Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Samobojstwo .

Avatar użytkownika
przez K. 03 maja 2010, 16:23
za duzo przezyłam .


Możesz mi uwierzyć lub nie, ale ludzi jeszcze gorzej życie kopie po tyłku i nigdy nie powiedzieliby, że ZA DUŻO.
Nie twierdzę, że to co przeżyłaś jest łatwe, ale są osoby, które swoją historią na pewno by Cię przeraziły i zakładam się, że byłoby Ci trochę głupio.
Oczywiście, problem problemowi nierówny, jeden ma taki drugi inny, ale sztuka cała w tym, żeby próbować się z niego wyciągnąć. A Ty tak naprawdę chyba od początku zrezygnowałaś, to czego chcesz?
Samo się nie zrobi i samo nie przyjdzie.

Nie każdy ma bajkowe życie, a ja wręcz twierdzę, że większość ludzi musi pokonywać niekiedy mega trudne przeszkody, żeby coś osiągnąć.
Spróbuj chociaż.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 04 maja 2010, 20:07
Dzień dobry.
Ostatnio coraz "głębiej" mam myśli samobójcze. Tzn kiedyś jak sobie pomyślałem to był taki żal a teraz jakby to było normalne... -nie rusza mnie to. Nie chodzę już do psychologa bo nie pomagało mi to(pierwszy psycholog to był). Do psychiatry chodzę -zapisał mi mobemid i miansec.. ale chyba nie pomagają mi... tzn. trudno żeby jakikolwiek lek pomógł.
Ogólnie też nie mam za bardzo z kim pogadać. Kiedyś byłem zapewniany (3 lata temu) chyba na tym forum że nie opłaca się tego robić bo mogą być jeszcze chwile ok. ale ja takich nie zauważyłem. Cały czas widzę tylko że trzeba to tamto a i tak nic z tego się nie ma... zresztą dla samego siebie trudno cokolwiek robić.

Co można zrobić ? Co zmienić? Czy pozostaje tylko psycholog?
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez Majster 04 maja 2010, 20:16
zawodnik17 napisał(a):Nie chodzę już do psychologa bo nie pomagało mi to(pierwszy psycholog to był).
Moze czas pomyslec o drugim? Czasem trafia sie za 10tym razem, ale warto, naprawde warto ;)
zawodnik17 napisał(a):Do psychiatry chodzę -zapisał mi mobemid i miansec.. ale chyba nie pomagają mi...
Chyba? Na pewno? Ten psychiatra tez pierwszy? Miansec poprawia jakosc snu, natomiast moclobemid powinien zadzialac antydepresyjnie juz po 2-3 tygodniach. Jesli tak nie jest - czas pomyslec o zmianie leków.
zawodnik17 napisał(a):tzn. trudno żeby jakikolwiek lek pomógł.
Po czym wnosisz?
zawodnik17 napisał(a):Ogólnie też nie mam za bardzo z kim pogadać.
A co zrobiles w kierunku poszukania kogos do rozmowy? Jaka jest Twoja sytuacja w kontekscie otoczenia? Pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 04 maja 2010, 21:43
Nie wiem gdzie szukać kolejnego psychologa.
Psychiatra to jest drugi.. pierwszy zapisywał zbyt mocne leki... mobemid biorę 1 tydzień wcześniej brałem sulpiryd który w ogóle nie działał(po za tym że nie byłem "napalony" i nie miałem nie realnych "marzeń")... na ulotce napisane że po 1 tygodniu powinno być widoczne działanie.

Szukania kogoś do rozmowy? Nie umiem zaczepić kogoś i powiedzieć od razu .... U psychologa sprawa wyglądała innaczej bo musiałem coś mówić ale tak od razu przed nikim się nie otworzę.
Mam jakiś kolegów ale tylko są jak coś chcą. Płeć przeciwna to wogóle..
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Samobojstwo .

przez Natascha 04 maja 2010, 23:16
Asia ja powiem Ci tak- skąd możesz wiedzieć co jest po śmierci? Może tam jest jeszcze gorzej. Śmierć jest nieodwracalna! Żyjąc przynajmniej wiesz na czym stoisz, masz różne wybory-nawet jeśli w tej chwili ich nie dostrzegasz.
Wierz mi, ze nawet najgorsze emocje kiedyś mijają. Trzeba je tylko przeczekać a czasem, gdy samemu nie daje się rady- poszukać pomocy.
Kiedyś też miałam myśli samobójcze i nawet kombinowałam nad ''najłatwiejszym" sposobem. Na szczęscie nie dałam rady tego zrobić!
Po tych ''planach'' przypadkowo zadławiłam się jakimś jedzeniem- dusiłam się i byłam przekonana, że umrę! Dostałam strasznego ataku paniki, bardzo się męczyłam próbując złapać oddech. W końcu udało mi się odkaszlnąć i złapać oddech! Boze! Jak ja wtedy doceniłam przyjemność oddychania!
Teraz wiem, że nigdy- choćbym miała strasznego doła-nie targnę się na swoje życie! Do puki żyję mogę coś dla siebie zrobić i wiele jeszcze ode mnie zależy.
Natascha
Offline

