Unikanie rzeczywistości?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez tahela 16 maja 2014, 22:25
Ty sie ciesz,ze one dzwonia i mowią ci ,ze nie byłąs nazajeciach i ze było tak i tak i masz przesrane ,toznaczy ze mysla o tobie i cie nie olewaja całkowicie , i w sumie raczej chca pomóc jak cie informuja, jak ktos szuka problemu to znajdzie, ja bym cie olała, bo masz podejscie beznadziejne i nie informowała o niczym a radź sobie sama i tyle.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Unikanie rzeczywistości?

przez dar 16 maja 2014, 22:35
Unikam rzeczywistości, albo staram się o niej nie myśleć. Jednak nie aż tak jak autorka tematu. Chcieć czy nie do pracy pójdę bo wiem, że jak nie pójdę kilka razy to już będę bezrobotny i wcale lepiej nie będzie :lol:
Zalecam wizytę u lekarza i postarać się nadrobić zaległości...
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez marimorena 16 maja 2014, 22:44
unikam wszystkiego co możliwe zachowując minimalną dawkę rozsądku, bardziej boję się powstania nowych problemów niż tych które już są
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 16 maja 2014, 22:49
Zdaję sobie sprawę, że nerwica może mocno upośledzać funkcjonowanie i utrudniać codzienne, wydawałoby się dość proste, czynności. Jeżeli masz świadomość, co Ci dolega, zdajesz sobie sprawę, że lęk Cię mocno paraliżuje i uniemożliwia kontynuowanie studiów, na których Ci jednak zależy, to nie zwlekaj i idź do lekarza, zacznij leczenie. Domyślam się, jak jest Ci ciężko, jak bardzo lęk Cię paraliżuje, ale zazwyczaj strach ma wielkie oczy. Gdy tylko zrobisz pierwszy (najtrudniejszy) krok, odważysz się pojechać na studia, porozmawiać o swojej sytuacji na uczelni, to wierzę, że da się to wszystko poukładać, tym bardziej, że już jesteś na półmetku. Zaliczyłaś pierwszy i drugi rok, więc wierzę, że wykładowcy też pójdą Ci na rękę i postarają Ci się pomóc, byś pozaliczała przedmioty. Konfrontacja ze swoimi lękami jest bardzo trudna, ale mam nadzieję, że zrobisz ten pierwszy przełomowy krok ;) Głowa do góry i odwagi! Trzymam kciuki!
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 maja 2014, 22:51
marimorena napisał(a): minimalną dawkę rozsądku, bardziej boję się powstania nowych problemów niż tych które już są


Kurde jak ja bym tak chciał,ale niestety robię cąłkiem inaczej,jak już unikam to na całego,redukcja napięcia,lęku jest dla mnie ważniejsza niz cała rzeczywiśtość...
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez marimorena 16 maja 2014, 22:55
jak coś za bardzo olewam to dopiero mi się panika włącza..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez Difane 16 maja 2014, 23:04
Ja wychodzę z domu na 10-cio minutowy spacer z psem i tyle zwykle spędzam poza domem. Nie pracuję ani nie studiuję i tak to już wygląda od kilku lat w sumie. Czasem tylko spotkam się z ludźmi poznanymi przez internet. Jak byłem na studiach to nikt do mnie nie pisał, bo i nikogo tam nie znałem. Tylko raz się zdarzyło, że ktoś przekazał mi jedno z nielicznych zaliczonych kół, mówiąc przy tym z przekąsem, że "chciał mi to przekazać wcześniej, ale rzadko bywam". Bo i z miesiąca na miesiąc chodziłem coraz rzadziej i rzadziej, aż w pewnym momencie po prostu przestałem. Ze studiów osobiście nie zrezygnowałem. Po 2 miesiącach zostałem po prostu poinformowany listownie o skreśleniu z listy studentów. Zaliczyłem w sumie tylko WF. Papierów do dziś nie odebrałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
207
Dołączył(a)
08 lis 2013, 20:58
Lokalizacja
Gdynia

Unikanie rzeczywistości?

przez Reiben 16 maja 2014, 23:18
jestem w tym świetny, nie byłem poza domem od ~2 tyg., a wcześniej tylko na parę h/tydz., powinienem już dawno stworzyć listę żarełka w postaci benzo, ssri i spida jeśli chcę to przerwać
Reiben
Offline

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 16 maja 2014, 23:20
tahela, jesli dobrze rozumiem, to znajome wcale nie "informuja" autorkio zaleglosciach, tylko raczej z wyzszoscia wytykaja jej kolejne nieobecnosci na zajeciach.

