"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 02 paź 2014, 22:56
Abbey, co się stało?
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Makabra 05 paź 2014, 19:59
Jestem cholernie samotna i beznadziejna. Mam dosyć swojego życia, a raczej jego braku.
Makabra
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 05 paź 2014, 20:04
Makabra napisał(a):Jestem cholernie samotna i beznadziejna. Mam dosyć swojego życia, a raczej jego braku.

To samo.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 05 paź 2014, 21:02
Dean dalej studiujesz na PK?
Muszę się wyżalić, o to moja historia:
Nie dostałem się na drugi stopień studiów na PK (budo), nie chce mi się rozpisywać co i jak. Do maja byłem bezrobotny, więc można powiedzieć, że odpoczywałem, choć tak na prawdę ostatni semestr studiów to też, tak dużo czasu miałem, a tak zmarnowałem. Zero aktywności: fizycznej, towarzyskiej, parę imprez raptem. Zresztą i tak będąc biednym studenciakiem na rozrywkowe życie nie byłoby mnie stać. No i popadłem w marazm, depresję, miałem już nawet lekką, nie wiem, fobię społeczną czy coś, nie chciało mi się spotykać z ludźmi za bardzo, chyba, że z naprawdę dobrymi znajomymi, a jak się spotkałem z większą grupą to i tak czułem, że to bez sensu, nic z tego nie wynoszę. No dobra, to materiał na kolejną opowieść.
Od maja pracuję, nie obyło się bez problemów psychicznych ale to kolejna jeszcze opowieść. Zmierzam do ostatnich dni, czyli rozpoczęcia roku akademickiego. Skończyłem to budo, więc była ta myśl, że pójdę na te zaoczne, wypada zostać mgr inż. Wypada, słowo klucz. Poszedłem na zjazd. Taka pogarda i niechęć do studiów, że dramat. Taki dół, że aż mi się płakać chciało. No nie chcę tego studiować. Kilka kwestii się na to składa, teraz tego tak obszernie nie opiszę jakbym chciał, no ale: nie chcę inwestować tyle pieniędzy i czasu na tego magistra jak nie wiem czy ja to chcę w życiu robić, studia są przejebane, znowu na początku popieprzone przedmioty w stylu metody komputerowe, wytrzymka, teoria sprężystości i plastyczności - wykłady typu patrzę, słucham i "WTF, co on pierdoli i jak ja mam to umieć :bezradny: ", wróciły jak to mówią demony przeszłości, czyli m.in. wspomniana wcześniej pogarda. Mam tak mocny uraz psychiczny przez uczelnię, szczególnie odcisnął na mnie piętno semestr 5 (to żeby opisać to kolejny rozdział jest), że teraz nie mogę wytrzymać psychicznie na uczelni. Po wtóre po co mi te studia? I tak pracy dużo nie ma, jak dobrze by poszło to i tak za 2 lata mgr, a robotę jakąś trzeba i tak mieć, bo rodziców nie stać na zaoczne. Nie widzę w sensu płacenia tyle hajsu (swojego) na coś co nie wiem czy mi się przyda, czy chcę to robić (chyba nie) i nie jest to moją pasją. Kolejnego wymęczonego stopnia nie zniosę. Dobija mnie jeszcze fakt presji ze strony matki, ona mnie pewnie nie zrozumie (wiecie jakie czasem myślenie mają rodzice, raz słuszne, raz jednak nie). Nikt mnie nie rozumie chyba. No cóż, muszę sam wybrać drogę, nikt mi w tym nie pomoże, jedynie coś podpowie (http://www.youtube.com/watch?v=BLrZ9p6_Hx4 :P )
Mój obecny stan emocjonalny:

Nie pierwszy raz
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez schatten 05 paź 2014, 21:07
Wyprowadziłem się z domu. Z jednej strony wiem, że to była konieczność z pewnych względów. Z drugiej boję się samotności :( :( :(
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 paź 2014, 21:26
Kurde tak mi szkoda :why: swietna babeczka
http://www.fakt.pl/gwiazdy/nie-zyje-ann ... 93589.html
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Arasha 05 paź 2014, 21:58
Kaju, brak słów :( ogromny żal i smutek ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 06 paź 2014, 21:35
Psuje,psuje,psuje ciągle psuje to co z takim trudem budowałem.Nie uszanowanko dla Deana.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Malarz cieni 06 paź 2014, 22:25
Znowu się zaczęło wszystko. Za dużo ludzi było, potem ta nieszczęsna terapia, teraz forum przelało czarę goryczy. Pora spać, sen dobry na wszystko. :mrgreen:
Wcześniej: Ramanujan, Robinho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
886
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 17:12
Lokalizacja
okolice Wrocławia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 06 paź 2014, 22:30
bardzo źle. Zdarzenia dnia wczorajszego zmusiły mnie do refleksji - chciałabym umrzeć robiąc coś, co kocham.
Tylko czy jest w ogóle coś takiego? :?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hank.m 07 paź 2014, 10:45
Dlaczego muszę pracować wśród kretynów? Czy to kara od Boga, za moje zachowanie.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pudding36 07 paź 2014, 13:13
Hej ciągle jest obawa o przyszłość o samotność po oświadzczeniu żony że mnie juz nie kocha i chce rozwodu.Trwa to juz 5 tydzień, na sczczęscie z moim stanem zaczyna być lepiej bo podobno czas leczy rany,ale ciągle jest pieprzony żal i niedowierzanie że tak łatwo jej to przyszło po tylu latach,że mnie zdradziła już po 2 tygodniach odkąd mi powiedziała z facetem z pracy...kocham ją a jednocześnie nienawidze...rozpieprzyła wszystko wspolny, dom dwójka dzieci itd.jej wizerunek przez te 15 lat runął jak domek z kart prowadzi sie teraz fatalnie zachowuje sie jak zauroczona czternastolatka,która każdą wolną chwile spędza z nim a ja siedze w domu i musze to tolerować. Próbuje mi wmówić ze to moja wina bo ją nie doceniałem nie miałem czasu dla niej...a nie to że ma nowego faceta i sie bujneła.Nic mi sie nie chce i nie mam motywacji do niczego...chciałbym wyjśc i wrócić za pół roku..ale dam rade po każdej burzy wychodzi słońce..:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
13 lip 2014, 00:47

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez adel 07 paź 2014, 13:20
pudding36, trzymaj sie, ja to przerabialam rok temu...teraz to nawet sie ciesze, ze tak sie stało :D
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Malarz cieni 07 paź 2014, 13:35
Mam dość tych idiotycznych natręctw!!! Ile życia przez to straciłem?! :bezradny:
Wcześniej: Ramanujan, Robinho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
886
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 17:12
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do