narkoman-wampir emocjonalny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: narkoman-wampir emocjonalny

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 mar 2010, 18:04
Oczywiscie,że zaburzenia mamy poprzez środowisko rodzinne, błędy wychowawcze rodziców, to fakt. Gdybyśmy zostali wyposażeni w to co powinniśmy, pewnie nie mięlibyśmy w przyszłości problemów ze sobą, potrafilibyśmy borykać się z problemami dnia codziennego bez większego szwanku na psychice.

Prawdą jest to,że trzeba sobie to wszystko uświadomić, ale nie na zasadzie" wiem,że sobie nie radzę bo miałam/miałem takie dzieciństwo".
Jeśli chcemy uzdrowić własną duszę i jeśli zależy nam na samych sobie.....to najlepszym rozwiązaniem byłoby pogodzic się z przeszłością bo i tak jej już nie zmienimy. A później robić wszystko,żeby w swym jestewstwie nie odczuwac deficytów. Nikt nam nie obiecywał,że to będzie łatwe. Ale próbować warto.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: narkoman-wampir emocjonalny

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 13 mar 2010, 18:35
To w którą stronę pójdziemy oczywiście zależy od nas, ale ludzie którzy maja pokopana psychikę maja o wiele , wiele trudniej i prawda jest taka, ze ogromna większość tych narkomanów , nie byłaby nimi, gdyby miała zapewnione solidne podstawy - wysokie poczucie wartości, stabilność emocjonalną. Jak tu już ktoś powyżej napisał - takie osoby nie maja potrzeby poprawiac sobie nastroju, dodawac odwagi czy znieczulac poprzez narkotyki. Zli rodzice to skaza na cale życie. Nawet się fajnie zrymowało.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: narkoman-wampir emocjonalny

przez montechristo 13 mar 2010, 19:15
szczesliwy_chomik napisał(a):To w którą stronę pójdziemy oczywiście zależy od nas, ale ludzie którzy maja pokopana psychikę maja o wiele , wiele trudniej i prawda jest taka, ze ogromna większość tych narkomanów , nie byłaby nimi, gdyby miała zapewnione solidne podstawy - wysokie poczucie wartości, stabilność emocjonalną. Jak tu już ktoś powyżej napisał - takie osoby nie maja potrzeby poprawiac sobie nastroju, dodawac odwagi czy znieczulac poprzez narkotyki. Zli rodzice to skaza na cale życie. Nawet się fajnie zrymowało.



Jestem w podobnej sytuacji, wyszedłęm z tego 10 lat temu, teraz walczę z depresją - i uważam że wszystkie te psychiczne sprawy to dzięki rodzicom. Koniec i kropka. Ich wina. Pozostaje tylko kwestia czy robili to celowo czy sami nie mieli odpowiednich wzorców i byli niedojrzali? Nie wiem czy to usprawiedliwienie, ale to jedyne co mi przychodzi do głowy.

A co do pani Joanny 5 - to myślę że coś z panią jest nie tak, albo ma skrajny deficyt uczuć wyższych albo dziwne wzorce które naśladuje - pamiętam różne osoby z filmów które grały rolę kogoś z UB lub SB i też miały podobne stwierdzenia, i też na ludzi chorych, uzależnionych mówili że to śmiecie na własne życzenie. Tego typu osoby w czsie 2 wojny światowej szybko by zrobiły porządek z ludzmi chorymi, o innej orientacji itd
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: narkoman-wampir emocjonalny

Avatar użytkownika
przez wenedonga 21 mar 2010, 23:06
Wątpię, żeby ktokolwiek marzył o tym, by zostać narkomanem. Więc to, że ktoś staje się nim na własne życzenie jest błędnym myśleniem. Na własne życzenie można w to wejść, ale to co dzieje się po czasie może wymknąć się spod kontroli. Jeśli ktoś wziął raz czy dwa to nie znaczy, że jest narkomanem. Narkoman traci poczucie tego co się dzieję i zapewniam Cię, że o tym nie można marzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
14 gru 2008, 16:47
Lokalizacja
Krk

Re: narkoman-wampir emocjonalny

Avatar użytkownika
przez zaqzax 22 mar 2010, 02:40
mimo ze 3 miesiace temu skonczylem to pewnie jest to tylko kolejny przystanek i niebawem znowu popłynę,
moje zaburzenia są głębokie i musze miec jakąś odskocznie, ten swiat mnie przeraza i nienawidze go dlatego
zawsze chcialem uciekac i czesciowo uciekalem w subst. narkotyczne.
czasem mysle ze wolalbym umrzec na złotym strzale niz zyc dalej, nie probowalem heroiny
ale wiem ze ona zabija ten okrutny swiat i jest ta "pełnia", to coś co zaspokaja nam wszystko,
kwestia czasu mimo ze mnie na to nie stac, straszne.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: narkoman-wampir emocjonalny

