Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 03 lip 2016, 18:15
Dziś cały dzień w domu...po co mam, sam łazić po mieście :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bertha 03 lip 2016, 18:32
Dzisiaj sobie uświadomiłam, że jestem kompletnie samotna w liczącym ponad 350 tysięcy mieszkańców mieście. Tyle osób, a ja nie mam do kogo się odezwać.
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Samotność

Avatar użytkownika
przez theinternet 03 lip 2016, 18:38
Bertha, czuję to samo w swoim mieście. Ja nawet nie mam się szczególnie do kogo odezwać w internecie. Sam się sobie dziwię, jak jeszcze udaje mi się trzymać i powoli naprawiać swoje życie, skoro nawet nie mam już dla kogo. Młody chłopak jestem, chciałbym tworzyć jakieś kontakty z ludźmi, jakieś z wyższym przeznaczeniem, ale nie potrafię, nie mogę, boję się albo trafiałem na jakieś wadliwe egzemplarze człowieczeństwa u ludzi i potrafili mnie tylko wykorzystać. Ciężko. Ciężko w ogóle kogokolwiek poznać, bo co, przecież nie podejdę do kogoś na mieście i nie zapytam o godzinę, zwykle ludzie są już w swoich grupach, a ja niespecjalnie chcę się narzucać. Trzeba jakoś szukać, nie wiem jeszcze jak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lip 2016, 11:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Białoczarna 03 lip 2016, 18:56
lulinasky, im jest się starszym to poznanie kogoś jest trudniejsze. Teraz mi bliżej do 30stki niż 20stki, aktualnie nie pracuję, kto zechce kogoś bez pracy? To takie błędne koło.Zresztą młodość mi minęła, faceci z mojego wieku raczej rozglądają się za młodszymi. Zresztą mając te 20 lat, 23, 24,25 i tak jakoś twierdziłam , że nie zasługuję na nikogo. Choć miała jakichś adoratorów, jakiś związek, to nie to.Jednak perspektywa samotnego życia przeraża. Nie żebym o tym cały czas myślała, ale coś mi uciekło.Nawet dalsza rodzina się lituje twierrdząc, że marnuje życie. Tylko jak mam zacząć żyć?
Kobieta w tych sprawach ma zdecydowanie gorzej.
Ostatnio edytowano 03 lip 2016, 18:58 przez Białoczarna, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
14 cze 2016, 19:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez Liber8 03 lip 2016, 18:57
Nie marudzić mi tu, o więźniach pomyślcie, takich wieloletnich, bez połówek, bez rodziny, za kratami pół wieku siedzisz, wychodzisz i nie poznajesz świata. :(
http://www.wykop.pl/link/3250437/mezczy ... sie-swiat/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
634
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez theinternet 03 lip 2016, 19:10
Białoczarna napisał(a):lulinasky, im jest się starszym to poznanie kogoś jest trudniejsze. Teraz mi bliżej do 30stki niż 20stki, aktualnie nie pracuję, kto zechce kogoś bez pracy? To takie błędne koło.Zresztą młodość mi minęła, faceci z mojego wieku raczej rozglądają się za młodszymi. Zresztą mając te 20 lat, 23, 24,25 i tak jakoś twierdziłam , że nie zasługuję na nikogo. Choć miała jakichś adoratorów, jakiś związek, to nie to.Jednak perspektywa samotnego życia przeraża. Nie żebym o tym cały czas myślała, ale coś mi uciekło.Nawet dalsza rodzina się lituje twierrdząc, że marnuje życie. Tylko jak mam zacząć żyć?
Kobieta w tych sprawach ma zdecydowanie gorzej.


Ja dopiero mam 20 lat, ale to co czytam Białoczarna, to chyba wizja, która nadejdzie dla mnie niebawem, a i tak już w pewnej części mnie dotyczy. Młodość minęła? Ja się czuję teraz jakby mi życie minęło, a dzieciństwo to ja znam tylko z definicji. Nie piszę tego w kategorii ,,inni mają gorzej'', broń Boże, nie ma większej bzdury od tej nauki, ale piszę tak dlatego że zasłużymy jeszcze na coś. Może przyjdzie nam strwonić kolejne lata, zanim tak się stanie? Ja walczę z takimi myślami, coś tam nad sobą pracuję, choć nadal z wielu dziedzin życia jestem atrakcyjny dla nikogo. Samotne życie przeraża mnie tak samo. Szukam znajomych, jak dotąd wynik = 0. Jak już mi się udało, to zostałem tylko wykorzystany do wspierania, kiedy osobie nie wychodzi w miłosnych podbojach, a ja tu czekam i komplementuję, kiedy trzeba. Naturalnie nie zapytano mnie wtedy, czy samemu potrzebuję wsparcia, choć jasno dawałem znać, że tak.

Swego czasu myślałem, że nie zasługuję na nikogo. Że inni są lepsi ode mnie, mają więcej od życia i więcej do zaoferowania. Mam te dwie dekady na karku za sobą i udało mi się myśleć inaczej. Jestem najlepszym człowiekiem, jakiego poznałem. Arcydobry, bo przecież nie każdy jest w stanie zaniedbać własne obowiązki dla cudzych, tak wspierać, pomagać, kochać, lubić. Żaden tak nie potrafi, jak ja. Potrzebuję tylko jednej rzeczy - właściwej osoby. Może ciebie dotyczy to samo, może to inni nie zasługują na ciebie. Pamiętaj, że wszyscy się różnią. Może nie widzimy się w jakichś kategoriach, wtedy zacznijmy szukać albo tworzyć inne.

