jak sie zachować....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

jak sie zachować....

przez 123mj 18 mar 2011, 13:49
to ciąg dalszy mojego problemu...otóż ostatnio przegladałam tel mojego męża bo wiedzialam ze czesto pisze do niego jakas dziewczyna, wiec zmusilam go by mi opowiedzial o niej, dowiedzialam sie ze to jakas jego stara znajoma, kumpela i jest chora ciezko i on ja po prostu wspiera, wiec oki....kilka dni temu sytalam sie go co u niej i w ogole moze ja do nas zaprosi- bo ona tez ma meza i synka- powiedzial ze dawno nie mial z nia kontaktu i tyle, wiec 5 dni temu zerknela a tam sms od niej- dotyczacy spotkania, o ktorej i gdzie , zeby podal- az mna szarpnelo- zanioslam mezowi tel i wyszlam.....on zrobil mi awanture- sluszna- ze czytam itd- w kazdym razie tak mnie to zabolalo i dotknelo....miedzy innymi z tego powodu sie nie pdzywamy....i dzis peklam zadzwonilam do niegoi i spytalam czy dlugo tak jeszcze zamierza sie di mnie nie odzywac a on mi an to ze on sobie nie pozwoli - chodzi o te smsmy ze przeczuytalam itd......a mnie boli to ze on nie powiedzial mi ze sie z nia spotkal- ja mu ufalam i przeciez nie mialam powodow by mu odmowic, on tym czasem odwrocil sytuacje sprawiajajac ze to ja mam sie czuc winna....wiem ze nie powinnam, ale .....to bylo silniejsze, stalo sie i co teraz ???
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 mar 2011, 14:57

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez Pinkii 18 mar 2011, 14:10
Zawsze się dziwię jak widzę że małżeństwa chowają przed sobą telefony. Ja mam swobodny dostęp do telefonu, maila, gg itd mojego chłopaka- on nic nie kombinuje więc nie ma nic do ukrycia. Skoro Twój mąż tak bardzo pilnuje swojej komórki to znaczy że są tam jakieś niewygodne dla niego informacje które mogłabyś odkryć. To Ty powinnaś być wściekła na niego za to że Cię oszukał a nie on na Ciebie... On teraz odwraca kota ogonem żebyś miała poczucie winy i dalej będzie bezkarny... Nie daj się Dziewczyno, pogadaj z nim szczerze, a najlepiej zadzwoń do tej kobiety i zapytaj co ją łączy z Twoim mężem. Podstawa to rozmowa!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 mar 2011, 14:13
123mj, zamiast ciagle wypisywac posty na forum, to po prostu jak juz pisalam we wczesniejszym poscie: 1)porozmawiaj z mezem wprost czego Ty oczekuejsz czego on, po 2) czy widzi probe ratowania malzentswa i co bedzie robil w tym kierunku co Ty, po 3) skoro robisz certyfikat z angielskiego to dasz rade nawet sama. Nie dawaj soba pomiatac i wyegzekfuj od meza by tez sie zajmowal domem.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak sie zachować....

przez 123mj 18 mar 2011, 14:16
no własnie do tej pory nie było z tym problemu, bo kiedyś juz przeczytalam smsa od niej- stad sie dowiedzialam, a on sie tylko usmiechnal i wlasnie wtedy wytlumaczyl mi kim ona jest i w sumie wiedzial ze potrafie przeczytac jegio smsy- a teraz widocznie mu bylo glupio czy cos...nie wierze zeby mnie zdradzal- choc reki sobie uciac nie dam....masz racje ze odwraca kota ogonem...ale jak probuje pokazac mu jego wine to on sie obraza itd ech....ale dzieki ze mnie utwierdzilas w tym ze to on jest winny, tego sie bede trzymac. nie wiem co robic , mam 7mc corcie, 5 letniego synka....masakra jakas to co sie miedzy nami dzieje....nie potrafie sobie poradzic,
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 mar 2011, 14:57

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 mar 2011, 14:24
123mj, idz do poradni pedagogiczno-psychologicznej, tam zazwyczaj sa psychologowie od terapii malzenskiej/rodzinnej. Tam otrzymasz porady i byc moze wskazowki co dalej robic.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 mar 2011, 17:41
Ja mam swobodny dostęp do telefonu, maila, gg itd mojego chłopaka