przez montechristo 22 mar 2010, 19:17
zaqzax napisał(a):mimo ze 3 miesiace temu skonczylem to pewnie jest to tylko kolejny przystanek i niebawem znowu popłynę,
moje zaburzenia są głębokie i musze miec jakąś odskocznie, ten swiat mnie przeraza i nienawidze go dlatego
zawsze chcialem uciekac i czesciowo uciekalem w subst. narkotyczne.
czasem mysle ze wolalbym umrzec na złotym strzale niz zyc dalej, nie probowalem heroiny
ale wiem ze ona zabija ten okrutny swiat i jest ta "pełnia", to coś co zaspokaja nam wszystko,
kwestia czasu mimo ze mnie na to nie stac, straszne.


Proszę Cię - zdaleka od HERY!!!!!! Mi sie udało ale tylko 2-3 osoby na 100 wygrywa z armagedonem.
Wielu tych co z nimi pliłem jest w ziemi. Mi brakowąło bardzo niewiele. Rzucałem naście razy.
NIe probuj - bo zginiesz
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: narkoman-wampir emocjonalny

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 mar 2010, 22:15
montechristo,

Co u Ciebie? Jakaś poprawa?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: narkoman-wampir emocjonalny

przez Natascha 23 mar 2010, 13:36
szczesliwy_chomik napisał(a):Joanno5, myślisz podobnie jak moja ograniczona intelektualnie matka, ona tez uważa , ze jestem ćpunem ze swojej winy, a ona jest kryształowa , podobnie jak mój wspaniały tatuś, mało tego ja miałam dosłownie wszystko! A te zaburzenia na tle nerwowym, niska samoocena są śmieszne w moim przypadku, bo ja nie mam do tego żadnych podstaw. Malo tego, mimo ze zgotowali mi wspaniale życie to ja niewdzięcznica wpędziłam ojca w alkoholizm i matkę w nerwice. Zasłużyłam sobie na to bicie, wyzwiska , bo jestem złym człowiekiem ! Do tego wyjątkowo nieudanym. Zerem. Nawet babcia przeze mnie nie żyje bo jak byłam mała nie chciałam do niej jeździć i mój tatuś podobno przez mój wpływ tez nie mógł jej odwiedzać. To są mądre słowa moich rodziców, a i tak najłagodniejsze , bo reszty nawet nie mogłabym zacytować ze względu na cenzurę a i sama się tego brzydzę. Ludziom w okol tez wmawiają jacy są wspaniali i jacy pokarani przez los dzieckiem narkomanem. Oczywiście wszystkie moje zaburzenia psychiczne mam na własne życzenie.

Tylko weż pod uwagę, że twoi rodzice są tylko ludźmi i mają prawo do błędów, też mogli mieć trudne dzieciństwo. Będę szczera i napisze Ci, że niedobrze mi się zrobiło kiedy przeczytałam twój post. Jesteś skrajną egoistką. Współczuję twoim rodzicom.
Nikomu nie życzę mieszkania z narkomanem, który wynosi z domu pieniądze, kłamie co drugie słowo, niszczy swoich najbliższych i jeszcze o wszystko ich obwinia. I wiesz co? Tak- wierzę w to, że narkoman może doprowadzić do skrajnej nerwicy i do takiego stanu, że człowiek ma ochotę się napić- by o tym wszystkim nie myśleć!

[Dodane po edycji:]

joanna5 wypisujesz głupoty! NIKT NIE CHORUJE ANI NIE UZALEŻNIA SIĘ NA WŁASNE ŻYCZENIE!!! Nie rozumiem też dlaczego po większości swoich przemądrzałych wypowiedzi się podpisujesz. Przecież obok każdego posta jest nik.
Natascha
Offline

Re: narkoman-wampir emocjonalny

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 mar 2010, 15:17
Czepiacie się wszyscy szczegółów!

Są też pewne predyspozycje do tego,żeby zostać narkomanem, osobowość mam na myśli. Fakt jest taki,że każdy jest innym, odosobnionym przypadkiem i nie ma co uogolniać.
A prawda boli i kole w oczy niestety.

I proszę nie obrażajmy się nawzajem bo to do niczego nie prowadzi.

Każdy może podpisywać się pod swoją wypowiedzią, pomimo,że jest nick.

A najważniejsze jet to,że można wyjsć z opresji, jest to bardzo cieżkie, ale się da. Nie lubimy ciężkiej pracy nad sobą. Buntujemy się, złościmy. To wszystko emocje, stłumione doprowdzają nas do choroby. Gdybysmy ich nie tłumili, wyrażali i nazywali byłoby z pewnością łatwiej. Ale mądry Polak po szkodzie.

