Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 11 cze 2008, 21:03
Dodam coś od siebie - dziecko może bardzo ucierpieć na depresji rodzica. Wiem, bo w podstawówce miałam koleżankę której matka miała depresję - i ta dziewczyna (ona była wtedy w 5 klasie, ja w 6), naprawdę to mocno przeżywała.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sorrow 11 cze 2008, 22:59
pyzia1 napisał(a):Wiesz, nie wiem czy to tylko w naszym kraju, mam wrażenie że to takie czasy, zapanowała moda na "odczłowieczenie" i nikogo nie obchodzi, że obok jest ktoś, kto potrzebuje pomocy.

Podobno jest lepiej w krajach, gdzie jest dobry socjal. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś zdesperowany sięgnie po odpowiednie środki i zrobi taki zamach, że fałszywe władze się wreszcie przebudzą i zobaczą, że nie mogą tylko okradać ludzi, ale powinny udzielać pomocy potrzebującym.

vacuity napisał(a):Nie zgodzę się. Może jestem w luksusowym przypadku, ale... Mam wsparcie w mojej rodzinie. Mam wsparcie w moim chłopaku. Mam wsparcie w przyjaciółce. W psychoterapeutce (i to nie prywatnej). W mojej ukochanej pani doktor- psychiatrze. I w kilku księżach- przyjaciołach domu...
Szkoda, że to całe wsparcie jest po prostu niczym, gdy przychodzi depresja.

A możesz się tym wsparciem najeść? (tzn. nie licząc rodziny)

zimbabwe napisał(a):Dodam coś od siebie - dziecko może bardzo ucierpieć na depresji rodzica. Wiem, bo w podstawówce miałam koleżankę której matka miała depresję - i ta dziewczyna (ona była wtedy w 5 klasie, ja w 6), naprawdę to mocno przeżywała.

Ano. Z własnego dośwadczenia wiem, że choroba psychiczna rodzica potrafi pięknie zdestabililizować życie dziecka. Poza tym dziecko też może się takiej choroby "wyuczyć".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: myśli samobójcze

przez Zagubiona=> 11 cze 2008, 23:09
Sorrow napisał(a):Podobno jest lepiej w krajach, gdzie jest dobry socjal. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś zdesperowany sięgnie po odpowiednie środki i zrobi taki zamach, że fałszywe władze się wreszcie przebudzą i zobaczą, że nie mogą tylko okradać ludzi, ale powinny udzielać pomocy potrzebującym.


Nie zgodzę się z tym.Jeśli społeczeństwu się coś zagwarantuje i pokaże że nic nie trzeba robić bo dostaną mieszkanie i takie tam rożne,to ludzie przestaną się starać.Nie wrzucam wszystkich do jednego worka,ale z takiego socjalu np. w Niemczech korzystają najczęściej ludzie z marginesu,alkoholicy i inni źli.
Zagubiona=>
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sorrow 11 cze 2008, 23:34
A czym niby się różni alkoholizm od depresji albo nerwicy? Poza tym mam dziwne wrażenie, że ludzie też lądują często na marginesie właśnie z powodu różnych zaburzeń psychicznych.

Prawdziwym problemem nie są alkoholicy i inni chorzy ludzie, którzy potrzebują pomocy a cwaniaczki, które sobie wyliczą, że bardziej im się opłaca trochę popracować a potem być na bezrobociu.

Zresztą już lepiej, żeby oni sobie korzystali, niż by państwo było machiną do niszczenia ludzi jak w Mordorze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: myśli samobójcze

przez Zagubiona=> 12 cze 2008, 04:55
Sorrow napisał(a):Prawdziwym problemem nie są alkoholicy i inni chorzy ludzie, którzy potrzebują pomocy a cwaniaczki, które sobie wyliczą, że bardziej im się opłaca trochę popracować a potem być na bezrobociu.

Właśnie o takich mi chodziło,a z moich obserwacji wynika że tymi najczęściej są tacy ludzie.
Zagubiona=>
Offline

Re: myśli samobójcze

przez Jola27 12 cze 2008, 08:58
sorrow piszesz że alkoholicy nie sa problemem to sie grubo mylisz poczytaj moje posty to może zmienisz zdanie bo niema chyba nic gorszego od alkoholizmu alkoholik niszczy siebie i wszystkich w koło potrafi w powolnym tempie zabijac własna rodzine zniszczyc psychike własnym dziecia awiesz czym sie różni alkocholikiem najczesiciej jest sie na własne życzenie a depresji sie nie wybiera to alkoholik wpedził mnie w depresje pozdrawiam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: myśli samobójcze

przez Zagubiona=> 12 cze 2008, 15:31
Jola ma całkowita rację.
Zagubiona=>
Offline

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 cze 2008, 18:24
Jola27 napisał(a):sorrow piszesz że alkoholicy nie sa problemem to sie grubo mylisz

Piszę w tym sensie, że są to osoby chore a nie na przykład ktoś, kto stwierdza, że nie będzie pracował, bo nie musi.

Jola27 napisał(a):alkocholikiem najczesiciej jest sie na własne życzenie a depresji sie nie wybiera to alkoholik wpedził mnie w depresje pozdrawiam

W jakim sensie na własne życzenie?
W Polskim społeczeństwie picie alkoholu jest normą i niestety nie jest uznawane za coś złego, tak więc jak ktoś wpada w nałóg, to jest przypadkową ofiarą.
Co innego, gdyby chodziło narkotyki, albo gdyby to był przyzwoity kraj, gdzie spożywania alkoholu się nie uznaje za dopuszczalne.

