Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 20 gru 2009, 08:30
oczywiście tak !!! masz 100% racji.Mojego kolegę postawiła na nogi fluoxetyna, a mnie zaprowadziła do lasu z linką.... Chodzi mi o to, że nóż się sam w kieszeni otwiera, jak jakiś konował , każe znosić całymi tygodniami skutki uboczne mogące doprowadzić do tragedii w nadziei , że lek w końcu pomoże..."bo to dobry lek i wielu moim pacjentom pomógł"
Sami nich se żrą nietrafione leki ,albo niech nauczą się nas w końcu SŁUCHAĆ. Nie mają tak do końca pojęcia jak my cierpimy i jakie dodatkowe cierpienia,często przelewające czarę goryczy ,powodują kompletnie nietrafione leki. Więc stąd moje zdanie-Lek który pogarsza stan a nie poprawia-do pieca ! ! lek który nie pogarsza stanu ani nie polepsza-próbować jak najbardziej i przynajmniej kilka tygodni. Lek który od razu poprawia stan-Tu chyba nie musze pisać,hehehe-wtedy jesteśmy w raju
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 gru 2009, 22:42
wiesz masz racje ale zeby stwierdzic czy dany lek działa czy nie i jak to niestety troche czasu upłynac musi ale jestem jak najbardziej za tym by w razie potrzeby wymieniano leki az sie dobierze własciwe
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 20 gru 2009, 22:47
Mnie fluanxol postawił na nogi juz pierwszego dnia !!! Po 2,5 letniej męce z pobytami w szpitalach i wycieczkami z linką do lasu włącznie..
...a wcześniej każdy lek mnie masakrował doszczętnie. Robił ze mnie totalnie wystraszonego debila z zanikami totalnymi pamięci.
pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Pstryk 22 gru 2009, 11:58
rober6666, pierwszym krokiem do wolności jest znalezienie przyczyny a jej trzeba szukać w sobie i tylko Ty sam możesz tego dokonać. Uporanie się z demonami przeszłości to podstawa. Leki tylko tłumią problemy, zmiatają pod dywanik co nie oznacza, że sobie z nimi radzisz - tylko o nich nie myślisz. Ale Nasza podświadomość pamięta. I takie zmiatanie pod dywan powoduje, że jest coraz trudniej z dnia na dzień i nie widzi się innego rozwiązania jak śmierć. Ale śmierć to żadne rozwiązanie, nic nie rozwiązuje.
Pstryk
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 22 gru 2009, 13:52
Pstryk -kompletnie sie z Tobą nie zgadzam. Wszelkie psychoterapie są dobre w "Depresji gangstera" i skuteczne dla osób , które na przykład nie potrafią się pogodzić z czyjąś śmiercią....W przypadku chorób endogennych są tak samo skuteczne jak w przypadku zawału serca. Odbyłem roczną terapię grupową i wiem jedno-gadanina i rozdrapywanie duchów z przeszłości jest kompletnie nieskuteczne w tak ciężkich chorobach jak moja i wielu nas tu obecnych...Owszem-widziałem że psychoterapia ulżyła Pani, która w dzieciństwie przez ojca była molestowana i teraz za bardzo sobie nie radziła z emocjami, ale sorry-jej problemy w porównaniu z moimi , gdzie każdego dnia groziło mi samobójstwo wywołane paniką , lękiem i totalnymi zanikami pamięci były śmieszne...
Podsumowując-w przypadkach zaburzeń wywołanych jakimiś traumami z dzieciństwa uważam , że terapie MOGĄ być jak najbardziej skuteczne, natomiast w zaburzeniach wywołanych chorobą mózgu ,tudzież zaburzeniami poziomów neuroprzekaźników są po prostu śmiechu warte i mogą jedynie wyrobić lekceważący stosunek do wykwalifikowanych psychoterapeutów
Leczenie cukrzycy na ,przykład insuliną jest zamiataniem problemu pod dywan?? Też należy szukać jej przyczyn w traumach z lat poprzednich??
Bez urazy
Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę znalezienia jak najskuteczniejszej metody leczenia (niech to nawet jest wycie do księżyca w pełni ,byle skuteczne i pozwalające wyjść z bagna choroby)
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Pstryk 22 gru 2009, 14:11
Kurde chyba fora pomyliłam :roll: wydawało mi się że jesteśmy w dziale deprechy a tu o cukrzycy... sie mi poknociło :D No tiak rober6666, chyba Cię błogosławią za życia za męczeństwo... bo inni mają lepiej...

