moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 02 mar 2012, 01:58
Zgadzam się z Intelem. Jest jeszcze kolejna charakterystyka człowieka, mówi się, że tylko chory zrozumie chorego, owszem.
Ale nie wszyscy z chorych są w stanie pojąć jak to jest kiedy własny dom w którym powinno czuć ciepło i bezpieczeństwo-zamienia się w kaźń. Po prostu, ktoś, nad kim nie znęcał się ojciec alkoholik sadysta, nie pojmie jakie procesy wewnętrzne trawią jego ofiary, a uprzedzam, są one bardzo rozciągnięte w czasie i bolesne.
józek znęcał się nad naszą rodziną, matką i nade mną, obecność kogoś w mieszkaniu, kto jest zagrożeniem i jest nieprzewidywalny już sama w sobie jest wyniszczająca, dodajmy do tego agresywne krzyki, wulgaryzmy, patrzenie na to jak józek traktuje moją matkę jak ostatnie ścierwo, tego nie da się wytrzymać, nie da się być po czymś takim normalnym.
Jaki wstręt i obrzydzenie, a zarazem bezsilność ogarniały mnie gdy po takiej nocnej gehennie józek w niedziele trzeźwiał, nie pił i niby było wtedy wszystko w porządku, gotowała się we mnie agresja, jak to możliwe, że ten skurwiel siedział sobie t u siebie w pokoju i nikt mu nawet słowa nie powiedział bo się boi.
Bardzo się cieszę, że jest w pace. Przenieśli go gdzieś na podlasie i mam nadzieję , że nie siedzi w ochronce.

Reasumując, popieram pobudki Intela, podtrzymuję zdanie , że ,,dla tryumfu zła wystarczy, aby dobrzy ludzie nic nie robili''

Cudaczko,

Dlaczego odpuściłaś swoim rodzicom? Bo może wygodniej Ci było dać Sobie za wygraną?
Skąd wiesz, że oni nie śmieją się z tego, że tak dali Ci w kość, a Ty mimo wszystko im za to jeszcze sama przebaczasz.
Okazali chociaż sami skruchę? A nawet jeśli to co? Jakie to ma znaczenie, wyznaję zasadę, że ,,ludziom co sądzą, że skruchą zmażą błędy przeszłości nie można przebaczyć''.
Może zależało Ci bardziej na dobrych stosunkach niż na sprawiedliwości?
Może to wyraz pragnienia akceptacji przez rodziców, której od nich wcześniej nie zaznałaś.
Bo za niska samoocena? Oni zasługują na karę i na spotkanie z katem, katem, który nie będzie znał litości...
Dodam tylko jedną sprawę, jak myślisz Cudaczko, czy gdybyś to ty zrobiła swoim rodzicom to co oni Tobie to czy oni też by Ci tak wspaniałomyślnie wybaczyli?,na myśli głównie mam ojca, jak by to było?, powiedz.
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez nextMatii 02 mar 2012, 08:59
Nie kazdy mimo piekla w dziecinstwie potrafi sie mscic..zyc nienawiscia.....roznie sobie z tym radzimy...niektorzy po prostu chca uciec od tego piekla,,,,,by zapomniec,nie wracac....ucieczka jest tylko przywiazaniem....
Nie zalatwia problemu....
nextMatii
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 02 mar 2012, 11:55
Matti masz rację !!
Nie ma w tej materii uniwersalnych zachowań, czy sprawdzonych wzorców dla każdego...
Uważam, że każdy w podobnej sytuacji powinien zrobić to co czuje. Lecz MUSI to być coś , co jest NAJLEPSZE dla nas samych, a nie dla innych.Nie nalezy przejmować się tym co powiedzą inni, jak to ocenią.
Nie wiemy co sobie myśli oprawca. Nie powinniśmy wchodzić niejako w "jego skórę" i wyobrażać sobie co byśmy czuli i robili na jego miejscu. To tak nie działa.Każdy jest inny i nie można każdego mierzyć podług siebie!!
Ja mam wyrzuty sumienia, gdy nakrzyczę na mojego Synka ( oczywiście wiem , że czasami trzeba dać nawet klapsa ), co nie znaczy , że WSZYSCY reagują podobnie. Niektorzy zabijają swoje dziecko , a potem idą do kina, bo mają to w dupie.Jak ich mierzyć swoją miarą? Wyjdzie się wtedy na skończonego frajera.....
Różni są ludzie,
Ja jestem czarno-biały. Taki "Kmicic" ( mój idol.)
I ja osobiście wolę ŻAŁOWAĆ ŻE KOMUŚ DOPIERDOLIŁEM NIZ ŻAŁOWAĆ , ŻE TEGO NIE ZROBIŁEM.
Wiem, że większośc jest inna.
Niektórzy spokoju zaznają z powodu Wybaczenia i Pojednania.
I "git"
Najważniejsze jest NASZE samopoczucie. Jeśli wybaczenie daje ulgę , to srał pies innych.Ci inni w końcu nadzieją się na kogoś takiego jak ja i srodze się zdziwią, bo ktoś inaczej zareaguje niż są przyzwyczajeni.Ten strach w ich oczach-bezcenny.
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez Badziak 02 mar 2012, 15:02
intel napisał(a):Ja mam wyrzuty sumienia, gdy nakrzyczę na mojego Synka ( oczywiście wiem , że czasami trzeba dać nawet klapsa )

