"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez neina 08 gru 2008, 06:16
tekla napisał(a):Nienawidzę siebie swej paskudnej twarzy! Jestem śmieciem możecie mi nawrzucać :cry:




czemu ??? ja nie chce wrzucać...

i wątpię by kto kolwiek to zrobił
raczej ktoś spróbuje postawić antytezę do Twoich przekonań

---- EDIT ----

scrat napisał(a):
Rymek napisał(a):Dlaczego nikt mi nie chce pomóc? Ja naprawdę proszę o pomoc... Mam 15 lat, a miałam tyle prób samobójczych, że nawet nie umiem ich zliczyć. Dzisiaj znowuż chcę to zrobić...

Byłaś u lekarza?
właśnie!!!idź do lekarza chociażby pediatry albo
...może być to osoba dorosła ze szkoły , psycholog , ulubiona nauczycielka, ksiądz może....albo jakiś członek rodziny ...ciocia może jakaś..

1. Po prostu nie widzę sensu, by wstawać każdego dni rano i robić w kółko te same rzeczy.

Depresja.
scart no no nie stawiaj diagnozy...

2. W październiku byłam w szkole tylko tydzień, ale mama pisała mi usprawiedliwienia. Tata nic o tym nie wie. I dzięki temu mam takie zaległości... dzisiaj przyszłam do szkoły i z mety dostałam 3 jedynki.

To żaden powód, szkoła minie szybciej niż później i w twojej pamięci nie zostanie najmniejszy ślad po tych pałach.

tak szkoła w tym wieku jest ważną i istotną sprawą spróbuj zatem pogadać z kimśzeszkoły ...wychowawca lub pedagog

3. Moja mama znów się napiła, a jak tata wróci to znów będzie ją bił. To raczej mnie nie obchodzi, bo niby czemu..?

To trudne, ale musisz się od tego spróbować jakoś odciąć. Wychodzić gdzieś jak są takie sytuacje...

Scart...wychodzić???nie zawsze ma się siłę by dopuścić myśli o tym co się dzieje a z aktywizacją typu pójść se gdzieś...nic ie zmieni trzeba pomocy całej famillii
lekarza dla mamy przede wszystkim i pomoc terapeuty dla reszty rodziny


Ale najbardziej mnie denerwuje, gdy ktoś do mnie mówi: "nie przejmuj się..., Jak to po co wstawać?"

Bo ci ludzie nie rozumieją depresji. Że czasami wstanie z łóżka rano może być nadludzkim wysiłkiem bo zwyczajnie nie ma po co i nie chce się żyć. My rozumiemy...



tak taki stan jest ciężki

---- EDIT ----

Scrat !!!!!!!oczywiscie chciałam zedytować bo się namieszało nie mogę ..

---- EDIT ----

neina napisał(a):
tekla napisał(a):Nienawidzę siebie swej paskudnej twarzy! Jestem śmieciem możecie mi nawrzucać :cry:




czemu ??? ja nie chce wrzucać...

i wątpię by kto kolwiek to zrobił
raczej ktoś spróbuje postawić antytezę do Twoich przekonań

---- EDIT ----

scrat napisał(a):
Rymek napisał(a):Dlaczego nikt mi nie chce pomóc? Ja naprawdę proszę o pomoc... Mam 15 lat, a miałam tyle prób samobójczych, że nawet nie umiem ich zliczyć. Dzisiaj znowuż chcę to zrobić...

Byłaś u lekarza?
właśnie!!!idź do lekarza chociażby pediatry albo
...może być to osoba dorosła ze szkoły , psycholog , ulubiona nauczycielka, ksiądz może....albo jakiś członek rodziny ...ciocia może jakaś..


