Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

przez Mae 13 paź 2015, 14:45
ego napisał(a):Mae, a co w nim bestialskiego? bo pokazał prawdę o kobietach, której współczesne zahipokrycone feminazistki się boją? śmiech na sali, z jednej strony chcą równouprawnienia, a z drugiej tylko tam gdzie jest wygodnie, żenada do kwadratu.:]

To Twoja nadinterpretacja. Bestialski, bo godzi w indywidualizm człowieka, odbierając mu w ten sposób wolność.
Zwolennicy komunizmu i opiekuńczości państwa czy innego tzw. autorytetu wyobrażają sobie takie jewrejskie eksperymenty jako utopię.

ego napisał(a):Pozycję społeczną trzeba sobie wywalczyć, jak ktoś tego nie potrafi albo nie chce, sam skazuje się na bycie podczłowiekiem ew. natura go na to skazuje, tak jak skazuje zwierzęta na bycie podrzędnymi względem ludzi.

Określ kryterium podludzizmu. Na razie dalej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że dla Ciebie każda osoba, która nie jest trybikiem w maszynie alias pracownikiem na podrzędnym stanowisku jest zerem i zasługuje na społeczny ostracyzm.

ego napisał(a):Jak mówię, jeśli taka kobieta wiąże się z mężczyzną, tym samym sama skazuje się na bycie albo pod jego butem albo jego dziwką, albo jedno i drugie, co kto woli.

Dla Ciebie równoważnym jest brak pracy zarobkowej z byciem trutniem i podczłowiekiem. Patrz wyżej.
Wyczuwam feminazizm w Twoich wypowiedziach. :D

ego napisał(a):To Evia tutaj nazwała, kobiety siedzące w domu i zajmujące się w tzw ogniskiem domowym leniami. Wg mnie są to osoby ograniczone własną biologią, własnymi instynktami, nad którymi nie umieją zapanować.

Nie rozumiem Twojej tezy. Czy możesz wyjaśnić?



Kalebx3 napisał(a):natura kobiet jest taka ,że nie powinny jeżdzić samochodami , co najwyżej rowerem .
-dzisiaj jadę swoim pasem ( na 3 pasmówce ) , a młoda cipa na wyrwę ( jakby mnie nie było w ogóle ) wpierdala się dziwka wprost w mój bok zajmując mój pas .
Ledwo co wyhamowałem ,żeby cipę pućić .
starym dziadom też powinni odbierać uprawnienia do kierowania .

A ustawą znieść ubóstwo i zamykać wszystkich zaburzonych psychicznie.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

przez ego 13 paź 2015, 15:30
Mae,
To Twoje domówienie. Bestialski, bo godzi w indywidualizm człowieka, odbierając mu w ten sposób wolność.
Dla Ciebie bestialski, dla kolektywisty uroczy. Ostatecznie i tak indywidualne potrzeby kobiet zwyciężyły nad kolektywnym narzuceniem, więc nie ma się czym martwić..no feminazistki mają. :mrgreen:

Określ kryterium podludzizmu.
Wg mnie takim kryterium może śmiało być np. status społeczny, a o nim decyduje przede wszystkim biologia, bo to ona sprawia, że jedne jednostki rodzą się inteligentniejsze, sprytniejsze, silniejsze itd i dzięki temu zdolne do podporządkowania i uzależnienia do siebie słabszych jednostek. W sensie społecznym przyczyną podludzizmu jest właśnie indywidualizm, wolna konkurencja i odrzucenie kolektywizmu, który w przeciwieństwie do tego pierwszego, wrzuca wszystkich do jednego wora i mówi, że są tacy sami.

