uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 12 gru 2010, 18:03
Też ktos taki by mi się przydał. Bo jak sama sobie mówię, że jestem skończoną idiotkę, która leci na każde zawołanie, nie pomaga...
A on ciągle pisze żebym przyszła i walczę ze sobą, żeby nie ulec i nie iść. Jak napisałam żeby on przyjechał to napisał że nie ma auta, a przecież go widziałam dziś jak jeździł, nie chce mu się bo pewnie myśli że sama przylecę...
i tłumaczę sobie, że nie moge bo dam mu kolejny dowód, że jest góra i może mną manipulować... (też sam do siebie gadam)
Melduj i nam jak ci idzie...
a co do emocji...sama się przekonałam że opanowanie własnych emocji to niezwykła sztuka. Mi to zupełnie nie wychodzi...

[Dodane po edycji:]

no właśnie emocje...
właśnie zadzwonił i nawrzeszczał na mnie że tyle tu na mnie czekał a mi ciężko przyjść i że chciał się pogodzić ale jak nie zmienię nastawienia to rozwód!
I siedzę teraz i wyję...to ja mam zmienić nastawienie i co zaakceptować jego łażenie i przesiadywanie godzinami w lokalu?
Nawet przez chwilę nie pokazał że mu zależy i te ciągłe szantaże...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 12 gru 2010, 18:41
Ojejej, jakbym siebie widziala wiele lat temu, kiedy to latałam tak za swoim bylym mezem. To skomplikowane bardzo. u Ciebie wszystko jest zywe i "na biezaco". To ja chyba mam proble juz z "zastygła" miloscia :) Trzeba walczyc. Ja przed chwila rozmysllam nad tym, jak z moim bylym facetem bylo mi dobrze w lozku i przypominalam sobie jego ciało, kawalek po kawalku. Ech. Takie mysli mnie rozklejaja, dlatego staram sie je odganiac, bo najlepiej zaraz siegnelabym po sluchawke :) ale po co? przeciez ten zwiazek nie ma sensu. I tak tez sobie tlumacze w kolko. I bede to robic az pusci :) A forum jest dobre. Mozna z siebie wyrzucic co nieco :)
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 12 gru 2010, 19:04
re33,

Nooo widzę, że się robisz ekspertem w walce ze swoim problemem... :D
Super... :great:

Oprócz tego mimo wszystko wszystkim wam Miłe Panie polecam jednak zweryfikowanie swoich relacji damsko-męskich z okresu ich kształtowania się. Bo na tym etapie wyrobiłyście w sobie swoje wzorce, z którymi teraz tak pieczołowicie walczycie.
Często jednak odkrycie takiego wzorca, pozwala nazwać towarzyszące temu uczucia... ... a w konsekwencji daje zrozumienie dla samej siebie i szansę na rozstanie na zawsze z problemem.

Jak ja, jako facet, ojciec dzieciom, w tym córce, widzę te wasze toksycznie uzależnienia?

Lęk przed tym, że temu facetowi z inna kobietą jest lepiej, że jesteście gorsze, niewystarczająco dobre.
Ale jak spojrzeć temu lękowi w oczy... to same widzicie, ze to oni nie potrafią
się od Was oderwać... wracają, lub prowadzą grę z pozycji wyższości.

A potraficie na to popatrzeć zupełnie odwrotnie? Że to wy możecie ich użyć do zaspokojenia swoich cielesnych naturalnych potrzeb tak jak wibratora? :mrgreen:
Względy obyczajowo-kulturowe stanowią tu najprawdopodobniej ograniczenie.

