Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 wrz 2014, 20:42
Makabra, Wiem,zadupia zawsze będą zadupiami,jeśli już upatrujesz jakiejś szansy - rozglądałbym się gdzieś w internecie,czy innym rejonie polandii,raczej innego wyjścia nie ma.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Makabra 11 wrz 2014, 21:18
Arhol, właśnie problem w tym, że ja nie chciałabym mieć faceta gdzieś z daleka, tylko jak najbliżej, żeby móc się z nim często widywać, a nie od wielkiego dzwonu ;)
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 wrz 2014, 21:58
Makabra, Niestety...życie nie jest tak wygodne :<,oczywiście nie mówię że nie masz szans znaleźć kogoś z "okolic",jednak w razie czego,nie wykluczaj kogoś tylko z powodu odległości,ten typ problemu (o ile nie są to odległości liczone w tysiącach km) jeszcze można przeskoczyć,o ile relacja by miała jakąś wartość.
Dystans zaś...nie obawiasz się,że z powodu braku znajomych,czy "własnego" życia,zaczęłabyś żyć żywotem 2 strony? Czy też zbytnio się angażować? ( Co jest możliwe u osób z niską samooceną,(jakich wiele na foro,mnie wliczając) ),Niestety 2 strona mogłaby się poczuć zbyt osaczona i związek by się rozpjerdolił prędzej jak zaczął .
Oczywiście to tylko schemat/stereotyp/możliwy scenariusz. Niekoniecznie musi tak być czy się stać.
Zaś nawet odległość,jako jedna z "przeszkód" może też mieć i swoje plusy - Jeśli to by było problemem i związek się rozpjerdoli to tylko znak że przy większym kryzysie by się rozpadło - tak choć można sprawdzić trwałość i potencjał danej relacji D: .
Jeśli przejdzie się przez takowy problem i relacja przetrwa - pozwoli ją to umocnić,ewentualnie pokaże że choć zaczątki mają jakiś sens.
To też jednak teoria,mająca zapewne częściowe pokrycie w realu,nie całkowite.
Wydaje mi się jednak,że w twojej sytuacji gdzie ludzie już "wiedzo" swoje w szkole a także braku znajomych z innego środowiska z zewnątrz,jak i problemem z nawiązywaniem relacji z normalsami/ogólnie w realu,może być to ciężkie do realizacji .
Lecz żywot to biatch,od czasu do czasu zaskakuje,lecz na cuda bym nie liczył.
Dlatego w owej sytuacji bym bardziej "patrzał" w kierunku innych środowisk/grup itd.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Makabra 11 wrz 2014, 22:34
Arhol, może i trochę żyłabym jego życiem, ale też częściowo dzięki niemu mogłabym poznać jakichś znajomych, bo w końcu miałabym z kim gdzieś wyjść ;) Poza tym jako takie życie mam, chociażby się uczę ;) Już ostatnio zbytnio się zaangażowałam i sparzyłam, ale myślałam, że mogę, bo dużo mówił na takie tematy... Nie wiem, czy tak do końca wiedzą, dlaczego mam to indywidualne, ale nie reagują na mnie jakoś negatywnie, nie ma docinek i innych tego typu, po prostu ignorują moją obecność w szkole. Co rozumiesz przez inne środowiska/grupy?
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 wrz 2014, 22:47
Nie wiem, czy tak do końca wiedzą, dlaczego mam to indywidualne, ale nie reagują na mnie jakoś negatywnie, nie ma docinek i innych tego typu, po prostu ignorują moją obecność w szkole.

Zatem pewnie kwestia "plot" i innego bullshitu
Arhol, może i trochę żyłabym jego życiem, ale też częściowo dzięki niemu mogłabym poznać jakichś znajomych, bo w końcu miałabym z kim gdzieś wyjść ;) Poza tym jako takie życie mam, chociażby się uczę ;)

Dobra i nauka,co do znajomych partnera/ki - to jest właśnie wada...w razie czego syćko w pizdu,temu o ile się da lepiej mieć innych znajomych,choć to też nie zawsze do wykonania. Więź tego typu też oczywiście znaczy że nasz żywot zazębia się z żywotem 2 strony,chodziło mi o to,by w tym nie przegiąć.
Co rozumiesz przez inne środowiska/grupy?

