Depresja a sport

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 22 lut 2007, 14:33
No to niezły jesteś, Fauniku, skoro biegasz w nocy... Ja bym się bała - oglądałam za dużo horrorów (3 "Piły" i "Amityville" na przykład), więc dostałabym zawału jakby ktoś nagle wyszedł zza rogu itp....

faunik napisał(a):A ty Śliwko błagam powiedz ,że robisz jakieś przerwy podczas skakania ,bo zaczynam myśleć ,że jesteś ze stali i przy tobie wymiękam ,ja skaczę 45 min. z jedną przerwą ,a najwięcej powtórzeń to 162 ,a jak kończę to łydki mi płoną ( mój brat 300-pare ) .


Ja podczas skakania robię 1-minutową przerwę co 15 minut (żeby się napić), a oprócz tego nie zatrzymuję się. Więc w sumie to tych powtórzeń pod rząd jest z 900??? 1000? Nie wiem, coś w tym stylu. Też mi płoną łydki (a czasem nawet specjalnie zakładam sobie na nogi 2-kg obciążniki z piaskiem, więc w sumie moje łydki ważą wtedy 4kg więcej i to już jest trudne, ale też potrafię wtedy z godzinę skakać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ).

kings napisał(a):A pilates? nie znam tego podobne do jogi?


Nie, w sumie nie.... Tzn. te ćwiczenia skupiaja się na wzmacnianiu "środkowej" części ciała, bo facet, które je wymyślił (czyli Józek Pilates :mrgreen: ) wymyślił te ćwiczenia dla tancerzy. Tam też jest ważny oddech. Trochę bardziej męczące od jogi i nie rozciąga tak jak joga... Że tak powiem "tonuje" mięśnie (cokolwiek to znaczy :mrgreen: ).

Ja chętnie mogę z kimś pobiegać, tylko problem w tym, że robię to zazwyczaj przed śniadaniem (tak jak dzisiaj :D ), więc nie wiem, czy ktoś akurat miałby czas i ochotę o 8 albo 9.....
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez maiev 22 lut 2007, 15:46
Mnie kiedyś od wpadnięcia w deprechę uratowało bieganie. Ganiałam po 5-8 km dziennie (sama - bo oczywiście nie było z kim) i czułam się świetnie. Chyba dlatego jeszcze jestem na tym świecie. Poza tym nie było niczego co by mi humor poprawiało. A niby to takie głupie bieganie. Wszyscy się na mnie patrzyli jak na UFO. A później zaczęłam się bać biegać sama i już nie biegam. A pobiegałabym ehh.
Polecam też jazdę na rowerze. Tez uwielbiam - ale znowu ten problem. Sama nigdzie nie pojadę. :(
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Atkaa 22 lut 2007, 16:07
Oooo... rowerek, uwielbiam :mrgreen: I już tylko czekam na lepszą pogodę, żeby wsiąść i nie myśleć o niczym innym jak tylko o cudownym zmęczeniu nóg i ramion. Ojej... ale mi teraz narobiłaś ochoty na rowerek :roll:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 lut 2007, 16:12
DA - Jak przebiegniesz ~60 km do Jawora to możemy pobiegać :mrgreen:

Śliwka - podziwiam, ja bym nie dał rady pewnie nawet tyle co Faunik...

maiev napisał(a):Wszyscy się na mnie patrzyli jak na UFO

Tego cholernie nie lubię :evil:

Kings - a może to tylko głupie uczucie? mi się to zdarza przy kiepskim samopoczuciu (kończącym się bólem głowy), ale tak to jest ok :D Jeżeli chodzi o głowę, to tlen, tlen i jeszcze raz tlen... Najlepsze lekarstwo
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 22 lut 2007, 16:20
Atkaa napisał(a):Ojej... ale mi teraz narobiłaś ochoty na rowerek

