Jak to jest z tą terapią grupową???

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 25 lip 2013, 15:02
Od kwietnia chodzę na grupową terapię dda . Na początku było nas 9 osób,obecnie zostało 5 , które w okresie wakacyjnym i tak chodziły w kratkę ,więc terapeuta zawiesił spotkanie grupy na po wakacjach...
Jakoś nie potrafię się tam odnaleźć. Czuję się obco, nie potrafię się otworzyć, zaufać.. Owszem było kilka spotkań,po których najpierw łapałam doła a potem widziałam poprawę,ale wynikało to raczej ze słuchania innych. Że w nich, w ich opowieściach widziałam swoje życie,swoją przeszłość...Zazwyczaj ,jako dziecko nie potrafiłam utożsamić się z grupą. Miewałam jedną-dwie koleżanki, nigdy nie zwierzałam się nikomu publicznie, Wydaje mi się,że moje gadanie nikogo nie obchodzi,że słuchają bo muszą, bo wypada,bo są na ,,grupie,, Coraz częściej dochodzę do wniosku,ze to bezsensowne tracenie czasu.
Jak to jest u was? Czy też mięliście, macie takie zwątpienia? Jak sobie z nimi radzicie? Rezygnujecie,czy chodzicie dalej?
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 lip 2013, 15:18
Chcesz wymieknac jak te pozostake 4 osoby? Grupa jest trudna szczegolnie dla samotnikow ktorzy maja problem z publicznym otwieraniem sieale warto wytrwac i wyniesc z niej jak najwiecej. NIe ograniczac sie, wywalac ile sie da, nie ogladac na innych i nie zastanawiac czy ich to interesuje. Jestem tam zeby pomoc SOBIE nie ich zabawiac.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 25 lip 2013, 16:45
Candy14 napisał(a):Chcesz wymieknac jak te pozostake 4 osoby? Grupa jest trudna szczegolnie dla samotnikow ktorzy maja problem z publicznym otwieraniem sieale warto wytrwac i wyniesc z niej jak najwiecej. NIe ograniczac sie, wywalac ile sie da, nie ogladac na innych i nie zastanawiac czy ich to interesuje. Jestem tam zeby pomoc SOBIE nie ich zabawiac.

NIe chcę wiać, ale jak chodzę, to jakoś nie mam ochoty się wypowiadać... :bezradny: jak nawet cos mówię to bez jakichkolwiek uczuć, mówię bo mówię , raczej bo tak trzeba, bo na tym to polega, ale co z tego,ze mówię,jak nie dostaję odpowiedzi zwrotnych. Ewentualnie dostaje potwierdzenie ze to normalne że się tak czy inaczej zachowuję, lub,że nie powinnam tak się zachowywać, a tyle to ja wiem (np jak powiedziałam,ze wyzywam się na dzieciach, w złości to usłyszałam,że to niedopuszczalne a tyle to ja wiem no i co z tego, skoro nic się nie zmieniło w tej kwestii??) Poczułam tylko lęk,że mnie oceniają( a nie powinni) że mnie nie akceptują. Wiem że moim problemem jest,że chcę zeby mnie wszyscy lubili, akceptowali, zrobie wszystko,żeby tak było. Jak mnie nie akceptuja to się wycofuję, wolę być sama. Dlatego coraz bardziej nie chce mi sie tam chodzić, chociaż wiem,że muszę i w poczuciu obowiazku będę to robić. Ale czy to dobry pomysł???Moze poczekać na utworzenie innej grupy?
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 lip 2013, 16:54
Gunia mtsle , ze masz wieksza swiadomosc swoich problemoiw niz reszta grupy..w koncu czytasz forum... dlatego informacje zwrotne to dla Ciebie nic nowego i odkrywczego. A jak jest na indywidualnej?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Monar 25 lip 2013, 18:57
Grupa jest trudna szczegolnie dla samotnikow ktorzy maja problem z publicznym otwieraniem sie

