Miłość nie istnieje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Miłość nie istnieje

przez Hitman 12 mar 2015, 22:38
Arasha, pewność mogę mieć tylko wtedy kiedy mam logiczne podstawy do każdego stwierdzenia. Dokładnie ta zasada wyleczyła mnie z nerwicy i daje powera do życia. Ale przez to straciłem pewność i światopogląd bo widocznie to było błędne myślenie.

Pluszowa, nie wiadomo czy brakuje bo nie wiadomo czym ona w końcu jest :D
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Miłość nie istnieje

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 mar 2015, 22:39
A odpowiadając na wcześniejsze pytanie: miłość to jest to, czego ci brakuje

dobry tekst :105:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Miłość nie istnieje

przez Hitman 12 mar 2015, 22:39
bittersweet, nerkę nie - nigdy i nikomu. Kredyt tak i to samo bym pewnie zrobił dla rodziców i rodzeństwa.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miłość nie istnieje

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 mar 2015, 22:43
Hitman napisał(a):Często słyszę o bezwarunkowym uczuciu, o kochaniu się mimo wad itd. Mówi się o tym jako o czymś bardzo wzniosłym, najważniejszym dla ludzkości. Tymczasem ja widzę, że kobieta ma w głowie określony typ mężczyzny, który jej się spodoba i listę potrzeb, którą zaspokoi partner. W mojej głowie jest taka sama lista, w którą ma się wpisać partnerka. Zakochanie to pozorne dopasowanie drugiej osoby do obrazu z głowy. Pozorne bo patrzy się przez różowe okulary i dopasowuje się każde zdarzenie do tego żeby ta osoba pasowała do ideału. Następnie mija zakochanie i jest okres, który to weryfikuje i albo związek się rozpada bo rozbieżności między wyimaginowanym obrazem a prawdą są zbyt duże albo związek się utrwala i okazuje się, że te osoby jeszcze bardziej się kochają i do siebie pasują.

Ale czy w ogóle człowiekowi jest potrzebne coś takiego? Czy nie lepiej budować szczerą relację opartą o mówienie wprost, że ta kobieta podoba mi się fizycznie i lubię z nią spędzać czas a ona lubi spędzać czas ze mną? Bez dorabiania ideologii. Po prostu żyć razem?

I znowu bardzo podoba mi się to, co napisałeś ;) Czytając tę wypowiedź można się zastanawiać, z czym Ty masz właściwie problem :bezradny: Bo jeżeli Ci się zwyczajnie nie podoba przyklejanie etykietek do uczuć, to po prostu tego nie rób. Nikt Ci nie każe. Osobiście uważam, że ma to nawet swój sens, bo niestety słowo miłość jakby nie patrzeć, stało się wyświechtane i jest zdecydowanie nadużywane :roll:

Tylko jedna rzecz mi się nie zgadza. Bo kiedyś tam wspominałeś, że chciałbyś się odciąć od uczuć, od kobiet, a teraz piszesz, że masz w głowie listę cech, które powinna spełniać ewentualna partnerka. Mniejsza o to. A mógłbyś napisać, jakie to cechy są ?
Ostatnio edytowano 12 mar 2015, 22:45 przez Arasha, łącznie edytowano 1 raz
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Miłość nie istnieje

przez Druid 12 mar 2015, 22:44
Hitman napisał(a):bittersweet, nerkę nie - nigdy i nikomu. Kredyt tak i to samo bym pewnie zrobił dla rodziców i rodzeństwa.

Hitman, wolalbyś, żeby twój ukochany człowiek umarł, nawet gdyby to było twoje dziecko?
Druid
Offline

Miłość nie istnieje

przez Hitman 12 mar 2015, 22:51
Problem mam z tym, że wydaje mi się, że żyję w matriksie zbudowanym z wyświechtanych pojęć i bezsensownych wierzeń. Sam co chwilę łapię się na takim bezsensownym myśleniu i staram się to korygować ale przez to wszystko każda idea jest dla mnie pusta. Problem mam też z tym, że wiem jakimi mechanizmami kieruje się dobór naturalny i żeby mieć lepszą partnerkę ja muszę być lepszy. I szukam w tym jakiejś luki, która zadowoliłaby nie tylko mnie ale dała spokój w głowie na temat innych ludzi. Mam taką cechę, że jeśli coś jest nieosiągalne dla ludzi to uważam, że mi też się nie należy. Więc nawet gdybym był samcem alfa i mógł sobie wybrać kobietę to ten dobór naturalny jest dla mnie pusty i bezsensowny. A na dodatek mam problem z tym, że nie jestem samcem alfa :D

Odciąć się od uczuć i kobiet chcę dlatego, że widzę w tym bezsens. Nie podoba mi się to, że mam w głowie te "idealne" cechy partnerki, niezależnie od tego jakie by one nie były to sam fakt jest męczący. Dopóki istnieją ramy, w które ma się wpisywać kobieta nie widzę szans na nic głębszego niż tylko rozkminienie sobie seksu. a marzy mi się jakaś wyjątkowa relacja oparta na czym innym ale nie umiem tego sprecyzować. Wiem tylko, że nie wierzę w istnienie takiej relacji.

