Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Avatar użytkownika
przez pyzia1 16 kwi 2008, 09:12
pracownik, nie dziwię się, że przeraża Cię kolonoskopia, ja miałam iść kiedyś na rektoskopię ale podziękowałam. Chyba już wolę się męczyć chociaż ostatnio z moim brzuchem nie za dobrze się dzieje. Mdłości i wzdęcia mam prawie bez przerwy, niech to szlag.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Jelito nadwrażliwe

przez Leoncjo1 16 kwi 2008, 11:23
Proszę o radę osoby które cierpią na zespół jelita nadwrażliwego które z obecnie stosowanych leków anty depresyjnych są najbardziej celujące w tym schorzeniu. Komu pomogły, jak długo stosowano, jakie były skutki uboczne, czy dawały trwałą czy czasową poprawę.
Pozdr.
L.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 11:10
Lokalizacja
Jelenia Góra

Jestem po kolono

Avatar użytkownika
przez Misiunia 17 kwi 2008, 20:04
Witam!
Jestem świeżo po kolonoskopii i muszę przyznac,że wcale nie było strasznie jak sobie wyobrażałam.Ja miałam badanie ze znieczuleniem ogólnym, czyli zero bólu, stresu itp. To znieczulenie jest bardzo krótkie, tak ok. 15 min, podane dożylnie.Najpierw zakładają wenflon, kładziesz się na na lewym boku, zakładają maskę z tlenem pod nos, anestezjolog przeprowadza wywiad:czy bierzesz jakieś leki,pyta o wyniki niektórych badań, o wagę ciała i jeżeli wszyscy są gotowi to podaje narkozę w wenflon i.... tyle się pamięta z badania. Budzisz się już po wszystkim, nic nie boli, nie ma żadnych rewolucji.Potem trzeba poleżec jeszcze z godzinkę na sali, żeby zobaczyć czy nic się nie dzieje.Pózniej juz można się ubrac wyjmują wenflon i do domku:)
W centrum medycznym gdzie robiłam kolono,wykonuje sie ją tylko z narkozą.Pytałam lekarza dlaczego tak(jestem panikara i strasznie sie tej narkozy bałam.Wyobrażałam sobie,że się nie obudzę,zapadnę w śpiączkę,okaże sie że jestem uczulona na środki do usypiania itp...) i lekarz mi wyjaśnił,że niektóre osoby przechodzą w miarę dobrze to badanie bez znieczulenia. Ale jak to jest, to się wie dopiero po badaniu. A większość źle znosi kolonoskopię. I jeżeli raz doznają szoku przy takim badaniu, to potem zostaje uraz psychiczny i unikają następnych takich badań. A kontrola jest konieczna, aby zastosować odpowiednie leczenie. Inaczej leczenie jelit jest "w ciemno" i może być nieskuteczne. A ludzie, jeżeli raz się sparzyli, boją się powtórki, nie chodzą na badania i sami sobie szkodzą. Ludzie odczuwają ból, wyrywają się, panikują, lekarz nie ma ani czasu ani możliwości aby dokładnie zbadać jelito, bo najczęściej pacjent protestuje tak, że badanie trzeba zrobić "po łebkach". A jeżeli jest znieczulenie ogólne, to i pacjent i lekarz ma luksusowe warunki. Pacjent unika bolu, stresu i skrępowania, a lekarz dokładnie bada jelito. I o to chodzi !

Najbardziej jednak się cieszę,że z moimi jelitami jest wszystko ok i teraz mogę byc w 100% pewna,ze to "tylko" nerwy są powodem moich nieustających dolegliwości,których miałam i wciąż mam baaaaardzo dużo.

Kochani,jeżeli macie taka okazje,to warto zrobic kolonoskopie,żeby wykluczyc jakiekolwiek choroby jelit.Ja strasznie sie bałam,że mam wrzodziejące zapalenie jelit,albo raka (jestem hipochondryczką,więc naprawdę byłam przerażona...).Miałam wszystkie objawy,które pasowały do nowotworu,łązcnie z 10kg utrata wagi w 2 miesiące.Lekarze co prawda podejrzewali u mnie jelito nerwowe,ale żeby postawic 100% diagnozę potrzebna była właśnie kolonoskopia.Na szczęście moje obawy okazały sie nieprawdziwe.

Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica żołądka

przez pomocnik 20 kwi 2008, 20:35
Witam,

Celem założenia tego tematu jest przyjrzenie się na nowo temu co minęło w zakresie nerwicy żołądka i temu co jeszcze jest. Dlaczego to piszę naprawdę i prawdziwie? ...wiem, że takich osób jak ja ma prawo być dużo i one potrzebują pomocy w tym jak dać radę temu co być może się samemu w którymś momencie wybrało?

Trochę historii o mnie......
Kiedyś nerwica żołądka reagowała na wszystko czego nie znałam na "NIE". Do dzisiaj tak się dzieje.Gdy zaczyna mi być nie dobrze to pytam. Czego chcesz? Co mam się dowiedzieć byś minęła? Dowiaduję się i przechodzi.
Ten prosty mechanizm pytania sprawia,że czuję się coraz zdrowsza i coraz lepiej bo wiem coraz więcej w zakresie tego czego potrzebuję. Wiele czasu minęło aż to zrozumiałam.

Czyżbym sama się na to kiedyś zakodowała ...na taki mechanizm poznania?
Czy wszystko mamy na swoje życzenie?

Zapraszam do dyskusji i opisu Waszych przypadłości w tym temacie........
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 13:25

Avatar użytkownika
przez minako89 21 kwi 2008, 22:43
Witam!

