Trauma po związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 21:58
L.E. napisał(a):Hans, i Ty mówisz, że ja ironii nie potrafię rozpoznać :twisted: :twisted: :twisted:

Może i by coś Ci wyszło, ale tak na prawdę obok tego masz setki czynników, które też na trwałość związku wpływają...


Poddaję się, nie mówię więcej już nic :D

A jednak... poczekam, aż inni opublikują swoje badania i wtedy w glorii i chwale będę piał z zachwytu, że moja racja była najmojsza.

@carlosbueno, masz rację. Ogólnie dobrze sie Ciebie czyta.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 paź 2012, 22:00
Hans, w Twoim rozumowaniu jest luka, bo zakładasz, że rozkład wszystkich innych czynników będzie losowy, a przecież nie jest.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 22:06
L.E., gdzie założyłem losowość? W dodatku zadaję jedno pytanie lub stawiam jeden problem, a nie mam zamiaru tworzenia modelu, który uwzględni wszystkie parametry. Nie zamknę człowieka w równaniach od A do Z. I to jest w Nas piękne.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 paź 2012, 22:17
Zresztą żonaty facet to atut dla pracodawcy a mężatka- kobieta to odwrotnie bo ma albo może mieć dziecko.


Maswz Carlos racje ..zadziwiajace jest to, ze dla pracodawcy zonaty mezczyzna nie jest ojcem chociaz posiada dzieci i zupelnie z tym go nie kojarzy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 paź 2012, 22:24
Hans, a może zrozumienie kobiet jako takich zacząłbyś od zrozumienia poglądów userek ? albo przynajmniej próby zrozumienia ? zamiast udowadniania, że "moja prawda jest najmojsza " ? zanim napiszesz, że to była ironia : ja tez ironizuję ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 22:29
cudak, to ma próbować Was zrozumieć, czy to była ironia? ;)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 paź 2012, 22:46
Hans, to była ironia..... :P Są 2 sposoby, żeby zrozumieć kobiety: jeden nie działa, drugi nie istnieje :P :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 paź 2012, 22:47
Hans napisał(a):L.E., gdzie założyłem losowość? W dodatku zadaję jedno pytanie lub stawiam jeden problem, a nie mam zamiaru tworzenia modelu, który uwzględni wszystkie parametry. Nie zamknę człowieka w równaniach od A do Z. I to jest w Nas piękne.


Moim zdaniem do tego chcesz to właśnie sprowadzić:
Ludzie wiążą się ze sobą dla kasy? Tak czy nie?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez Hans 28 paź 2012, 23:03
L.E., dla pieniędzy z pewnością, ze strachu przed samotnością, z powodu chemicznych związków w ciele zwanych miłością i można by wymienić jeszcze kilka powodów. W pytaniu chodzi ile pięniedzy jest w miłości, bo że życie we dwoje jest bardziej ekonomicznie i energetycznie opłacalne, to tego nie trzeba tłumaczyć.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 paź 2012, 10:08
Candy14 napisał(a):
Zresztą żonaty facet to atut dla pracodawcy a mężatka- kobieta to odwrotnie bo ma albo może mieć dziecko.


Maswz Carlos racje ..zadziwiajace jest to, ze dla pracodawcy zonaty mezczyzna nie jest ojcem chociaz posiada dzieci i zupelnie z tym go nie kojarzy

nieżonaty facet jest mało pewny może zachlać i nie przyjść do pracy nie zależy mu aż tak na pracy jak mającemu na utrzymaniu żonę i dziecko który zrobi wszystko żeby pracę utrzymać. To oczywiście myślenie pracodawcy bo przecież tak nie musi by ale wg badan i opinii HR zamężny facet to jednak atut a kobieta to same kłopoty.

Moja mama mi mówi że jakbym miał dziecko i żonę to bym spoważniał zobaczył co to prawdziwe życie może ma rację choć z drugiej strony jest przecież wielu nieodpowiedzialnych ojców i mężów.

W dzisiejszych czasach polskiego zgniłego kapitalizmu i wolności seksualnej jednak chyba kobiety bardziej patrzą na zaradność, odpowiedzialność faceta niż kiedyś ( za komuny) chyba tylko te z nizin społecznych lub w b młodym wieku decydują się na poważny związek, dziecko z kimś nieodpowiedzialnym, niezbyt zaradnym życiowo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 paź 2012, 12:29
lub w b młodym wieku

Dlatego warto polować na 16tki :D lub 17tki :P
Moja mama mi mówi że jakbym miał dziecko i żonę to bym spoważniał

Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją mamą.Znam przypadki osób które nie spoważniały po założeniu rodziny.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 29 paź 2012, 13:03
"JużTuByłem, co to za definitywne "nie ma racji bytu"? Może nie znasz po prostu ludzi, którym się tak ułożyło.
To wcale nie jest prawda, że dwudziestolatki nie szukają stabilizacji. To, że część chce się wyszaleć po wyrwaniu od rodziców, nie znaczy, że wszystkim dziewczynom w tym wieku zależy tylko na imprezach i nowych doświadczeniach seksualnych."

Mam 22 lata i nie znam ani jednej 20 która chce stabilizacji,dziecka,rodzinę.Większość ma chłopaka ,ale daleko jeszcze do ślubu.Nie wiem może pisze z innej planety;) A te które mają dziecko to typowe "kurwiszony" co wpadły ,bo szkoda było na gume.Na szybko ślub i udawanie ,że jest fajnie ,a po paru latach rozwód.
Ostatnio edytowano 29 paź 2012, 13:05 przez JużTuByłem, łącznie edytowano 1 raz
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 paź 2012, 13:05
Zalozyciela postu nie boli rozstanie, tylko boli urazona duma :D Sie rozstali i koniec, a to czy pannie potrzebne 50 zl czy 500 to juz kwestia personalna. Moze byc i materialistka, a moze jej i zalezy na tym 50 letnim facecie. Nie wiemy jak jest,bo znamy relacje tylko z jednej strony. Mnie np nigdy nie ciagnelo ani do 50 latków ani tez do 20 latków, przede wszystkim ze wiekszy % mlodych facetow mysli o zabawie, a nie o przyszlosci, i nie chodzi tu o to by mial prace za 10 tys, tylko o starania. Natomiast w tej sytuacji, panna krzywdy mu nie zrobila, rozstali sie poszło kazde w swoja strone, wiec nasze gdybanie co i jak, nie ma wiekszego znaczenia. A autorowi wątku radze przelknac to i zajac mysli kims/czyms innym.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Trauma po związku

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 paź 2012, 13:14
Mam 22 lata i nie znam ani jednej 20 która chce stabilizacji,dziecka,rodzinę.Większość ma chłopaka ,ale daleko jeszcze do ślubu.Nie wiem może pisze z innej planety;) A te które mają dziecko to typowe "kurwiszony" co wpadły ,bo szkoda było na gume.Na szybko ślub i udawanie ,że jest fajnie ,a po paru latach rozwód.
a ja znam i na pewno 20-22 latki co chcą takiej stabilizacji, czy też mają dziecko, ślub i nie są żadnymi kurwiszonami. Może w środowisku wielkomiejskim wśród studentów to dziwne się wydaję ale na wsiach, małych miasteczkach w rodzinach rolniczych, robotniczych 20-22 latki wychodzą za mąż, rodzą i uważa się to za całkowicie normalne i nie ma nic wspólnego ze złym prowadzeniem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do