Lęk przed zakochaniem.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 21 paź 2010, 09:45
Panna_Modliszka napisał(a):harpagan83, zdrada świadczy o prawdziwej miłości? Zabawne :lol:


Panno Modliszko Nie świadczy o prawdziwej miłosci, ale wybaczanie róznych grzeszków świadczy o tym że kocha sie drugą osobę, Zdrada w wiekszości związków pojawia sie w momętach kryzysowych, gdzie partnezy są ze sobą o cos pokluceni, albo gdy jedna ze stron z różnych powodow zaczyna mniej angarzować sie w zwiazek. A na powyższym przykladzie chcialem pokazać siłe prawdziwej miłosci, która w ostateczności zwycieżyła, bo finalnie po różnych perypetiach ta para sie ze sobą zwiazala sakramętem malżeństwa. Łatwojest kogoś kochać gdzie wszystko jest cacy z wisienką na wieżchu, ale trudniej okazywać miłość gdy osoba ukochana nas zrani ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 21 paź 2010, 10:21
Panno Modliszko nie kwestjonuje tego że mądrze mowisz, ale teoretycznie łatwo jest mówic że nic nie usprawiedliwia zdrady, nic nie usprawiedliwia Cpania, lub ogolnie bycia zlym człowiekiem, a jednak.
Nic nie dzieje się bez przyczyny, Są ludzie co zdradzają bo sa z natury "Szmatami" i "Skurwielami" co nigdy nikogo naprawde nie kochali a sa małżenstwa, z 10 letnim starzem i nagle z jakiegoś powodu zaczynają sie zdrady, chociaż wcześniej była milosć i zrozumienie praktycznie bez słów.
harpagan83, a wiesz czym jest rozmowa?

Wiem :D, ale czesto ludzie nie zawsze chcą ze sobą rozmawiać bo żeby rozmawiać o rzeczach trodnych i bolesnych trzeba wykazać sie dojrzaloscią i odpowiedzialnością, anie wszyscy tacy są. Pozatym w gre wchodzi czesto urażona duma i zranione ego. Tak jak prawdziwych przyjaciuł poznaje sie w biedzie. Tak prawdziwą miłość poznaje sie w trudnych chwilach, a nie na początku gdzie wszyscy sa zakochani a w okolo krąży chemia ;)

Sprawa jest prosta - ludzie z wartościami i zasadami nie zdradzają.



Nie zawsze taka prosta ale z rególy jak najbardziej oczywista. Ludzią z zasadami łatwiej jest zachowywac sie etycznie pod każdym względem nie tylko pod względem wierności, ale czasem na skutek pewnych okoliczności i chwili zwątpienia pewne zasady zaczynają tracić wartość.

Np. facet ma wypadek jest sparaliżowany od pasa wdól i mu nie staje, wcześniej oboje ubóstwiali seks i nie zdradzali sie bo było im ze sobą dobrze. Teraz facet pogrążony jest w depresji, nie dość że nie jest w stanie zadowolić swojej dziewczyny fizycznie, to przez depresje nie potrafi dac jej ciepła emocjonalnego. Ich zwiazek zaczyna przechodzić kryzys, kolezanka zaczyna szukać Ciepla i czułości u boku swojego dobrego kolegi z pracy i zaczyna sie romans.
Albo inny przyklad, Kochająca sie para, ma ze sobą dzieci jednak facet wyjerzdza np do Angli bo tam ma propozycje dobrej pracy która pozwoli mu zapewnić byt materjalny i leprzy standard materjalny swojej rodzinie. Niesteyt żona zostaje w polsce bo tu ma dobrą posadke i zalerzy jej na karjerze zawodowej a dzieci chodzą tu do szkoly i mają kolegów i kolezanki. I co?
No włąśnie to że facet zasówa w angli po 12 godzin teskni za rodziną i jest mu smutno, Ich relacje sie osłabiają i zaczynają mu sie robić jazdy w głowie czy ona przypatkiem go nie zdradza z poczucia samotności i niepewnosci facet znajduje sobie kochanke, kolezanke z pracy np. polke.

Kończąc moją wypowiedź zgodze sie z Tobą ze rozmowa o problemach jest najleprzym rozwiazaniem, tylko niestey nie każdego stać na szczerosć, Pamietaj że wiekszosć ludzi to nie bohaterowie i osoby prawilne, ale właśnie ludzie z wadami a jedną z nich jest egoizm i tchurzostwo, które powoduje że nie zawsze stać nas na szczerość. ( przepraszam za blędy dyzlektykiem jestem)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez Viridian 21 paź 2010, 20:05
harpagan83 napisał(a):Wiem :D, ale czesto ludzie nie zawsze chcą ze sobą rozmawiać bo żeby rozmawiać o rzeczach trodnych i bolesnych trzeba wykazać sie dojrzaloscią i odpowiedzialnością, anie wszyscy tacy są. Pozatym w gre wchodzi czesto urażona duma i zranione ego. Tak jak prawdziwych przyjaciuł poznaje sie w biedzie. Tak prawdziwą miłość poznaje sie w trudnych chwilach, a nie na początku gdzie wszyscy sa zakochani a w okolo krąży chemia ;)


