Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

lunarfly

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. dziekuje ze troszczysz sie o moje zdrowie ale zrodlo mam jedno z lepszych w miescie jak nie najlepsze. I odrazu dodam ze tematu nie biore od chlopaczkow co przycinaja 10 zlotych na gramie i mieszaja z kreatyna czy jakims scierwem
  2. barsinister, życie pozbawione wyobraźni jest nudne i ponure, twoja natomiast jest przesycona kolorami jak okładka fantastycznego komisu dla dzieci.
  3. barsinister, W moim tekście nie jest napisane, że jest to zdiagnozowane. Są to moje przypuszczenia poparte objawami, które występują u mnie, a charakteryzują właśnie te choroby
  4. Witajcie Jaki czas temu wpadłem na to forum i spędzam tutaj każdą wolną chwile no może trochę więcej. Utożsamiam się z innymi użytkownikami widząc ich problemy , które dotyczą i mnie. Sam szukam pomocy. Możecie pomyśleć dlaczego nie pójdę z tym do specjalisty. Otóż jestem świadomy tego, że jest ze mną coś nie tak ale tych objawów jest tak wiele, że ciężko jednoznacznie sklasyfikować. Główne z nich to zaburzenia nastroju nad którymi nie mam żadnej kontroli. Ciągłe rozdrażnienie. Rozwlekłość myślowa. Bez przerwy o czymś myślę. Analizuje przeszłość. Szukam odpowiedzi sam nie wiem na co. Czasami odnoszę wrażenie, że jestem cofnięty. Mimo tego nie miałem większych problemów ze zdaniem matury czy innych egzaminów pod warunkiem, że przygotowywałem się do nich na ostatnią chwilę. Teraz uczę się języka niemieckiego. Zadanie mam bardzo utrudnione przez to , że moja pamięć jest bardzo słaba. Może zabrzmi to dziwnie ale uczę się bo dobrze to na mnie działa. Wycisza mnie i wybudza z otępienia. Co jest dla mnie bardzo dziwne bo ogólnie w głowie mam totalny chaos. Burze myśli. Przypomina to autostradę po której pędzą samochody którymi w tym przypadku są myśli. Jakiś czas temu zacząłem brać narkotyki. Bez obaw robię to naprawdę rzadko. Pracuję na zmiany i nie mogę sobie pozwolić na tego typu "atrakcje". Napisałem w cudzysłowie bo na mnie działają zupełnie inaczej. Po marihuanie zamiast być wyluzowanym i śmiać się z byle czego jak reszta ja jestem bardzo poważny i spięty. Wtedy najlepiej czuję się sam bo myśli wydają się jakby wolniejsze przez co łatwiej jest mi je złapać i analizować. Po amfetaminie robi mi się strasznie niski głos. Trochę tak jakbym był przerażony i w sumie tak jest. Nie potrafię wtedy dobrzę się wypowiedzieć. Kontakty z ludzmi rowniez nie wygladaja zbyt kolorowy. Momentami wygladaja wrecz fatalnie. Nawet jesli chodzi o starych znajomych. Ludzi ktorych powinienem znac na wylot. Czasami dopada mnie taki stan, ze boje sie wyjsc z domu i ich spotkac. Jestem wtedy taki zablokowany, wystrzelony ze ciezko jest mi wymienic kilka prostych zdan. Oczywiscie ludzie widza ze lapie dziwne jazdy ale nikt o tym glosno nie mowi no bo przeciesz nie potwierdzilem tego. Wsydze sie do tego przyznac. Rodzice wiedza tylko o tym ze kiedy miales Zespol Tourette'a ale to już historia. Chociaż napewno miało to wpływ na dzisiejszy mój stan. Chodzi o natrętne myśli ale one też zdarzają się już coraz rzadziej. Chcialbym zaczac zyc normalnie. Bez leku i zbednych mysli ale nie potrafie. Tak samo jak nie potrafie znalesc odpowiedzi na pytanie co mi jest. Napewno jest to zwiazane z chadem, nerwica lekowa i zespolem Aspergera. Pisząc ten tekst jestem w takim dziwnym stanie, że nie potrafię go przeczytać chociażby dlatego żeby sprawdzić czy jest on napisany poprawnie składniowo i bez błędów. Zaczyna mnie nosić. Czuje w nogach jakieś dziwne mrowienie, a mojej głowię zaczyna brakować cierpliwości. Dlatego wyjdę teraz spokoju, żeby chociażby sprawdzić w kuchni na mikrofalówce, która jest godzina po czym wrócić i wysłać ten tekst. Wracam po 5-6 minutach. W tym czasie zdąrzyłem wysłać dwa smsy, wypić puszkę coli i mimo tego, że byłem w kuchni nie sprawdziłem, która jest godzina ale powiem wam, że czuję się trochę lepiej.Nagła nieuzasadniona zmiana nastroju na +. Zdaje sobię sprawę z tego, że jest to chwilowe i bardzo kruche ale cieszę się z tego. Może dlatego, że wyrzuciłem to z siebie. Wy też tak róbcie. Nie tłumcie tego w sobie. Wszystko musi znaleźć swoje ujście tym bardziej tak silne emocje.
