jak zrozumieć mężczyzn

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

jak zrozumieć mężczyzn

przez celineczka3 06 lut 2008, 10:07
Ostatnio zdałam sobie sprawę że niemam zielonego pojęcia o tym jacy są mężczyźni. W swoim życiu zawsze z nimi rywalizowałam. Meczy mnie ta sytuacja i myśle że byłoby fajnie gdyby osoby ktore maja jakąś konkretną wiedzę na ten temat, podzieliły się nią ze mna i zapewne innymi osobami ktore maja podobny problem.Nie wiem na przykład dlaczego w moim życiu tak wiele razy, mężczyźni ktorzy wydawalo się ze są zainteresowani moją osoba, nigdy do mnie nie podeszli, nie porozmawiali>>tak jakby sie mnie bali. To glupie gdy zauwazasz ze mężczyzna sie na Ciebie patrzy z nieukrywanym zainteresowaniem, uśmiecha, flirtuje ale nigdy nie podejdzie,nie zagada, chocby to bylo glupie ''cześć''.Jesli kiedykolwiek kochałam to platonicznie.....mężczyźni mnie adorują ale zawsze wybieraja inne kobiety. Nie powiem zeby mnie to zalamywalo ale czasem zastanawiam sie dlaczego tak jest??Czy ktos moze mi pomóc??
ps.jeśli juz byl taki temat to przepraszam....szukałam takiego wątku ale nie znalazlam
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Sweety 06 lut 2008, 10:15
celineczka3 napisał(a):Nie wiem na przykład dlaczego w moim życiu tak wiele razy, mężczyźni ktorzy wydawalo się ze są zainteresowani moją osoba, nigdy do mnie nie podeszli, nie porozmawiali>>tak jakby sie mnie bali.


Calineczko też wiele razy sie z tym spotkałam!
w końcu zaczęłam myśleć w ten sposób że, może oni po prostu boją się kompromitacji,odrzucenia...?
Piszcie bo to ciekawy temat!
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

przez celineczka3 06 lut 2008, 10:30
Jak milo, że jest ktoś kto tez to zauważa :smile:
No ale kto ma w takim razie pierwszy wychodzić z inicjatywą >>kobieta, jakos mi tak cięzko sie z tym pogodzić, przecież niby mezczyzni lubią zdobywać :D
celineczka3
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Tromgenn 06 lut 2008, 10:55
Wytłumaczenie z drugiej strony barykady :D Z tym żeby podejść i powiedzieć cześć wiąże się duży stres i zdenerwowanie u większości współczesnych mężczyzn. Ja również sie stresuję ale umiem to już "pokonywać" tzn wyluzować i zadziałać. Same uśmiechy nic nie kosztują ale zagajenie to już wysyłek - pomóc facetom możecie też się uśmiechając do nich :smile:

P.S. Teraz uwielbiam podchodzić i "zdobywać" 8)
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

przez celineczka3 06 lut 2008, 11:06
Ciekawa jestem Chłopaki jak patrzycie na dziewczyne która, pierwsza wychodzi z inicjatywa?? :D Prawda jest taka ze ja swoje zasady mam i tego nigdy nie robie, ale ciekawa jestem jak to wygląda z Waszej strony??Oczywiście jeśli sa Dziewczyny ktore też coś o tym wiedza zapraszam do dyskusji:D:D
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez xCarmen 06 lut 2008, 11:22
haaa ! ja zawsze musialam pierwsza wychodzic z inicjatywa bo jakby nie to bylabym sama.. ale teraz zmienilam podejscie do sprawy i co tam bede czekac az ten odpwoeidni sam mnie znajdzie mam dosc "narzucania" sie facetom ;) ( i ovzxywiscie czeekam juz baardzoo dlugo na ksiecia ;) )

Mysle ze kobiety moga i powinny robic pierwszy krok :D w koncu jest rownouprawnienie ;) to ulatwia zycie niezdecydowaym i niesmialym facetom ;)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez Sweety 06 lut 2008, 11:43
xCarmen napisał(a):Mysle ze kobiety moga i powinny robic pierwszy krok Very Happy w koncu jest rownouprawnienie Wink to ulatwia zycie niezdecydowaym i niesmialym facetom Wink


Zgadzam się!KOBIETY DO BOJU :!: :mrgreen: :mrgreen:
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 06 lut 2008, 13:45
celineczka3 napisał(a):dlaczego w moim życiu tak wiele razy, mężczyźni ktorzy wydawalo się ze są zainteresowani moją osoba, nigdy do mnie nie podeszli, nie porozmawiali>>tak jakby sie mnie bali.

