"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 19 paź 2015, 09:02
anonimow_aaa, nie rzucaj tak szybko,spróbuj zrobić to,co Ci wcześniej pisałem
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 19 paź 2015, 09:13
anonimow_aaa, ja też prawdopodobnie rzucę studia. Po raz trzeci. Nienawidzę siebie, chciałabym sie zabić, ale się boję.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 19 paź 2015, 13:46
chce umrzec
zalezna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 19 paź 2015, 18:29
anonimow_aaa napisał(a):Wspaniale rzucam po raz drugi. Świetnie.. Wzięłam 4tabletki ziołowe na uspokojenie, wypiłam 3 melisy i co? g.. Nic nie daje bo i tak się boję. A poza tym tydzień mnie nie było i ja nie wiem co oni robią. Ta. Nie umiem sobie radzić w życiu, wiem. Nawet jakbym miała kogoś zapytać to kogo? a zresztą boję sie.. jak zwykle odpowiedz na wszystko. taka prawda. A ja nie umiem być taka, że przychodze po dwóch zajęciach na których mnie nie było i jeszcze jestem nieprzygotowana, bo nie wiem co robili.. przecież ne powiem tak jak mnie zapyta o to profesor.. to nie przedszkole, zdaję sobie z tego sprawę.. I co.. Świetna przyszłość. 20 lat. 2 razy rzucone studia. Ten sam kierunek. Dlaczego? "BO SIĘ BAŁAM CHODZIĆ" . tata mówi, może idz na zaoczne.. ale co będe miała po zaocznych? Nic. Jeszcze gorsze nic niż po normalnych.. Zresztą pewnie na zaoczne też się będe bała chodzić. Czy można być głupszą? Nie mam przyszłości. Wolałabym być chłopakiem, iśc do zawodówki, mieć zawód i iść do pracy.. albo nawet do łopaty.. Ale nie.. Ja jestem dziewczyną.. "ja jestem ambitna" bzdury. Jestem idiotką. Jak ja na siebie zarobię? Pojde na zaoczne i co będe robić poza dniami w których studiuje? Pójde do pracy? Taa. Boję się iśc na zajęcia a pójde do pracy.. Będe takim pasożytem zawsze .. Do końca życia. Tylko się zarąbać. Nienawidze siebie. Koleżanki z podstawówki już są na 3roku.. a ja rzucam 2 raz. Nigdy w życiu się nikomu nie pokaże ze wstydu. Wstyd. Każdy mnie w wakacje pytał co bede studiować coś tam.. a ja wdziecznie, dumnie na prawo i lewo opowiadałam, że anglistyke.. To teraz pięknie rzucam po drugim tygodniu.. Ostatnim razem wytrzymałam chociaż prawie 4 miesiące. A tutaj 2 tygodnie i rzucam.. Zabijcie mnie. Nie chce być sobą.


Dziecko drogie, zacznij zachowywać się jak dorosły!
- tabletki ziołowe? gówno Ci dadzą, możesz równie dobrze ssać tabletki na gardło bo to tyle Ci da, idź jak dorosły do lekarza psychiatry lub terapeuty i powiedz co Ci jest. Jeśli masz lęki i problemy z pracą czy studiowaniem warto zacząć nad tym pracować.
- zaoczne? to nie dramat kończyć zaoczne, nie ma wielkiej różnicy tylko więcej przerabiasz w domu i tyle,,
- możesz iść na szmaty i pracować jako sprzątaczka, ekspedientka nie potrzeba do tego tytułu magistra (nie ujmując nic tym zawodom, bardzo je szanuję).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 19 paź 2015, 18:50
anonimow_aa
Wow, nie wiedziałam, że moje studia są gorsze niż żadne. Generalnie dzięki :roll:
Pomijając wątek osobisty pracodawcy wisi zupełnie czy byłaś na studiach dziennych czy zaocznych. I w ogóle w większości wiszą im każde studia humanistyczne. I znam osoby, które idą swoją drogą bez studiów, pozostają przy licencjacie, etc. i robią naprawdę ciekawe kariery, bo mają umiejętności i inteligencję - czyli to co teraz się liczy.
Oprócz tego jest masa szkół zawodowych dla dorosłych - ja jednocześnie studiowałam politologię i zostałam dyplomowaną asystentką stomatologiczną, a potem robiłam magisterkę pracując w tym zawodzie. Nie jest to szczyt ambicji, ale zawód dający pieniądze.
Jeszcze ważniejsza jest nauka języków, z czym jak wnioskuję nie masz problemów.
Nie myśl co inni sądzą o tym co powinnaś/nie powinnaś robić, bo to nie oni ponoszą konsekwencje tych wyborów tylko Ty i jedyne zdanie, które w tej kwestii powinno Cię obchodzić to swoje własne.
Czy bierzesz leki? Przy tak silnych lękach trudno jest wyjść z domu i warto się podeprzeć farmakologicznie, bo tak się nie da żyć. Ja nie umiałabym wychodzić z domu bez paroksetyny.

