stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez linka 07 paź 2010, 12:38
szklanyczlowiek, a wiesz ilu jest Polaków i Europejczyków którzy kobiety traktują jak gówno, jak śmiecia, poniżają, gwałcą, biją...... religia nie jest do tego ani potrzebna ani tego nie determinuje.........więc wrzucanie wszystkich do jednego wora jest co najmniej uogólnianiem....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 07 paź 2010, 12:44
2 pomylki.

jeden: To nie sa wypowiedzi dziewczyn z neta tylko rzeczowe artyukly osob ktore sie ta tematyka zajmuja i pisaly na podstawie historii kobiet ktorym udalo sie wyrwac z piekla

dwa: jasne ze polacy i euro sa tez zli ale zrozum moj przekaz, czy w naszej kulturze mozna miec 4 zony? czy mozna bic kobiety i nie ponosic za to odpowiedzalnosci? (wiem ze wiele razy tak jest ale prawo jest jasne a tam sie robi z kobietami co sie chce) czy w naszej kulturz ekobieta nie moze wyjsc z domu bez opieki faceta? czy w naszej kulturze musi kobieta pytac nawet syna czy moze wyjsc z domu? No nie zartujmy, to sa fakty.

Polecam np. ksiazke Sabatina. Rodzina chce ja zabic i sciga cale zycie. Takich przypadkow jest mnostwo. Te kultury sa takie a nie inne i ugolnienie tu nie gra roli. Licza sie fakty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 paź 2010, 12:58
szklanyczlowiek, bardzo mało wiesz o kulturze i o prawie w Turcji. Jest zakaz posiadania więcej niż jednej żony...

Poza tym również czytałam blogi osób, które mieszkają w Turcji i mają na codzień kontakt z tymi ludźmi. Widzą ich zachowania, ich stosunek do innych.

I prawda jest taka, że nie ma znaczenia skąd jesteś tylko jaki jesteś. wszędzie są ludzie źli i dobrzy. I na podstawie kilku przypadków nie można oceniać całego społeczeństwa
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez linka 07 paź 2010, 13:00
Pomijając fakt, że żeby mieć 4 żony trzeba być bardzo, bardzo zamożnym człowiekiem. Bo każdej z nich należy się taki sam dom, tyle samo kasy, tyle samo poświęcanego czasu. Poza tym, kobieta o ile się orientuję, której to nie jest zapewnione ma prawo rozwieść się z mężczyzną ( tak tak cały czas mówię o muzułmankach) . Tego nie jestem pewna w 100% ale ostatnio słyszałam że, spisuje się kontrakt przedślubny, taką umowę, gdzie kobieta może zastrzec sobie, ze nie życzy sobie kolejnych żon - bo jak pisała Modliszka to nie jest "naturalny stan rzeczy".

Poza tym, bez przesady....... szklanyczlowiek, Ty chyba jednak piszesz o krajach wyznaniowych, ortodoksyjnych,troszkę to co innego niż Turcja, Tunezja....jedź do stolicy i zobacz jak te "biedne muzułmanki" wyglądają i co im wolno a czego nie........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 paź 2010, 13:06
moja koleżanka ma męża egipcjanina, jest chrześcijaninem i mówi, że faceci tam traktują swoje żony jak księżniczki. One nic nie muszą robić. Facet zarabia na nie, płaci, i w ogóle. Kobieta zajmuje się domem, ale nie jest to jakiś nakaz tylko taka tradycja. U nas gdyby warunki zarobki były lepsze, to też kobiety byłyby w domu. I każdy na to się godzi. Kobieta może pracować, ale nie musi.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez linka 07 paź 2010, 13:10
Paranoja, bo wiesz takie przekonanie - tam jak kobieta zajmuje się domem znaczy: MUSI TO ROBIĆ, natomiast u nas zajmuje się domem BO CHCE.........
Tylko szkoda, ze to często mija się z prawdą ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 paź 2010, 13:13
linka, ja nie miałabym nic przeciwko, gdyby mój mężczyzna pracował i zarabiał tyle, że moglibyśmy żyć na przyzwoitym poziomie. Moglabym z miłą chęcią siedzieć w domu, gotować, prasować, sprzątać a wieczorami oddawać się mężowi. Ale niestety, życie zmusza nas do tego, ze żeby jakos żyć obydwoje małżonków MUSI pracować.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 07 paź 2010, 13:17
Moze i malo wiem ale ja na ten temat pisze na podstawie relacji osob z tamtych krajow bo zajmuje sie troche dzienniakstwem wiec negujecie jednoczescnie ich zdanie a nie moje. Ja toleruje inne kultury i muzulmanow tez ale zwiazki mieszane czesto sa zle. Co do tych zon, to nie kwestia mody tylko koranu a koran na to zezwala pod warunkiem ze sie te zony utrzyma. Tak samo jest z biciem kobiet, rowniez jest zezwolenie masz wyraznie z koranie napisane ze mozna moge Wam nawet poszukac tych cytatow. Inaczej zyje prowincja Turcji a inaczej Ankara czy Stambul. Zaden czlowiek urodzony z kraju islamu nie ma prawa przejsc na chrzescijanstwo (za to kara smierci) wiec to neirelane, zona musi przejsc na islam a to juz jest zagrozenie podporzadkowanie. Juz nie wspomne o tym jak oni traktuja zwierzeta (zero szacunku np. dla psow) to sa rzeczy w europie raczej nie do przyjecia. Sam znam we Wroclawiu babke ktora przejszla na islam i jest szczesliwa ale nie potrafi zrozumiec czemu oni nie szanuja zwierzat, czemu sa tak nietoleracyjni. Np. na homosex rowniez kara smieci, dla mnie to jest idiotyzm i totalny brak zrozumeinia 2 czlowieka, jego indywidualnosci, sexualnosci itsd itd itd. Mozna pisac i pisac. To jest kompletnie obca kultura ktora nienawidzi wszystkiego co inne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez linka 07 paź 2010, 13:24
Ef 5, 22-24

" Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, 23 bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. 24 Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. "

1 Kor 11, 8-10

" To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. 9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. 10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów. "

1 Kor 11, 5-6

" Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. 6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! "

Pwt 22, 5

" Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego. "

Rdz 3, 16

" Do niewiasty [Bóg] powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą. "


Szaleństwo, Biblia zaprawdę naucza o szacunku do kobiet prawda?? :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 paź 2010, 13:28
linka, :great:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 07 paź 2010, 14:00
No ok ale komu Ty to piszesz? Nie mam nic wspolnego z chrzescijanstwem a za te xcytaty ktore podalem w pracy szkolnej moglem wyleciec i mialem duze klopoty bo polonistka wojownicza katoliczka. To tak w ramach chrzescijanskiej tolerancji. Problem polega na tym, ze jak ja napisalem ze muzulamanie nie toleruja czego to Ty odwijasz chrzesc. a co ma piernik do wiatraka? Jesli ktoras religia robi cos zlego to podajac ze inna tez robi cos zlego piszesz argument czy co? Ja nie rozumiem tego. Obie te religie maja duzy problem z kobietami z tym ze prawo w krajach eropejskich jest normalniejsze plus nienawisc do gejow zwierzat. Nic ztego nie zanegowalas tylko dodalas dziwactwa z biblii.Ani tu ani tu nie ma normalnosci ale miedzy jednym a drugim jest przepasc. Zawsze powinno sie patrzyc na czlowieka indywidualnie obojetnie czy jest bialy, czarny, zolty, katol, arab, buddysta itd. Kazdy ma dobre i zle cechy obojetnie jaki zawod wykonuje, jaka szkole skonczyl itd. To jest dla mnie podstawa, religijne sprawy nie sa dla mnie istotne w sensie oczerniania jakiejs grupy spolecznej itd. Problem natepny to podejscie osoby do tych spraw, tzn w chrzescinskich krajach okolo 50% obywateli popiera np. zwiazki partnerksie a w kraju muzul. 0%. Zabawa z biblia tutaj naprawde niewiele da Linka. Ja wiem o co Ci chodzi ale to zaden arugment.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 paź 2010, 14:06
szklanyczlowiek, ale wcześniej pisałeś, że co innego
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez linka 07 paź 2010, 14:08
szklanyczlowiek, patrzysz na Turków tylko i wyłącznie przez pryzmat religii pomijając fakt, że każdy jest inny i piszesz, że przecież jest tylu polaków i europejczyków którzy mają inne podejście do kobiet i tych spraw. Więc ja też przyjrzałam się Polakom i reszcie europejczyków jako Katolikom. I nie wyszło z tego nic dobrego.
Więc jeśłi mamy odrzucić religię na bok to odrzućmy obie a wtedy okaże się, ze i w Polsce i w Turcji jest tyle samo wspaniałych, kochających, troszczących się o żony mężczyzn co psycholi i idiotów. ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 paź 2010, 14:13
linka, zgadzam sie z Tobą.

Poza tym patrząc na zachowania tych "katolików" spod krzyża to inne wyznania też mogą pomyśleć, że katolicy to fanatycy
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do