Może tutaj dałaś sobie odpowiedź ?
celineczka3 napisał(a):zawsze z nimi rywalizowałam


Teoretycznie mamy równouprawnienie płci. Ale de faco jesto ono realizowane niekonsekwentnie.
Obecnie dzieci są wychowywane niemal tak samo jak 50 lat temu. Mam tu na myśli zabawy i zabawki: dziewczynkom daje się do zabawy lalki i misie, od razu narzucając im role zorientowane na uczucia (np. troskliwych opiekunek, mam), chłopcom daje się klocki, samochodziki kreując w nich cechy zorientowane nie na uczucia, a na rozwiązywanie problemów (budowanie z klocków, "naprawianie" samochodów). Jesteśmy "wtłaczani" w takie role "płciowe" od najmłodszych lat. Dobrze to widać, gdy się czyta np. badania statystyczne pt. najbardziej porządane cechy partnera/partnerki dla kobiety/mężczyzny.

Inaczej mówiąc niektórzy mężczyźni szukając partnerki, nie szukają kogoś z kim mogliby rywalizować (bo rywalizację mają w pracy, przy supermarketach o miejsca parkingowe, w kolejce do kasy itp.), tylko szukają kogoś, przy kim mogą od tej rywalizacji odpocząć.

Zacznij wysyłać sygnały mówiące, że rywalizację pozostawiasz tylko dla sfery zawodowej, a porzucasz ją, gdy chodzi o uczucia Twoje i potencjalnego partnera. ;)

Takie wytłumaczenie mi przyszło do głowy, ale równie dobrze może być inne, np. (również oparte na stereotypie) dotyczące Twojej urody.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez celineczka3 06 lut 2008, 14:20
God's Top 10 napisał(a):celineczka3 napisał:
dlaczego w moim życiu tak wiele razy, mężczyźni ktorzy wydawalo się ze są zainteresowani moją osoba, nigdy do mnie nie podeszli, nie porozmawiali>>tak jakby sie mnie bali.

Może tutaj dałaś sobie odpowiedź ?

Też tak myśle:)Musze trochę wyluzować:):)Ale to takie trudne kiedy sie całe zycie miało nad wszystkim kontrole...Ale postaram się cos z tym zrobić ;)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 lut 2008, 16:06
Rywalizację trzeba nam facetom pozostawić, wystarczy że sami ze sobą rywalizujemy. Od kobiet nie oczekujemy czegoś takiego. Ci, którzy Cię adorowali, zapewne zauważali "to coś" w Tobie, twoim charakterze, ale dwie rzeczy musiały ich hamować: po pierwsze - jeśli rywalizowałaś z facetami i potrafiłaś im nieraz "dokopać", to większość raczej spodziewała się dostania kosza i to zapewne bardzo widowiskowego i bolesnego, po drugie jak tu żyć z taką hardcorową dziewczyną ... strach się bać ;) ;) ;) Właśnie ta zmiana nastawienia o której przed chwilą napisałaś będzie pomocna najbardziej. Pokaż się z nieco innej strony :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 06 lut 2008, 16:16
Uwierz w siebie celineczko3, w swoją wartość, w swoją siłę. Wtedy nie będziesz musiała nikogo kontrolować, ludzie będą sami do Ciebie lgnęli dla Ciebie samej, a nie ze względu na "więzy", którymi chcesz ich do siebie przywiązać ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 06 lut 2008, 16:59
A ja o dziwo jakoś lepiej potrafię się dogadać z facetami niż dziewczynami/kobietami. Choć i tu nie ma reguł, bo mam dwie przyjaciółki płci żeńskiej, i wspaniałego mężczyznę, także nerwicowca. Mój ojczym - z którym dużo czasu spędzałam - również nerwicowiec - może właśnie dlatego jakoś podświadomie rozumiem facetów. A ostatnio dowiedziałam się od lekarza mojego z przychodni że też lękowiec - wszyscy fajni ludzie jakich znam to ludzie z nerwicą! :D
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez celineczka3 06 lut 2008, 17:01
IceMan i God's Top 10 dzięki za rady....postaram się do nich dostosować:):)Chociaz nie będzie to łatwe...potwornie boje sie zranienia i dlatego nie ufam mężczyznom...Mój ojciec bardzo mnie zranił,potem przeszłam trzy poważne zawody miłosne i teraz trudno mi uwierzyc w to że mezczyzna moze nie spaprac tego co mu dałam, a niestety zakochuje sie bardzo głęboko i mocno. Ale nie chce tego roztrząsac ....ostatnio przeczytałam mądre zdanie: ''Można żyć smutkiem albo przeżyć smutek...''>>ja wole to drugie ;)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 06 lut 2008, 18:09
celineczka3 napisał(a):potwornie boje sie zranienia i dlatego nie ufam mężczyznom...Mój ojciec bardzo mnie zranił,potem przeszłam trzy poważne zawody miłosne i teraz trudno mi uwierzyc w to że mezczyzna moze nie spaprac tego co mu dałam, a niestety zakochuje sie bardzo głęboko i mocno.

To, w odniesieniu do mnie i kobiet, jest aż nazbyt dobrze mi znane :?
Cóż, taki los :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do