dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 maja 2016, 12:54
Ale trudno z tym żyć,bo świat wymaga.Masz być młody,zdrowy,piękny i bogaty.Dla ludzi chorych...zwłaszcza psychicznie nie ma miejsca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez nerwus-86 09 maja 2016, 13:59
jeszcze bardziej mnie dołujecie ;/
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 kwi 2016, 19:46

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 maja 2016, 15:25
Nie sądzę,ale sam wiesz,depresja to nic wesołego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez magic 09 maja 2016, 22:31
Polska nie jest krajem tolerancyjnym to wiemy choc to sie zmienia to dziw bierze ze lewicy nie ma w sejmie i jej tolerancji i wymagan nowoczesnej Europy i akceptacji inności mniejszości itp...

Trudno znalezc dobre rozwiązanie dla chorych p ciekawe jak jest w innych krajach...

W dużych miastach pewnie większe możliwości sa pomocy aktywizacji i pracy dla nas...

Najgorsze jest ukrywanie chorób bo nie będzie akceptacji niewiem juz sam
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 maja 2016, 00:00
nerwus-86, nie załamuj się, musisz się jeszcze oswoić z tym wszystkim :)

magic napisał(a):Polska nie jest krajem tolerancyjnym to wiemy choc to sie zmienia to dziw bierze ze lewicy nie ma w sejmie i jej tolerancji i wymagan nowoczesnej Europy i akceptacji inności mniejszości itp...

Mnie denerwuje jak słyszę jak ktoś z mównicy sejmowej mówi, że ci z innej partii mają "schizofreniczne coś tam". Z resztą "nowoczesny" Palikot też się kiedyś nie popisał tym ciągłym żądaniem badań psychiatrycznych dla Kaczyńskiego. A przecież politycy sami łykają psychotropy, tylko nikt się nie przyzna.

Trudno znalezc dobre rozwiązanie dla chorych p ciekawe jak jest w innych krajach...

Podobno w Europie ogólnie nie jest za dobrze z wiedzą i tolerancją dla chorób/zaburzeń psychicznych. Ale np. w UK jest dużo grup wsparcia. W Stanach jest lepiej, no ale w końcu mówi się, że tam każdy lata do terapeuty :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 10 maja 2016, 09:06
Ja też żałuje,że nie ma lewicy.Ale,to nie temat na politykę,bo się zrobi śmietnik.Słuchajcie,robiłem sobie wczoraj dwa testy na depresję,wyszło mi,że mam umiarkowaną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez nerwus-86 10 maja 2016, 12:47
Michellea napisał(a): nerwus-86, nie załamuj się, musisz się jeszcze oswoić z tym wszystkim :)


z czym ja się mam oswajać... z tym, że całe życie udaję twardziela a wewnętrznie czuje się jak c***a. skończone dwa kierunki, obarczone mega stresem. Potem bierność, branie życia takim, jakie dostaje, strach przed jakimkolwiek wyzwaniem ;/ sam sobie jestem winien, że nie potrafię być pewny siebie i uświadomiłem sobie, ze minęła 30, od studiów jakieś 6 lat i nie wiele zostało z tego tematu. Jestem w takim stanie, że nic mnie nie cieszy, syn mnie nie cieszy, żona mnie nie cieszy, mieszkanie moje mi się nie podoba, przestałem chodzić na treningi.... tragedia jednym słowem. A najgorsze jest to, że zacząłem brać leki od psychiatry i to mnie dodatkowo dobija, że sam nie mogę sobie poradzić ze sobą, tylko leki trzeba przyjmować.
Życie jest takie po******e. w około ludzie sobie jakoś radzą, a mi się wiecznie coś nie podoba, łącznie ze mną.
Terapia niby trwa, jutro mam 4 wizyte (pierwszą po teście i rozpoczynającą terapię). Ogólnie teraz powinienem się rozwijać, jakiś biznes rozkręcać, żeby lepiej było mi, mojej rodzinie itp. Wielu znajomych dookoła ma już w miarę ustabilizowany tryb życia. A ja od pierwszego do pierwszego. W dupę z tym wszystkim. mam ochotę w łeb sobie strzelić, żeby nie fakt , że mam syna to nie wiem co bym zrobił. ale oni cierpią przeze mnie ..... mówię sobie weź się w garść, nie bądź c***a , ale jakoś kurna nie potrafię. I to w tym roku coś pękło. wcześniej dawałem radę sobie ze wszystkim, łącznie z kompleksami. nie wiem co nagle się stało ;/
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 kwi 2016, 19:46