Hehehe a ja nie jestem samotnikiem, łatwo ze mną nawiązać kontakt, a mimo to jest we mnie taki hamulec i nie chcę mówić o problemach. o wszystkim ale nie z obcymi o problemach, bo na grupie są obcy :ooo


a właśnie... napisałam maila do Bydgoszczy do jakiejś tam przychodni czy gdzieś, gdzie są na nfz terapie, i mi nie odpisali :( może byście coś poradzili? ja przez telefon nie dam rady się umówić. :shock:
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 lip 2013, 20:27
a mimo to jest we mnie taki hamulec i nie chcę mówić o problemach. o wszystkim ale nie z obcymi o problemach, bo na grupie są obcy :ooo

No to juz zalezy od Twojej determinacji... czy chodzisz tam zeby chodzic czy zeby sobie pomoc :bezradny:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 lip 2013, 20:41
Terapia grupowa fajna sprawa. To nie jest grupa smętnych ludzi którzy siedzą i narzekają. Jacyś nieudacznicy. Raczej ci którzy poszukują samych siebie, bo tym jest psychologia. Jak chodziłem w liceum do psychologa to ten mi radził, żebym znalazł sobie grupę społeczną, w której mógłbym się odnaleźć. Grupa terapeutyczna to takie środowisko. Jak oni nie rozumieją ciebie, okej, to ty spróbuj zrozumieć ich, wtedy zmniejszasz dystans. Poza tym kto by nie chciał znać ludzi, którzy go rozumieją. Jedna z podstawowych, dla mnie chyba jedna z dominujących potrzeb.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 26 lip 2013, 13:12
monk.2000, Wydaje mi się,że ich rozumiem. Utożsamiam się prawie z każdym. Odzywa się we mnie taka Matka Teresa...każdemu chciałabym pomóc :? Czuję w sobie mega blokadę wewnętrzną, która nie pozwala mi się przełamać i otworzyć..Pewnie to z dzieciństwa, gdy w szkole zawsze byłam wyśmiewana odtrącana...Tutaj tez mam takie odczcie,bo osoby z grupy spotykają się juz po za sesjami, chodzą np na piwo, czy do siebie
do domu pozawierali bliższe znajomości, a ja znowu czuję się jak odludek, jak w szkole,gdzie owszem mogłam sobie z kimś pogadać,ale nie miałam trwalszych znajomości...Pewnie przypomnienie w tym momencie okresów szkolnych doprowadza mnie znowu do stanów depresyjnych...może to minie, dam sobie czas...
Monar no właśnie,mam tak samo, nie potrafię o swoich problemach rozmawiać z obcymi...
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 lip 2013, 16:36
Odzywa się we mnie taka Matka Teresa...każdemu chciałabym pomóc :?

