moje problemy...

Inne zaburzenia.

moje problemy...

przez asia1991r 15 paź 2014, 23:10
moim głównym problemem jest FOBIA SPOLECZNA. Mam problemy z wysławianiem się, dziwnie się zachowuje przy ludziach, stoję wtedy niestabilnie i robię wszytsko wtedy jakoś tak jakbym była zesztywniała, jakby coś mnie ograniczało... gdy widzę znajomych że idą w moją steonę, to łzawią mi oczy, później to przechodzi jak juz ich mijam.
Kolejny problem to NERWICA, ciągle się stresuje zwłaszcza w pracy, serce często mnie kłuje, a jak mam duży stres to i problemy z żołądkiem.
Następne problemy to: PROLEMY Z KONCENTRACJĄ, BEZSENNOŚĆ, ROZTRZEPANIE i w nocy często mam takie sytuacje, ze budzę się i czuję jakbym połknęła gumę do żucia i nie mogę przez chwię złapać oddechu... to już od dłuższego czasu. Za pierwszym razem gdy takie coś mi się zdarzyło, to własnie bałam się że połknęłam gumę i ona mi zakleiła gardło i myślałam, że to już koniec,,, to chyba jakiś psychiczby problem.
asia1991r
Offline

moje problemy...

przez anna_222 15 paź 2014, 23:19
radzię ci,byś poszła do lekarza i niech przepisze ci propranolol.Bardzo dobry lek.Powiedz mu,że bardzo się stresujesz,jesteś sztywna kiedy widzisz ludzi,masz przyspieszony puls,boli cie z nerwów żołądek.Nie musi iść z tym co psychiatry,tylko do roddzinnego.Bez problemu ci to wypisze.Tylko powiedz mu że miałaś ten lek już kiedyś wypisany,i że chcesz kolejną recepte
anna_222
Offline

moje problemy...

przez asia1991r 16 paź 2014, 00:01
hmmm. tylko nie wiem czy on cos pomoże.... w necie przeczytałam, że on tylko likwiduje skutki, a nie przyczyny tych wszystkich problemów... czyli bym musiała je brać chyba do końca życia,,, ogólnie chodziłam keidys do psychologa, ale nie za długo, gdyż pani psycholog kazała mi opowiadać o swoim życiu o rodzicach itp, ja coś tam wydukałam z siebie ( wszystkie problemy jakie mam spisałam na kartce i jej dałam do przeczytania, więc więcej już nie wiedziałam co mówić), a ona do mnie, że ja nie chcę sobie pomóc, bo nie wiele powiedziałam... moim zdaniem psycholog powinien więcej dopytywać... ja sama z siebie nie potrafię mówić o sobie, zresztą ja mam ubogi zasób słownictwa... często chce coś przekazać, ale nie wiem jak to powiedzieć...

-- 16 paź 2014, 00:24 --

Mam też problemy z okazywaniem uczuć ... ktoś coś mi np opowiada i powinnam np zareagować zdziwieniem, a ja tego nie robię...
Często mam wahania nastroju,,, raz płaczę, a raz śmieję się jak wariatka... raz miałam nawet taką sytuację w pracy... przez pół godziny płakałam, a później dłuższy czas sie smiałam, nie raz po kilka minut z jednej rzeczy...
Boję się odrzucenia...
Jestem niezaradna (może to przez problemy z koncentracją) - w pracy często ktoś mi musi mi mówić co mam robic, bo sama nie wiem...
asia1991r
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moje problemy...

Avatar użytkownika
przez noszila 16 paź 2014, 12:21
anna_222 napisał(a):radzię ci,byś poszła do lekarza i niech przepisze ci propranolol.Bardzo dobry lek


Też go brałam jakiś czas, owszem, nawet odniosłam wrażenie, że pomagał na kołatania serca, które budziły mnie w nocy. Ale warto zaznaczyć, że to raczej taki 'wspomagacz' i to chwilowy. Nie wyleczy Cię z problemów, może jednak pomóc chwilowo przeczekać trudne dolegliwości, zanim uda Ci się uporać z trudnościami. Proponuję wizytę u lekarza, psychiatry, może terapia z psychologiem. Ale samo stosowanie propranololu to (jak dla mnie) powinno być taką jazdą na kole zapasowym w drodze do domu - chwilowo, bo nie ma wyjścia, ale nie jako stałe rozwiązanie.