Bez urazy.

rober6666 napisał(a):Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę znalezienia jak najskuteczniejszej metody leczenia (niech to nawet jest wycie do księżyca w pełni ,byle skuteczne i pozwalające wyjść z bagna choroby)Robert


Z szczerego serca - nawzajem ;)
Pstryk
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 22 gru 2009, 14:45
Hehe-dobre :-)
Z treści i celności wypowiedzi wnioskuję , że czujesz się świetnie i że któraś z dróg leczenia (chemia , lub terapia, albo obie na raz ) poskutkowały i jesteś tutaj z nami jeszcze z czystej sympatii oraz empatii.
Po co ten jad jednak?. Piszę, jakie jest moje zdanie, wynikające ,nie z przeczytanych książeczek tylko z tego co doświadczyłem na własnej du.ie .
Pisze co mi pomogło (może ktoś znajdzie analogie i pomoże mu to w uzyskaniu ulgi w cierpieniu ) , piszę ,że innym pewnie pomoże co innego.
Upierał sę jednak będę , że przykład z cukrzycą jest jak najbardziej na miejscu. Dolegliwości z nią związane wynikają z choroby ciała a nie umysłu czy emocji-podobnie jest z dużą częścią naszych dolegliwości....
Mam prawo pisać że jestem/byłem bardzo ciężko chory-w ciągu 2,5 roku byłem 3 razy w psychiatryku i raz w sanatorium, celem ratowania życia jako takiego ,a nie złego samopoczucia
Nie oczekuje niczyjej litości, i nie pisze ,że inni maja lepiej a ja taki biedny jestem-pisze to po to, żeby dać nadzieję czytającym ,że nawet z takiego bagna można wyjść na w miarę prostą (ale nie za pomocą psychoterapii ,hehehe )
pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Pstryk 23 gru 2009, 00:02
Ech rober6666 może i fakt był jad - jestem przewrażliwiona jakaś może z powodu tych świąt.... Myślę jednak, że problemy natury fizycznej mogą spowodować powstanie jakichś pretensji do siebie samego lub świata, żalu i poczucia beznadziejności. Z tym też trzeba sobie poradzić. Heh o ironio - ze mną było na odwrót - zaczęło się problemami natury umysłowej - skończyło na 'fizycznej'. Sama nie wiem co gorsze - trudno mi wybrać. Jestem tu na forum już od dawna i spotkałam wiele osób z problemami czysto 'duchowymi' które niejednokrotnie usiłowały zrobić sobie krzywdę (sama 6 razy próbowałam się zabić i też byłam w psychiatryku). Znałam osobę, której się 'udało' (już nie żyje) - a pchnęło ją do tego ptsd... W jej jak i w wielu (w moim również) przypadkach leki tłumiły uczucia i powodowały coraz większe nie radzenie sobie z emocjami związanymi z jakimiś przeszłymi zdarzeniami co skutkowało próbami odebrania sobie życia. Myślę, że dla mnie leki były po prostu wygodniejsze w sensie wiesz - bardzo trudno roztrząsać pewne bolesne kwestie ale to leki spowodowały nawarstwienie się problemów i coraz większe zamieszanie aż wreszcie totalny chaos. Terapia choć trafiłam na nią wbrew własnej woli okazała się kluczem do wyleczenia.
Pstryk
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 25 gru 2009, 17:33
Kurcze Robert6666 z nieba mi spadłeś..pisze już tyle na forach że wszyscy mnie mają w dupie....Ja się cholernie męczę również na depresantach. Lekarz powiedział że zrobiłem przekrój przez większośc..a ja po 2 latach jestem w dupie..Prosty schemat:
Biorę Srxx...(działający na seretoninę)...pieprzony ból się nasila.(można by rzec że ruszają mi nerwa)...jebany dyskomfort gdy przebywam wśród ludzi również..rozdrażnienie, zmęczenie..jak bym miał odfajkowac coś najbardziej uciążliwego to ten przeszywający do szpiku kości ból..spierdoliłem sobie święta...bo akurat musiałem zacząc brac nowego depresanta...święta w bólu...a psychiatra w dalszy ciągu nie ma wniosków dotyczących mojego leczenia...znaczy ma...depresja...tylko dlaczego te leki mnie tak mordują...?
