Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

barbieturan

Użytkownik
  • Zawartość

    1327
  • Rejestracja

  1. Cześć i czołem. Słuchajcie, jest problem, z którym sobie nie mogę kompletnie poradzić. W obliczu sukcesów moich bliskich zamiast odczuwać radość - czuje przygnębienie i ogarnia mnie fatalny nastrój. zrazu porównuje wszystko do siebie i oczywiście wypadam negatywnie. Bo od wszystkich praktycznie zarabiam mniej i mam mniej i czuje się gorsza. Od pewnego już czasu szukam innej pracy, jak dotąd z marnym skutkiem. I tak jest często, że zazdroszczę, że ktoś coś potrafi, posiada i ja sama czuje się z tym źle. Chodzę na terapie ale dopiero ostatnio zaczęliśmy omawiać ten temat. nie daje rady z tym, czuje się przez te uczucia okropnym człowiekiem. Ciagle się do kogoś porównuje. To jak obsesja. Dziś już wybitnie mnie potrzaskało. Dowiedziałam się, że moja dziewczyna dostała prace, dobrze płatną i co ja na to? Nogi mi się ugięły, rozbolała mnie po chwili głowa, brzuch i całe ciało. Poczułam się beznadziejnie, bo ja szukam już któryś tydzień i nic a do niej zadzwonili już kilka godzin po rozmowie kwalifikacyjnej, że ją przyjęli. To nie jest tak, że w ogóle się nie cieszę. w środku czuję dumę, radość i gratuluje jej tego sukcesu (to jej napisałam) a jakaś część mnie próbuje dać mi do zrozumienia, że jestem beznadziejna. I to w tej chwili dominuje, te poczucie gorszości. Wiem, że to kopanie po kostkach i biczowanie się wynika z niskiej samooceny i innych kłopotów ale dziś czuje, że to jest przegięcie i wyjątkowo sobie nie radzę z tą sytuacją. Czuje, że to jest chore i myśle sobie, że to świadczy o tym, że jestem złym człowiekiem i nie powinnam tak reagować, skoro ją kocham itp. Najchętniej usunęłabym się w cień teraz i uciekła, nie mówiąc nic żeby nie psuć jej tego dobrego nastroju.
  2. co chwile w ryk od wczoraj. schiz, że ten płacz mnie wykończy
  3. rano nie mogłam się dobudzić a z kolei teraz po kawie zaczęło mnie lekko trząść i eeee
  4. od jakiegoś czasu zauważyłam, że nieświadomie wstrzymuje oddech, niezależnie od sytuacji. siedzę, leże, czytam, cokolwiek i jakbym zapominała o tym, że trzeba oddychać. o co chodzi ?
  5. w listopadzie zmarła moja mama. miała 46 lat. wypadek/samobójstwo, nie wiadomo do dziś w każdym razie chorowała na psyche. ludzie na około mówią, ze doskonale daje sobie z tym radę, bo nie rozpaczam i nie rozpaczałam jakos nad wyraz. ale minęło pol roku i czuje jakby coś na pewnym polu umarło i we mnie. permanentnie niepokój. związek mi sie rozpada, zobojętniałam na ludzi i wszystko chyba co mnie otacza, ledwo znoszę towarzystwo, nic mi sie nie chce. no martwica, znudzenie i rzygi. w ogole od jej śmierci przestałam myslec o seksie i tych sprawach przez co moj związek coraz bardziej podupada. biore leki, terapie przerwałam z powodów finansowych i no. chyba przeżywam to dalej na swój sposob. współczuje i rozumiem wszystkich, którzy kogoś stracili.
  6. meh meh meh. zaniepokojona, osowiała, zrezygnowana, z poczuciem odrzucenia i z lękiem w związku z nadchodzącymi zmianami
  7. co myślicie o samowolnym wjechaniu z 20mg na 30? biore paro od roku prawie a, że w ostatnim czasie przybyło stresu i coraz cześciej łapie lęki czuje, że musze podnieść dawkę. w krytycznych stanach chwytam po benzo ale boję się jak ognia tego dziadostwa. Wizyta u psychiatry dopiero za jakis czas a chcę się jakoś poratować.
  8. obojetnosc totalna chyba jakass
  9. barbieturan

    Spamowa wyspa

    łyknij sobie za mnie też bo ja nie mogę
  10. barbieturan

    Spamowa wyspa

    niektórzy nie mają problemu z tym żeby pozwolić zbliżyć się innym do siebie w takich sytuacjach a co jeśli ani ktoś nie umie ani ja?
  11. barbieturan

    Spamowa wyspa

    jak wytłumaczyć bliskiej osobie, że chce sie być dzisiaj samej? plan był troche inny, bo razem miało być, ale atak paniki, połówka alpra no i rura stamtąd do domu. zaraz będą telefony, żeby przyjść albo czy przyjść do mnie. dlaczego nie umiem znieść obecności innych osób w chwili ataków i jedyne czego chcę to spieeeerdolic do siebie?
×