Na razie dalej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że dla Ciebie każda osoba, która nie jest trybikiem w maszynie alias pracownikiem na podrzędnym stanowisku jest zerem i zasługuje na społeczny ostracyzm.
Społeczny ostracyzm( jeśli dobrze rozumiem, co masz na myśli pisząc o ostracyzmie) propagują generalnie wszyscy ludzie, którzy w życiu dążą nie do tego, aby być w życiu trybikiem bez znaczenia, a kimś ważnym. Ci którzy są trybikami to przegrani, którzy są tymi trybikami nie dlatego, że wybrali los trybika ,ale dlatego, że przegrali konkurencję z jednostkami silniejszymi. Po co się ludzie kształcą? zdobywają te papierki? po co zabiegają o awans zawodowy? po co o wyższe pensje? no, żeby być kimś, najpierw we własnych oczach, a potem w oczach innych...kimś więcej niż podrzędnym trybikiem.

Wyczuwam feminazizm w Twoich wypowiedziach. :D
Feminazizm to jest wtedy, gdy kobieta sama, dobrowolnie pozwala sobie na bycie zależną od faceta, a potem kłamliwie gdacze, że to facet ją zniewolił.:]

Nie rozumiem Twojej tezy. Czy możesz wyjaśnić?
Pisałaś o społecznym deprecjonowaniu macierzyństwa(czemu nie przeczę), a nawet podałam przykład jak to się odbywa.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

przez Mistrz Gry 13 paź 2015, 16:22
cyklopka napisał(a):Uroda kobiety (z resztą 9/10 może być subiektywne) nic nie ma do stylu życia i podejścia do seksu.


http://facet.wp.pl/kat,70996,wid,130527 ... aid=115c0f :D

Taki żarcik, ale w rzeczywistości uroda ma ogromny wpływ na styl życia i podejście do seksu. Ładne dziewczynki są inaczej wychowywane niż ich brzydkie koleżanki i już w przedszkolu rówieśnicy traktują je inaczej. Strategie seksualne też się różnią, bo na ładne jest więcej chętnych.

cyklopka napisał(a):kobiety "myślą" emocjami?


http://panorama.pan.pl/s,mozg-kobiecy-m ... ni,97.html
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,1058 ... wiaty.html

cyklopka napisał(a):- homoseksualiści mają mózgi kobiet?

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,1058 ... wiaty.html
http://kopalniawiedzy.pl/homoseksualnos ... dobny,5066


A zupełnie z innej beczki - czy ego, to facet podający się za kobietę? :D
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
22 wrz 2015, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 paź 2015, 16:34
ego napisał(a):bittersweet, no mniej więcej tak. Wtedy może żywiłabym większy szacunek do kobiet i kobiecości w ogóle. No dla mnie jest to oczywiste, że jeśli istnieje źródło ucisku, to się je likwiduje, a nie działa na rzecz jego rozprzestrzenienia, większość kobiet widać ma z tym problem , a potem wszystko co im zostaje to odwracać kota ogonem i mamrać...Faceci jakoś umieli się ustawić.:]
@ego, masz racje, ale gdyby to w praktyce było proste, nie istniałyby żródła ucisku, których jak wiemy istnieje i istniało multum. Po pierwsze, przyczyn takiego a nie innego stanu rzeczy jest mnogość, nie ma jednej /Ty sugerujesz, ze jest nia zgoda na ucisk/.Po drugie, wszyscy, to tak naprawdę nikt, dlatego musza istnieć ekstremalne warunki, żeby wszyscy ludzie mieli wspólne stanowisko w jednej sprawie. Po trzecie, żeby walczyc z uciskiem trzeba a/ mieć jego swiadomosc, b/ znac alternatywę - jeżeli nie taka sytuacja, to jaka ? itd.
A ze faceci umieli się "ustawić " jak to określasz, ma b prosta przyczyne - w przeszłości, albo kobity latały z brzuchem albo dzieciakami uczepionymi spódnicy, do tego mezczyzni mieli przewagę fizyczna, która jak wiadomo często słuzy jako ostateczny argument w rozwiązywaniu konfliktów. o możliwości emancypacji kobiet można wiec mówic tak naprawdę na przestrzeni ostatnich 100 lat, nie spodziewajmy się wiec cudów. To i powody, o których wspomniałam w pierwszym akapicie sprawiają, ze jest tak, jak jest.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

przez ego 13 paź 2015, 16:45
bittersweet, ale jeśli kobieta nie chciała być uwiązana do dzieciaka, to nie musiała być...chyba, że chciała, a to znaczy, że nie było ucisku, przynajmniej w kwestii tego, czy kobieta zajmie się domem i dziećmi, czy nie.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 13 paź 2015, 16:59
Kalebx3,
A gdyby tak postąpił młody mężczyzna to jak byś to nazwał?




