Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 29 sie 2014, 17:38
Kalebx3 napisał(a):wcześnie wypij ze dwie szklanki soku z czarnej porzeczki ( wzmacnia to działanie grzbów)

A to ciekawe, nie słyszałem o tym wcześniej, a okazuje się, że sok z czarnej porzeczki (nie mówię o rozrobionych siuśkach) zawiera inhibitor MAO. Nie wiem, na ile to potwierdzone rzeczywistą analizą chemiczną i o jakiej dokładnie substancji mówimy. Powątpiewam trochę w to, że jest on na tyle silny, by dwie szklanki soku zauważalnie wzmocniły działanie psylocybiny, ale nie będę podważał, nie mam bezpośredniego doświadczenia.

monooso napisał(a):Możesz wstawić tutaj jakieś zdjęcie tych 'jeży'? Jestem ciekaw jak to dokładnie wygląda.

Chodzi o zwyczajną kępę wysokiej trawy. Widziałeś pewnie takich bez liku.

Aha - jeżeli to MAOi, to teoretycznie mogą być groźne interakcje z inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny. Nie żebym sądził, że przy takiej sile... ale takie przypomnienie.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 sie 2014, 18:08
---jeśli chodzi o "jeże" to znakomicie Ci to wyjaśnił Psychoanalepsja
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez monooso 29 sie 2014, 23:32
Kalebx3, Całe szczęście miejsca, które sobie upatrzyłem są obfite w 'jeże'. Pisałeś, że w przypadku bad tripa dobrze jest wziąć jakieś benzo. Czy może zajść taka sytuacja, że za bardzo odlecę, będę miał zbyt mocno zmienioną percepcję i nie będę w stanie sobie zapodać tabletki?
monooso
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez zima 30 sie 2014, 17:13
trzeba by raczej samemu je sadzic, zeby mialy wszystkie te substancje, prosto z krzaczka niczym swieze pomidory.
pamietajcie: "wrota percepcji raz otwarte nie zamkna się juz nigdy"...

i stanie sie jasne, tuz po zazyciu,kto jest predysponowany do bycia swirem, a kto nie ;-)

generalnie nie sądzę by to bylo takie hop siup- jesli nie zaczerpiecie wiedzy starozytnych szamanów na temat zazywania i interpretowania przezyc ,jesli sie nie przygotujecie odpowiednio... to cale zajscie moze okazac sie , co najmniej niesmaczne a co najwyzej bombastycznym w skutkach zwrotem w zyciu.

za bardzo odlecę, będę miał zbyt mocno zmienioną percepcję i nie będę w stanie sobie zapodać tabletke

nieee...
nie wiem czemu Wy chcecie natychmiastowego efektu przy wygrzebywaniu sie z depresji/nerwicy...to jest proces..proces dzieje się ...wymaga stałego dopływu srodków wspomagajacych (leków)... dogadywania sie ze sobą...zmieniania zycia wlasnymi rękoma...leki sa na przeczekanie...i wazna jest regularność....konsekwencja... stały , nieprzerwany dopływ leku do mózgu.. codziennie.

grzyby nie mają takiego spectrum dzialania. fakt,są w stanie namieszac w dna albo szybciej wyciagnąc z was bestię ale de facto nic co sie staje jednorazowo nie jest az tak skuteczne jak regularnie zachodzące zmiany o tym samym charakterze.
jesli chcecie ukojenia i radosci to grzyby Wam tego nie dadzą. Dadzą Wam cale spektrum psychicznych doznań na granicy zycia i smierci, nierzadko wywlekając do swiadomosci to wszystko o czym chcielibyscie zapomniec ,bo to wstretne huje i nie obejdą sie z Wami lagodnie ;-)

Beda krzyczec, wyzywac od najgorszych albo pokazywac wszystkie stadia choroby psychicznej i dowiecie sie jak to jest byc w swiecie gdzie nie istnieje wiekszosc tych gornolotnych pojec z ludzkiego swiata.
Co wam po tym ze chcecie sie dowiedziec czegos jak one pokaza wam swiat w ktorym takie pojecie nie istnieje...
a Lsd...setralina i tak jest kuzynka Lsd , wiec ...
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 30 sie 2014, 17:46
Jak dla mnie mnie więcej dobrze prawi Zima .
Nie myśl Monoso ,że po tych grzybach doznasz oświecenia i już zawsze będziesz szczęsliwy . Być może Ci się pogorszy na dłużej . Psychodelia nie jest dla wszystkich .
Już prędzej wszedłbym kiedyś w Ibogainę , niż te łasice .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez monooso 31 sie 2014, 18:56
zima napisał(a):Dadzą Wam cale spektrum psychicznych doznań na granicy zycia i smierci, nierzadko wywlekając do swiadomosci to wszystko o czym chcielibyscie zapomniec ,bo to wstretne huje i nie obejdą sie z Wami lagodnie ;-)

Beda krzyczec, wyzywac od najgorszych albo pokazywac wszystkie stadia choroby psychicznej i dowiecie sie jak to jest byc w swiecie gdzie nie istnieje wiekszosc tych gornolotnych pojec z ludzkiego swiata.
Co wam po tym ze chcecie sie dowiedziec czegos jak one pokaza wam swiat w ktorym takie pojecie nie istnieje...

