Po co żyjecie, czy to ma jeszcze jakiś sens?/sens zycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez .Tomek 04 lut 2008, 21:49
Staram się to coś rozpalić. Tylko gdzieś tu rozpałki brak. Ale staraj się. Masz też nas. Staramy się pomóc. Tylko trochę wkładu własnego.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez K. 04 lut 2008, 22:46
kamyk78, a wizyta u psychologa też nie pomaga ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez xCarmen 04 lut 2008, 22:54
.Tomek napisał(a):xCarmen, moja droga staraj się wyciągać pozytywy. Trudne ale jakieś są na pewno. Tylko Ty ich nie możesz zauważyć. Postaraj się otworzyć na te dobre strony życia

staram sie caly czas ale kiedy tone po kolana w blocie niose ciezka torbe a wiatr wieje tak ze moglby mnie przewrocic to czasem trudno jest myslec pozytywnie ;) ale staram sie :D
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ewawe 05 lut 2008, 15:34
1. Żyję dla mojego chłopaka, bo przychodzi taki zadowolony z pracy zawsze i w ogóle to bezdepresyjny człowiek
2. Dla moich rodziców, pomimo,że są jak małedzieci, to mnie kochają tak jak potrafią

Dla mnie życie nie ma większego sensu bo w nic nie wierzę, nie wierzę chyba,że się uda.

3. dla spacerów żyję, lubię chodzić na spacer, mogłabym cały dzień chodzić na spacer;) choć czasem się boję i nie wychodze kilka dni to w konsekwencji lubię:) Spacery w sumie są bardzo bezpieczne, można poooddychać świeżym powietrzem, popatrzeć na słońce...

4. dla przyrody żyję, to trochę głupio pewnie brzmi ale bardzo lubię ptaki, kwiaty, słońce, chmury, teraz mieszkam w mieście ale chyba chciałbym na wsi kiedyś:)
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 05 lut 2008, 15:40
Ja uważam że skoro jestem na tym świecie to wyraźnie po coś jestem - a po co, to wie tylko Bóg.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez julie 05 lut 2008, 19:35
zimbabwe napisał(a):Ja uważam że skoro jestem na tym świecie to wyraźnie po coś jestem - a po co, to wie tylko Bóg.


To dobrze powiedziane, heh... ;)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez K. 05 lut 2008, 20:02
julie, dobrze powiedziane i do tego nie trzeba doszukiwać się jakiegoś większego sensu naszego istnienia.
Tak po prostu jest i już.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez sbb88 05 lut 2008, 20:02
zimbabwe napisał(a):Ja uważam że skoro jestem na tym świecie to wyraźnie po coś jestem - a po co, to wie tylko Bóg.


Ooo tak! zgodzić się muszę...
gdyby nie wiara , niewiele by mi zostało , zycie straciłoby sens..

Kiedyś, ktoś powiedział mi ze " w życiu nie cele są najważniejsze lecz droga do ich realizacji "

- było to ujęte jakoś właśnie w kontekscie wiary.. że trzeba sobie stawiac szlachetne cele co daje nam sens istnienia ,
ale najistotniejsze jest aby właściwie je osiągać ze trzeba być dobrym prawym szlachetnym uczciwym , dobrym miłosiernym i tak dalej..
I tak się zastanawiam że co by sie nie działo w moim życiu ,
a działo się sporo rzeczy przykrych , bardzo przykrych dla mnie jakiś czas temu.. .
to bez względu na to czy sam siedząc w pokoju już chciałem się wieszać z balkonu , czy podciąć zyłki , czy co kolwiek aby to cierpienie zakończyc..
to zawsze jakimś cudem się powstrzymywałem ,
wiedziałam że mogę z tych moich cholernie wielkich i przerastających mnie cierpień wyciągnąć jakieś wnioski , to że cierpienie uszlachetnia , że nie będzie bez sensowne, i dalej trwałem co dnia ze spuszczoną głową , sam..
Tak myśle że "żyć albo nie żyć ", to jednak warto żyć bez względu na wszysko ... jaki jest sens w szybkiej śmierci? na pewno więcej wartości znalazłoby się w życiu nawet tym uważanym za najgorsze..

Żyć jest cięższe od Nie żyć.. po prostu..
-----------------------------
w tym tłumie doskwiera mi samotność.
Choć .....coraz mniej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
06 sty 2008, 01:23
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez kamyk78 05 lut 2008, 20:47
K. napisał(a): a wizyta u psychologa też nie pomaga ?


Pomaga...przynajmniej pomogła na jakiś czas gdy byłam na 3 miesięcznej terapii.Dzis byłam u psychiatry i obiecał,że spróbuje załatwić mi miejsce w klinice w której byłam.Wiem,że to postawiłoby mnie na nogi...choc na trochę.Czuje,że potrzebuję wsparcia psychologa i przeanalizowania swojego życia od podstaw.


.Tomek napisał(a):Tylko trochę wkładu własnego.


Staram sie na tyle na ile moge...na ile mnie stać.Dziś lekarz po raz kolejny wpisał mi w kartotekę- nawrót depresji-więc wesoło nie jest ale robię wszystko aby nie utonąć.Dziękuje Ci :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
13 sty 2008, 20:06
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Avatar użytkownika
przez NatłokMyśli 07 lut 2008, 16:55
Świat nie jest ani sprawiedliwy ani nie
Ta myśl to jedyne wytłumaczenie
Nie ma słuszności ani niesłuszności
Więc jeden przetrwa
Inni nie
I zawsze chciałoby się wiedzieć
Dlaczego
Ale świat nie ma powodów ani przeciwwskazań
To tylko my próbujemy wyczuć w tym
Jakiś sens
Nie. Świat nie jest ani dobry ani zły
I choć młodniejemy
Tyle spraw nieskończonych
Jest tragedią
Dla każdego

Świat nie objawia planu ani żadnej tajemnicy...
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty mojego życia.
Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 sty 2008, 12:17
Lokalizacja
łódzkie

Avatar użytkownika
przez K. 07 lut 2008, 21:25
kamyk78, to cieszę się, że przynajmniej wiesz, i wierzysz w to, że ktoś inny jest w stanie Tobie pomóc.
To naprawdę wiele, mam nadzieję, że wykorzystasz tę wiedzę i analiza Twojego życia wypadnie pomyślnie :smile:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 lut 2008, 01:05
życie nie ma sensu..........życie to dla mnie to jedno wielkie czekanie na cud na to by przestało być wegetacją.......nie umiem się obudzić do dzialania........
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez VTEC 08 lut 2008, 01:07
człowiek nerwica napisał(a):życie nie ma sensu..........życie to dla mnie to jedno wielkie czekanie na cud na to by przestało być wegetacją.......nie umiem się obudzić do dzialania........


no i znów się zaczyna ... cud się nie zdarzy ... zapewniam , tylko od Ciebie zależy jak to wszystko potoczy się dalej ...
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 lut 2008, 02:32
cud się nie zdarzy

Ehhhh wiem.......niby wszystko ode mnie zależy.....i o tym wiem ale....tak naprawde nie wiem jak mam dokonać zmian w swoim życiu....a chciałbym bo moje życie to wegetacja.......
Kurcze.....po prostu nie wiem co mamm zrobićz moim życiem i nie bać sie
niczego.....żyć tak jak inni ludzie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do