" kużwa co za pitoleniec pirdo---ny!!!"
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9028
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Avatar użytkownika
przez my_name 13 paź 2015, 19:41
tak jak skazuje zwierzęta na bycie podrzędnymi względem ludzi.

Ludzie są nadrzędni, bo są większymi szkodnikami, siedzą na forach internetowych i jęczą?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
696
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

przez ego 13 paź 2015, 19:47
my_name, są nadrzędni, bo nad nimi panują, wygrali konkurencję, to oni opanowali Ziemię, to oni mają moc, aby zmieść zwierzynę z powierzchni Ziemi, a nie na odwrót.
Na przykładzie: siedzę sobie teraz przed komputerem i jojczę, obok śpi mój pies, jeden cios w nos i tego psa nie ma i kto jest tutaj Panem? ja czy pies? ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Avatar użytkownika
przez my_name 13 paź 2015, 20:26
Pewnie wcale byś nie mogła tego zrobić, bo jesteś zniewolona jego urokiem:) I wcale nie uważam Cię z tego powodu za gorszą od tego co by mógł. Ludzie między innymi przez to się tak panoszą są do niczego. Kojarzy mi się to z tym, że chłop sobie przywiąże psa do budy i się cieszy, że jest jego panem. A takie rzeczy mnie wkurzają, jak nic innego. Oczywiście można przyjąć, że nadrzędny nie oznacza lepszy i wtedy by się mniej więcej zgadzało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
696
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Avatar użytkownika
przez Evia 13 paź 2015, 20:30
ego, Eh, rozpoczynając tę dyskusję przeczuwałam, że wstępuję w łajno, tym bardziej, że już kiedyś prowadziłyśmy podobne dysputy, z których nic nie wynikło :P

W każdym razie muszę przyznać, że w pewnym sensie mnie przekonałaś do tego, że chyba większość kobiet to "patałachy", jednak nadal nie przypisywałabym tej cechy tylko i wyłącznie naszej płci, ponieważ z mężczyznami jest podobnie. Silni ludzie są raczej mniejszością. Wszyscy dajemy się dymać systemowi, kościołowi i ylitom. Mężczyźni również nie specjalnie się sprzeciwiali będąc niewolnikami, więźniami obozów koncentracyjnych, chłopami pańszczyźnianymi itd. Czy uważasz, że jeśli się nie sprzeciwiali to ich los im odpowiadał?
Sama z autopsji wiem jak trudno jest zjednoczyć i podbunotować ludzi (niezależnie od płci), a wszystkiemu jest winne tchórzostwo i wypieranie korzyści grupy nad własne.
Dodatkowo również jest to trudne kiedy samemu się pluje do własnej studni tak jak Ty to robisz, to tym bardziej deprymuje zjednoczenie
Ludzie niestety są słabymi istotami.


ego napisał(a):Btw, czyli w czasach prehistorycznych widocznie zdominowanie im pasowało, skoro się nie zbuntowały pomimo zniewolenia przez samczy ród, który zamykał je w jaskiniach i zmuszał karmić piersią bachory.:]


Istnieją przesłanki, że w czasach prehistorycznych istniał matriarchat, to kobiety były wtedy głównym żywicielem stada, dopiero rozwinięcia rolnictwa, preferowanie życia osiadłego, oderwanie od stada itd było strzałem w kolano. Ograniczanie wolności było procesem długotrwałym i stopniowym (między innymi dlatego też zarzuciłam Ci widzenie jedynie w czerni i bieli) Poza tym należy zwrócić uwagę na fakt, że ludzie na początku nie rozumieli tego skąd się biorą dzieci, a zabijanie własnego potomstwa na dużą skalę jest niezgodne z naturą, która zmusza do rozmnażania.