Że co proszę? :shock: Jak to trzeba?! Przemoc zawsze jest wyrazem słabości rodzica i nie "trzeba" dawać klapsów, żeby mądrze wychować pociechę.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 02 mar 2012, 16:54
intel, ręce mi opadły. Jak można bić własne dziecko i jeszcze twierdzić, że "trzeba"?! I potem co, będziesz mu tłumaczył, że przemoc jest zła?
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 02 mar 2012, 17:27
Wychowujcie WŁASNE dzieci nowocześnie-bezstresowo.
Gdy dziecko np opluje rodzica to klaps się nie należy???!!!
Moja kuzynka, pani psycholog , wychowuje dziecko bez klapsów.Nowocześnie, po hamerykańsku.
Gdy spotykam się z nimi raz na rok na jakimś rodzinnym spędzie to mam ubaw po pachy , widząc co wyprawia ten 12 latek.
Za każdym razem , gdy coś mu nie pasi , rzuca się na podłogę, pluje i drapie, a mamusia tłumaczy, że tak nie wolno...
Zresztą-MACIE DZIECI ??
Jeśli nie, to proszę nie zabierajcie głosu na ten temat, tak jak ja nie zabieram głosu na temat Waszych podpasek.
To mi ręce opadają , czytając histeryczne wypowiedzi internetowych mamuś, ktore doświadczenia z dziećmi mają tyle ile wyczytały z postów innych.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 05 mar 2012, 12:08
Z dziećmi bywa różnie, jedne są grzeczne i nawet nie trzeba im zwracać uwagi, ale są też istne demony wcielone, które najlepiej by było przykuć do muru łańcuchem i karmić na odległość.
Oczywiście opinia pani niani z telewizji jest jednoznaczna- nie bijmy dzieci bo one nie rozumieją swojego postępowania, coś w tym jest. Gdybym miał dziecko to bym raczej nie posunąłbym się do rękoczynów, jednakże w podbramkowej sytuacji trzeba pokazać kto tu rządzi dla dobra rodziny i samego dziecka. Ja nigdy nie byłem wychowywany przez józka, w zasadzie wychowała mnie szkoła, to tam zdobyłem wiedzę w jaki sposób należy funkcjonować w społeczeństwie, to tam miałem okazje do popełniania błędów i uczenia się na nich. Myślę, że najlepszą rzeczą jaką można zrobić dla dziecka to zapewnić mu wysoką pod względem jakości nauczania szkołę, i wysłania go już jako berbecia do przedszkola ponieważ pierwsze lata dzieciństwa mają największy wpływ na to jaki dorosły człowiek nam z tego dziecka wyrośnie.
Nie oszukujmy się jednak, na każdym etapie dorastania może coś pójść nie tak, jeśli złamany zostanie młodemu człowiekowi kręgosłup moralny np. pod wpływem wpadnięcia w złe towarzystwo, narkotyków czy kradzieży to należy jak najszybciej interweniować.
Mnie to jakoś ominęło, ale nie dzięki nadzorowi starszych, a dzięki (sick!!) wychowaniu chrześcijańskiemu. Nie wiem dlaczego się do tego przyznaję ale muszę to powiedzieć, że pomimo bardzo wielu wad wad, te prania mózgu z ambony w pewien sposób wytrenowały we mnie odróżnianie dobra od zła. Teraz jednak wiem, że by być człowiekiem moralnym, nie potrzeba motywacji w postaci pośmiertnej nagrody i tylko własny system wartości i ucywilizowanie powinny kierować naszymi poczynaniami.
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 05 mar 2012, 14:49
Jest różnica pomiędzy BICIEM dziecka, a kilkoma ( 3-5 razy na przestrzeni 8 lat ) prewencyjnymi klapsami , które zadziałały głownie poprzez psychikę i emocje ,a nie dupsko.
Lecz nie zamierzam sie tłumaczyć , zwłaszcza przed nie mającymi o macierzyństwie pojęcia osobami , ktore powyżej rzuciły się się na mnie jak na wyrodną sukę z Sosnowca ( nota bene nieźle degrengolujący sygnał dla innych-nie pasuje ci dziecko? "upuśc " je na główkę, tak żeby umarło, zrób show przed mediami a dostaniesz porządną chatę i ochronę policyjną, nową pracę itd )
Mało tego-będą cie jeszcze chronić jako ofiarę całej sytuacji.

