"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 19 paź 2015, 23:56
Nic mi sie kur*a nie chce. Siedzę i gapię się przez okno zamiast wziąć się do roboty. Nie mam siły się uczyć. Jak tak dalej pójdzie to moje studia trafi szlag.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 20 paź 2015, 11:49
Bobby6, no to zmuś się. To może być trudne ale im szybciej to zrobisz,tym lepiej dla Ciebie.
Offline
Posty
1084
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 20 paź 2015, 12:02
Steviear za każdym razem jest coraz trudniej
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 14:44
moja wczorajsza wizyta u psychiatry:

psych: dziendobry, co slychac?
ja: zle. odkad wyszlam ze szpitala wciaz jestem zdolowana, caly czas mam mysli samobojcze
psych: bierzesz leki?
ja: tak, ale mi nie pomagaja:
psych: pomagaja, pomagaja
ja: nie, nie pomagaja. jak dlugo bede musiala je brac?
psych: conajmniej 2,3 lata
ja: rok temu mowil pan to samo
psych: to jest konieczne, bo jak je odstawisz to wszystko wroci
ja: ale co ma wrocic jak ja sie czuje tak samo jak rok temu, nie moze mi pan dac czegos innego, cos przeciwdepresyjnego?
psych: te leki sa przeciwdepresyjne
ja: te leki sa na psychozy , na chad i schizofrenie nie pomagaja mi na moje stany depresyjne
psych; pomagaja,pomagaja, jak chcesz mozemy jeszcze dorzucic olanzapine
ja: nie pomagala mi, tylko przez nia utylam
psych: teraz dobrze wygladasz, w szpitalu wygladalas jak szkielet
ja: to nie da mi pan innych lekow? tych co mi na poczatku pomagaly?
psych: nie, te leki nie sa na twoja chorobe
ja: zrezygnowana wychodze z gabinetu, ide do sklepu, obalam jedno piwo i 1l wodki, odplywam, budze sie 4h pozniej, rycze cala noc,
nadal z depresja i myslami samobojczymi
reakcja rodzicow: mamy cie w dupie
ja: wciaz zastanawiam sie jak sie zabic...
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 20 paź 2015, 15:12
Jeśli psychiatra jest zły to należy go zmienić. Ten najwyraźniej jest do kopnięcia w tyłek. To jest jedyny wniosek z tej sytuacji.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 20 paź 2015, 15:19
zalezna napisał(a):ja: wciaz zastanawiam sie jak sie zabic...


Według mnie najbardziej romantyczne jest samobójstwo przez utonięcie, wybierasz jakieś ładne miejsce i zatapiasz się w zimnej wodzie, najlepiej wieczorem.. Wiaterek, ciemność, mróz, a ty sobie hehe odpływasz.. A tak to chyba najlepiej skoczyć z dachu jakiegoś wieżowca, chociaż wolałbym się zastrzelić, ale zły reżimowy moloch mi na to nie pozwala.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 15:20
Morphine90 napisał(a):Jeśli psychiatra jest zły to należy go zmienić. Ten najwyraźniej jest do kopnięcia w tyłek. To jest jedyny wniosek z tej sytuacji.

z 6ciu psychiatrów w tym mieście (znam i chodziłam do 4)on jako jedyny ma najlepsze opinie wśród ludzi i w necie. jest też ordynatorem szpitala, w którym się leczyłam. prowadził mnie 1,5 roku. zresztą żaden psychiatra znając historię mojej choroby nie przepisze mi nic innego poza neuroleptykami( które mi nie pomagają, a brałam różne: apotiapina, kventiax, olanzapina)
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 20 paź 2015, 15:28
To biedę tam macie z tymi lekarzami :( Ja kiedyś chodziłam do tak beznadziejnej baby, że uzależniła mnie od clonazepamu i doprowadziła do psychozy. Nie wiem czy to problem akurat psychiatrii, ale albo ci ludzie byli zbyt słabi na studiach i zamiast być chirurgami zostali świrologami, albo wypalają się zawodowo tak szybko jak sosnowa igła w sierpniu.
Będzie Ci konował wmawiał, że pomagają, jak źle się czujesz...
Dlaczego sądzisz, że nic poza neuroleptykami nie dostaniesz? Było coś, co Ci pomagało?
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 15:36
Morphine90 napisał(a):To biedę tam macie z tymi lekarzami :( Ja kiedyś chodziłam do tak beznadziejnej baby, że uzależniła mnie od clonazepamu i doprowadziła do psychozy. Nie wiem czy to problem akurat psychiatrii, ale albo ci ludzie byli zbyt słabi na studiach i zamiast być chirurgami zostali świrologami, albo wypalają się zawodowo tak szybko jak sosnowa igła w sierpniu.
Będzie Ci konował wmawiał, że pomagają, jak źle się czujesz...
Dlaczego sądzisz, że nic poza neuroleptykami nie dostaniesz? Było coś, co Ci pomagało?