I nie oceniajmy drugiego człowieka. Bo naprawdę nie wiemy jaki on jest naprawdę. A skoro tu jest i pisze dzielac sie swoim doświadczeniem przemyslmy to.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: narkoman-wampir emocjonalny

przez Natascha 23 mar 2010, 16:09
Rzadko piszę krytyczne odpowiedzi. Chyba w ogóle pierwszy raz coś takiego tu napisałam.
Po prostu miałam w rodzinie kilku nałogowców. Jak sobie przypomnę jak taka osoba potrafi zatruć atmosferę i zrujnować psychikę najbliższym ludziom, którzy kochają, martwią się i często nie wiedzą już jak powinni reagować.
Awantury, groźby, szantaże emocjonalne, kradzieże ... po czym ''odwracanie kota ogonem" i zwalanie winy na innych o to, co samemu się zrobiło :evil:
Natascha
Offline

Re: narkoman-wampir emocjonalny

przez montechristo 24 mar 2010, 20:22
Monika1974 napisał(a):montechristo,

Co u Ciebie? Jakaś poprawa?



A cześć. Mało tu zaglądam - znalazłem pracę od końca lutego już pracuję. Uczę sie anglika, kończe doktorat 6 semestr. Dodatkowo bawię się w giełdę - narazie do przodu. Ćwiczę na siłce. Chodzimy na spacery...

A odnośnie depresji? To już prawie 4 miesiąc jak biore leki. Trittico 250mg, + Cital 10-15 mg.
Terpia raz na 2 tygodnie. Już jest dużo dużo lepiej. Nie tak jak kiedyś ale lepiej. Wraca mi dynamika działania, szybkość myślenia, sprawność psycho-fizyczna. Generalnie jest ok.

A co u Ciebie?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: narkoman-wampir emocjonalny

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 mar 2010, 01:41
montechristo,

U mnie.....ostatnio zaostrzenie objawow, głownie uporczywe napięcie, nie mogę się skupic, złość sięgająca Zenitu. Terapia działa. Raz lepiej, raz gorzej, pracuję, jakoś daję radę, dziękuję za troskę Twą :smile:
Leków nie biorę juz 6-ty tydzień. Velaxin zastępił Zoloft, to była tragedia, więc odstawilam. Kupilam sobie persen forte i magnez-duze dawki, zobaczę jak będzie. Ale raczej jestem dobrej myśli.
Dzisiaj byłam na yodze.
Chcę się zapisać na kurs tańca- czaczę, ale jeśli trzeba będzie mieć partnera.....więc odpada.........

Ogólnie stronię od towarzystwa, ale chcę to zmienić.Wcześniej tak nie było.
Zmienilam kolor włosów na swoj naturalny czyli ciemny braz, ......

Czekam z utęsknieniem na powrót do zdrowia............

Odzywaj się czasami.
Pozdrawiam Cię


:smile: :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: potrzebuje pomocy w sprawie narkomana

Avatar użytkownika
przez maks 09 maja 2010, 12:28
hej
zucanie hery to nie jest latwa sprawa sam cpalem sewgo czasu.
chcesz mu bardzo pomuc ale zadaj sobie pytanie czy jestes jego bliska przyjaciolka ze mowi ci o wszystkim radze sie najpierw dowiedzec czemu zaczol to robic czy dla frajdy czy po to by zapomniec(jakies polesne wspomnienie). Wiadoma po cpaniu jest lepiej swita jest latwiejszy i bardziej kolorowy. odradzal bym takiego podjescia na sile ze z dnia na dzien on tego nie bedzie miec bo potem moze byc jescze gorzej np moze krasc dla hery. proponuje bys pogadala z nim najpierw delikatnie i ewentualnia pogadala z jego przyjaciolmi zbiezcie sie wszyscy razem i z nim pogadajcie. na necie jest duzo informacji o tym i zdiec mozecie to wydrukowac pokazac mu i zaproponujcie by na poczatku ograniczal ilosc a potem by bral coraz mniej, przygotujcie sie takze na to ze moze byc bardzo trudno ze beda krzyki, nerwy, wyzwiska itd. w tedy dobrze jest pamietac po co to robicie i dla kogo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 maja 2010, 12:06
Lokalizacja
Góra Kalwaria

Re: potrzebuje pomocy w sprawie narkomana

przez Natascha 10 maja 2010, 00:54
Ja myślę, że w przypadku ćpuna gadanie nie wiele da. Zgadzam się z klaudunią, nałogowcowi nałóg musi dać w kość, by chciał go rzucić. Osobiście znałam tylko jedną osobę uzależniona od hery.
Po próbie włamania w końcu zaczął się leczyć ... ciężka sprawa. Z braku miejsc w ośrodkach dla narkomanów, po detoksie trafił do psychiatryka. Dopiero po pół roku znalazło się miejsce w gliwickim Monarze.
Ale to było wiele lat temu, może teraz jest lepiej.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do