zalezna - benzo nie działają nasennie i bardzo szybko organizm wyrabia na nie tolerancję. Zresztą Sedam jest jednym ze słabszych. Poza tym benzo uzależniają i potem prowadzą do reakcji paradoksalnych, czyli same zaczynają pobudzać i wywoływać lęki. Na sen dobre są odpowiednie antydepresanty - mianseryna (tylko po niej się dużo je), mirtazapina i trazodon - długo się uwalniają przez co działają dłużej, pogłębiają sen.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 19 paź 2015, 23:56
Nic mi sie kur*a nie chce. Siedzę i gapię się przez okno zamiast wziąć się do roboty. Nie mam siły się uczyć. Jak tak dalej pójdzie to moje studia trafi szlag.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 20 paź 2015, 11:49
Bobby6, no to zmuś się. To może być trudne ale im szybciej to zrobisz,tym lepiej dla Ciebie.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 20 paź 2015, 12:02
Steviear za każdym razem jest coraz trudniej
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 14:44
moja wczorajsza wizyta u psychiatry:

psych: dziendobry, co slychac?
ja: zle. odkad wyszlam ze szpitala wciaz jestem zdolowana, caly czas mam mysli samobojcze
psych: bierzesz leki?
ja: tak, ale mi nie pomagaja:
psych: pomagaja, pomagaja
ja: nie, nie pomagaja. jak dlugo bede musiala je brac?
psych: conajmniej 2,3 lata
ja: rok temu mowil pan to samo
psych: to jest konieczne, bo jak je odstawisz to wszystko wroci
ja: ale co ma wrocic jak ja sie czuje tak samo jak rok temu, nie moze mi pan dac czegos innego, cos przeciwdepresyjnego?
psych: te leki sa przeciwdepresyjne
ja: te leki sa na psychozy , na chad i schizofrenie nie pomagaja mi na moje stany depresyjne
psych; pomagaja,pomagaja, jak chcesz mozemy jeszcze dorzucic olanzapine
ja: nie pomagala mi, tylko przez nia utylam
psych: teraz dobrze wygladasz, w szpitalu wygladalas jak szkielet
ja: to nie da mi pan innych lekow? tych co mi na poczatku pomagaly?
psych: nie, te leki nie sa na twoja chorobe
ja: zrezygnowana wychodze z gabinetu, ide do sklepu, obalam jedno piwo i 1l wodki, odplywam, budze sie 4h pozniej, rycze cala noc,
nadal z depresja i myslami samobojczymi
reakcja rodzicow: mamy cie w dupie
ja: wciaz zastanawiam sie jak sie zabic...
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 20 paź 2015, 15:12
Jeśli psychiatra jest zły to należy go zmienić. Ten najwyraźniej jest do kopnięcia w tyłek. To jest jedyny wniosek z tej sytuacji.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 20 paź 2015, 15:19
zalezna napisał(a):ja: wciaz zastanawiam sie jak sie zabic...


