Brak sensu zycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak sensu zycia

przez sens 28 lip 2011, 09:27
obudziłam się dziś z poczuciem bezsensu...
nie mam z kim o tym porozmawiać...
trwam teraz w jakimś zawieszeniu
ani nie bardzo boli ani nie cieszy
dużo osób mi mówi że mam czekać ale na co?
praca mnie kiedyś bardzo wzbogacała
byłam pracowitą osobą, roziwjajaca się, uprawiająca sporty
i tak miałam poczucie bezsenu swojego życia
niestety nie mam własnej rodziny
a teraz jestem pół warzywkiem
nie wiem czy powinnam się zmuszać do czegoś ale chyba nie mam siły
tylko trwam od rana do wieczora i znowu
pogardzam sobą i zastanawiam się nad celowością dalszego istnienia...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Brak sensu zycia

przez Sabaidee 28 lip 2011, 09:39
A co zmieni odnalezienie tego sensu? Może jest on ukryty i wcale nie trzeba go szukać na siłę. Problemem jest anhedonia.
Sabaidee
Offline

Brak sensu zycia

przez sens 28 lip 2011, 09:44
Ja kiedyś umiałam bardzo cieszyć się z róznych rzeczy
teraz w sumie trochę mi wróciło: dobry obiad ugotowałam, graliśmy w grę i było sympatycznie
ale to tylko wypełniacze czasu
ja bym chciała mieć poczucie sensowności swojego istnienia
może wtedy bym lepiej znosiła złe chwile, chorobę etc..
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak sensu zycia

przez niebieskie.niebo 25 mar 2013, 22:12
Wiem, że odświeżam trupa, ale co tam.

Życie jako takie nie ma sensu, ludzie go sobie sami tworzą, co nie zmienia faktu, że obiektywnie nie ma czegoś takiego. Pytanie tylko po co komuś ma być potrzebny sens? Moim zdaniem to wytwór ego, ja, który próbuje człowiekowi wmówić, że jego egzystencja jest ważna, że on musi być ważny, potrzebny. Tylko czy na prawdę człowiek musi być komuś, czemuś potrzebny? Nie można po prostu być, tak dla siebie i pieprzyc ten cały syf, wyścig szczurów, który jest wokół nas? To jest prawdziwa wolność, która daje szczęście. Zadam proste pytanie, czy jak jesteś szczęśliwy to myślisz o sobie, o sensie życia? Nie, jesteś tą chwilą, stajesz się z nią jednością i twoje ja znika na chwile.

Poprawił mi się mój depresyjny humor po napisaniu tego postu ;d

-- 25 mar 2013, 21:28 --

Matriź świetnie odpowiada na pytanie o sens
http://www.youtube.com/watch?v=mHyKDrGzn-I
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 25 mar 2013, 23:02
nigdy nie odczuwałem żeby moje życie miało jakikolwiek sens, trwam bo nie mam odwagi się zabić i nie mam odwagi żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brak sensu zycia

przez vifi 25 mar 2013, 23:27
Życie jako takie nie ma sensu, ludzie go sobie sami tworzą, co nie zmienia faktu, że obiektywnie nie ma czegoś takiego
Skąd wiesz że obiektywnie nie ma czegoś takiego? Co decyduje o tym czy coś ma sens czy nie? Ludzkie podejście? To samo ma sens przez chwilę, a potem go nie ma? Co jest wytworem naszego ego? Sens czy bezsens?
Jeśli sens nie jest wartością obiektywną to jakie znaczenie ma bezsens? To by było tylko brak pozytywnego złudzenia które pozwala żyć. Czy życie nie jest obiektywną wartością?
Dla mnie definicja która uzależnia sens czyjegoś (nawet mojego) życia od mojego nastroju czy widzimisie nie ma sensu.
Możemy mówić że sensowne dla mnie a bezsensowne dla kogoś innego, w tym sensie że spełnia jakieś moje oczekiwania, a kogoś innego nie, ale czy sens nie jest czymś obiektywnym? Wszystko na tym świecie pełni jakąś rolę, choćby przez samo swoje istnienie. Czy sens nie jest jakimś naturalnym stanem, który może istnieć nawet bez naszej świadomości?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Brak sensu zycia

przez sens 31 mar 2013, 11:50
vifi
co Twoim zdaniem może być sensem życia?

moja sytuacja życiowa się zmieniła: mam kochającego męża, satysfakcjonującą pracę, kochane zwierzaki...
wyszłam z depresji, osiągam sukcesy
i nadal brakuje mi sensu życia

niebieskie.niebo
te chwile gdy się zatapiasz - gdy znika Twoje ego, gdy jest się szczęśliwym
to bardzo drobny ułamek czasu
co robić z pozostałym czasem?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Brak sensu zycia

przez NadziejaWBeznadzieji 01 kwi 2013, 00:54
Pierwotnie życie niema sensu, to my mu go nadajemy.
Czysta kartka też go niema, dopóki jej nie zapiszemy.
Z każdym oddechem wypełniamy ją atramentem pompowanym przez serce,
dopóki nieprzestanie bić, będziemy pisać po niej, sensem.