  5. Witajcie Jaki czas temu wpadłem na to forum i spędzam tutaj każdą wolną chwile no może trochę więcej. Utożsamiam się z innymi użytkownikami widząc ich problemy , które dotyczą i mnie. Sam szukam pomocy. Możecie pomyśleć dlaczego nie pójdę z tym do specjalisty. Otóż jestem świadomy tego, że jest ze mną coś nie tak ale tych objawów jest tak wiele, że ciężko jednoznacznie sklasyfikować. Główne z nich to zaburzenia nastroju nad którymi nie mam żadnej kontroli. Ciągłe rozdrażnienie. Rozwlekłość myślowa. Bez przerwy o czymś myślę. Analizuje przeszłość. Szukam odpowiedzi sam nie wiem na co. Czasami odnoszę wrażenie, że jestem cofnięty. Mimo tego nie miałem większych problemów ze zdaniem matury czy innych egzaminów pod warunkiem, że przygotowywałem się do nich na ostatnią chwilę. Teraz uczę się języka niemieckiego. Zadanie mam bardzo utrudnione przez to , że moja pamięć jest bardzo słaba. Może zabrzmi to dziwnie ale uczę się bo dobrze to na mnie działa. Wycisza mnie i wybudza z otępienia. Co jest dla mnie bardzo dziwne bo ogólnie w głowie mam totalny chaos. Burze myśli. Przypomina to autostradę po której pędzą samochody którymi w tym przypadku są myśli. Jakiś czas temu zacząłem brać narkotyki. Bez obaw robię to naprawdę rzadko. Pracuję na zmiany i nie mogę sobie pozwolić na tego typu "atrakcje". Napisałem w cudzysłowie bo na mnie działają zupełnie inaczej. Po marihuanie zamiast być wyluzowanym i śmiać się z byle czego jak reszta ja jestem bardzo poważny i spięty. Wtedy najlepiej czuję się sam bo myśli wydają się jakby wolniejsze przez co łatwiej jest mi je złapać i analizować. Po amfetaminie robi mi się strasznie niski głos. Trochę tak jakbym był przerażony i w sumie tak jest. Nie potrafię wtedy dobrzę się wypowiedzieć. Kontakty z ludzmi rowniez nie wygladaja zbyt kolorowy. Momentami wygladaja wrecz fatalnie. Nawet jesli chodzi o starych znajomych. Ludzi ktorych powinienem znac na wylot. Czasami dopada mnie taki stan, ze boje sie wyjsc z domu i ich spotkac. Jestem wtedy taki zablokowany, wystrzelony ze ciezko jest mi wymienic kilka prostych zdan. Oczywiscie ludzie widza ze lapie dziwne jazdy ale nikt o tym glosno nie mowi no bo przeciesz nie potwierdzilem tego. Wsydze sie do tego przyznac. Rodzice wiedza tylko o tym ze kiedy miales Zespol Tourette'a ale to już historia. Chociaż napewno miało to wpływ na dzisiejszy mój stan. Chodzi o natrętne myśli ale one też zdarzają się już coraz rzadziej. Chcialbym zaczac zyc normalnie. Bez leku i zbednych mysli ale nie potrafie. Tak samo jak nie potrafie znalesc odpowiedzi na pytanie co mi jest. Napewno jest to zwiazane z chadem, nerwica lekowa i zespolem Aspergera. Pisząc ten tekst jestem w takim dziwnym stanie, że nie potrafię go przeczytać chociażby dlatego żeby sprawdzić czy jest on napisany poprawnie składniowo i bez błędów. Zaczyna mnie nosić. Czuje w nogach jakieś dziwne mrowienie, a mojej głowię zaczyna brakować cierpliwości. Dlatego wyjdę teraz spokoju, żeby chociażby sprawdzić w kuchni na mikrofalówce, która jest godzina po czym wrócić i wysłać ten tekst. Wracam po 5-6 minutach. W tym czasie zdąrzyłem wysłać dwa smsy, wypić puszkę coli i mimo tego, że byłem w kuchni nie sprawdziłem, która jest godzina ale powiem wam, że czuję się trochę lepiej.Nagła nieuzasadniona zmiana nastroju na +. Zdaje sobię sprawę z tego, że jest to chwilowe i bardzo kruche ale cieszę się z tego. Może dlatego, że wyrzuciłem to z siebie. Wy też tak róbcie. Nie tłumcie tego w sobie. Wszystko musi znaleźć swoje ujście tym bardziej tak silne emocje.