Re: Samobojstwo .

przez WreX 05 maja 2010, 08:52
Wierz mi, ze nawet najgorsze emocje kiedyś mijają.


tak a później zagłębimy się w bezsensie życia i uświadomimy sobie że jest jeszcze gorzej ?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Samobojstwo .

przez Natascha 05 maja 2010, 13:19
WreX napisał(a):tak a później zagłębimy się w bezsensie życia i uświadomimy sobie że jest jeszcze gorzej ?

Oczywiście, że twoje życie nie ma sensu i jest Ci coraz gorzej ... skoro nie akceptujesz i nie lubisz żadnych ludzi poza sobą samym.
Jedno mnie tylko zastanawia- w innym temacie wciskasz kit, jak cudownie jest żyć bez emocji i kontaktu z ludźmi- a tu żalisz się, jak to źle Ci w życiu. Kontaktu z ludźmi- jak to słusznie zauważyła K.- też potrzebujesz, skoro szukasz go chociażby na tym forum.

Poza tym swoja odpowiedź pisałam do Asi- dziewczyny, której zmarła mama i która jest w wieku kiedy trudno poradzić sobie z emocjami.
Wierzę, że jak przejdzie przez ten ciężki okres to będzie już tylko lepiej- czego jej z całego serca życzę.
Natascha
Offline

Re: Samobojstwo .

przez WreX 05 maja 2010, 14:23
czemu utożsamiasz moją wypowiedź z moim stanem psychicznym ?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Samobojstwo .

przez Natascha 05 maja 2010, 14:52
Bo jedno logicznie wynika z drugiego.
Natascha
Offline

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez ewap99 05 maja 2010, 15:24
A gdzie miales pierwszego psychologa?
ja jestem na terapiio wośrodku interwencji kryzysowej może tam?
i nie zwlekaj zbyt długo ...
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 05 maja 2010, 16:59
ja byłem nie daleko Poznania... nie chcę podawać dokładnie gdzie.
Ogólnie długo trzeba czekać na wizytę do psychologa.
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez ewap99 05 maja 2010, 20:43
Zalezy z czym przychodzisz ja tez poszłam na terapie z powodu bardzo silnych mysli samobójczych przyjela mnie od razu a kolejne spotkania za tydzien oni tez sobie zdaja spawe z tego ze to sprawa która nie cierpi zwłoki.Nie chodziło mi o miejscowośc ale ośrodek:) a w tym osrodku gdzie byles nie ma innych psychologów? tamtą terapie przerwałes czy zakonczyłes?
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 05 maja 2010, 22:31
W tym ośrodku gdzie byłem jest jeszcze jeden psycholog... ale wydaje mi się że nie będę korzystał z tego samego ośrodka już... Tamtą terapie raczej przerwałem bo nic nie przynosiła a ja już nie mogę sobie tak czekać... ale jak widać czekam chociaż już nie wiem na co.. muszę się gdzieś zapisać chociaż nie wiem gdzie.. muszę wiele rzeczy ale nie potrafię ich zrobić.
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez robertzkra 05 maja 2010, 23:04
Cześć.
Możesz zrobić i to bardzo wiele, możesz sobie pomóc. Ale musisz tego chcieć. Mam śiwadomość o czym mówię, kilka lat wstecz chciałem się wieszać, już wyciągnąłem pasek by zrobić sobie szubienicę. I wiesz co - dzisiaj jest szczęsliwym człowiekiem, mam nową partnerkę, zacząłem studia, chcę otrzymać subwencję na swoją firmę od Unii. Warto.
Jak chcesz dowiedzieć się więcej co zrobiłem by rzucić w diabły wszystkie tabletki a powiem ci że trochę ich miałem, Efectin + jakieś na padaczkę + jakieś inne gówno, po 3 miesiacach stwierdziłem że szkoda zdrowia rzuciłem te wszystkie leki i zacząłem intensywnie żyć - i Wiesz w moim życiu dzieją się cuda.
Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 maja 2010, 22:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do