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Michellea 15 maja 2016, 14:46
nerwus-86 napisał(a):z czym ja się mam oswajać... z tym, że całe życie udaję twardziela a wewnętrznie czuje się jak c***a. skończone dwa kierunki, obarczone mega stresem. Potem bierność, branie życia takim, jakie dostaje, strach przed jakimkolwiek wyzwaniem ;/ sam sobie jestem winien, że nie potrafię być pewny siebie i uświadomiłem sobie, ze minęła 30, od studiów jakieś 6 lat i nie wiele zostało z tego tematu. Jestem w takim stanie, że nic mnie nie cieszy, syn mnie nie cieszy, żona mnie nie cieszy, mieszkanie moje mi się nie podoba, przestałem chodzić na treningi.... tragedia jednym słowem. A najgorsze jest to, że zacząłem brać leki od psychiatry i to mnie dodatkowo dobija, że sam nie mogę sobie poradzić ze sobą, tylko leki trzeba przyjmować.
Życie jest takie po******e. w około ludzie sobie jakoś radzą, a mi się wiecznie coś nie podoba, łącznie ze mną.

Myślę, że to właśnie Twój problem - chcesz udawać twardziela, być nim, nie dopuszczasz możliwości, że człowiek czasem jest słaby (a mężczyzna już w ogóle) i potrzebuje pomocy. Do tego wstydzisz się, że musisz brać leki psychotropowe, a to przecież też są leki. Jakbyś musiał brać leki na serce też byś był przybity, że jesteś tak słaby, że bez leków sobie nie radzisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Stracona100 15 maja 2016, 22:53
nerwus-86 napisał(a):... z czym ja się mam oswajać... z tym, że całe życie udaję twardziela a wewnętrznie czuje się jak c***a... Jestem w takim stanie, że nic mnie nie cieszy, syn mnie nie cieszy, żona mnie nie cieszy, mieszkanie moje mi się nie podoba, przestałem chodzić na treningi.... tragedia jednym słowem. A najgorsze jest to, że zacząłem brać leki od psychiatry i to mnie dodatkowo dobija, że sam nie mogę sobie poradzić ze sobą, tylko leki trzeba przyjmować... W dupę z tym wszystkim. mam ochotę w łeb sobie strzelić, żeby nie fakt , że mam syna to nie wiem co bym zrobił. ale oni cierpią przeze mnie ..... mówię sobie weź się w garść, nie bądź c***a , ale jakoś kurna nie potrafię. I to w tym roku coś pękło. wcześniej dawałem radę sobie ze wszystkim, łącznie z kompleksami. nie wiem co nagle się stało ;/


Rozumiem Cię doskonale - też wściekam się, że walczyłam, walczyłam i wreszcie poległam jak pi.pa i by przeżyć zaczołgałam się do psychiatry po leki. Nienawidzę tego i co jakiś czas próbuję odstawiać i walczyć sama - ale z przerażeniem stwierdzam, że to walka z wiatrakami. Dobija mnie to na maksa - tracę sens dalszej walki (też mam rodzinę - syna i męża) choć życie niby układa się nieźle i powodów do zmartwień nie mam, ciągle mi źle, nic się nie podoba, nic nie cieszy... koszmar nie do wytrzymania :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do