heh A masz. Tylko ja mam mieć ochote na rowerek?? hehe Ale nici z tego - za oknem leje jak z cebra.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 lut 2007, 18:46
no rzesz cholera :P rowerków się im zachciało... i sam nabrałem ochoty, tylko w ulewie i po ciemku jakoś tak nie bardzo się by jeździło... eeehh.... ale wiosna niedługo, to się pośmiga :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez gina 22 lut 2007, 23:37
Oj rowerek...rozmarzyłam się...mój zapadł w sen zimowy...ale wiosna na szczęście za pasem, więc już niedługo go obudzę... :D
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez maiev 22 lut 2007, 23:39
Patrzcie patrzcie - jacy wszyscy chętni do jazdy na rowerku. No gdzie ta wiosna?? Żeby nam chęci nie przeszły.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez gina 22 lut 2007, 23:50
Oj, wiosna tuż tuż, od poniedziałku ma być już tylko cieplej, zresztą tu na południu zima wyjątkowo nas oszczędza...a chęci nie przejdą, nie,nie...
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 23 lut 2007, 11:09
No właśnie, ja też czekam az się zrobi cieplej :D. Ostatnio jak biegałam to mi woda na dnie butelki zamarzła :shock: . A co do ludzi - też by mi było ciężko biegać, jakby wszyscy się na mnie gapili jak na UFO. Na szczęście, tam gdzie chodzę, często ktoś biega i jest dużo osób z psami, więc jest całkiem przyjemnie. Ale zanim zaczęłam wydawało mi się, że nikt w Polsce nie biega. A jednak trochę biega, niedużo, ale to już nie jest takie "dziwne" :mrgreen: . Przynajmniej u mnie.
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez maiev 23 lut 2007, 11:20
śliwka_kalifornijska napisał(a):to już nie jest takie "dziwne" Mr. Green . Przynajmniej u mnie.

heh to masz fajnie- bo w tej "dziurze zapadłej" w której mieszkam. Na porządku dziennym byłoby powiedzienie typu: "gania jak durna zamiast znaleźć sobie zajęcie" , albo "za robote by się wzięła". Ale niech sobie pogadają. co mi tam :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 23 lut 2007, 13:53
maiev napisał(a):Na porządku dziennym byłoby powiedzienie typu: "gania jak durna zamiast znaleźć sobie zajęcie" , albo "za robote by się wzięła".

O rany, nie znoszę takiego zacofania u niektórych ludzi :roll: . Wg mnie, na świecie jest dużo kretynów - najczęściej wśród ludzi, którzy mają łeb ograniczony do miejscowego kościółka i sąsiadów. Strasznie mnie to wkurza :roll: . Na szczęście w Warszawie jest trochę lepiej. W sumie to trzeba mieć takich ludzi w dupie. W końcu masz jedno życie, naprawdę nie warto go marnować na słuchanie tego, co mówią inni :mrgreen: (to nie dotyczy oczywiście wszystkich...). Zwłaszcza, że ludzie mówią "różne rzeczy w różnych miejscach na świecie" - pomyśl tylko, że np. w Paryżu nikogo nie dziwiłoby, że ktoś biega, albo nawet turla się po ulicy.... Kosmopolityczne podejście pomaga jakoś ignorować te "granice obyczajowe" (a nawet je likwidować! trzeba tylko być odważnym :mrgreen: ), które ZDAJE SIĘ narzucać społeczeństwo i sąsiedzi, a które można mieć w d.... :mrgreen: Takie podejście zawsze mnie ratuje. Jak sobie pomyślę, co inni mogą mysleć na mój temat, to... Ale potem dochodzę do wniosku, że najważniejsze to wykorzystać tak jak chcesz czas, który masz "przeznaczony na ziemi" :mrgreen: , bo tylko wtedy poczujesz prawdziwą wolność i satysfakcję z życia....
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 lut 2007, 19:14
Chyba jeśli się zdecyduję na bieganie, to będzie decyzja wiązana, bo w moim miasteczku to chyba tylko rano można bezkarnie pośmigać (bez UFO). PS. Mam kolegę, który biega rano, więc może i jest takich więcej. Kiedyś miał opis: "Żyję po to, by biegać. Biegam po to, by żyć" ... szczerze mówiąc... inspirujące :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Agna 24 lut 2007, 00:25
Rodem z Korzeniowskich :lol:

[ Dodano: Pią Lut 23, 2007 11:25 pm ]
btw. tych bierajaco-chodzacych ;)
" poznanie rzeczywistosci prowadzi do wiedzy, jak rzeczywistosc zmienic- znajac rzeczywistosc ukształtowac ja wedle swojej woli "
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
19 lut 2007, 18:05
Lokalizacja
51'39 N 16'04 E

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do