-- 16 paź 2014, 12:26 --

asia1991r napisał(a):ogólnie chodziłam keidys do psychologa, ale nie za długo, gdyż pani psycholog kazała mi opowiadać o swoim życiu o rodzicach itp, ja coś tam wydukałam z siebie ( wszystkie problemy jakie mam spisałam na kartce i jej dałam do przeczytania, więc więcej już nie wiedziałam co mówić), a ona do mnie, że ja nie chcę sobie pomóc, bo nie wiele powiedziałam... moim zdaniem psycholog powinien więcej dopytywać... ja sama z siebie nie potrafię mówić o sobie, zresztą ja mam ubogi zasób słownictwa... często chce coś przekazać, ale nie wiem jak to powiedzieć...


Cóż, pewnie pani psycholog chciała Cię w ten sposób zmotywować do mówienia, ale jak dla mnie nie było to zbyt dobre podejście. Osobiście dodam, że na mnie takie teksty typu 'nie chcesz sobie pomóc' również nie działają. Skoro tam poszłaś, to znaczy, że chcesz pomocy, tylko nie bardzo wiesz jak się za to wszystko zabrać i właśnie psycholog ma Ci pomóc, wskazując jakąś drogę, podpowiedzieć, spróbować zrozumieć siebie. Poza tym, nie widzę nic dziwnego w tym, że kilka pierwszych sesji przebiegło raczej w ciszy. W końcu musisz poznać trochę psychologa, zaufać mu, trudno z dnia na dzień iść do zupełnie obcej osoby i opowiadać o naszych najgłębszych przeżyciach.
Zmień psychologa. Widocznie potrzebujesz innego podejścia, kogoś kto pracuje w innym nurcie.
A co do Twojego ostatniego zdania: "chcę coś przekazać, ale nie wiem jak to powiedzieć". Początkowo na terapii czułam się tak samo, ale pomogło w końcu właśnie wypowiedzenie w kierunku terapeuty tego powyższego zdania; przyznanie, że chcę mówić, ale nie wiem jak. Wtedy też ktoś wie bardziej na czym oprzeć waszą współpracę.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

moje problemy...

przez lunarfly 17 paź 2014, 22:42
dlaczego jest tak ze amfetamina czy mefedron czyli środki psychotropowe dzialajaca pobudzajaco na innych na mnie dzialaja blokujaca co objawia sie obnizeniem glosu, ograniczeniem kontaktow z ludzmi i anhedomią. Dodam ze jestem chory na CHAD Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 17:25

moje problemy...

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 paź 2014, 20:23
dlaczego jest tak ze amfetamina czy mefedron czyli środki psychotropowe dzialajaca pobudzajaco na innych na mnie dzialaja blokujaca co objawia sie obnizeniem glosu, ograniczeniem kontaktow z ludzmi i anhedomią. Dodam ze jestem chory na CHAD Pozdrawiam

-jeśli tak sprawę stawiasz ,że nazywasz środkami psychotropowymi ( tak się powinno raczej określać lecznicze środki farmaceutyczne , które działaja na Układ Nerwowy i go w jakimś tam stopniu leczą , naprawiają ) ścierwo kupione w czarnej bramie od znarkomaniałych typów żeniących pewnie towar , by mieć więcej dla siebie ( do końca nie wiedząc co rzeczywiście kupujesz i ile jest tam czystej substancji czynnej ,a ile szkła i strychniny ) to nie dziw się potem ,że czujesz sie jak się czujesz , czyli do dupy . Inna sprawa to też to czy mieszasz leki wypisane od lekarza z tymi z ulicy , bo może tuzachodzić duża interreakcja . Nie wiem , za mało wiem o Tobie i Twojej historii choroby, by Ci tu coś doradzić ,,, ale życzę tak czy siak zdrówka ;) .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

moje problemy...

przez lunarfly 20 paź 2014, 21:51
dziekuje ze troszczysz sie o moje zdrowie ale zrodlo mam jedno z lepszych w miescie jak nie najlepsze. I odrazu dodam ze tematu nie biore od chlopaczkow co przycinaja 10 zlotych na gramie i mieszaja z kreatyna czy jakims scierwem
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 17:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do