Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 30 paź 2013, 18:19
Ja angielskiego uczę się ponad 10 lat, niemieckiego czwarty rok, ale niemiecki jakoś lepiej kumam. A najlepiej to jak wypowiedzi, które czytam, są jednocześnie po angielsku i niemiecku - trochę tego, trochę tego i pi razy drzwi rozumiem, ale żebym piosenki rozumiała, filmy oglądała czy coś to nic z tych rzeczy. W ogóle u mnie słuchanie leży, ale u nas to rodzinne :mrgreen:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 paź 2013, 18:26
Vett, Też nie rozumiem żadnych piosenek w obcym języku, może pojedyncze słowa wyłapie ale sensu nie chyba że jakiś przebojów disco z 3 prostymi słowami na krzyż. A filmy po angielsku to też nie rozumiem, znaczy co nieco coś bym wyłapał ale wymagało by to megaskupienia a i tak bym całości nie zrozumiał, a brat który w życiu się minuty angielskiego nie uczył ( chodzi mi o taką szkolną naukę, kucie) ogląda wszystko bez tłumaczeń i gada bez problemu z ludźmi z całego świata jak gra w jakieś gry. Nauczył się angielskiego z gier, komputera i filmów i to 100 razy lepiej niż ja. Siostra umie 2 języki obce perfekt, ojciec też, a ja tylko taki tuman jestem po matce pewnie, ale ona przynajmniej kaszubski umie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17486
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 30 paź 2013, 18:34
carlosbueno, no właśnie jest różnica między umiejętnością, a umiejętnością. Np. ja testy na swoim poziomie rozwiązywałam zawsze dobrze, bardzo dobrze, a mój znajomy słysząc mój poziom wyśmiał mnie, że nie rozumiem piosenek, filmów i że słuchanie nie jest dla mnie po prostu naturalne.
W mojej rodzinie praktycznie nikt języków nie zna, no ojciec tylko rosyjski, ale ucząc się teraz angielskiego, klnie jak ja. Najwidoczniej nie mamy predyspozycji :pirate:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez los_historicos 30 paź 2013, 18:35
deader, ja też bym chętnie stąd nie wyjeżdżał ale jeśli ktoś widzi jak jest u nas i ma wykładać towar w polskim markecie za 6 zł a w zagranicznym za 6 E/Ł to wiadomo co wybierze. Za ten stan rzeczy że chyba 60% młodych jest potencjalnymi mieszkańcami UK czy Niemiec (sry ale mam już takie dziwne zboczenie, wszak w mojej biednej rodzinnej wiosce pozostało nieco ponad 1/3 ludzi młodych odpowiadają rządzący przez ostatnie lata. Nie wymieniam już ad personam bo i Tusk zawalił Kaczyński też. Mniejsza o to. Anyway, jeśli miałbym wyjechać to co najwyżej do Niemiec (bo blisko i mają świetną relację pensji do kosztów życia) ale co najwyżej na parę lat. A języki? Ja trzaskam angielski już 11 lat i niemiecki od 5. Przy czym w wypadku angielskiego jestem teoretycznie na poziomie B2 choć w praktyce jest z pewnością słabiej bo u mnie leży gramatyka. Na potrzeby matury podpieram się i szkołą językową i zajęciami lekcyjnymi i seminariami. Pamiętam jak pojechałem parę miechów temu na wycieczkę do Niemiec i tam jakoś udawało mi się zagadywać po angielsku, z błędami ale jakoś choćby szukając poczty. W wypadku niemieckiego z moimi umiejętnościami jest jeszcze gorzej bo tam gramatyka jest jeszcze bardziej powichrowana a przy tym że lekcje niemieckiego zarówno w gimbusie jak i licku przy zmieniających się co rok nauczycielach były traktowane po macoszemu to u mnie to wciąż A2.
carlosbueno, kaszubski jest świetny. Hitem w czasie kolonii na Helu było kaszubskie radio i audycja z piosenkami disco polo i pozdrowieniami po kaszubsku :smile: Ja mogę polecić innym kontakt z językiem którego mamy się nauczyć. Przykładowo u mnie w domu czasem zimą rano lub wieczorem odbierała czeska telewizja i podglądałem ją z ciekawości. I dzięki pamięci z dzieciństwa potrafiłbym przełożyć mniej lub bardziej składnie ponad 60% treści np. z tej stronki
Zawód lekarza był obecny w całym krótki żywocie Olgi Hepnarowej. Pochodziła ona z rodziny lekarskiej, jej matka była dentystką. Niektórzy z byłych pacjentów wspominali ją jako osobę chłodną i niedostępną która potrafiła obejść się bez mówienia. (...)
Między 12 a 13 rokiem życia miał miejsce w życiu Olgi ważny zwrot. Z powodu konfliktu z nauczycielem i jego rozciągnięciem na całą szkołę pojawił się pierwsze kłopoty wychowawcze. Należy dodać że niektóre z problemów pojawiły się już wcześniej. Obecnie już ciężko stwierdzić jak doszło do przeoczenia problemów przez pedagogów i pracowników socjalnych oraz przez samą rodzinę ale jedno jest jasne - była to jedna z przyczyn późniejszego zamachu