1. Po prostu nie widzę sensu, by wstawać każdego dni rano i robić w kółko te same rzeczy.

Depresja.
scart no no nie stawiaj diagnozy...[/b]

2. W październiku byłam w szkole tylko tydzień, ale mama pisała mi usprawiedliwienia. Tata nic o tym nie wie. I dzięki temu mam takie zaległości... dzisiaj przyszłam do szkoły i z mety dostałam 3 jedynki.

To żaden powód, szkoła minie szybciej niż później i w twojej pamięci nie zostanie najmniejszy ślad po tych pałach.

[b]tak szkoła w tym wieku jest ważną i istotną sprawą spróbuj zatem pogadać z kimśzeszkoły ...wychowawca lub pedagog


3. Moja mama znów się napiła, a jak tata wróci to znów będzie ją bił. To raczej mnie nie obchodzi, bo niby czemu..?

To trudne, ale musisz się od tego spróbować jakoś odciąć. Wychodzić gdzieś jak są takie sytuacje...

...wychodzić???nie zawsze ma się siłę by dopuścić myśli o tym co się dzieje a z aktywizacją typu pójść se gdzieś...nic ie zmieni trzeba pomocy całej famillii
lekarza dla mamy przede wszystkim i pomoc terapeuty dla reszty rodziny



Ale najbardziej mnie denerwuje, gdy ktoś do mnie mówi: "nie przejmuj się..., Jak to po co wstawać?"

Bo ci ludzie nie rozumieją depresji. Że czasami wstanie z łóżka rano może być nadludzkim wysiłkiem bo zwyczajnie nie ma po co i nie chce się żyć. My rozumiemy...



tak taki stan jest ciężki

---- EDIT ----

Scrat !!!!!!!oczywiscie chciałam zedytować bo się namieszało nie mogę ..
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 08 gru 2008, 15:55
Ja w ostatnich dniach tak zobojętniałam, że sama siebie nie poznaje. Mam takie wrażenie, że dawna JA umarła i w moje ciało wszedł zupełnie ktoś obcy, z innymi myślami, zachowaniem. Sama siebie nie potrafię zrozumieć i co najgorsze boję się sama siebie. Nie wiem co się dzieje, ale czuje że to początek jakiegoś mojego końca...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 08 gru 2008, 21:59
Chciałabym być samowystarczalna.. Nie umiem zaufać od nowa..
Chciałabym się sama z tego wyleczyć ,bez wsparcia którego nie chce.. :(
Ja po prostu czuje że inni nie potrafią mi pomóc i tak jest ich mało.. żeby nie powiedzieć ze mniej niż zero..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez neina 09 gru 2008, 07:11
ehhh wiesz to nie tak trzeba pomocy specjalisty a nie koleżanek czy innych ludzi co cię po głowie pogłaszcząa potem....

im szybciej zaczniesz się ukierunkowywać na szukanie pomocy u lekarzy tym bardziej prawdopodobne że Ci ulży....

ps i nie skończysz tak jak ja:P
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 09 gru 2008, 10:08
Hmm, gdy byłam jeszcze w 'stanie krytycznym' też nie chciałam niczyjej pomocy - uważałam to za akt litości lub zainteresowanie tą problematyką z czyjejś strony traktowałam jako zwykła ludzka ciekawość a nie szczera chęci wobec mnie samej... Jednak nie potrafiłam sama sobie pomóc. Miotałam się waląc głową w ścianę, jakbym była ślepa i nie mogła trafić w drzwi... Ktoś na siłę zawoził mnie do specjalisty i na siłę wylądowałam w psychiatryku. Nie pytał mnie o zdanie i dobrze, bo za pewne znalazłabym tysiąc wymówek w postaci jak wymieniłam powyżej aby nie leczyć się. Nie chciałam zaufać, nie chciałam uwierzyć, że ktoś chce mi bezinteresownie pomóc. Nie potrafiłam przyjąć wyciągniętej ręki bo również wiele razy się zawiodłam na drugim człowieku ale uważam, że tak naprawdę to moja duma mi nie pozwalała - ojciec wychował mnie w takim przeświadczeniu, że ze wszystkim muszę radzić sobie sama, że nie mogę na nikogo liczyć [ale tak naprawdę, to dotyczyło tylko jego samego - mojego ojca, bo tak naprawdę tylko na niego nie mogłam liczyć].
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 gru 2008, 15:02
Pstryczku - ale masz avatara! :) FAJNY!

