Moje ultimatum dla Was

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez Mona75 06 cze 2007, 01:34
Sam go sobie wybrałeś :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez ja ja i ja 06 cze 2007, 13:19
Taaaaa.... :roll:
"Nic nie zostanie naprawione, wszystko zostanie zapomnianie" – Kundera "Żart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 maja 2007, 01:38
Lokalizacja
Warszawa

przez vegge 06 cze 2007, 13:37
podsumujmy:
1.studiujesz
2.masz kase na koncie
3.miales dziewczyne wiec jestes atrakcyjny i umiesz nawiazac kontakty towarzyskie



i ty narzekasz na swoje zycie? bo, podsumujmy:
1. nie masz stypendium (po co ci jak masz kase)
2. nie masz dziewczyny za to masz ochote na sex (polecam poprostu prawa raczke:)
3.chcesz isc na impreze ale nie masz z kim (na imprezach w klubach sa zawsze tabuny samotnych facetow ktorzy przyszli poznac dziewczyne, wiec nie wiem w ogole w czym problem, przeciez to zupelna normalka isc samemu)

a co mozesz robic w wakacje? chociazby wyjechac jako kelner do londynu, gdzie poderwiesz sobie kolezanke z pracy, bedziesz mail sex, i pieniadze i imprezy codziennie i sie jezyka lepeij nauczysz i sie poprostu rozruszasz :)

albo zbior truskawek na sloneczku w hiszpanii w otoczeniu polnagich dziewczyn w kostiumach;)

ps
cos mi sie zdaje ze ty tutaj na podryw przyszedles co:P
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ja ja i ja 06 cze 2007, 16:25
W klubie byłem kilka razy i za każdym razem było bardzo, bardzo słabo. Nudzę się w takich miejscach i chyba nie przepadam za tańcem. To, że miałem panny o niczym nie świadczy. Zawsze zabieram się za takie, które nie do końca mi się podobają. Ładne i tak mi zawsze kosza dają.

Już widzę jak samemu do Londynu wyjeżdżam, znajduję pracę, mieszkanie...chyba bym resztki szacunku do siebie stracił, jakbym się z kelnerkami zaczął puszczać...potrzebuję się z kimś kochać, a nie pieprzyć.

I nie bawi mnie codzienne picie, nigdy nie bawiło.

W sumie nie sprawia mi frajdy większość rzeczy, które innym sprawiają frajdę...np. bezmyślne picie, melanże, oglądanie meczy z kolegami...


Zresztą co Was obchodzi czy sobie poradzę, czy nie?

Dobra, zakończmy ten temat. Więcej się tu nie pojawiam. Będzie co ma być. Mam już serdecznie dość pisania i braku kontaktu z żywymi ludźmi, z którymi mógłbym gdzieś wyjść i coś zrobić.
"Nic nie zostanie naprawione, wszystko zostanie zapomnianie" – Kundera "Żart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 maja 2007, 01:38
Lokalizacja
Warszawa

przez bleft 06 cze 2007, 17:56
ja ja i ja, masz zbyt duze mniemanie o sobie, kim ty do diabla jestes, aby oceniac czyjas urode? i jaki wybredny...pokaz fote, to pogadamy ;)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
05 cze 2007, 15:31
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez korres1 06 cze 2007, 19:14
ja ja i ja napisał(a):
korres1 jeżeli jesteś z Wawy to czuj się zaproszona na kawę. Bo chyba jesteś panną? Zresztą piwa i tak nie trawię. Możemy polecieć z winem lub wódką. Najlepsi znajomi 300km? Przynajmniej masz najlepszych znajomych...hehe...nie polepszy mi się...nawet jakbyś napisała,że nie masz.

I jestem JA JA i JA, a nie JAJA. Teraz wszyscy będą sobie ze mnie jaja (ups) robić na forum...Glupi nick... :evil:


Wiem, że nie jestes jaja, ale przyznaj, że to zabawne.
PS. Czuje sie zaproszona. tylko ze z krakowa jestem. Ale ci znajomi o ktorych pisze to z Lodzi, wiec niedaleko Ciebie.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez vegge 06 cze 2007, 19:23
ja ja i ja napisał(a):W klubie byłem kilka razy i za każdym razem było bardzo, bardzo słabo. Nudzę się w takich miejscach i chyba nie przepadam za tańcem. To, że miałem panny o niczym nie świadczy. Zawsze zabieram się za takie, które nie do końca mi się podobają. Ładne i tak mi zawsze kosza dają.

no to czemu nagle piszesz ze chcesz isc do klubu? zdecyduj sie

Już widzę jak samemu do Londynu wyjeżdżam, znajduję pracę, mieszkanie...chyba bym resztki szacunku do siebie stracił, jakbym się z kelnerkami zaczął puszczać...potrzebuję się z kimś kochać, a nie pieprzyć.