I tak dalej, tłumaczenie nie jest dokładne w 100% ale sens jest zachowany.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 paź 2013, 18:47
Vett, No ale przynajmniej testy zdajesz, ja to żeby zaliczyć lektorat na studiach w grupie o najniższym poziomie, gdzie dla większości była to bułka z masłem i wyśmiewali się z poziomu, to musiałem kilka razy podchodzić i w końcu uratował mnie ściąga z gotowymi odpowiedziami i tylko dzięki temu skończyłem studia. No niestety w języku wiele zależy od zdolności czy charakteru ludzi znałem, kolesia co przyjeżdzając do Anglii nie znał słowa po angielsku ale później pracował z anglikami, ogólnie był z natury b. rozmowny i zdolny językowo i po roku świetnie mówił po anglielsku nie ucząc się go w żadnej szkole, a inni przez lata pobytu i czasem też przy dodatkowej nauce w szkole, korepetycjach ledwo dukali.
Zawsze myślałem że języków dobrze uczą się ścisłowcy, bo moje rodzeństwo ojciec i wielu innych znanych mi ścisłowców szybko łapało języki obce zwłaszcza gramatykę ale widać to nie reguła bo u Ciebie się nie zgadza.
Ostatnio edytowano 30 paź 2013, 18:52 przez carlosbueno, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17486
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez Hans 30 paź 2013, 18:47
Dla mnie niemiecki zawsze był prostszy, bo jest logicznej skonstruowany, im dłużej się uczyłem, tym był bardziej intuicyjny, a angielski im dalej w las, tym stawia coraz większe trudności. Jednak angielskiego na poziomie takim komunikatywnym nauczyć się jest łatwiej.
Offline
Posty
3656
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 30 paź 2013, 19:01
carlosbueno, moja anglistka też w kółko powtarza, że jako matfiz powinniśmy lepiej przyswajać języki, a im lepszy człowiek z przedmiotów ścisłych, tym lepiej. Oceniając się jako osoba druga z matmy, jestem ostatnia w grupie z angola. I praktycznie przeżywam lekcje spisując wszystko od innych. I to nie chodzi o to, że się nie staram, tylko kobieta np. puszcza raz słuchanie zamiast dwa-trzy, robi trudniejsze zadania niż powinniśmy itd.
Ale gramatyką to ja zbieram pkt na testach, praktycznie tylko to jako-tako mi wychodzi ;)

Hans, podpisuję się pod Twoją wypowiedzią obiema rękami. Ja nauczyłam się do pewnego momentu i potem ściana, mur, zero postępu. Niemiecki jest porządny, logiczny, wszystko jest na swoim miejscu.


Ale żeby nie było, że sam OT: samotno mi.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sayace 30 paź 2013, 19:11
Vett, co to za dziewczyna na Twoim av?
´Cause it's always raining in my head,
forget all the things I should have said.


