"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tornado 03 sty 2011, 12:18
Mi, kiedy miałam taką wagę jak Ty sunset, pomógł syrop na łaknienie i codziennie banany... Niestety nie pamiętam nazwy tego syropu - w aptece poprosiłam po prostu o coś ziołowego na zwiększenie łaknienia. Po mniej więcej miesiącu zaczęłam nieco więcej jeść, a potem nawet nie zauważyłam, jak jeść zaczęłam normalnie. Waga co prawda zaczęła iść w górę dopiero po jakimś czasie, ale wróciłam do siebie. Nie miałam wtedy jednak takich bóli żołądka jak teraz (lekarka jak mi nacisnęła na żołądek myślałam, że kwiknę - wiedziała gdzie nacisnąć...) Stąd czekam na gastroskopię...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sunset 03 sty 2011, 13:10
Tornado, ja niby jem normalnie, ale niekiedy mam dni, że po prostu jeść nie idzie. Na samą myśl o jedzeniu mam odruch wymiotny. Ale staram się. W ciągu dnia potrafię zjeść bochenek chleba :shock:
sunset
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tornado 03 sty 2011, 14:15
sunset napisał(a):Tornado, ja niby jem normalnie, ale niekiedy mam dni, że po prostu jeść nie idzie. Na samą myśl o jedzeniu mam odruch wymiotny. Ale staram się. W ciągu dnia potrafię zjeść bochenek chleba :shock:


Właśnie miałam identyko :smile: I brałam ten syrop w sumie tylko w dni, kiedy nic zjeść nie mogłam...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez inny świat 03 sty 2011, 16:08
mam dość mieszkania tu gdzie mieszkam, mam dość zimy, tego że ciągle mi zimno, że nic mi się nie chcę, że jest tak beznadziejnie..
''Gdybym mogła,
Gdybym tak mogła
Wydrzeć sobie serce
I odrzucić serce
I być bez serca,
Byłoby mi lepiej,
Dużo lepiej,
Byłoby najlepiej,
Chociaż nie wiem, nie wiem...''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
03 sty 2011, 12:42

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 03 sty 2011, 16:11
inny świat, witam w klubie
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 03 sty 2011, 21:13
Mniam jęczarnia … To i ja sobie poużywam – bo za wiele zbieram ostatnio. A więc ( purytanów j. polskiego przepraszam). Mam to wszystko gdzieś. Czasami proszę żeby mnie coś zabiło. Coś i zabiło. Nie mówcie jak często mówicie że będzie lepiej. Otóż nie będzie -  To sarkazm. Wiele nadziei było no i się skończyło Dzisiaj się poddaje – jutro pewnie zwlokę się i będę robił swoje. Nie utyskuję i się nie skarże – no może poza tym postem. Ale to nie tak że spotyka nas to co potrafimy udźwignąć. Czasami nas to przerasta …
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Śnieżka* 03 sty 2011, 21:22
U mnie dzisiaj źle..baaardzo żlę...panikaaa!!! boje się, nie wiem co robićććććććććć

ehh z takim życiem :why:
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tornado 03 sty 2011, 21:28
Śnieżko*, tylko spokój nas może uratować 10 głębszych wdechów i wydechów i powtarzamy: Jestem silna, dam sobie radę, pokonam lęki. - tak kilka razy pod rząd, a nawet kilkanaście. Jeśli nie pomorze, to wszystko od początku. ;)
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 03 sty 2011, 23:16
Tornado
Też tak wczoraj myślałem i próbowałem, a skończyło się wizytą pogotowia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tornado 03 sty 2011, 23:32
lukasz1 napisał(a):Tornado
Też tak wczoraj myślałem i próbowałem, a skończyło się wizytą pogotowia...


Niestety bywa, że w takich stanach mamy bardzo osłabione organizmy i efektem jest pogotowie. Ale mimo to, powtarzanie sobie - nawet codzień - pewnych sformułowań ułatwia uwierzenie, że będzie lepiej. Jestem wartościowa, drzemie we mnie siła, uda mi się...
Kwestią czasu, kiedy ta siła się zacznie budzić, wartość nasza wręcz zakwitnie i będzie lepiej. Nie można się poddawać tylko z powodu słabości organizmu, który po prostu nie wytrzymał presji i paniki. Jesteśmy TYLKO i AŻ - ludźmi.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 04 sty 2011, 02:46
nie chcę iść jutro (dzisiaj) do pracy.
nie chcę już nic.
nie chcę.
chcę ewakuować duszę.
nie wiem, po jaką cholerę ja się jeszcze wysilam.
to już nie ma sensu.
najmniejszego.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 04 sty 2011, 10:02
Niby jakieś zaćmienie słońca jest.
Ja mam cały rok zaćmienie mózgu.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sunset 04 sty 2011, 11:21
Helvetti, nie martw się :) dla pocieszenia dodam, że ja również. Ale nie tylko mózgu. Wszystkich narządów wewnętrznych i duszy.
sunset
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez maksinek 04 sty 2011, 11:22
bardzo zle:(((((
maksinek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do