"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez lublinianka 26 wrz 2007, 19:17
hejka, pocieszam wszystkich załamanych...dobrze wiem,co czujecie....
nie wiem, czy kogoś to w ogóle obchodzi, ale rozmawiałam z kierowniczką, super babka, wyrozumiała i w ogóle i chyba nawet wszystko się dobrze skończy....
a wracając do Waszych postów....przepraszam, że tak zbiorowo do wszystkich, ale:
rodzina - ja tez zawsze zazdrościłam innym ich fajnych relacji rodzinnych,bo u mnie...no cóż, kolorowo nigdy nie było...
miłośc - też w sumie nigdy nie miałam nikogo, też mówią że jestem niebryzdka, ale albo się wycofywałam (choć sama nie wiem dlaczego) albo żle lokowałam swoje uczucia lub to nie był taki prawdziwy związek tylko jakaś chora relacja. już nawet pogodziłam sie z tym, ze już zawsze będę sama, pogodziłam się nawet z tym, ze nie będę miec dzieci (kiedyś nie chciałam, teraz z zazdrością patrzę na ciężarne przyjaciółki lub kobiety pchajace wózki). czasem tylko boli ta społeczna tendecja : sam+gorszy. na imprezy typu sylwester czy wesele albo nie idzie się samemu albo sadzaja człowieka z przygłuchą babcią, bo ktoś musi dotrzymać jej towarzystwa a reszta ma pary.przestaje sie uczestniczyć w rozmowach, bo "co ty wiesz o pieluchach/wózkach/załatwianiu spraw zw. ze ślubem itp". rodzina najpierw w każdych świątecznych życzeniach życzy 'fajnego chłopaka/męża", potem "WRESZCIE fajnego chłopaka/męże" a potem już nic i tylko kiwa z politowaniem głową. dół, dół, dół.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 09:12

przez Pstryk 26 wrz 2007, 19:37
lublinianka napisał(a):nie wiem, czy kogoś to w ogóle obchodzi, ale rozmawiałam z kierowniczką, super babka, wyrozumiała i w ogóle i chyba nawet wszystko się dobrze skończy....

No proszę :P Jestem z Ciebie duuuumna :P lublinianka. Strach ma wielkie oczy :!:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 27 wrz 2007, 10:18
lublinianka napisał(a):pogodziłam się nawet z tym, ze nie będę miec dzieci


Factea niekoniecznie trzeba zeby miec dzieci. Mnostwo kobiet decyduje sie na dzieci nie majac partnera. Wiec dalej wszystko przed toba!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 27 wrz 2007, 11:50
A niby jak? :smile: dziecko to jest odpowiedzialność zasługuje na obudoje kochajacych rodziców na wszystko co najlepsze nie sądze zeby to by dobry pomysł ... dziecko powinno miec oboje rodziców takie jest moje zdanie nie zrobiła bym nigdy inaczej ;)

żeby zdecydowac się na taki krok trzeba czuć wiedziec że facet to nie jest jakiś facet tylko ten właściwy ktory kocha kobietę i będzie kochał dbał i pomagał dziecku i potencjalnej mamie
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez groskova 27 wrz 2007, 13:04
A ja uwazam ze jak bardzo chcesz miec dziecko a nie mozesz/nie chcesz znalezc partnera, to mozesz sobie "zrobic" i wychowac sama...
To prawda, dziecko zasluguje na dwojke kochajacych rodzicow, ale wychodze z zalozenia ze lepiej zeby mialo jednego rodzica od poczatku, niz dwojke, a potem rozwod i mnostwo stresu...
Nie chce tu mowic o tym ze jestem ZA wychowywaniem dziecka w pojedynke, tylko mowie ze czasem to moze nawet lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez smutna48 27 wrz 2007, 13:09
Ja rozumiem ze lepiej miec jednego rodzica niż piekło w domu ale i tak znam takie zycie sama sie tak wychowałam- rozwód bez zadnego zainteresowana z tamtej strony. Wiem jak to wyglada głupie pytania "a gdzie twoj tatuś" znam troche ten świat wiem jacy są ludzie i choć powinno się ich olewac to jednak boli jak plotkują obrazają ... Jestem raczej za tym żeby miec kogos kochajacego obok i nie tracić wiary że tak będzie ;) bo dziecko uwazam za "owoc miłosci" z obydwu stron a nie jak jakąs rzecz nabytą, wielką odpowiedzialność i miłość :smile:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez groskova 27 wrz 2007, 14:39
Smutasku to masz bardzo poprawne i piekne widzenia...ja juz sie chyba stalam zbyt zgorzkniala, nie wierze ze milosc trwa przez lata i ze ludzie moga sie starzec wciaz trzymajac sie za reke. Nie wierze. Nawet nie wiem czy wierze w milosc. Ehh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Zośka 27 wrz 2007, 17:27
ehh.... jak ta jesienna pogoda dolujaco mnie nastraja przywolujac straszne wspomnienia. jak ja bym chciala je wykasowac
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez smutna48 27 wrz 2007, 18:33
Groskova mnie tez w to czasami cięzko uwierzyć bo to co sie dzieje na tym świecie co ludzie robia sobie jak bardzo potrafią być okrutni dla samch siebie ,że czasami traci się wiarę i sens.Moi dziadkowie oni są dla mnie ogromnym przykładem miłości tzn moj Dziadziuś juz nie zyje zmarł ponad 2 lata temu, ale wierze że to możliwe tyle dobrego ile mogła bym powiedziec o moim Dziadku to chyba nie ma tylu słow w j.polskim :cry: jak bardzo nam go brakuje... ale widząc Babcie i Dziadka jak razem spacerowali nad wisłe na spacer czy do cukierni wierze ze może sama spotkam kogos takiego i moje zycie całe będzie tak samo wygladać b bym tego chciała :cry:
Zoska hej co się dzieje?
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez groskova 27 wrz 2007, 18:52
Zoska zrob cos zeby odstarszyc zle mysli, zmus umysl do myslenia o czym innym, na mnie najlepiej dzialaja krzyzowki i sudoku:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 wrz 2007, 18:54
Groskova-Ja nie wiem czy wierze w miłosć.....////czasem wydaje mi się że ludżmi kieruje tylko pociąg seksualny :( Ludzie są ze sobą tylko i wyłącznie dla seksu :cry: .
A jeżeli milość istnieje to jest ona chyba tylko dla wybranych :cry:
[/quote]
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez groskova 27 wrz 2007, 19:19
Czlowiek_Nerwica - nie uwazam ze ludzmi kieruje tylko pociag seksualny. To sa dwie odrebne sprawy. Moge z kims sypiac bo czuje pociag seksualny, ale nie stworze z takim kims zwiazku.
Wierze ze mozna sie w kims zakochac i byc takim nieziemsko szczesliwym. Ale to nigdy nie trwa. Nie trwa ilus tam szczesliwych lat. W to wlasnie nie wierze. Mozna to okreslic - wierze w stan zakochania a nie w milosc na dlugie lata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 wrz 2007, 19:36
Chyba przesadziłem z tym pociągiem seksualnym,bo on chyba jakoś kieruje człowiekiem niestety w doborze partnera do związku.
Ale i tak nie wierze w miłość....nie wierze w ogóle w te uczucie...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mooni 27 wrz 2007, 19:50
groskova napisał(a):wierze w stan zakochania a nie w milosc na dlugie lata

masz rację, później to już nie miłośc, tylko w najlepszym wypadku przyjaźń, najczęściej przyzwyczajenie, czasami, niestety pójście własną drogą, skrajnie występuje nienawiść. Wiem z autopsji i po znajomych. c`est la vie
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do