-- 12 mar 2015, 21:51 --

Pluszowa, nie ale mam fobię przed szpitalami i operacjami i chyba sam wolałbym umrzeć niż być odratowanym i tam leżeć.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Miłość nie istnieje

Avatar użytkownika
przez zima 12 mar 2015, 23:25
Hitman, przepis na miłość:
1. znajdujesz osobe ktora fizycznie Cię pociaga
Obrazek
2. sprawdzasz czy pociaga Cię również mentalnie/intelektualnie/duchowo-czy nadajecie na tych samych falach
Obrazek
3. zakochujesz się
Obrazek
4. przy odpowiedniej strategii korbka zatrybii i poczujesz ze jest inna niz wszystkie

5. z czasem jesli bedziecie się szanowac i ustalicie zasady staniecie się dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i opoką we wrednym zyciu, na zasadzie- tyle otrzymujesz ile sam dajesz

6. miłość utrzyma się tak długo jak długo będziecie ja pielęgnować, np jesli z czasem przestaniecie o siebie dbac to przestańcie oboje


no i trzeba myslec i jeszcze raz myslec, czlowieka sie poznaje w róznych sytuacjach.

-- 12 mar 2015, 22:27 --

Obrazek
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Miłość nie istnieje

przez Druid 13 mar 2015, 00:00
Hitman, najpierw wyjdź z Matrixa. Idea samca alfa to kolejna ułuda. Zapytaj kogoś, kto twoim zdaniem jest samcem alfa, z jakim kosztem i wysiłkiem wiąże się taka pozycja.
Druid
Offline

Miłość nie istnieje

przez Hitman 13 mar 2015, 00:16
Znam takiego kolesia, który jest samcem alfa i on akurat nic nie musi robić bo taki po prostu jest. No i spał sobie z mężatkami, dziewczynami mającymi chłopaka... Są też tacy, którzy piszą o tym książki i zakładają strony internetowe: http://www.jakpoderwac.com/ Wysiłek = sukces. Tylko, że ten kto włoży więcej wysiłku niż ja i jest lepszy i tak wygra a sens ma tylko bycie najlepszym bo tylko wtedy jest szansa, że dziewczyna nie wybierze tego lepszego kolesia. Ja wtedy będę najlepszy. I mogę w to włożyć dowolny wysiłek tylko muszę wiedzieć, że to ma sens a chyba nie za bardzo tak jest bo co mi z takiego sukcesu? Wygląda na to, że lepiej stworzyć relację tylko dla seksu i bycia z kimkolwiek bo uniknie się w ten sposób rozczarowania, które spotyka większość ludzi.

zima, czyli miłość jest tylko relacją między 2 osobami tylko, że nieco głębszą niż wszystkie bo do przyjaźni dochodzi seks, na którym opiera się cały związek. Ok, takie coś istnieje :) Tylko po co mi to?
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Miłość nie istnieje

przez dar 13 mar 2015, 00:20
zima napisał(a):no i trzeba myslec i jeszcze raz myslec, czlowieka sie poznaje w róznych sytuacjach.


Otóż to Obrazek
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Miłość nie istnieje

przez Druid 13 mar 2015, 00:47
Hitman, o dupczycielu podrywaczu piszesz że to samiec alfa :hide:
Druid
Offline

Miłość nie istnieje

przez Hitman 13 mar 2015, 00:50
Ten koleś, o którym piszę w ogóle nie jest podrywaczem. Jemu laski same się pchają do łózka i to jest najgorsze. I najlepsze jest to, że on ma w dupie te laski a jego problem to brak sensu w życiu.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Miłość nie istnieje

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 mar 2015, 08:08
Hitman napisał(a):Ten koleś, o którym piszę w ogóle nie jest podrywaczem. Jemu laski same się pchają do łózka i to jest najgorsze. I najlepsze jest to, że on ma w dupie te laski a jego problem to brak sensu w życiu.
:D Hitman , czyzbys pisał o sobie ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Miłość nie istnieje

Avatar użytkownika
przez zima 13 mar 2015, 17:39
Hitman, tak, ale jest jeszcze porozumienie dusz i cos czego nie da sie wyrazić do końca słowami

-- 13 mar 2015, 16:48 --

Hitman, pewnie ma ładną gębę i pociagające gabaryty albo łazi po wiejskich potańcówach
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do