Czy kobieta ma gorzej? W pewien sposób masz rację. Częściej chyba trafisz na nie te osoby co potrzeba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lip 2016, 11:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez Liber8 03 lip 2016, 19:57
Białoczarna napisał(a):kto zechce kogoś bez pracy?

Ktoś z pracą.

Czy istnieją takie związki w których mężczyzna przejmuje obowiązki domowe, a kobieta pracuje? - rzadkość, która o zdrowych zmysłach by tak chciała? żadna. :pirate:
Reszta to sytuacje losowe, jak jedno traci pracę, wtedy nie ma wyjścia.
Szczęściarze mają tak, że jedna duża pensja wystarczy. I tak ogarniam większość z tych rzeczy w domu, czy któraś "z pracą" by mnie chciała? no raczej żadna, ale do tego dochodzi inne czynniki, m.in. jebane f20 w życiorysie ://

ps1
Dwie osoby bez pracy też są w stanie być ze sobą, tworząc udaną patologię.
ps2
Związki się sypią, ponad 1/3 nowo zawartych małżeństw się rozchodzi, alko, przemoc, brak kasy, wygasanie motylków w brzuchu, niedopasowanie charakterów, tak więc nie polecam, lepsza samotność.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozw%C3%B3d
Pisałem chyba kiedyś o tym, piszę 2 raz i pytam gdzie statystyki z 2014 i 15? Może liczba rozwodów sięgnęła 1/2 i nie aktualizują?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
634
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Samotność

przez Białoczarna 03 lip 2016, 20:27
theinternet to młodziutki jesteś. Co nie umniejsza twoich problemów. Jak miałam 20 lat czułam się podobnie. Próbowałeś spotykać się z ludźmi z internetu ? z jakichś forów?To dobra opcja jak nie ma się znajomych. No i nie wiem czy uczysz się dalej? Pracujesz? W ten sposób też można poznać jakichś ludzi. Z tym, że kobieta ma gorzej to mi chodziło o wiek...30 lat dla faceta to pestka, najlepszy wiek. W przypadku kobiet to raczej już świeżość nastolatki minęła.
Liber8
Mnie nie chodziło o ten aspekt jak się jest w związku. Zresztą może i facet by zechciał kobietę bez pracy ale tę 20stkę a nie tę dobiegającą 30stki. Miejmy jakieś wymagania.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
14 cze 2016, 19:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez disgraziato 03 lip 2016, 20:40
Kurde urlop mi się zbliża ,pieniądze jakieś są a nie mam z kim na niego jechać ... a tak bym nad morze pojechał tam się czuję wspaniale ale co sam ? już w sumie myślałem nad tym ale jakoś nie wiem ...

W ogóle kiedyś jakoś za łebka nie myślałem ,że będę taki samson.. a tu związek się rozpadł a a ja przez kilka lat nie moge się już ogarnąć i znaleźć kogoś innego nie wiem co jest tego powodem ..mam 25 lat większość znajomych już poparowana a ja co raz bardziej się boję ,że będę sam całe życie ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
13 maja 2013, 21:24
Lokalizacja
z daleka

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 03 lip 2016, 21:11
lulinasky napisał(a):Czy samotność ma swoje plusy? To wiedzą tylko ludzie w związkach,

E tam. Ludzie w związkach po prostu nie pamiętają jak to jest być ABSOLUTNIE samemu.
Inna sprawa, że w związku też można czuć się samotnym. Tylko taki związek to o dupę roztrzaskać.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Michellea 03 lip 2016, 21:13
theinternet napisał(a):Swego czasu myślałem, że nie zasługuję na nikogo. Że inni są lepsi ode mnie, mają więcej od życia i więcej do zaoferowania. Mam te dwie dekady na karku za sobą i udało mi się myśleć inaczej. (...) Potrzebuję tylko jednej rzeczy - właściwej osoby.

Też kiedyś tak myślałam i wciąż nadal czasem zdarza mi się tak myśleć.

disgraziato napisał(a):tak bym nad morze pojechał tam się czuję wspaniale ale co sam ?

Obecnie mała strata, trochę zimno jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2184
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 03 lip 2016, 21:14
Michellea, przyjemnie na spacer :mrgreen: Tylko nie ma z kim.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez joha 03 lip 2016, 21:16
Białoczarna napisał(a):Z tym, że kobieta ma gorzej to mi chodziło o wiek...30 lat dla faceta to pestka, najlepszy wiek. W przypadku kobiet to raczej już świeżość nastolatki minęła.(...)
Mnie nie chodziło o ten aspekt jak się jest w związku. Zresztą może i facet by zechciał kobietę bez pracy ale tę 20stkę a nie tę dobiegającą 30stki. Miejmy jakieś wymagania.

Niektóre kobiety 40+ wyglądają jakby miały 30 lat i mają lepszą figurę od 20 latek, więc nie marudź i zacznij o siebie dbać a ktoś sam do Ciebie zapuka :smile:
joha
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 03 lip 2016, 21:18
joha, sam zacznij o siebie dbać, pff :P
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do