~ Staind - Epiphany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
486
Dołączył(a)
05 paź 2013, 01:10
Lokalizacja
I must belong somewhere.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 30 paź 2013, 19:20
Sayace, wiki mówi, że Evan Rachel Wood
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 30 paź 2013, 19:21
Hans, ja w młodości dobrze znałem niemiecki ale dzisiaj znam go szczątkowo mój dziadek był w obozie pracy i znał właściwie jak ojczysty mnie i kuzyna nauczył na oko na poziomie A2 ale ojciec alkoholik i awanturnik miał jakąś fobie na tym punkcie i po paru latach język zardzewial ale i tak zauważyłem że jak mam coś do nauki to przyswajam w miarę łatwo:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sayace 30 paź 2013, 19:21
Podoba mi się taka uroda :105:.
´Cause it's always raining in my head,
forget all the things I should have said.


~ Staind - Epiphany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
486
Dołączył(a)
05 paź 2013, 01:10
Lokalizacja
I must belong somewhere.

Samotność

przez NieznanySprawca 30 paź 2013, 19:26
Sayace, a mi sie podobaja cycki dziewuszki z Twojego avatara, wygladaja dorodnie. 8)
NieznanySprawca
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 30 paź 2013, 19:29
Widziałam ją tylko w teledysku Mansona... I się zakochałam :105:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 30 paź 2013, 21:56
los_historicos napisał(a):deader, ja też bym chętnie stąd nie wyjeżdżał ale jeśli ktoś widzi jak jest u nas i ma wykładać towar w polskim markecie za 6 zł a w zagranicznym za 6 E/Ł to wiadomo co wybierze.

Z jednej strony rozumiem, z drugiej... widzę alternatywę. Praca tutaj, w Polsce, tyle że nie za 6 zł tylko za 12 czy 16. I na szczęście są takie stanowiska i są młodzi ludzie je dorywający. Od razu mówię, że wiem, że to nie jest wcale tak łatwo znaleźć i dostać taką robotę; wiem, że wnioski wyciągam z obserwacji siebie i osób które mnie otaczają; wiem, że lokalizacja też ma znaczenie a moja jest dość "fartowna" (40 km od Wawy)... Jednakże zarówno moje zarobki oscylują w tych okolicach - a jestem drukarzem z wykształceniem zakończonym na zdaniu matury; mój kumpel lata polował, polował aż w końcu upolował w stolicy robotę przy testowaniu gier - po dwóch latach pracy dzięki uporowi awansował kilka razy, w tym do innego, bardziej kreatywnego działu, kosi prawie 3 koła na rękę... Wykształcenie? Zdana matura i kilka tygodni studiów języka akadyjskiego celem ucieczki od woja. Kolejny przykład - dziś się dowiedziałem, że jeden z kumpli z pracy, drukarz, za dwa tygodnie się zwalnia; to chyba jedyna osoba w tym zestawieniu która miała "konkretniejsze" wykształcenie tzn... technikum poligraficzne. Już teraz zarabiał około 20 zeta / h, a zmienia pracę na... serwisanta drukarek. Bo tak się pozakumplowywał z serwisantami którzy przyjeżdżali do naszych maszyn, tyle dowiedział o bebechach drukarek patrząc na pracę serwisu, że złożył CV i się załapał. A serwisant to już zarabia naprawdę konkret. Kolejny przykład: kumpel z wykształceniem gimnazjalnym (w liceum nie zdawał, wieczorowe liceum - powtórka z dziennego; zakończył edukację na pierwszej-drugiej klasie liceum w wieku 22 lat chyba. Praca i płaca? Operator maszyny przykrawającej plastik w zabawkach dla dzieci, kasa: 15 zeta na h na rękę. Ja nie chcę nikogo frustrować tym postem, wiem też że nie wszędzie sytuacja wygląda tak jak w naszym zakątku kraju - śpieszę tylko poinformować że my, (dumni!) robole, jesteśmy tu i mamy zamiar zostać. Choć czasem kusi "życie jak w Madrycie", to... miłość do ziemi ojczystej trzyma...

Mogę też pieprzyć głupoty bo mogłem sobie zbudować cały ten logiczny wywód tylko po to żeby zracjonalizować powody do zostania, ponieważ tak naprawdę bo(ję/imy) się wyjechać, boimy się zostawić za sobą wszystko, zacząć od nowa w obcym miejscu.

Prawda leży pewnie gdzieś pośrodku :bezradny:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do