Rymy jakoś same się skleiły ;)

Pozdrawiam.
Posty
79
Dołączył(a)
21 sty 2013, 19:09

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez refren 01 kwi 2013, 02:06
"Warunkiem prawdziwie ludzkiego istnienia jest uświadomienie sobie i wybranie tego, co jest w człowieku wyjątkowe i trwałe, bez czego jego istnienie byłoby bezwartościowe" K. Dąbrowski
!

:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3256
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Brak sensu zycia

przez szpicruta 01 kwi 2013, 05:55
Moje życie jest bez przyszłości. Chętnie podciął bym sobie żyły, każdego dnia o tym myślę, nawet teraz.
Chyba muszę iść na terapię.
x
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
30 mar 2013, 05:00

Brak sensu zycia

przez vifi 02 kwi 2013, 11:59
Chyba muszę iść na terapię.

Tak, powinieneś szukać pomocy. Zwłaszcza jeśli wyklaryfikował się u ciebie konkretny sposób popełnienia samobójstwa o którym rozmyślasz.
Może wydaje ci się że już nic nie możesz zrobić, a przyszłość nie przyniesie nic nowego. To tylko depresyjne myśli.
Trzeba rozbroić bombę która w tobie tyka. Nie dawaj się wciągnąć w te rozważania, kiedy nie jesteś w stanie dobrze ocenić rzeczywistości.
Możesz jeszcze rozważyć wizytę u psychiatry.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Brak sensu zycia

przez condor88 02 kwi 2013, 20:28
Może autor postu poza Pisaniem powinien zająć się realizacją .
Sam to przerabiam kartka i na tym koniec a może warto się ruszczyć.
U mnie to kuleje że plany ładne , piękne , doskonałem a jak przychodzi do realizacji brakuje wszystkiego odwagi , siły, sensu i wytrwałości . Sam wiem , że za to muszę się zabrać.
Odwagi ... i do dzieła .
Fakt organizacje charytatywne to darmowa siła robocza ale co nie jest? Większość prac obecnie jest płacona mniej niż pracy którą w nią trzeba włożyć !!
Kto wie czy nie poznasz kogoś , kto ci pomoże , wpłynie na Ciebie .
Bardzo wiele osób ma w swoim życiu epizod spotkałem.... i moje życie, poglądy, marzenia , chęci się odmieniły.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 mar 2013, 19:59

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 kwi 2013, 21:05
Autor tematu przedstawił swoje odczucia w sposób wręcz idealny. Może i przeżywam podobnie, ale nie umiem wyrażać swoich frustracji w takim wyczerpującym opisie. Mam problem z nazywaniem emocji i "lotnym" wysławianiem się. Mówienie o sobie sprawia mi trudność, często jest tak, że po prost milczę. Brak planów, wsparcia, marzeń... przykre to. Może powinienem docenić to co mam; bilans jest prosty - praca. To wszystko, no jeszcze niepełna rodzina. Mam gdzie mieszkać, co jeść, mam w co się ubrać. Większość to rzeczy materialne, bez duszy. Za to nie ma relacji z ludźmi. Żyję z dnia na dzień, każdy kolejny poranek wygląda tak samo, ile można ? To chyba pytanie bez odpowiedzi ...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Brak sensu zycia

przez sensu-:D-za-nic 03 kwi 2013, 18:32
Śmiać mi się chce. Moje nastawienie do świata jest bezsensowne. Widzę tylko bezsens wokół mnie, środowiska całego, wszelkiej działalności i poglądów. Najbardziej bezsensu, choć zarazem miłe jest to, że z tego wszystkiego śmiać mi się chce. Śmiać mi się chce najbardziej z siebie i z ludzi pyszałkowatych i nieszczęśliwych; tych którzy szukają sensu, którego nie ma; tych którzy wierzą w sens, którzy cierpią z powodu zauważenia w życiu bezsensu i chcący nabyć sensu, zamiast radować się nim. Lubię świat i swoje życie ze względu na całkowity bezsens. Nie mam żalu do nikogo i do siebie, bo to bezsensu. Bezsens miłości i nienawiści. Bezsens pomocy i krzywdy. Bezsens radością życia!!! Pozdrawiam was, niech wiedzie się wam dobrze i bądźcie szczęśliwi; choć to równie bezsensu jak bycie zrozpaczonym.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 18:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do