przeciez formalnosci wyjazdowe, prace, mieszkanie zalatwia sie w polsce i pomoze ci w tym rodzina
nie masz sie puszczac tylko znalezc dziewczyne a kelnerowi latwiej o to pracujac w knajpie


I nie bawi mnie codzienne picie, nigdy nie bawiło.


codzienne picie? w pracy sie nie pije, zaproponowlaem ci prace kelnera bo to praca wsrod ludzi ktorych ci brak, w miejscu z wesola muzyka i praca w ruchu a to wszystko by ci dobrze zrobilo

W sumie nie sprawia mi frajdy większość rzeczy, które innym sprawiają frajdę...np. bezmyślne picie, melanże, oglądanie meczy z kolegami...

no to zrob to co ci sprawia frajde

Zresztą co Was obchodzi czy sobie poradzę, czy nie?


obchodzi nas to z chwila gdy pytasz nas o rade i oczywiscie ze kazdy chce bys sobie poradzil :)

Dobra, zakończmy ten temat. Więcej się tu nie pojawiam. Będzie co ma być. Mam już serdecznie dość pisania i braku kontaktu z żywymi ludźmi, z którymi mógłbym gdzieś wyjść i coś zrobić.


a probowales na forach tematycznych w sieci?jakie masz lub miales hobby?moze warto je odkurzyc i poznac osoby ktore lubia to samo co ty, z takimi osobami juz latwo i beztresowo sie poznawac na zywo, jest o czym pogadac, moze lubisz w cos grac i napeirw pograsz w to w sieci a potem na zywo

ps

masz wyczerpujace studia i to one ci odbieraja energie zyciowa, jak juz je ukonczysz to ci sie wszystko porozjasnia :)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez Pstryk 07 cze 2007, 18:47
Ja ja i ja, jakbym mogła to bym dosłownie do Ciebie przyszła i kopła Cię aż wylecisz z przed tego komputera, a potem nie ma zmiłuj za włosy i do parku, potem ładnie za rączkę do kina a na koniec powyginać się. Tobie nie baby trzeba tylko niani!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jevii 09 cze 2007, 19:10
ja ja i ja napisał(a):Zresztą co Was obchodzi czy sobie poradzę, czy nie?


hm, po to tu jesteśmy by sobie pomóc, szczerze i dobrowolnie.
Być może jesteś tak próżny, że tego nie dostrzegasz.

ja ja i ja napisał(a):Dobra, zakończmy ten temat. Więcej się tu nie pojawiam. Będzie co ma być.


hm, radykalna nuta pretensji?


_________
Blog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

przez blabla 19 cze 2007, 23:11
to jest tak, jakby słyszeć własne myśli. a przynajmniej ogólny ich zarys
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:42

przez Pstryk 20 cze 2007, 18:55
Mi ten tok myślenia też jest bliski ale już się z niego wyleczyłam i wiem, że można i wiem, że się da.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez ja ja i ja 24 cze 2007, 01:22
Bo jestem próżny bethi.

Jestem zajebiście próżny. Nigdy nie uważałem pychy za wadę. Mam powody uważać się za lepszego od innych, do cholery!

Jestem bardziej oczytany od większościs połeczeństwa, 90% wydziału niedorasta mi do pięt, studiuję kierunek przed którym większość ludzi chyli czoła.

Potrafię składać zdania złożone i nie piszę "zrobiłbym" oddzielnie, co czyni większość tych debili na forach (to nie o Was:) Mam świadomość swojego człowieczeństwa i do qrwy nędzy zasługuję na szacunek i możliwość wysłuchania.

Ale nie, Ci którym opowiadam o moich potrzebach i o tym co czuję w realu (co za durne słowo) przytakują, są mili, ale nigdy nie potrafią zrobić najprostszych rzeczy o które proszę... doprowadza mnie do szału...dlaczego nie są w stanie pojąć najprostszych rzeczy...

W sumie nie dziwota, że nie mam znajomych. Jak patrzę z jakimi ludźmi przyszło mi się zadawać, to faktycznie wolę być sam.

Zresztą nie mam pojęcia czego chcę...

A co do urody: mam lazurowe niebieskie włosy, szczupły i blondasek. Podobno bardzo ładny, ale nie przystojny. Jakbym urodził się kobietą zostałbym modelką pewnie...a tak...mimo 23 lat dalej pytają mnie o dowód jak kupuję fajki...

bethi - to przyjedź. Czekam z utęsknieniem.

Ja nawet nie chcę się chyba leczyć...w sumie wolałbym przerzucić szaleństwo na moją złą stronę i być bardzo zadowolony z siebie poniżając ludzi rozkoszując się poczuciem wyższości...kiedyś to były czasy...ech...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:23 am ]
Ależ ja nienawidzę swojego istnienia
"Nic nie zostanie naprawione, wszystko zostanie zapomnianie" – Kundera "Żart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 maja 2007, 01:38
Lokalizacja
Warszawa

przez Amy Lee 24 cze 2007, 01:54
Tak patrzę sobie, że od pierwszego postu w tym temacie dużo się zmieniło. Z tym że na początku uważałeś, że to ty masz problem, a teraz sugerujesz, że to z resztą świata jest coś nie tak...