  6. dlaczego jest tak ze amfetamina czy mefedron czyli środki psychotropowe dzialajaca pobudzajaco na innych na mnie dzialaja blokujaca co objawia sie obnizeniem glosu, ograniczeniem kontaktow z ludzmi i anhedomią. Dodam ze jestem chory na CHAD Pozdrawiam
  7. Cięzką jednoznacznie nazwac, okreslic to co siedzi we mnie Wystepuje wiele form ale ciezko ustalic ktore bardziej dominuja. Wiele czynnosci pokrywa sie z depresja endogenna: poczucie zmniejszania wlasnej wartosci, obwiniania sie, problemy z koncentracja jezeli cos mnie zainsteresuje to na chwile.Nie jestem kreatywny Jesli cos czytam czy ucze sie to na pamiec ale i tak zaraz to zapominam. Czym bardziej chce sie na czyms skupic tym bardziej nie moge. Stale dreczy mnie poczucie winy ze cos jest nie tak, szukam odpowiedzi rozwiazania ale sam nie wiem na co. Mam trudnosci z podejmowaniem decyzji. Brak przejmowania inicjatywy, gdyby nie praca i to ze mam znajomego z ktorym chodze na silownie, cale dnie bym wegetowal marzac o willi z basem ze sportwowym autem w garazu. nerwica: lęk, niepokój,bóle nieznanego pochodzenia, uścisk w klatke piersiowej, bóle w okolicach brzucha, wystarczy ze tylko pomysle o niebezpiecznej sytuacji i zaczyna sie koszmar, moje cialo dretwieje, potworny bol brzucha a w klatce piersiowej zaczyna brakowac powietrza Zespol Aspergera trudnosci w kontaktach z ludzmi, dystans, nawet jezeli chodzi o znajomych z ktorymi mam dobre relacje. Boje sie ze palne jakies glupstwo zrobie cos nie tak zachowania powtarzalne, rutynowe. Sa dni kiedy przestrzegam diety, potrafie jesc te same posilki kila razy dziennie i ciezko trenowac a przychodzi moment ze wsztystko zaczyna sie walic nie wiem wtedy co sie ze mna dzieje nie potrafie sie odnalesc. Wtedy juz wogole nie potrafie zebrac mysli bez przerwy o czyms mysle i w zalezonosci od tego w jakim jestem nastroju czy pozytywnych czy negatywnych . Te mysli przypominaja samochody pedzace po autostradzie . Ja stoje pomiedzy nimi i nie potrafie ich w zaden sposob zatrzymac. Do tego dochodzi. Mam tez bardzo duza rozwlekłość myślenia, dysforie- potworne rozdraznienie, zrzędliwość. Zdarza sie wtedy ze jestem bardzo wybuchy. Co pozniej przyczynia sie do anhedomi Pisze bo moze jestescie w stanie mi jakos pomoc, a moze znacie osoby ktore cierpia podobnie jak ja. Pozdrawiam
  8. Świetne forum. Choruje od kilku lat i nic ani nikt prze ten czas nie zmotywowal mnie do walki o lepsze zdrowie jak ten serwis. Jestem chory ale nie moge jednoznacznie wskazac choroby. Wystepuje wiele objawow ktore charakteryzuja choroby takie jak Zespol Aspergera, cyklotymia i dystymia. Do tego dochodza lęki, które objawiają się kuciem w brzuchu i uściskiem w klatce piersiowej. Objawy tych chorob towarzysza mi bez przerwy od kilku lat z roznym nasileniem. Moze mieliscie podobne problemy albo znacie kogos kto je mial i udalo mu sie z tego wyleczyc. . Pozdrawiam
  9. lucy niestety ale to jest mozliwe, sam jestem na to dowodem. Jeden wielki koszmar,ciągła bezradność, poczucie bezsilności, w głowie burza myśli przypominająca ogromny supeł. Brak koncetracji, problemy z pamięcią. Trudności w podejmowaniu decyzji i strach czasami nawet przed najbliższymi wynikający z poczucia braku akceptacji.
×