Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mansun

Użytkownik
  • Zawartość

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. To zależy. A czy w tej sytuacji ludzie są ze sobą, mieszkają razem, śpią razem i ten ktoś zamiast być na "posterunku" siedzi w nocy przed kompem? Jeśli tak, trzeba by spytać "a co ty kurna tak klepiesz w klawisze po nocy?". Wiele zależałoby od odpowiedzi.
  2. Kasja, załóż bloga i tam pisz o swoich przeżyciach. Tu jest forum, ludzie napisali Ci zrobić, a Ty tylko jęczysz. Już dawno powinnaś się z dziećmi wyprowadzić. Kiedyś Wam podziękują za dorastanie w takiej atmosferze.
  3. Masz 20 lat a jedziesz pseudo naukowo-intelektualnym bełkotem jak belfer w technikum gołębiarskim. Żyj jak inne 20-latki a będzie znacznie lepiej :)
  4. Fajny post. Przebojowa to Ty nie jesteś Ale spoko, nie Ty jedna masz wszystkiego dość :)
  5. Dlaczego nikt mi nie chce pomóc, męczy mnie libido
  6. Ale Co Cię dręczy? Że byli inni przed Toba, czy że byli lepsi? Nie bardzo rozumiem w czym Twój problem tkwi. W czymś tkwi, niekoniecznie w seksie.
  7. Nie ma "niepisanych" zasad. Ludzie się mordują, zdradzają, oszukują, robią różne podłości na każdym kroku. Wg statystyk ok. 40 proc. ojców wychowuje cudze dzieci nie wiedząc o tym. Jakie zasady? Wojna plemników to są zasady? W sprawach damsko-męskich jesteśmy jeszcze w epoce kamienia łupanego [przejrzyj wątki w temacie "problemy w związkach"]. Naprawdę, nie oczekiwałbym od ludzi, że będą tacy jak Ty. Chyba, że wcześniej ustaliłeś jakieś zasady, powiedziałeś czego oczekujesz a dziewczyna złożyła deklarację. W to jednak wątpię. Widać, że Ty się domagasz od niej zasad, aby czuć się bezpiecznie. A ona ma to w nosie, robi co się jej podoba, używając słowa - wytrychu pt. miłość. To nie miłość tylko egoizm. A Ty się na to godzisz. Chociaż podświadomie się sprzeciwiasz, stad Twoja frustracja, męki i obecność na tym forum. Wierz mi, że są dziewczyny, które kierują się Twoimi zasadami. lecz jest ich mało a Daria do nich nie należy. Niepotrzebnie zakończyłeś dawne znajomości. Na Twoim miejscu bym je odświeżył. Nie ma nic zdrożnego w tym, że mamy znajomych, koleżanki. A w razie czegoś, dzięki nim nie obudzisz się z walizką na chodniku i nie mając dokąd iść.
  8. Partnerka, czyli nie jesteście małżeństwem. Ona niczego nie deklarowała, nie było "ty i tylko ty aż do śmierci". Więc o co Ci chodzi? To, że Ty masz jakieś tam zasady i podejście do ludzi, nie znaczy, że wszyscy takie mają. Twoja partnerka ma inne. To "poniżanie" sam wymyśliłeś, czy ona Ci tak sprawę przedstawiła? Założę się, że myślisz tak, jak ona chce abyś myślał. A nie tak, jak myśleć powinieneś. Kobiety lubią nami manipulować. Daria lubi być traktowana z buta. Nienawidzi słabych facetów, maminsynków i lizusów. Zauważ ilu skurwieli ma wianuszek lasek wokół siebie. To mechanizm stary jak świat. Sprzedawała Ci historię jej fascynacji Tymkiem, tylko w miejsce pt "zajebiste traktowanie" wstawiała Ci "złe traktowanie". I co teraz osiągnęła: ma dwóch facetów. Prośbami ani groźbami nic nie zdziałasz. Przeciwnie - okazujesz swoją słabość i dupowatość. Tym samym dodajesz punktów Tymkowi, który jest Twoim przeciwieństwem. Im bardziej wariujesz tylko gorzej dla Ciebie. Jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez niej - jesteś przegrany. Ciekawe jak się sprawa potoczy. Pozdrowienia.
  9. Jeśli dobrze zrozumiałem pytasz czy ktoś po ćpaniu i chlaniu miał zwidy?
  10. Każdy może zabić. Siebie i innych. Potrzebne są tylko odpowiednie warunki, motywacja. Aby wyprodukować żołnierza, czyli osobę mordującą na rozkaz potrzeba tylko paru tygodni prania mózgu. W kontekście zbrodni w Łodzi moim zdaniem takie pranie robią media.
  11. Tak. Gdy widzę TVN otwieram okno i łapię za telewizor. Ale przypominam sobie, że ledwie skończyłem spłacać raty za niego, więc przełączam kanał na Canal + i jest spokój.
  12. mansun

    Miłosierdzie Boże

    W zasadzie tak. Nie wiem tylko o co kaman w tym "powrocie do religii". A jaką praktykujesz?
  13. Wybacz, za to co powiem, ale widocznie lubisz cierpieć. Jesteś jeszcze dzieckiem a rodzicie są od tego by Cię chronić, wspierać, pomagać. Czy oni by cierpieli? Przeżyli by stres, ale nie nazwałbym tego cierpieniem. Z pewnością mieli by do Ciebie pretensje, że od razu nie powiedziałaś im co się stało. Być może tego się obawiasz, a także ewentualnego posądzenia o kłamstwa, konfabulacje (już się tego boisz ze strony psycholożki). Dlatego teraz racjonalizujesz i zachowujesz się jak rodzic "nie chcę by cierpieli, będę cierpieć w samotności". Widać, że masz skomplikowaną psychikę, jakieś ukryte zaburzenia, związane z molestowaniem albo z czymś innym. Terapia z psychologiem jest dla Ciebie konieczna. Jednak nie przyniesie poprawy jeśli będziesz grać z psychologiem w kotka i myszkę. Psycholog jest od tego by Ci pomóc. Musi znać całą prawdę, a nie półprawdę, bo ty się boisz szczerze rozmawiać. Tylko szczerość może pomóc i zrozumienie, że psycholog to przyjaciel a nie wróg czy nauczyciel, którego należy oszukać. Obawy, które zawarłaś w pierwszym poście powinnaś przekazać właśnie psychologowi. Musi poznać Ciebie, Twoje intencje, nastawienie i zrozumieć z czego wynikają lęki. Strach przybiera wiele masek, które utrudniają znalezienie sposobu na zdrowienie. Dziś płaczesz, gdy ktoś wydobywa z Ciebie prawdę. A o to właśnie chodzi, by przecierpieć "żałobę", odreagować stres, oczyścić umysł a tym samym rozprawić się z przeszłością. Pomyśl, że przed Tobą jest całe życie, szkoła, studia, praca, związki z mężczyznami, rodzina, dzieci. Jeśli zamieciesz demony przeszłości pod dywan, będą przeszkadzały Ci w normalnym funkcjonowaniu. Pojawi się nerwica a nieleczona może prowadzić do choroby psychicznej. Jeżeli nie chcesz kontaktu z psycholożką poleconą przez szkołę polecam wizytę w poradni zdrowia psychicznego. Listę takich punktów znajdziesz w necie. Głowa do góry, będzie dobrze :)
  14. Nie było w necie żadnego forum z poradami sercowymi, musiałeś tu napisać? Myślę, że rozwód to świetne dla Was rozwiązanie. Jesteście ze sobą z przyzwyczajenia.
×