Według mnie najbardziej romantyczne jest samobójstwo przez utonięcie, wybierasz jakieś ładne miejsce i zatapiasz się w zimnej wodzie, najlepiej wieczorem.. Wiaterek, ciemność, mróz, a ty sobie hehe odpływasz.. A tak to chyba najlepiej skoczyć z dachu jakiegoś wieżowca, chociaż wolałbym się zastrzelić, ale zły reżimowy moloch mi na to nie pozwala.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 15:20
Morphine90 napisał(a):Jeśli psychiatra jest zły to należy go zmienić. Ten najwyraźniej jest do kopnięcia w tyłek. To jest jedyny wniosek z tej sytuacji.

z 6ciu psychiatrów w tym mieście (znam i chodziłam do 4)on jako jedyny ma najlepsze opinie wśród ludzi i w necie. jest też ordynatorem szpitala, w którym się leczyłam. prowadził mnie 1,5 roku. zresztą żaden psychiatra znając historię mojej choroby nie przepisze mi nic innego poza neuroleptykami( które mi nie pomagają, a brałam różne: apotiapina, kventiax, olanzapina)
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 20 paź 2015, 15:28
To biedę tam macie z tymi lekarzami :( Ja kiedyś chodziłam do tak beznadziejnej baby, że uzależniła mnie od clonazepamu i doprowadziła do psychozy. Nie wiem czy to problem akurat psychiatrii, ale albo ci ludzie byli zbyt słabi na studiach i zamiast być chirurgami zostali świrologami, albo wypalają się zawodowo tak szybko jak sosnowa igła w sierpniu.
Będzie Ci konował wmawiał, że pomagają, jak źle się czujesz...
Dlaczego sądzisz, że nic poza neuroleptykami nie dostaniesz? Było coś, co Ci pomagało?
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 15:36
Morphine90 napisał(a):To biedę tam macie z tymi lekarzami :( Ja kiedyś chodziłam do tak beznadziejnej baby, że uzależniła mnie od clonazepamu i doprowadziła do psychozy. Nie wiem czy to problem akurat psychiatrii, ale albo ci ludzie byli zbyt słabi na studiach i zamiast być chirurgami zostali świrologami, albo wypalają się zawodowo tak szybko jak sosnowa igła w sierpniu.
Będzie Ci konował wmawiał, że pomagają, jak źle się czujesz...
Dlaczego sądzisz, że nic poza neuroleptykami nie dostaniesz? Było coś, co Ci pomagało?

ja przez lekarzy psychiatrów w szpitalu, którzy faszerowali mnie 13 psychotropami dziennie nabawiłam się również psychozy i miałam halucynacje.
jak trafiłam do szpitala miałam typowe objawy nerwicy i głębokiej depresji. nie wyleczyli mnie. jestem pewna ,ze haluny mialam po prochach(bo wczesniej chorowalam 4 lata i jakos ich nie mialam a nie bralam nic) wiec moim zdaniem postawili mi złą diagnozę i mnie na nią leczą. ale sa swiecie przekonani ,ze haluny to objaw chorobowy. i dali neuro. nic dziwnego, że nie pomaga. i do kogo bym nie poszła kierują się tylko tą diagnozą, każą brać neuroleptyki przez kolejne 2,3 lata. jak mówie , że nie pomaga i niech dadzą coś co pomagalo na wstepie (chociazby taki triticco) to mnie zbywaja. praktycznie oni i jeden papier zrujnowal mi zycie. teraz moge sie tym jedynie podetrzeć i zdobyc sie w koncu na odwage, zeby zakonczyc swoje zycie, bo nic innego mi nie pozostało. na zrozumienie czy zainteresowanie kogokolwiek nie mam co liczyc.ci lekarze sa swiecie przekonani, ze maja racje. a tak naprawde uwazam,ze psychiatria zostala stworzona tylko i wylacznie na potrzeby koncernow farmaceutycznych, zeby mieli na kim zarabiac. podobnie psychologia jest mętną nauką , a opinie na temat psychoterapii jaka mam to juz kazdy tutaj wie.
Ostatnio edytowano 20 paź 2015, 15:40 przez zalezna, łącznie edytowano 1 raz
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do