Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Makabra 11 wrz 2014, 22:34
Arhol, może i trochę żyłabym jego życiem, ale też częściowo dzięki niemu mogłabym poznać jakichś znajomych, bo w końcu miałabym z kim gdzieś wyjść ;) Poza tym jako takie życie mam, chociażby się uczę ;) Już ostatnio zbytnio się zaangażowałam i sparzyłam, ale myślałam, że mogę, bo dużo mówił na takie tematy... Nie wiem, czy tak do końca wiedzą, dlaczego mam to indywidualne, ale nie reagują na mnie jakoś negatywnie, nie ma docinek i innych tego typu, po prostu ignorują moją obecność w szkole. Co rozumiesz przez inne środowiska/grupy?
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 wrz 2014, 22:47
Nie wiem, czy tak do końca wiedzą, dlaczego mam to indywidualne, ale nie reagują na mnie jakoś negatywnie, nie ma docinek i innych tego typu, po prostu ignorują moją obecność w szkole.

Zatem pewnie kwestia "plot" i innego bullshitu
Arhol, może i trochę żyłabym jego życiem, ale też częściowo dzięki niemu mogłabym poznać jakichś znajomych, bo w końcu miałabym z kim gdzieś wyjść ;) Poza tym jako takie życie mam, chociażby się uczę ;)

Dobra i nauka,co do znajomych partnera/ki - to jest właśnie wada...w razie czego syćko w pizdu,temu o ile się da lepiej mieć innych znajomych,choć to też nie zawsze do wykonania. Więź tego typu też oczywiście znaczy że nasz żywot zazębia się z żywotem 2 strony,chodziło mi o to,by w tym nie przegiąć.
Co rozumiesz przez inne środowiska/grupy?

Hmm,spotkanie z ludźmi z internetów - poznanych na forach hobbystycznych/tu/wszelakich możliwych,ewentualnie jakieś grupy które oscylują wokół zainteresowań jak twoje D: ?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32796
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez AleksandrA111 12 wrz 2014, 17:26
eh, wszystko beznadziejnie... za dużo wolnego powoduje,że mało ludzi wokół,za dużo rozmyślania. Ostatnio nie mogę się doczekać wieczorów,by "zakończyć dzień". Do czego to doszło,żeby nie można było z kimś gdzieś wyjść,czy choćby pogadać? :cry:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
18 sie 2012, 23:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez tomasz_xyz 12 wrz 2014, 17:30
AleksandrA111 napisał(a):eh, wszystko beznadziejnie... za dużo wolnego powoduje,że mało ludzi wokół,za dużo rozmyślania. Ostatnio nie mogę się doczekać wieczorów,by "zakończyć dzień". Do czego to doszło,żeby nie można było z kimś gdzieś wyjść,czy choćby pogadać? :cry:


Podobnie jak u mnie, choć szukam sobie zawsze jakiegoś zajęcia. Może zapisz się na jakiś kurs albo kółko zainteresowań?
tomasz_xyz
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 wrz 2014, 21:28
jak nie totalna samotność, to teraz upierdliwy i zupełnie niechciany amant :hide:
nie wiem co gorsze :hide:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Makabra 12 wrz 2014, 22:40
Arhol, nie wiem, czy dotarły tam już ploty o mnie, ale pewnie tak... Ludzie z internetów zazwyczaj daleko mieszkają :(

Abbey, a czemu niechciany? Co Ci w nim nie odpowiada?
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 wrz 2014, 23:57
Makabra, wszystko :hide: Hejtujemy na siebie od ponad dwóch lat, a jemu nagle się przestawia :lol:
I jego sposób wszelakich dziecinnych podchodów jest zarówno żałosny, jak i przerażający. Niedługo się stalkera dorobię... I to już nie są żarty.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 13 wrz 2014, 00:19
Abbey, "i tak źle, i tak niedobrze". Przekichane ogólnie :D Nie da rady jakoś gościa unikać?
Samotność to nie stan. To cecha...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 13 wrz 2014, 11:59
Obrazek
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez Pinokio 13 wrz 2014, 12:18
ixi napisał(a):Usłyszałam ostatnio że lekarstwem dla mnie była by miłość. Być może wtedy miałabym motywację by wstawać rano , dążyć do czegoś, chciałoby mi się ładnie ubrać , umalować, może świat by zakwitł, ale chyba ciężko było by znalesć kogoś kto zaakceptował by to że dwa razy leżałam w szpitalu na nerwicę, i to że musze byc na lekach bo bez nich to wogole nie da sie funkcjonować.


Zupełnie błędne założenie, żeby szukać miłości jako leku na depresję. Jasne, zakochanie ma w sobie coś takiego, że człowiekowi bardziej się chce. Jednak w przypadku opisanym przez ciebie, istnieje zbyt duża szansa, że wniosłabyś swoje zaburzenia do związku i zadręczała potencjalnego chłopaka. Więc polecam najpierw doprowadzić siebie do porządku, żeby być gotowym na miłość.

Jeśli chodzi o zdobycie przyjaźni, to może jakieś koło zainteresowań? Np. koło biegaczy.
Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 lip 2014, 15:22

Samotność

przez Makabra 13 wrz 2014, 12:50
Abbey, hejtuj dalej, to da sobie spokój :D No chyba, że jest masochistą :lol: Swoją drogą ciekawe, co to za nagła przemiana :roll:
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 13 wrz 2014, 12:50
takie końskie zaloty...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez mrrafal 14 wrz 2014, 01:04
Te całe randki z sympatii mi się nie udają.

Wiadomo, trzy nieudane pod rząd spotkania nie świadczą o tym, że jestem beznadziejny. Tym bardziej, że się staram.

Niemniej tracę energię i nadzieje, może powinieniem sobie odpuścići i czekać aż 'samo przyjdzie' (a tak przynajmniej mówią znajomi z pracy - ale oni zdają się być nieupośledzeni społecznie :D )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
25 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 14 wrz 2014, 01:10
Długo jesteś sam?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do