Poczucie wyjścia z ciała:(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Poczucie wyjścia z ciała:(

przez Tinkerbell 19 sty 2011, 20:05
Witam, szukam pomocy/opinii/sama nie wiem czego, czuje tylko ,że dzieje się ze mną coś dziwnego od dłuższego czasu.
Otóż jeszcze 2 lata temu czułam się jeszcze sobą, stresowałam się, martwiłam,ale tez potrafiłam śmiać się do łez,być szczęśliwa,wygłupiać się, w zasadzie byłam uważana za największą śmieszkę towarzystwa. Wszystko się zmieniło gdy zostawił mnie chłopak, co okropnie przeżyłam(nie będę się rozpisywać:P) Od tamtego momentu jakby- przestałam czuć się sobą, odczuwać jakiekolwiek głębsze uczucia, i czuję się jakbym oglądała siebie z boku, znajdowała się w jakimś filmie,jakby życie mnie nie dotyczyło...ciężko to wytłumaczyć.i taki dziwny wieczny ścisk w gardle,jakbym się czymś stresowała,nawet jeśli sobie siedzę w spokoju,czytam książkę i nic nie powinno wywołać takiego uczucia. Nie umiem zrobić nic dla siebie,ciągle wyobrażam sobie,ze ktoś na mnie patrzy i coś zmusza mnie,by zachować się tak,by komuś zaimponować, natomiast gdy jestem sama mam tylko ochotę spać,leżeć, nie mam w sobie dawne energii,moja wygórowana niegdyś ambicja po prostu wyparowała ,rzuciłam studia, potem kolejne i nawet mnie to nie dotknęło za bardzo(bo zamierzam dostać się w tym roku na wymarzone,i to jedyna rzecz która mnie jeszcze jako tako obchodzi i kręci).W rodzicach nie mam wsparcia żadnego i to długi temat:| Czuję,że jest we mnie mnóstwo tłumionych emocji,ale nie umiem ich wypuścić, bo mam wrażenie,ze nawet jeśli by mi się to udało, to nie poradziłabym sobie z nimi,zawaliłabym wszystko co starałam się zbudować w głowie,by przestać roztkliwiać się nad sobą,porzuceniem mnie przez chłopaka,rodzicami,uczelnią.Udaje mi się to zresztą tylko, gdy za bardzo upiję się na jakiejś imprezie(rzadko,ale zdarza się)wtedy przypomina mi się wszystko co spycham wgłąb siebie i strasznie ryczę...mam wielu dobrych przyjaciół i chłopaka, ale nikomu nie potrafię powiedzieć jak naprawdę się czuję, tylko obcym tutaj..myślałam czasem,ze to może depresja,ale zawsze były myśli,że nie, w depresji ludzie tylko leżą i ryczą i czują ból, a ja jakośtam funkcjonuję...Sama już nie wiem, mam wrażenie, ze nie mam nad swoim życiem kontroli,i nie robię nic,żeby tę kontrolę odzyskać i tkwię cały czas w tym samym miejscu, patrzę na siebie z boku bez żadnej siły,by coś zmienić.Znieczulica...To tylko moje ogólne odczucia,ale i tak się sporo rozpisałam. O co tu chodzi?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 sty 2011, 19:30

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

przez ehhe 19 sty 2011, 20:53
w depresji ludzie tylko leżą i ryczą i czują ból

Ta... Połowa forum tylko leży i ryczy hehe. Nic bardziej mylnego. Ludzie studiują, pracują, wychowują dzieci itp. a leżą często w nocy jak idą spać ;) To jak opisujesz swój stan emocjonalny to chyba by wskazywało na zaburzenia depresyjno lękowe/nerwicę lękową, ale specjalistą wybitnym w tym temacie nie jestem. Jedyne czego się doszukałem to to że po tym jak się rozstaliście z chłopakiem to opuściła cię wszelkiego rodzaju energia. Może by poszukać w tym kierunku rozwiązania twojego problemu? Myślałaś o tym żeby spróbować iść do jakiegoś specjalisty? Wiesz jednak forum nigdy nie zastąpi kontaktu ze specjalistą ;)
ehhe
Offline

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

przez Tinkerbell 20 sty 2011, 20:27
Hm,myślałam,że potrafię sama sobie poradzić ze sobą nie szukając pomocy lekarzy,jakoś wydawało mi się to śmieszne,że zostawił mnie facet,a ja się tak żałośnie porozkładałam,żeby aż szukać pomocy u specjalisty...ale może faktycznie to zrobię,nie zaszkodzi na pewno:|
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 sty 2011, 19:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