No, chyba, że miałbym oceniać to według moich, wyższych norm etycznych, ale wtedy musiałbym stwierdzić, że 3/4 ludzi nadaje się na przemiał :twisted: ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: myśli samobójcze

przez Zagubiona=> 12 cze 2008, 20:46
Sorrow napisał(a):W Polskim społeczeństwie picie alkoholu jest normą i niestety nie jest uznawane za coś złego,


To nie jest do końca prawda,jest pewna różnica pomiędzy piciem a upijaniem się. Jeśli ktoś jest alkoholikiem to nie sądzę że jest to uznawane za coś "niezłego" .
Sorrow napisał(a):Co innego, gdyby chodziło narkotyki, albo gdyby to był przyzwoity kraj, gdzie spożywania alkoholu się nie uznaje za dopuszczalne.

Jeżeli ktoś nadużywa alkohol to nie jest to traktowane jako DOPUSZCZALNE. Trzeba rozróżnić picie alkoholu na imprezie,która zdarza się raz 2 miesiące,czy rzadziej,a picie codzienne.
Zagubiona=>
Offline

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 cze 2008, 22:00
Zagubiona=> napisał(a):To nie jest do końca prawda,jest pewna różnica pomiędzy piciem a upijaniem się.

Niby jaka? Jak ktoś nie chce się upić, to nie pije alkoholu.

Zagubiona=> napisał(a):Jeżeli ktoś nadużywa alkohol to nie jest to traktowane jako DOPUSZCZALNE. Trzeba rozróżnić picie alkoholu na imprezie,która zdarza się raz 2 miesiące,czy rzadziej,a picie codzienne.

Ale jak się już nadużywa, to znaczy, że już człowiek jest uzależniony, no nie? A uzależnił się, bo ma skłonności do uzależnień i akurat miał wyjątkowo szkodliwy obiekt uzależnienia podany przez społeczeństwo na tacy.
A picie raz na dwa miesiące i to tak, by się nie upić nie jest w tym kraju normą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: myśli samobójcze

przez Zagubiona=> 12 cze 2008, 22:17
trochę zboczyliśmy z tematu ;)

Sorrow napisał(a):Niby jaka? Jak ktoś nie chce się upić, to nie pije alkoholu.


I tutaj się mylisz,nie każdy kto sięga po alkohol,ma zamiar się upić.Ktoś może lubić wino i się nim delektować dla smaku a nie dla upojenia.
Sorrow napisał(a):A uzależnił się, bo ma skłonności do uzależnień i akurat miał wyjątkowo szkodliwy obiekt uzależnienia podany przez społeczeństwo na tacy.


Uzależnił się bo za dużo pił, może i miał skłonności,ale to go NIE USPRAWIEDLIWIA. Ja będąc dzieckiem alkoholików mam tą świadomość że mam większe szanse na zostanie alkoholiczką niż dziecko nie alkoholika,dlatego staram się nie przesadzać i się pilnować. Nie ma usprawiedliwienia dla żadnego uzależnienia.Takie jest moje zdanie.
Zagubiona=>
Offline

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 cze 2008, 22:23
Zagubiona=> napisał(a):I tutaj się mylisz,nie każdy kto sięga po alkohol,ma zamiar się upić.Ktoś może lubić wino i się nim delektować dla smaku a nie dla upojenia.

Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim w prawdziwym życiu.

Zagubiona=> napisał(a):Uzależnił się bo za dużo pił, może i miał skłonności,ale to go NIE USPRAWIEDLIWIA. Ja będąc dzieckiem alkoholików mam tą świadomość że mam większe szanse na zostanie alkoholiczką niż dziecko nie alkoholika,dlatego staram się nie przesadzać i się pilnować. Nie ma usprawiedliwienia dla żadnego uzależnienia.Takie jest moje zdanie.

No a Ja jestem uzależniony od słodyczy. I kilka razy próbowałem z tym zerwać i nijak mi to nie wychodziło. I nikt mi nie powiedział, że jak zjem swoją pierwszą czekoladę, to już potem będę uzależniony albo że w ogóle można się od tego uzależnić.
Tak więc jak się ma skłonności do uzależnień, to najlepiej jest w ogóle nie zaczynać.

A pić ludzie zwykle zaczynają już w gimnazjum, ewentualnie na początku liceum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez vacuity 13 cze 2008, 18:09
Sorrow napisał(a):
Zagubiona=> napisał(a):I tutaj się mylisz,nie każdy kto sięga po alkohol,ma zamiar się upić.Ktoś może lubić wino i się nim delektować dla smaku a nie dla upojenia.

Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim w prawdziwym życiu


Ja lubię :) lubię dobre, czerwone wino, wódkę z marakują i karmelowe piwo. I zaznaczam, piję te rzeczy rzadko i nie dla upicia się, a dla smaku. Więc to się jednak zdarza :)

ale słuchajcie, to naprawdę nie jest na temat...
Na krawędzi ja tu stoję,
Gdy poruszę się, to po mnie.

<><
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
14 lut 2008, 13:55
Lokalizacja
LBN

Re: myśli samobójcze

przez cadarxx 13 cze 2008, 23:36
Ja nie lubię alkoholu i nie wiem, jak komuś może on smakować. Piję tylko po to, żeby się wprawić w odpowiedni stan.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do