Tylko tak inaczej wyglądasz. Do twarzy Ci topless. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 09 gru 2008, 18:58
Buhahaha namiętne moje to dobre nom :lol:
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 09 gru 2008, 19:36
Poszukałam pomocy specjalisty i tak dostałam leki i chodzę od czasu do czasu do psycholog, ale mam ochotę z tego zrezygnować..
Ja po prostu jestem niecierpliwa i wszystko bym chciała od razu .Taka nauka pokory heh..
Jeszcze teraz się nie fajnie czuje.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 10 gru 2008, 08:43
Lariana, trudno być cierpliwym patrząc, jak życie ucieka między palcami... Rozumie. Zastanów się więc co zmienić w Twoich dążeniach do poprawy tego stanu rzeczy - skoro terapia nie daje efektów, albo terapeuta jest nieskuteczny, albo zbyt rzadko korzystasz z jego usług, albo kochanie masz złe podejście niestety. Pomyśl o tym.
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez nelly 10 gru 2008, 09:54
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 gru 2008, 09:21

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 10 gru 2008, 10:17
a ja popieram bo se zobaczylam bomba :oops:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 10 gru 2008, 15:38
Czuje się strasznie. Od kilku dni mam okropne koszmary, budzę się przerażona, zlana potem i wykończona po nocy. Jestem tak bardzo zestresowana i znerwicowana że nie potrafię jeść, pić. Toleruje tylko wodę, a po innych produktach jest mi nie dobrze.To jest już nie do wytrzymania... Na dodatek jestem zmęczona, spałabym przez cały dzień i noc, czuje się jakbym cały czas była na tabletkach uspokajających lub nasennych, ale nic nie biorę. A tak ogólnie to jestem totalnie zdołowana i tak źle fizycznie i psychicznie nie czułam się jeszcze nigdy.
W ostatnich dniach tak zobojętniałam, że sama siebie nie poznaje. Mam takie wrażenie, że dawna JA umarła i w moje ciało wszedł zupełnie ktoś obcy, z innymi myślami, zachowaniem. Sama siebie nie potrafię zrozumieć i co najgorsze boję się sama siebie. Nie wiem co się dzieje, ale czuje że to początek jakiegoś mojego końca...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 10 gru 2008, 16:51
Pstryk.. od dawna dochodze do wniosku że mam złe podejście i co teorie to ja przeinaczam na źle i to źle interpretuje ,'po swojemu ' ..
Pomyślałam że zrobie sobie taki mały powrót do dzieciństwa ,a raczej do takiego jakiego chciałam ,żeby było a nie było.. Żeby zobaczyć co źle zrobiłam w myślach..
Jak już gdzieś pisałam ,że chciałabym być samowystarczalna i sama w tym podołać ,bez niczyjej pomocy.
Nelly, dobry kawałek .Choć nie słucham takiej muzyki to wiem o jakie przesłanie chodzi :P ;)
Gdy przychodzi dół i fala smutku to to lubi się sypać.. po prostu.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 10 gru 2008, 19:34
a ja otworzylam oczka i rezygnuje z terapii bo nic nie zmienia sie a to tylko starata kasy
jak sie czuje .. o dziwo ejszcze zyje ,w domu kazdego dnia ,bez nadziei na zmiany a sama nie wiem co mam zmienia cby bylo lepiej wiec nie robie nic
jakbym czekala na smierc
bo czuje jakbym umarla w srodku juz i tak dawno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21, Google [Bot] i 15 gości

Przeskocz do