Tak, jak prawdziwy przyjaciel nie zostawi cię w biedzie, tak ktoś, kto kocha nie zdradzi w trudnej chwili. Bo zdrada świadczy tylko o egoizmie, nie o miłości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 21 paź 2010, 20:10
nie wiem czy jesteś wierząca, ale kiedys słyszałem że świety Piotr wyparl sie 3 razy Jesusa chociaż sie zaklinał, ze go nie opusci. Mnie raczej życie nauczyło cynizmu odnośnie ludzi. Ale myśle że czasem warto jest wybaczyc bo nik idealny nie jest. Każdy doskonale wie kiedy zdradził albo zranił jakąs osobę, albo zawiódł w jakis inny sposób. A takich chistorii jest całe mnustwo
:)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez Viridian 22 paź 2010, 21:02
Tylko, że ten, kto zdradza wie, że zrani kogoś bliskiego jeszcze zanim to zrobi. A robi to dla własnej przyjemności. Nie uważam, żeby było to warte wybaczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 22 paź 2010, 22:29
Viridian napisał(a):Tylko, że ten, kto zdradza wie, że zrani kogoś bliskiego jeszcze zanim to zrobi. A robi to dla własnej przyjemności. Nie uważam, żeby było to warte wybaczenia.


masz prawo tak myśleć, Jednak ze róZni ludzie różne wartości.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez eligojot 23 paź 2010, 13:53
Moi drodzy, kazdy przybiera w zyicu takie postawy jakie sa najwygodniejsze dla niego, ktore zapewniaja mu bezpieczenstwo lub subiektywnie pojmowane szczescie. Mozna powiedziec ze jezeli szczesciem jest brak nieszczescia, to w tym momencie i z warunkami jakie mam, lepszym rozwiazaniem jest samotnosc, niz proby zwiazkow...
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez Thazek 24 paź 2010, 16:12
NIE zaufam chyba nigdy nikomu... :why: :why: :why: :why: :why:
Thazek
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez Thazek 24 paź 2010, 16:14
Dean, uważaj na słowa co! może Ty jesteś upierdliwy? To jest jej obowiązek co nie?
To tak jakbyś kazał "Psiarni" że są upierdliwi bo dają Ci mandat...
Thazek
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez Thazek 24 paź 2010, 16:19
Dean, chłopie po co robisz syf na forum? Byłeś kiedyś modem?
Thazek
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez jacas 24 paź 2010, 16:20
beda sie bic, beda sie bic o kobite !!! :mrgreen:
jacas
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez Thazek 24 paź 2010, 16:23
jacas, nikt się bił nie będzie... chociaz mogę :D dawno nie byłem na żadnym meczu :D musze się wbić kiedyś zrobić jakiś dym :D
Thazek
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez jacas 24 paź 2010, 16:25
a gdzie tam u was dymy na meczach xD? na siatkowce kobiet ? :D
jacas
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 24 paź 2010, 16:26
Yyyyymmmm. To ja wrócę może do tematu? :mrgreen:

Viridian napisał(a):Tylko, że ten, kto zdradza wie, że zrani kogoś bliskiego jeszcze zanim to zrobi. A robi to dla własnej przyjemności. Nie uważam, żeby było to warte wybaczenia.


Nie zawsze zdradza się dla przyjemności, to nie tak. Ja wierzę, że można zdradzić z głupoty, pod wpływem alkoholu, chwilowej emocji, nawet z rozpaczy. Poza tym, jak kochasz to wybaczasz. Jak dla mnie prawdziwa miłość jest bezwarunkowa.

"nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego"
(...)
"wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma"

Ten tekst z Biblii to dla mnie ideał tego jak można kochać, chociaż do kościoła nie chodzę :) W tym tekście własnie najlepiej widać, że strach przed zranieniem i egoizm najbardziej przeszkadzają kochać. Chyba trzeba się zgodzić na to, że ktoś Cię może skrzywidzić do żywego, żeby kochać naprawdę mocno, tak mi się wydaje. Kto nie ryzykuje ten nie ma.

Zgadzam się w 100% z harpaganem83, nigdy tak do końca nie możemy być pewni siebie, czasem człowiek się zarzeka, że ngdy czegoś nie zrobi aż pewnego dnia "samo mu się to jakoś niechcący robi" nie wiadomo jak. są tak przeróżne sytuacje, że tego nie da się przewidzieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do