Po to właśnie chciałbym m.in. ich spróbować.

Kalebx3, Grzybki są idealnym rozwiązaniem ponieważ nie mam w ogóle pieniędzy, a je mogę przy odrobinie szczęścia nazrywać za darmo. Gdybym miał dojście i kasę to wolałbym zdecydowanie LSD. Ostatnio zastanawiam się nad metoksetaminą z rc ale to też koszt kilkudziesięciu złotych oraz kolejne problemy z jakością i dawkowaniem.
monooso
Offline

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 sie 2014, 19:07
Gdybym miał dojście i kasę to wolałbym zdecydowanie LSD.

zapewne,,, ale kto nie ma miedzi ten na dupie siedzi , albo idzie na grzybobranie ,,, ewentualnie nazbierać jagód i kupić za nie fluo na znizkę . ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez monooso 12 wrz 2014, 22:33
Dostałem dzisiaj smsa o treści: 'Czy w najbliższym czasie wybierzesz się na grzyby? Odpisz TAK lub NIE. Możesz zdobyć nowoczesną suszarkę do grzybów!'. Ciekawe skąd znają moje zamiary. Nigdy wcześniej nie otrzymałem takiej wiadomości, a tutaj o proszę. :D
monooso
Offline

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 06 paź 2014, 09:11
Psychedeliki mogą także zastąpić antydepresanty przy zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych.
http://www.nbcnews.com/id/16304852/#.VDI9WbGxku4
Tutaj mowa jest o badaniu na 9 osobach chorych na OCD z użyciem psylocybiny. Psylocybina zniwelowała objawy OCD na okres 4-24h, a u niektórych nawet na okres kilku dni.

http://www.shroomery.org/forums/showfla ... r/14453148
http://www.shroomery.org/forums/showfla ... r/17345636
http://www.shroomery.org/forums/showfla ... r/11987116
Tu i tu (i parę innych linków też by się znalazło) paru ludzi twierdzi, że psychedeliki dały im długotrwałe zmniejszenie objawów OCD, dla innych objawy wyparowały tylko na czas doświadczenia.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez monooso 06 paź 2014, 10:31
Kur*a u mnie te wysokie trawy pościnali, w których podobno najczęściej rosną, chyba po ptakach już. Ostatnio tak sobie chodziłem i nie powiem, że jakoś intensywnie szukałem ale spoglądałem tu i ówdzie, jednak nic nie wpadło mi w oko. Ktoś tam pisał wcześniej, że trzeba nosem ryć przy samej ziemi na kolanach aby je znaleźć, ja nie mam zamiaru taczać się w błocie.
monooso
Offline

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez planB 06 paź 2014, 11:10
dawno dawno temu ...
..no na kolanach jak byś szukał groszówek; najczęściej rośnie 'ileśtam' obok siebie ; ...

..a co do tematu, to jakoś grzybki w ogóle mi się nie widzą jako cokolwiek antydepresyjnego yy
pierwsza godzina dwie OK ..ale potem potrafi się 'dosyć' włączyć a bania trwa /

DMT ...już dużo prędzej, waporyzowane
MDMA
LSD

...zjedzenie THC w odpowiedniej dawce jest prawie podobne ) do działania grzybków ..z tym ,że łagodniejsze na psychę imo
I Dare, readY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 11:20
Lokalizacja
DLN

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez marwil 15 paź 2014, 11:07
U mnie susza, mimo to kilka dni temu pojechałem na łąkę z krowami i "jeżami". Zebrałem kilkadziesiąt sztuk, po czym przy pomocy foto z internetu wyrzuciłem te na pewno "nie te". Reszta też była niezupełnie zgodna z wzorcami - no może 4 sztuki.
Zjadłem 30 wyselekcjonowanych szt. na surowo - i poczułem jedynie nikły, krótki szmergielek. Trujące nie były, bo żyję, ale na pewno to nie magiczne - jakieś kołpaczki podobno.
Hmmm pada od wczoraj, może teraz się pojawią "prawdziwki"
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 11:33
Jak się bierze stale grzybki halucynogenne to się dostaje zapalenia nerek. Moja kumpela tak miała, wylądowala w szpitalu w dość ciężkim stanie. Grzybkow nie można stosować c odziennie, bo wlasnie uszkadzają kłębuszki nerek.
Tak więc do leczenia depresji się nie nadają.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 paź 2014, 11:46
Grzybki halucylogenne to środki nie dla nerwicowców i depresjonowców . Nie bierzcie się za to bo sobie kuku zrobicie i będzie płacz . Nie raz próbowałem leczyć się przeróżnymi psychodeliami i w 90 % był płacz i zgrzytanie zebów , pozostałe 10 % to czysta rozrywka . O leczeniu tymi rzeczami zapomnijcie . Jesli juz to takie rzeczy robi sie pod czujnym okiem wykwalifikowanego specjalisty , a nie w domu samemu .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do