A odnośnie tego schematu...to odstawiam lek srxx i czuję ulgę....oczywiście objawy pozostają...czyli...gówniany sen(taka dziwna energia którą czuję w chwili gdy chcę w niego zapaśc)....dyskofort wśród ludzi( jakieś takie /cenzura/ pobudzenie= ból...,,jakaś wpizdu mania"??) ale to jest lajt w porównaniu do tego co się dzieję po lekach....najgorsze że to już chyba 7 depresant...i chyba kogiel mogiel w głowie u doktur..ona już sama nie wie co ze mną robic...a neuroleptyki mnie tak otuaniają że lepiej nie mówic..poprostu dysfunkcja intelektualna...więc podsumowując jestem w dupie.....p
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 25 gru 2009, 21:59
cześć depresyjny
ja nie będę miał cię w dupie-na pewno odpiszę do Ciebie, ale cos jakis błąd sie pojawia na forum bo chciałem ci odpisać na priva....podaj swego maila
mój rober6666@o2.pl

teraz nie pisze więcej ,bo sie schlałem z bratem ;-)
tak tak, czuje się na tyle dobrze, że pomimo brania leków ,potrafię wypić z bratem 0,7 whyskacza i czuje się znakomicie jak za dawnych, zdrowych czasów !!
zero lęków i paniki i co najważniejsze myśli samobójczych ...
Pierwszy raz od 2 lat mam normalne święta ,a nie w stanie roztrzęsionej ,samobójczej roślinki
pozdrawiam wszystkich z okazji Świąt
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 26 gru 2009, 14:00
viper098@wp.pl
Chyba chciałbym wiedziec jakie leki doprowadziły cię do normalnego upragnionego stanu..bo ja przez przerobione depresanty..a zrobiłem przekrój przez większośc..mam ładne latka w plecy i chyba zero wniosków...ba...każdy mnie rozpiepsza i przysparza dodatkowych wrażeń....
Pasowała by do mnie ta teoria że seretonina się reguluję, ale pozostałe receptory się rozregulowują...za każdym razem jak odstawiam depresatna to czuję ulgę..nerwy się odciążają.ten piepszony ból przestaję tak niemiłosiernie rąbac..no ale pozostają objawy,które mi w dalszym ciągu nie pozwalają normalnie funkcjonowac skupiające się poza domem wśród ludzi..ide do lekarza..dostaje kolejnego depresanta i zamieniam swój stan z siekierki na kijek...objawy mam podobno wyglądające na depresje...z tym że depresanty mnie rozpiepszają...uspokajacze mnie niszczą...po neuroleptykach jestem jak roślinka...bez leków się męczę a z nimi jest jeszcze gorzej...
Po depresantach ból rąbie non stop a bez nich chwilami mam spokój.bynajmniej jak siedze w domu.d ..tak by można było to chyba ując..
Ostatnio edytowano 26 gru 2009, 14:13 przez depresyjny098, łącznie edytowano 1 raz
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 26 gru 2009, 14:12
niestety mam podobnie jak Ty.Niby leki maja leczyc a w moim przypadku tylko pogarszaja stan .Jeszcze cholerka nabawailem sie tikow nerwowych i skurczow miesni (glownie w okolicach karku) po przyjmowaniu paroksetyny.Odłozylem ten specyfik juz 3 dni temu i mam nadzieje ze wszystko wroci do formy..bo leki niestety wprowadzily mnie w jeszcze wieksze bagno.Jestem tak samo jak Ty w dupie bo choruje na nerwice natrectw/mysli i po ssri czuje mniejsze nasilenie objawow zwiazanych z choroba ale efekty uboczne mnie dobijaja.....Pytanie na dzien dzisiejszy jest nastepujace? Czy dam rade pociagnac bez lekow?
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 26 gru 2009, 14:33
Ja jakbym miał podsumowac to poprostu depresatny ruszają mi układ nerwowy.. Taki aktywizujący niczemu nie służący bolesny nerw..który w zależności od depresanta ma różny stopień nasilenia..czasami jest tak duży że wyskoczenie przez okno nie jest takim złym wyjściem...ale nie mam myśli samobójczych...to jest chyba mój jedyny plus\
Spokój ducha po nich odchodzi w zapomnienie..
Ja teraz zacząłem paroksetynkę...oczywiście jest za wcześnie żeby ją oceniac...ale skutki uboczne jak po większości srii...
i moja nadzieja na jej dobre działanie opierając się na doświadczeniu jest nikła...biorę małał malutką połówkę 10 mg..a już czuję nerwa..p ..i dyskomfort, który właściwie trudno opisacc.(ciężko).ale tak jakby na tle nerwowym...czego nie czuję bez leków..bynajmniej jak jestem w domu bez wrażeń..