Nie wiem co mam. Od tego zaczne. Leczyłam nerwice, bulimie, prawdopodobnie jestem neurotyczka. Myslałam ze to minęło, duzo objawów mi zanikło, ale nadal mam problem.
Po KAŻDYM posiłku hmm jakby to ując.. jedzenie mi sie "ulewa" jak małemu dziecku. Bezwolnie . Mam tego dość :( Fizycznie jestem zdrowa, robiłam badania. Wydawał mi sie że już jestem "spokojna", ze tTO już za mną a tera... sama nie wiem. Może ktoś miał coś podobnego? Bardzo prosze o wsparcie.
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez tictac 21 kwi 2008, 22:55
Misiunia wolność No wszystko fajnie jak mówisz ale jak ze stresem
przed podaniem znieczulenia i jak po przebudzeniu... Ja mam wrażenie
że nie wytrzymał bym w szpitalu długo ... nie miałas problemów z jelitami
w czasie stresu do momentu znieczulenia ( czy nie musiałas zaliczyc wc)
jak organizm reaguje na ten środek podawany do przeczysczenia jelit ?
I jak sie obudziłaś nie czułas stresu itp ??

Ja ostatnio w 3 i ostatni dzien zajec wkrecilem sobie faze ze nie chce mi sie tam siedziec do tego stopnia ze musze stamtad wyjsc i sie zaczelo
Bylem tak spiety pocilem sie trzesly mi sie rece jak w transie poprostu nie moglem tego opanowac brzuch mnie tak naciskal i patrze na zegarek
a dopiero 1h do przerwy dobrze ze bylem pod wplywem sporej dawki stoperanu i to mnie uratowalo ale juz nie moglem tam wytrzymac
przez 3 h tak sie meczylem dopiero potem bylo troche lepiej...
NIe wiedzialem jak sobie z tym poradzic ... :(((
Moze to przemeczony organizm i wkoncu to mnie polozylo
bo wczesniejsze dni byly jao takie
Teraz mam jeszcze wiekszy lęk
;(((
jak sobie radzicie ze wzdeciami i jak u was to wygląda ???
U mnie ostatnio nie dają mi spokoju
Czasami sie nasilają w zaleznosci od tego co jem
Są to ciche gazy którkie ale bardzo nieprzyjemne i bardzo czeste
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez tictac 21 maja 2008, 23:21
Żyjecie ??? Jezu odezwie sie ktoś w tym wątku bo czuje że
jestem sam i zaraz sie wykończe ;D Męczą mnie wzdecia i już
nie daje rady ;(
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez scrat 22 maja 2008, 00:00
Nie jesteś sam...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Kruszynka 22 maja 2008, 12:01
u mnie zaczelo sie to tak : najpierw ataki paniki i leki do tego oczywiscie, dostalam tez depresje a do tego doszly tez problemy z jelitami. Tylko, ze zamiast zaparc dostaje biegunki. Zanim gdziekolwiek pojade musze wiedziec czy sa tam toalety, w moim miescie jestem specjalista w znajomosci polozenia toalet miejskich. To bardzo mocno mnie ogranicza. Nie pamietam kiedy moglam gdzies spontanicznie wyjsc. Ciagle tyje i chudne. Wprawdzie nie mam nadwagi w momentach tycia ale ciagle waha sie moja waga +- 4 kg. Oszalec mozna normalnie. Z niczego sie nie ciesze a wizyty u psychologa (z braku terminow nieregularne) to tez za duzo nie daja. Zostaje mi tylko walczyc z tym i miec nadzieje, ze sie to skonczy. Pozdrawiam wszystkich !!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 maja 2006, 13:53
Lokalizacja
zagranica

nerwica a problemy zoladkowe

przez Vanily 30 maja 2008, 13:36
w sytuacji stresowej od razu mam mdlosci albo biegunke. przed egzaminami nie wychodze z toalety az do momentu wyjscia z domu. na zajeciach siedzie zawsze blisko drzwi zeby w razie czego szybko wyjsc gdy "cos" bedzie nie tak... powoli sie przyzwyczajam ze tak to moje zycie wyglada, ze przed wyjsciem musze wstac 2 godzimy wczesniej, zeby w razie czego opanowac sytuacje. ciekawa jestem, czy ktos z was ma podobne doswiadczenia...pozdrawiam
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 maja 2008, 13:03

Re: nerwica a problemy zoladkowe

przez madzia26 30 maja 2008, 17:35
witaj ja mam podobnie kiedy mam jakomś sytuacje stresową,muszę coś gdzieś załatwić to dostaje biegunki albo mdłości jeść nie mogę i czuję taki stres
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: nerwica a problemy zoladkowe

przez zepsuta 30 maja 2008, 19:07
Witaj,
moja bratnia duszo, ja mam tak samo.
Przede wszystkin: mam biegunkę i chce mi się wymiotować.
Brałam jakiś lek ale nic nie pomógł :(
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Re: nerwica a problemy zoladkowe

Avatar użytkownika
przez adam_s 30 maja 2008, 19:10
Mi zawsze jest niedobrze, szczególnie rano i wieczorem, no i w miejscach publicznych. Ale trzeba postarac się nie myślec o objawach. Dziś strasznie się bałem że w szkole dostanę mdłości na lekcji i ze zwymiotuję.. ale nic takiego się nie stało, nie mialem czasu myslec o objawach :). Wam też polecam zapomniec o nich po prostu ( wiem, ze to ciężkie), pomaga!
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: nerwica a problemy zoladkowe

przez zepsuta 30 maja 2008, 19:12
Ja mam objawy szczególnie rano. W szkole. Podczas nauki. Praktycznie zawsze i wszędzie
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do