Jeszcze by mi tego brakowało,żeby ktoś mi przeglądał smsy,gg,maile...uh czasem się cieszę,że jestem sam.(Nie mam nic do Ciebie Pinkii,po prostu jestem temu przeglądaniu przeciwny,bo nienawidze jak ktoś grzebie w moich rzeczach)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez Pinkii 18 mar 2011, 20:58
człowiek nerwica napisał(a):
Ja mam swobodny dostęp do telefonu, maila, gg itd mojego chłopaka

Jeszcze by mi tego brakowało,żeby ktoś mi przeglądał smsy,gg,maile...uh czasem się cieszę,że jestem sam.(Nie mam nic do Ciebie Pinkii,po prostu jestem temu przeglądaniu przeciwny,bo nienawidze jak ktoś grzebie w moich rzeczach)



Jak jesteś sam to masz absolutne prawo do prywatności. Nikt nie ma prawa Ci zaglądać w korespondencję. Ale np ja zawsze miałam dostęp do mediów moich chłopaków, a oni do moich. Chcę zadzwonić- dzwonię od niego bo ma darmowe minuty. Nie ma nic do ukrycia więc od początku związku dał mi hasła itd i nawet nikt nikomu nie musiał dawać na nic przyzwolenia, to naturalne dla nas że jak jesteśmy razem to nie mamy tajemnic przed sobą, to chore i tworzy bariery w związkach- wg mnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 mar 2011, 23:14
No tak naturalność.Ja już chyba zapomniałem co to znaczy....mimo wszystko jak kogoś poznam<na samą myśl o tym się boję - nie ma to jak fobia> to nie wiem najwyżej nie będę korzystał z gg..
Ja już tak mam po prostu,że nie luibie komuś czegoś "swojego" pokazywać...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez Pinkii 19 mar 2011, 00:07
Nie masz obowiązku. Zawsze możesz powiedzieć 'Nie chcę tego, potrzebuję intymności'. Na pewno ta druga osoba zrozumie. Rozumiem Twoją fobię bo sama ją miałam, pomogły mi leki. Do końca życia nie będziesz sam przecież (tak Ci przynajmniej życzę, bo to nic dobrego być samotnym całe życie).
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 mar 2011, 03:00
Dziękuje,że mi tak dobrze życzysz.Jednak wiem,że dopóki nie dokonam cudu,nie zmienie swojego życia o 360 stopni,dopóty nie będę w stanie pokonać swoich fobii,nie będę w stanie nawiązywać jakichkolwiek relacji z kobietami..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez Thazek 19 mar 2011, 05:20
człowiek nerwica, jak zmienisz swoje życie o 360 stopni to zrobisz
koło i wyjdzie na to samo ;)
lepiej o 180stopni :oops:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

jak sie zachować....

przez Nortt 19 mar 2011, 12:38
Masz beznadziejnego męża, ja daję dostęp swojej kobiecie do wszystkich swoich rzeczy, do numeru gg, komórki, maila i innych, by nie było żadnych tajemnic i nieporozumień, nie mam nic do ukrycia. Działa to w dwie strony. gdyby moja kobieta mi broniła dostępu do czegoś od razu miałbym chore myśli związane z tym że coś przede mną ukrywa.
Nortt
Offline

jak sie zachować....

przez paradoksy 19 mar 2011, 13:12
Nortt, ok, ale nie wszyscy się na to muszą godzić... ktoś może tego zwyczajnie w świecie NIE LUBIEĆ.
kwestia tylko, jakie były wcześniej ustalenia. jeśli ktoś mówi "nie życzę sobie grzebania w moich rzeczach" a ktoś grzebie to całkiem inna sprawa, niż jak ktoś na początku mówi, że nie ma nic do ukrycia i daje otwarcie dostęp do wszystkiego ;)
paradoksy
Offline

jak sie zachować....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 mar 2011, 15:01
Dysforia haha no tak,czasem takie głupoty piszę pod wpływem tabsów,że głowa mała :mrgreen: Jasne,że chodziło o 180 stopni.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do