Troche mnie psychiatra denerwuję...no bo który to już depresant mój 6? Liczy /cenzura/ na jakiś cud? Czy nie ma innych już dla mnie opcji?
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 26 gru 2009, 22:07
depresyjny i zdesperowany
jak Was czytam to tak jakbym czytał siebie....
Wypróbowałem WSZYSTKIE SSRI oraz SNRI i miałem przed każdym z nich nadzieję i błaganie do Boga o skuteczność i ulgę w cierpieniu.... a po każdym z nich po kilku dniach zaledwie chęć wyskoczenia z okna z powodu nasilenia akatyzji i lęku do stopnia niedowytrzymania...I chyba zabiję kogos kto mi jeszcze raz zapisze jakikolwiek lek z tych grup. Wole się walnąć pod intercity niż przeżywać po raz kolejny ten horror !! Koniec i kropka.
Od 6 strony w tym temacie forum są moje posty......i moja historia
oto mój mail do jednego z użytkowników
"Ja zdychałem 2,5 roku i pewnie bym zdechł gdyby nie resztki woli walki we mnie , które skierowały mnie na to forum i pozwoliły znaleść leki dla siebie.
Jak wiesz mnie dopadło w ciągu 1 nocy !!!
Poszedłem spać zdrowy, zarobiony fighter, a wstała ( właściwie obudziła się , bo cały dzień nie zeszłem z łóżka tylko wyłem ze strachu ) przerażona roślinka.....
Miałeś/masz w rodzinie osoby podobnie cierpiące?? Mój ojciec w wieku 30 lat zaczął chlać w trupa , a w wieku 40 lat sie powiesił. Jego siostra podcięła sobie żyły w wieku 25 lat.....
To dało mi do myślenia...
Przestalem godzić się na diagnozę "depresja" i stosować się do leczenia antydepresantami, które 2 razy doprowadziły mnie do psychiatryka , gdyż BARDZO niewiele brakowalo abym poszedl w ślady ojca.Mnóstwo czytałem i wyszlo mi że mam podobnie jak ojciec CHAD z ciężką depresją....Lekarze niestety kpili ze mnie i dalej zapisywali mi leki z grupy SSRI które mnie wykańczały i doprowadzały na krawędź.
Zacząłem sam na sobie eksperymentować z lekami i dawkami na podstawie doświadczeń ludzi z tegoż forum. Oczywiście kilka razy chybiłem , ale nie było na pewno gorzej jak po SSRI, tak uparcie zapisywanymi mi przez lekarzy....
W końcu trafiłem !!!
Odzyskuje pomału swoje życie i stracone 2,5 roku ktore jawia mi sie jako maligna
Nie piszę "będzie dobrze' boi tego nikt nie wie....ale Walcz i Zapieprzaj
Musisz wiedzieć że to co jednemu pomaga od razu, innego doprowadza na skraj samobójstwa...mojego kolegę na nogi w kilka tyg postawiła fluoxetyna , a mnie po 3 dniach brania zaprowadziła do lasu z linka w kieszeni...
Natomiast Fluanxol, który ma złą opinie na forum , mnie postawił na nogi w 12 godzin !!! po 2,5 latach beznadziejnego cierpienia i marzeniu o śmierci kończącej tą mękę"
Teraz już przyznali mi racje że mam CHAD i dostałem nawet rentę na to ...
Co zażywam (pamiętajcie że niekoniecznie Wam to pomoże)
Fluanxol 2 x 0,5mg
Lit 4 x 250 mg
clonazepam niestety 1 max 2 x 0,5 na dobę
Lit był pierwszym lekiem po 2,5 roku różnych ścierw który mnie troszkę ułagodził bez żadnych objawów ubocznych
Nie do końca jestem zadowolony z leków-czegoś mi jeszcze brakuje-ale nie ma żadnych skutków ubocznych, a ja jestem w stanie załatwiać znów różne interesy oraz zając się synkiem , odprowadzić go do przedszkola, ubrać itd.....i w sypialni tez jest bardzo dobrze,heheheheh
Trzymajcie sie i piszcie o waszych spostrzeżeniach.
Pamiętajcie-potrzebuje Was i waszych opinii.
To forum naprawia i ratuje życie oraz daje nadzieje
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do