Do autorki tematu: unikanie rzeczywistosci na dluzsza mete moze tylko pogorszyc sprawe - nie mowie tu o czysto 'spolecznych' i 'fizycznych' aspektach, ale jesli w myslac rowniez zaczniesz wypierac wszystko co Cie meczy i budowac odgradzajacy mur, to..ech dobra, nie bede straszyc dd, nic takiego nie musi sie stac :) chodzi mi o to, ze poki masz kontrole nad tym 'uciekaniem' od rzeczywistosci, to masz wrazenie, ze to fajny sposob na przetrwanie -gorzej, jak sytuacja robi sie permanentna i juz nie da sie teho kontrolowac - wtedy bedziesz tesknic za tymi uczuciami i lękami, przed ktorymi teraz starasz sie uciec. (Pisze to, jako osoba zyjaca w permanentnej DD, ktora nawet nie musi juz uciekac od rzeczywistosci, bo mnie w tej rzrczwisctosci nawet nie ma...)

Wiec na sile sprobuj wrocic na uczelnie, jak nie zwolnienie to zawsze jest urlop dziekanski czy inny, sa rozne mozliwosci i naprawde trzeba je wykorzystac! (Gwoli scislosci - ja ani nie pracuje, ani nie studiuje, przynajmniej wzielam sie ostro za terpie. Raz mialam dziekanke - na pierwszym roku juz- i na razie na tym pierwszym roku sie zatrzymalam, po drugiej nieudanej probie nie mialam juz sily, ale daze do tego zeby wrocic:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Unikanie rzeczywistości?

przez KONIEC1984 18 maja 2014, 13:14
JA NIE WYCHODZĘ Z DOMU PONAD MIECHA
DO PRACY TEŻ NIE CHODZĘ
CHYBA NIE WRÓCĘ
JA JAK NIE JESTEM W FAZIE MYŚLI ŻE OSZALAŁAM
POWRACAM DO RZECZYWISTOŚCI ALE W NIEJ PŁACZE I WYLEWAM WSZYSTKO TO CO BOLI
POTEM WRACAM W SWÓJ ŚWIAT DRUGI I TAM NASTĘPUJĘ MĘCZARNIA DUSZY CIAŁA ITD>ITD>
MIĘDZY JEDNYM ŚWIATEM A DRUGIM JESTEM Z WAMI :uklon:
Kiedy się zakochiwała nie znała ceny miłości, gdy ją poznała oszalała...

Na początku depresja potem nerwica potem alkoholizm a teraz szaleństwo
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
04 maja 2014, 16:13

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 18 maja 2014, 18:27
ja tylko studiuje. poza tym nie mam kontaktu z ludzmi. nawet przez internet nie umiem nawiazac znajomosci choc probowalam. chyba ludzie mnie nie lubia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez warrior11 18 maja 2014, 18:44
bedzielepiej,
nie masz kontaktu z ludźmi,bo nie chcesz mieć..a to,że ludzie Cię nie lubią jest Twoim wymysłem jedynie
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1003
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Unikanie rzeczywistości?

przez mmebovary 18 maja 2014, 19:33
O matko! Przedziękuję za ogromny odzew i miłe słowa! :105:
Są budujące, bardzo. Sprawa technicznie ma się tak, że jutro o 17 idę do lekarza. Od wtorku mam zajęcia...
I wiem, że nawet jak zdecyduję się tam we wtorek iść, zrobię wszystko co powinnam, to we wtorek rano zepnę się tak bardzo, że i tak tam nie pójdę...
Liczę na zwolnienie od pani doktor...I to nie jest jak można by pomyśleć (i co słyszę zewsząd...) z lenistwa ale ze strachu...Zwolnienie na chwilę przerwy, na odpoczynek psychiczny...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
15 maja 2014, 15:35

Unikanie rzeczywistości?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 18 maja 2014, 22:10
warrior11 napisał(a):bedzielepiej,
nie masz kontaktu z ludźmi,bo nie chcesz mieć..a to,że ludzie Cię nie lubią jest Twoim wymysłem jedynie


chcę miec tylko inni nie chcą mieć ze mną kontaktu. nikt mnie nie potrzebuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do