Zresztą nie mam pojęcia czego chcę...

Na to niestety nie poradzę, ale wiem jak to potrafi wszystko utrudnić.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 24 cze 2007, 02:29
ja ja i ja napisał(a):Bo jestem próżny bethi.

Jestem zajebiście próżny. Nigdy nie uważałem pychy za wadę. Mam powody uważać się za lepszego od innych, do cholery!

Jestem bardziej oczytany od większościs połeczeństwa, 90% wydziału niedorasta mi do pięt, studiuję kierunek przed którym większość ludzi chyli czoła.

Potrafię składać zdania złożone i nie piszę "zrobiłbym" oddzielnie, co czyni większość tych debili na forach (to nie o Was:) Mam świadomość swojego człowieczeństwa i do qrwy nędzy zasługuję na szacunek i możliwość wysłuchania.

Ale nie, Ci którym opowiadam o moich potrzebach i o tym co czuję w realu (co za durne słowo) przytakują, są mili, ale nigdy nie potrafią zrobić najprostszych rzeczy o które proszę... doprowadza mnie do szału...dlaczego nie są w stanie pojąć najprostszych rzeczy...

W sumie nie dziwota, że nie mam znajomych. Jak patrzę z jakimi ludźmi przyszło mi się zadawać, to faktycznie wolę być sam.

Zresztą nie mam pojęcia czego chcę...

A co do urody: mam lazurowe niebieskie włosy, szczupły i blondasek. Podobno bardzo ładny, ale nie przystojny. Jakbym urodził się kobietą zostałbym modelką pewnie...a tak...mimo 23 lat dalej pytają mnie o dowód jak kupuję fajki...

bethi - to przyjedź. Czekam z utęsknieniem.

Ja nawet nie chcę się chyba leczyć...w sumie wolałbym przerzucić szaleństwo na moją złą stronę i być bardzo zadowolony z siebie poniżając ludzi rozkoszując się poczuciem wyższości...kiedyś to były czasy...ech...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:23 am ]
Ależ ja nienawidzę swojego istnienia


wiesz co, stary, jak dla mnie jesteś lekko żałosny jako facet
wydaje Ci się, że jesteś lepszy od innych? ooo, witamy, książę przyszedł na forum, superinteligencik w rzeczy samej... jak można mieć taki shit w główce?
znałem takich jak Ty - kolesi, którzy chełpili się będąc magisterkiem, że uczą gości na zaocznych, którzy przyjeżdżali mercami za 100 tysięcy na zajęcia
jak dla mnie - takich nadętych jak balony buraków mogłoby być dużo mniej w społeczeństwie, więc jak chcesz sobie palnąć w główkę - powodzenia

jedną z najbardziej okropnych rzeczy, które człowiek może w sobie rozwinąć - jest pogarda dla innych, a jedną z lepszych - pogarda dla tych, którzy gardzą innymi

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:38 am ]
btw sam tytuł "moje ultimatum..."
weź się puknij koleś i to mocno w głowę, kim Ty niby jesteś, żeby stawiać komukolwiek jakiekolwiek warunki?
może to słowo jest Ci obce, więc poczytaj nawet w Wikipedii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ultimatum

a potem może ten wierszyk Ci pomoże, choć nie sądzę
http://janbrzechwa.w.interia.pl/stobaje ... hwala.html

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:31 am ]
btw jak czytam te Twoje posty Jajaja (wybrane... "me, me, me z Matrix'a?), to mam wrażenie, że to co piszesz, jest jakąś zmyśloną historyjką na wyrwanie lasek, albo tego typu szajsem dla zabawy

jeśli tak jest - to nikt Cię nie wyleczy, bo masz za bardzo w głowie nawalone, ale to się zdarza... a jeśli tak nie jest - to nawalone masz wystarczająco do leczenia i Twoja postawa w tym, co piszesz... we mnie przynajmniej budzi absolutne obrzydzenie, brak mi słów... jak można być aż takim nadętym palantem?!! jesteś jedynakiem pokrzywdzonym przez rodziców, którzy chcieli z Ciebie zrobić superherosuperman'a?

...a może sprawia Ci radość jak ktoś zwróci w ogóle na Ciebię uwagę? choćby na jakimś forum? bo normalnie wszyscy unikają takiego (...)? bo niby kto zadawałby się z takim "balonem"?

"A co do urody: mam lazurowe niebieskie włosy, szczupły i blondasek. Podobno bardzo ładny, ale nie przystojny. Jakbym urodził się kobietą zostałbym modelką pewnie...a tak...mimo 23 lat dalej pytają mnie o dowód jak kupuję fajki..."

jakie to żałosne jest... może jesteś gejem? (bez urazy dla homo)
nie ma dziwne, że się pytają o wiek, niedojrzałość nie zależy od wieku i to widać, nie trzeba patrzeć na dowód
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do