Ciekawe, że w kazdym temacie najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy...........mają do powiedzenia najmniej

Chcę już wyrok. Wiem jaki będzie .
Znów mi sie pogorszyło. Zdycham . Mój umysl jest w stanie totalnego rozkładu.
Mam coś dokładnie odwrotnego do objawów wytwórczych schizofrenii.
Mam ogromne deficyty w postrzeganiu świata. Jestem debilem.

DAJCIE MI JUZ WYROK !!!.
Będę mógł spokojnie, bez wyrzutów sumienia zrealizować swój samobójczy plan.
Nikt mi nie zarzuci , że miałem jakieś inne wyjcie.
Będę się czuł całkowicie usprawiedliwiony.
Bo z chorobą psychiczną jakoś ludzie wegetują-więc i ja mogę.
Lecz z chorobą psychiczną i w dodatku w więzieniu raczej nikt nie wytrzyma.
Więc i ja nie zamierzam wytrzymywać.
Czekam na to z utęsknieniem.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Lukrecja28 05 mar 2012, 16:56
ku.rwa, ku.rwa, KU.RWA!!!!!!!
Lukrecja28
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 05 mar 2012, 23:06
Wychowanie dziecka jest bardzo ważne, ale nie trzeba go trzymać pod kloszem.Życie na żurnalu też z drugiej strony nie jest dobre.Człowiek musi zrobić parę głupot w życiu. Ma wspomnienia.Może wyciągnąć jakieś wnioski na przyszłość.Nabiera dystansu. Jest się później z czego pośmiać. Oczywiście wazne ,żeby nie były to jakieś rzeczy kryminalne, bo tutaj można się wkopać w niezłe bagno. Dzisiaj okrzepło moje krwawiące serce z prozaicznego powodu. Drożnik trafił do szpitala psychiatrycznego huraa:D.Jak to mówią razem raźniej. Troche to głupie ,ale cieszą mnie takie rzeczy.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 06 mar 2012, 00:30
Lukrecja28 napisał(a):ku.rwa, ku.rwa, KU.RWA!!!!!!!


Mogłabyś rozwinąć bardziej swoją myśl lukrecjo?
Jak tam w szpitalu, jak zdrowie?
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez S jak... 06 mar 2012, 11:19
intel napisał(a):Jest różnica pomiędzy BICIEM dziecka, a kilkoma ( 3-5 razy na przestrzeni 8 lat ) prewencyjnymi klapsami , które zadziałały głownie poprzez psychikę i emocje ,a nie dupsko.
Lecz nie zamierzam sie tłumaczyć , zwłaszcza przed nie mającymi o macierzyństwie pojęcia osobami , ktore powyżej rzuciły się się na mnie jak na wyrodną sukę z Sosnowca
Mało tego-będą cie jeszcze chronić jako ofiarę całej sytuacji.

Ciekawe, że w kazdym temacie najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy...........mają do powiedzenia najmniej

.

No to może ja się wypowiem. Jestem matką 2 córek. 16-latki i 13-latki wiec chyba mogę:)))
Klaps jest tylko i wyłącznie przejawem słabosci rodziców a nie metodą wychowawczą. Zawsze z przerażeniem patrzyłam na moje koleżanki które były trzymane któtko. Mało która ma teraz szczęsliwą rodzinę. Patrzyłam z przerażeniem na moich znajomych którzy tresowali swoją córkę jak pudelka. I nie była to przemoc fizyczna a tylko psychiczna. Patrzę jak rosną moje córki. Wiem wszystko o tym co robi moja 16-latka. Wychowanie jest w sumie proste. Nie potrzeba klapsów i krzyków. Wystarczy tylko stanowchość. Wyznaczenie granic i ani grama więcej, nawet o milimetr. Co innego, ze strasznie trudno o tę stanowczość u nas rodziców. łatwiej klaps i już:)
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez cow 06 mar 2012, 11:24
Jestem z Tobą myslami...
cow
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 sty 2012, 01:37
Lokalizacja
Łódź

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 06 mar 2012, 13:18
S jak... napisał(a): Wiem wszystko o tym co robi moja 16-latka


...jasne............... :D
Pewnie też znasz szczegóły Jej randek.Chyba , że takowych nie ma, bo STANOWCZO I BEZ ODPUSZCZANIA ANI O MILIMETR Jej tego zabraniasz.
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do