Hmm,spotkanie z ludźmi z internetów - poznanych na forach hobbystycznych/tu/wszelakich możliwych,ewentualnie jakieś grupy które oscylują wokół zainteresowań jak twoje D: ?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez AleksandrA111 12 wrz 2014, 17:26
eh, wszystko beznadziejnie... za dużo wolnego powoduje,że mało ludzi wokół,za dużo rozmyślania. Ostatnio nie mogę się doczekać wieczorów,by "zakończyć dzień". Do czego to doszło,żeby nie można było z kimś gdzieś wyjść,czy choćby pogadać? :cry:
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 sie 2012, 23:27

Samotność

przez tomasz_xyz 12 wrz 2014, 17:30
AleksandrA111 napisał(a):eh, wszystko beznadziejnie... za dużo wolnego powoduje,że mało ludzi wokół,za dużo rozmyślania. Ostatnio nie mogę się doczekać wieczorów,by "zakończyć dzień". Do czego to doszło,żeby nie można było z kimś gdzieś wyjść,czy choćby pogadać? :cry:


Podobnie jak u mnie, choć szukam sobie zawsze jakiegoś zajęcia. Może zapisz się na jakiś kurs albo kółko zainteresowań?
tomasz_xyz
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 wrz 2014, 21:28
jak nie totalna samotność, to teraz upierdliwy i zupełnie niechciany amant :hide:
nie wiem co gorsze :hide:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Makabra 12 wrz 2014, 22:40
Arhol, nie wiem, czy dotarły tam już ploty o mnie, ale pewnie tak... Ludzie z internetów zazwyczaj daleko mieszkają :(

Abbey, a czemu niechciany? Co Ci w nim nie odpowiada?
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 wrz 2014, 23:57
Makabra, wszystko :hide: Hejtujemy na siebie od ponad dwóch lat, a jemu nagle się przestawia :lol:
I jego sposób wszelakich dziecinnych podchodów jest zarówno żałosny, jak i przerażający. Niedługo się stalkera dorobię... I to już nie są żarty.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 13 wrz 2014, 00:19
Abbey, "i tak źle, i tak niedobrze". Przekichane ogólnie :D Nie da rady jakoś gościa unikać?
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Online
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 13 wrz 2014, 11:59
Obrazek
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez Pinokio 13 wrz 2014, 12:18
ixi napisał(a):Usłyszałam ostatnio że lekarstwem dla mnie była by miłość. Być może wtedy miałabym motywację by wstawać rano , dążyć do czegoś, chciałoby mi się ładnie ubrać , umalować, może świat by zakwitł, ale chyba ciężko było by znalesć kogoś kto zaakceptował by to że dwa razy leżałam w szpitalu na nerwicę, i to że musze byc na lekach bo bez nich to wogole nie da sie funkcjonować.


Zupełnie błędne założenie, żeby szukać miłości jako leku na depresję. Jasne, zakochanie ma w sobie coś takiego, że człowiekowi bardziej się chce. Jednak w przypadku opisanym przez ciebie, istnieje zbyt duża szansa, że wniosłabyś swoje zaburzenia do związku i zadręczała potencjalnego chłopaka. Więc polecam najpierw doprowadzić siebie do porządku, żeby być gotowym na miłość.

Jeśli chodzi o zdobycie przyjaźni, to może jakieś koło zainteresowań? Np. koło biegaczy.
Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 lip 2014, 15:22

Samotność

przez Makabra 13 wrz 2014, 12:50
Abbey, hejtuj dalej, to da sobie spokój :D No chyba, że jest masochistą :lol: Swoją drogą ciekawe, co to za nagła przemiana :roll:
Makabra
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do