ja przez lekarzy psychiatrów w szpitalu, którzy faszerowali mnie 13 psychotropami dziennie nabawiłam się również psychozy i miałam halucynacje.
jak trafiłam do szpitala miałam typowe objawy nerwicy i głębokiej depresji. nie wyleczyli mnie. jestem pewna ,ze haluny mialam po prochach(bo wczesniej chorowalam 4 lata i jakos ich nie mialam a nie bralam nic) wiec moim zdaniem postawili mi złą diagnozę i mnie na nią leczą. ale sa swiecie przekonani ,ze haluny to objaw chorobowy. i dali neuro. nic dziwnego, że nie pomaga. i do kogo bym nie poszła kierują się tylko tą diagnozą, każą brać neuroleptyki przez kolejne 2,3 lata. jak mówie , że nie pomaga i niech dadzą coś co pomagalo na wstepie (chociazby taki triticco) to mnie zbywaja. praktycznie oni i jeden papier zrujnowal mi zycie. teraz moge sie tym jedynie podetrzeć i zdobyc sie w koncu na odwage, zeby zakonczyc swoje zycie, bo nic innego mi nie pozostało. na zrozumienie czy zainteresowanie kogokolwiek nie mam co liczyc.ci lekarze sa swiecie przekonani, ze maja racje. a tak naprawde uwazam,ze psychiatria zostala stworzona tylko i wylacznie na potrzeby koncernow farmaceutycznych, zeby mieli na kim zarabiac. podobnie psychologia jest mętną nauką , a opinie na temat psychoterapii jaka mam to juz kazdy tutaj wie.
Ostatnio edytowano 20 paź 2015, 15:40 przez zalezna, łącznie edytowano 1 raz
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 20 paź 2015, 15:39
zalezna,
A może Ty potrzebujesz nie psychiatrów i psychotropów,które i tak nie działają,ale zmiany
chorego myślenia i wyjścia ze swojego egocentryzmu?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1022
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 20 paź 2015, 15:50
Trittico to całkiem niezły lek, właśnie na nim jestem i na paroksetynie.

Na szczęście lekarze w Kościanie gdzie byłam połapali się, że moje nagłe odstawienie clona stało za urojeniami (omamów nie miałam) i paraliżującym lękiem. Miałam przeczucie zbliżającej się śmierci i zaczęłam rozdawać koleżankom różne moje graty. Byłam przekonana, że umrę - nie zabiję się, tylko umrę w jakiś sposób. Wzięto to oczywiście za myśli samobójcze i skierowano do szpitala, gdzie godzinami tłumaczyłam, że nie chcę się zabić, tylko czuję, że umrę. I miałam ogromne szczęście, że mi uwierzyli. Kiedy dostałam na nowo benzo, żeby odstawiać je już pod kontrolą - wszystko minęło.

Próbowałaś trochę "nagiąć" swoją historię choroby i pominąć haluny? Masz je nadal?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 15:51
warrior11 napisał(a):zalezna, A może Ty potrzebujesz nie psychiatrów i psychotropów,które i tak nie działają,ale zmiany
chorego myślenia i wyjścia ze swojego egocentryzmu?

myślę, że jestem zbyt chora fizycznie(4 przewlekłe choroby) i zbyt chora psychicznie(ból egzystencjalny, samotność,depresja, brak perspektyw), żeby sobie z czymkolwiek radzić samodzielnie i jedyne wyjście to śmierć. już dawno do tego doszłam. tylko , że samobójstwo nie jest takie proste: zawsze możesz zostać roślinką podłączoną do respiratora, a to gorsze niż śmierć. żałuję, że w tym kraju nie ma legalnej eutanazji(a powinna być). c

morphine
,
mnie na poczatku pomagalo triticco, ale bylam i jestem w glebokiem depresji wiec uznali,ze to za malo i wlaczyli neuro ktore pogorszylo moj stan i do dzis odczuwam tego skutki. co do papierow nie da się "nagiąć" historii choroby musiałabym nie pokazać obcemu psychiatrze 4 kart wypisu( dwie z zamkniętego i 2 z otwartego). zobaczyłby wtedy tylko zab. adaptacyjne i zab. osobowości. ale tych pierwszych nie leczy się psychotropami, chociaż próbowali u mnie(min. haloperidolem, co skończyło się tragedią)
Ostatnio edytowano 20 paź 2015, 15:54 przez zalezna, łącznie edytowano 1 raz
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez alone05 20 paź 2015, 15:53
nie ma nic złego w tym, że ktoś jest egocentryczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
918
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 20 paź 2015, 15:59
a jeszcze co mnie najbardziej za przeproszeniem wk***wia w tym wszystkim, że żaden lekarz nie wpadnie na to by leczyć przyczynę takich a nie innych stanów/chorób tylko rozdają leki jak cukierki, które robią ci sieczkę z mózgu i potem skutki jakie powodują te leki uznają za objaw chorobowy. i tak powstaje błędne koło. może ja nie nadaję się na studia, ale jak widzę wszystkich tych magistrów czy profesorów, którzy tak się szczycą swoim wykształceniem , a g**o potrafią czy umieją to nie wiem czy te studia są w ogóle w tym kraju coś warte.
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do