Avatar użytkownika
przez mxoxo 20 sty 2011, 21:06
Cześć,
a ten chłopak co się rozstaliście to był Twój pierwszy???
Lubię deszcz, bo w deszczu nie widać moich łez...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
24 sie 2010, 13:04

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

przez Tinkerbell 20 sty 2011, 22:04
Nie, ale pierwsza wymarzona,wyczekana, wywalczona spełniona miłość;-) wydaje się banalne:]
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 sty 2011, 19:30

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

Avatar użytkownika
przez mxoxo 21 sty 2011, 00:22
Hmm... moim skromnym zdaniem poświęciłaś temu chłopakowi całe swoje życie, duszę, i on zabrał to ze sobą. Teraz Tobą targa pustka, poczucie przegranej, włożyłaś w "zdobywanie" tego chłopaka na prawdę wszystko, dostałaś to co chciałaś, ale to nie trwało długo. Niestety wydaje mi się, że do tej pory nie możesz się z tym pogodzić. Zapewne to był bardzo ważny dla Ciebie związek. Polecam Ci obejrzeć taki film jak "Jedz, módl się, kochaj / Eat Pray Love". Właśnie teraz go oglądam i chyba mi do Ciebie pasuje, powinnaś coś z niego wywnioskować. Chociaż mogę się mylić :bezradny:
Lubię deszcz, bo w deszczu nie widać moich łez...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
24 sie 2010, 13:04

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

Avatar użytkownika
przez uspiony 21 sty 2011, 08:43
ehhe napisał(a):Ta... Połowa forum tylko leży i ryczy hehe. Nic bardziej mylnego. Ludzie studiują, pracują, wychowują dzieci itp. a leżą często w nocy jak idą spać

Jestem tego przykładem - studiuję, mało leżę w łóżku, a mam stwierdzone zaburzenie lękowo-depresyjne.

mxoxo napisał(a):Hmm... moim skromnym zdaniem poświęciłaś temu chłopakowi całe swoje życie, duszę, i on zabrał to ze sobą. Teraz Tobą targa pustka, poczucie przegranej, włożyłaś w "zdobywanie" tego chłopaka na prawdę wszystko, dostałaś to co chciałaś, ale to nie trwało długo.

Naprawdę dobrze to napisałeś :great:


Polecam przejść się do specjalisty.
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

przez brak uczuć 24 sty 2011, 22:56
Prponuję Ci przeczytać wątek "nic nie czuję" w dziale zaburzenia osobowosci

[Dodane po edycji:]

Prponuję Ci przeczytać wątek "nic nie czuję" w dziale zaburzenia osobowosci

[Dodane po edycji:]

Prponuję Ci przeczytać wątek "nic nie czuję" w dziale zaburzenia osobowosci
brak uczuć
Offline

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

Avatar użytkownika
przez zagubiony83 25 sty 2011, 23:13
przezylem kiedys identyko to co napisalas , to bylo najgorsze co mnie spotkalo w zyciu , cos strasznego , po tym zajsciu zaczelem chorowac na nerwica z ktora walczylem 1,5 roku , teraz mam depresja z ktora walcze rok bez efectow..
EFECTIN ER-300 mg
WELLBUTRIN XR -150mg
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
20 sie 2010, 10:46

Re: Poczucie wyjścia z ciała:(

przez soufiane 29 sty 2011, 20:51
Tinkerbell, mam podobnie, dzewczyna mnie nie zostawiła ale ponad 2 lata temu większośc moich przyjaciół sie porozjeżdzała po świecie do tego dostałem ataku epilepsji i od tego momentu zaczołem sie czuć coraz gorzej, jakbym był wyprany z uczuć, nawet kiedy mam chwile radośći, śmiejąc się czuje się nieswojo i nie moge przestać myśleć o depresji. Wydaje mi sie że spowodowane jest to "efektem pustki" u Ciebie był to chłopak umnie przyjaciele z którymi spędziłem wiekszość życia, jedynym sposobem jest tą pustke czym wypełnić, mi się niestety n narazie nie udaje, ale Tobie życze szczęścia:)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 cze 2010, 11:03

Poczucie wyjścia z ciała:(

przez maksinek 29 sty 2011, 20:58
tak jakbym czytała o sobie:(((( wszystko wydaje mi się obce:(
maksinek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do