Pozdrawiam, odwagi na bycie sobą wam ŻYCZĘ!
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 12 gru 2010, 19:39
TAO mysl z wibratorem jest wysmienita hehe. Troche sie rozpisalam, bo dolaczylo sie kilka Pan i zrobilo sie jakos razniej. Ja dzis wlasnie doszlam do wniosku, ze siła magntyczna, ktora tak ciagnie mnie do mojego bylego sa oczywiscie EMOCJE, ale na pierwszy rzut wychodzi fizycznosc. On jest, ok - był :) dla mnie bardzo pociagajacy ficzycznie. I za tym najbardziej tesknie i dlatego tez pewnie zgodzilam sie na seks spotkania. Ach te popędy.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez coksinelka 12 gru 2010, 21:02
słowo do piscis, doskonale rozumiem Twój lęk przed samotnością i tę niewiedzę: kocham czy nie? Miałam dokladnie tak samo! fakt że mój były bardziej podjął za mnie decyzję co do rozwodu (chociaż już w ostatnim etapie, kiedy on nie składał pozwu to ja to w końcu zrobiłam), jednak gdyby nie jego pewność, że chce się rozwieść, a także, co tu ukrywać, pojawienie się tej trzeciej, to pewnie do dziś bym się łudziła, że jeszcze ze sobą będziemy. Muszę Ci powiedzieć, że dziś zauważam wiele pozytywów tej sytuacji. ODŻYŁAM!!! Wiele osób mi mówi "rozkwitłaś" i ja wiem, że to prawda. Związek z byłym mnie niszczył, chodziłam jak struta, zwłaszcza w okresie "agonii" naszego małżeństwa, ale też wiele razy wcześniej. teraz jestem niezależna, wolna, rozpieszczam tylko siebie (bo nie mieliśmy dzieci). To jest piękne. Mogę żyć tak, jak ja chcę, a nie tak, jak on by to widział! Uwierz mi, że warto. Bynajmniej nie chcę Ci sugerować żadnej decyzji, to Ty musisz wiedzieć czego chcesz, jednak wiem, że dla mnie decyzja o rozwodzie była jedyną słuszną. zastanów się. Pomyśl czy warto dawać się niszczyć jakiemuś facetowi :shock: . ja już wiem, że nie.

TAO, fajnie piszesz. Ja doskonale wiem jakie są źródła mojego uzależnienia od faceta. Doskonale wiem, jaki ma to związek z moim wiecznie nieobecnym ojcem... Smutna prawda. Niestety sama świadomość o źródle problemu wcale go nie leczy :(
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 12 gru 2010, 21:40
coksinelka,

Dziękuje, choć wiem że wśród męskiej części forumowiczów takimi postami popularności nie zyskuję... :bezradny:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez coksinelka 12 gru 2010, 21:51
TAO, ale kobietom sie podoba ;)
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 12 gru 2010, 22:38
Mnie również podobają się posty TAO :)
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 13 gru 2010, 09:26
coksinelka
wiele osób mi tak mówi...tylko mi brakuje odwagi żeby przekonać się jak by było bez niego. W zasadzie bez tego uzależnienia bo nie mieszkamy razem od 2 miesięcy. Mnie w zasadzie powoli ale skutecznie też niszczył i niszczy ten związek.
TAO
masz rację, samo wyobrażenie sobie go z inna kobietą powoduje wściekłość.
A z tą wyższością...całe życie dawałam się tak traktować. Usłyszałam wczoraj, że on może wrócić owszem ale na jego warunkach a ja mam się podporządkować...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 13 gru 2010, 13:18
Ja mam dzis MEGA doła od rana i nie chce mi sie juz chyba zyc.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 13 gru 2010, 14:50
Ja też po wczorajszym spotkaniu...
Ogarnęła mnie straszna obojętność, na wszystko...na to co się ze mną stanie.
Ale nie łam się, a jak by co to pisz...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 13 gru 2010, 16:09
piscis, re33,

Dziewczyny... zafundujcie sobie konsultacje u psychologa. Nawet jednorazową, ale zrobiłbym to.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 13 gru 2010, 16:15
Psycholog? Regularnie odwiedzam psychiatre, to chyba wystarczy. Poza tym mam doła, bo znowu sie złamałam. OJJJJJJJJJJ jaka ja jestem słaba kruszynka, ze az ZAL.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 13 gru 2010, 16:30
Ja byłam
Teraz chodzę do psychiatry...
re33 głowa do góry, jesteśmy tu z Tobą :smile:
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do