ego napisał(a):Teraz Cię nie dziwi Cię, a dopiero co grzmiałaś i powszechnym zastraszeniu kobiet przez samców w czasach zamierzchłych celem zmuszenia ich do zajmowania się domem.... :mrgreen:


Zajmowanie się dziećmi z własnej inicjatywy nie jest zastraszaniem, nie ma mowy o zniewoleniu kiedy robi się coś z własnej woli (wskazuje na to choćby sama nazwa) Jednak istota tkwi w tym, że kobiety były pozbawione wyboru ale i również innych praw, choćby wolności słowa, wolności seksualnej, prawa do dziedziczenia, edukacji itd. Fakt zaangażowania kobiet w wychowanie dzieci (co wiązało się z brakiem czasu) oraz słabsza siła fizyczna, został szybko obrócony na ich niekorzyść, tym bardziej, że żywicielami rodziny stali się już mężczyźni, a priorytetem bardzo często było zapewnienie bytu dzieciom.
Fakt chęci posiadania czy też wychowywania potomstwa nie powinien się wiązać z pozbawianiem innych praw.

Myślę, że mogło być również tak, że kobiety przechytrzyły same siebie. Może myślały, że faceci będą na nie zaiwaniać i służyć, a skończyło się na kajdanach
ego napisał(a): ja już od dawna nie jestem pod niczyim butem, ja jestem na etapie bycia Panem, który ma swoją służbę. :]

Mogły widzieć to podobnie :lol:

Świat nie jest czarno-biały, na wszystko składa się wiele czynników, ludzie mają też różne priorytety, strategie, aktualną sytuację itd. To wszystko będzie rzutowało na wiele spraw.
Spojrzenie jednowymiarowe ogranicza rzeczywistość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

przez ego 13 paź 2015, 20:36
my_name napisał(a):Pewnie wcale byś nie mogła tego zrobić, bo jesteś zniewolona jego urokiem:)
No dobra, masz mnie - Psy jednak górą. :D Nie byłabym w stanie krzywdy mu zrobić, bo to mój jedyny przyjaciel. Nawet po samym tym, jak napisałam poprzedniego posta, to mi się jakoś tak przykro zrobiło.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 13 paź 2015, 20:37
Na przykładzie: siedzę sobie teraz przed komputerem i jojczę, obok śpi mój pies, jeden cios w nos i tego psa nie ma i kto jest tutaj Panem? ja czy pies? ;)


Proponuję kupić owczarka kaukaskiego...
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

przez ego 13 paź 2015, 20:52
Evia, no co ja Ci powiem, pluję do tej studni, bo uważam, że woda w niej i tak zatruta i nic mnie raczej nigdy nie przekona, że jest inaczej. Wszystko jedno czy kobiety skończyły tak jak skończyły, z powodu własnych biologicznych ograniczeń czy też własnej głupoty i naiwności, czy innej własnej słabości, to dla mnie wszystko generalnie działa na niekorzyść tej płci, jako gorszej, słabszej i podrzędnej względem męskiej, czy to w ujęciu społecznym czy biologicznym. :bezradny:

na_leśnik, no co Ty, na łóżku by mi takie ciele nie zmieściło. :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Wątpliwości dotyczące natury kobiet...

Avatar użytkownika
przez Evia 13 paź 2015, 21:04
ego, Tylko, że z takimi założeniami to Ty jesteś trybikiem w tym schemacie.
Może i baby są głupie i naiwne, jednak z doświadczenia wiem, że z facetami jest nie lepiej. Płeć nie musi mieć wpływu na to jacy jesteśmy, wiele zależy od nas samych. Jestem kobietą (chociaż czasem jak czytam co niektóre teorie to już sama zaczynam wątpić :lol: ) i nie czuję się gorsza od facetów. W życiu wielokrotnie się spotkałam z tym, że to oni tracą mózg w obliczy niektórych sytuacji. Poza tym wiele zależy od nas samych (nie od płci) Możemy kształtować siebie, swoje potrzeby czy też siłę.
Jeśli większość populacji można uznać za osoby słabe, to będąc silną kobietą już zyskujesz więcej niż przeciętny słaby facet.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do