POmoz sobie i otworz na terapii
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 26 lip 2013, 18:53
Dlatego coraz bardziej nie chce mi sie tam chodzić, chociaż wiem,że muszę i w poczuciu obowiazku będę to robić. Ale czy to dobry pomysł???Moze poczekać na utworzenie innej grupy?
Gunia76, miałam podobnie. Chodziłam z musu, często przebywanie na grupie było dla mnie cholernie ciężkie i niefajnie. Też mało mówiłam, do tego stopnia, że grupa zaczęła się tego czepiać. Ale powiem Ci jedno - daj sobie czas. Skoro mnie udało się dotrwać do końca grupy i na końcu nawet polubić 2 osoby, to Ty też sobie poradzisz. I absolutnie nie rezygnuj. Udowodnij im i sobie, że dasz radę, że potrafisz.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 29 lip 2013, 09:11
niosaca_radosc, Dzięki :) Może masz rację... Będę kontynuować mimo wszystko, najwyżej nic z tego nie wyniosę...Tak naprawdę to polubiłam dwie osoby, tyle,że one chyba mnie nie bardzo,bo nie utrzymujemy kontaktów po za grupą, jak inni. No chyba ,że one mają problem z nawiązywaniem kontaktów na stopie prywatnej... Ja nie mam, ale jak widzę,ze ktoś nie bardzo chce ze mną rozmawiać to zaraz sie wycofuję i pojawiają się ,,projekcje,, w głowie, że jednak jestem beznadziejną kumpelą itd..
Tak na prawdę nie mam ani jednej koleżanki w mieście, która ot tak zadzwoniłaby z propozycją np pójścia na kawę czy plotki... zawsze ja wychodzę z inicjatywą a jak usłyszę odmowę przyjmuję ją jako kolejną porażkę i odczuwam jeszcze większą samotność,rozczarowanie... w końcu mam dosyć i więcej nie dzwonię zamykając się w swoim świecie, bo uważam,ze bez sensu narzucać komuś swoje towarzystwo skoro go nie chce...
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 lip 2013, 15:23
Gunia76, ja idąc na grupową nie wierzyłam, że cokolwiek mi to da. W sumie poszłam tam, bo terapeutka postawiła mi taki warunek. Niewiele mówiłam, często czułam się niezrozumiana, a że nie potrafiłam się bronić, niejednokrotnie wychodziłam stamtąd z jeszcze większym dołem niż wchodziłam. Z moich doświadczeń mogę Ci poradzić, żebyś po grupie, dzieliła się z kimś tym, co się tam działo. Wyrzucała z siebie te emocje, bo ich kumulowanie nie przyniesie nic dobrego. Jeśli jesteś w stanie robić to na grupie - super, jeśli nie, pisz choćby tutaj. Możesz też pisać do mnie PW, jeśli wolisz bardziej prywatne wiadomości.
Ważne, żeby się nie poddawać i nawet jeśli wydaje nam się to głupie i bez sensu, trwać w tym, bo to naprawdę przynosi efekty. Ja byłam osobą, z którą grupa mogła zrobić, co jej się tylko podobało, nie broniłam się, ale w końcu grupa tak mnie wkurzyła, że się postawiłam i powiedziałam jak bardzo ich zachowanie jest niekonsekwentne, a w efekcie bezsensowne. Mimo wszystko, coś mi to dało.
Tak naprawdę to polubiłam dwie osoby, tyle,że one chyba mnie nie bardzo,bo nie utrzymujemy kontaktów po za grupą, jak inni. No chyba ,że one mają problem z nawiązywaniem kontaktów na stopie prywatnej...
A nie macie zasady, która nie pozwala na kontaktowanie się grupy poza sesjami? Może to o to chodzi.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 30 lip 2013, 07:26
niosaca_radosc, nie,takiej zasady nie mamy. Mamy tylko zasadę,że nie wchodzimy w związki w grupie( bo był jeden chłopak) Też często wychodziłam z zajęć z mega dołem. No co do wywalania emocji to początkowo pisałam pamiętnik, potem wiersze. Wiersze jakoś bardziej mi pomagają. Gadam też do przyjaciółki ale nie wszystko... dzięki za propozycję, w razie czego napiszę na priv.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez kafka 30 lip 2013, 10:46
Gunia76, zawsze można grupową łączyć z indywidualną i tam opowiadać o tym wszystkim. A co do odpadających ludzi, to u mnie w sumie odeszła 3, zostało nas 11 na sam koniec. Jedna dziewczyna odeszła na samym początku jak próbowaliśmy dopiero coś tam zaczynać. Druga odeszła jak naciskaliśmy na nią żeby się wyprowadziła z domu, bo wciąż mieszkała z ojcem alkoholikiem. A trzecia odeszła, bo dostała propozycję pracy za granicą, z tym że ta praca to była tylko wymówka moim zdaniem, bo to była praca tylko na kilka miesięcy i równie dobrze mogła nie wyjeżdżać i zostać na miejscu w firmie w Polsce.
kafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do