"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 16 gru 2010, 23:06
adaś przypadek, może spróbuj jeszcze raz. Ale nie uprawiaj z nią seksu tylko niech ci " loda" zrobi. Może w tedy się cos odblokuje w twojej psychice, np. świadomość faktu że nie będziesz musial uprawiać z nią seksu, więc penis nie będzie musial być sztywny. Podchmiel się odpowiednio dla rozłądowania napięcia 1- 2 piwka nie wiecej bo jak będziesz pijany to tesz mozesz mieć lipe z erekcja, ale tak żeby być na rauszu. Może wtedy będzie wszystko ok ;) ?
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez shelby 16 gru 2010, 23:44
pete_27 napisał(a):Miałem kumpli, którzy bywali w takich miejscach i sobie chwalili. Oczywiście najpierw pani musiała być sprawdzona wcześniej i mieć atuty zgodne ze stanem faktycznym i absolutnie nie z burdelu tylko z np. odlotów. Niektórzy twierdzili, że byli traktowani super i że jest warto.

Do burdelu nie idź-chcesz iść do dziwek do których chadzają zapuszczeni i niedomyci emeryci? :lol: Co to za przyjemność człowieku, toż to sadomasochizm :mrgreen:


przepraszam, że tak wtrącę się "po czasie", bo dyskusja jak widzę trwa..... trochę nie chce mi się lecieć przez te 43 strony tematu, tym bardziej, że wymiękłam już ciut po drugiej czytając to co powyżej zacytowałam i może z dwa posty w podobnym tonie..

czym według kolegów/koleżanek jest burdel i czym różni się od odlotów/roksy.pl itp portali? tak się składa, że pracowałam jako prostytutka w burdelu dwa lata i ogłaszałam się na obu w/w. czym są według Was ogłoszenia na tych stronach? nie są niczym innym, jak właśnie burdelami - mieszkaniówkami, nie raz dobrze zorganizowanymi, bo klient myśli, że przychodzi do jednej panny,a siedzi ich tam najmniej 3 .. mało kiedy zdarza się, żeby panna przyjmowała sama. nie twierdzę, że jest to niemożliwie, ale jednak w mniejszości. czasem po prostu "koleżanki" akurat nie ma, co nie znaczy, że w ogóle nie urzęduje pod danym adresem. przede wszystkim koszty wynajmu mieszkania są niższe, jeśli podzielić je na kilka osób...

co do założyciela tematu.. szukasz u dziwek terapii? obyś się nie rozczarował.. przez dwa lata pracy klient gaduła dla mnie był zbawieniem. im rozmowa dłuższa tym lepsza, bo opłacony czas mijał i coraz mniej czasu na konkrety zostawało.. ale mimo wszystko większość dziewczyn ma podejście - płać, zrób co masz zrobić i wy ....... spadaj :-) nie zawracaj gitary... jak jednak zawrócisz i nie daj boże ulegniesz złudzeniu, że zostałeś wysłuchany/zrozumiany/zaakceptowany może się okazać, że następnym razem, jeśli wrócisz do panny, pocałujesz klamkę, bo panna na Twój widok dostanie cofek.. a jeśli mimo wszystko chciałbyś zaryzykować... nie sugeruj się opiniami z odlotów/roksy.. tam dziewczyny za to płacą, żeby być opisywane w samych superlatywach .. ogłoszenia nie są darmowe. roksa to 100-150zł za miesiąc wyświetlania ogłoszenia, odloty 200-300zł.. nie wiem do końca jak jest teraz, długo już jestem poza biznesem.. ponad dwa lata, ale mam bardzo dużo koleżanek z tamtego okresu.. negatywna opinia nie ma tam prawa bytu, bo po prostu admini jej nie dodadzą.. jak chcesz koniecznie iść i nie trafić na minę, to poszukaj w necie takiego forum... płatnej miłości.. nie podam nazwy ani adresu, bo nie chcę być posądzona o reklamę, ale jeśli już gdzieś szukać rzetelnej opinii o dziewczynach z tego świata i ich podejściu do klienta to właśnie tam.
pozdrawiam
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 16 gru 2010, 23:49
shelby, nie kture dziewczyny nawet nie udają milych, a inne są całkiem ok jeśli chodzi o charakter. A co do odlotów, Roksy to proste że masz rację.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 17 gru 2010, 14:34
harpagan83 napisał(a):adaś przypadek, może spróbuj jeszcze raz. Ale nie uprawiaj z nią seksu tylko niech ci " loda" zrobi. Może w tedy się cos odblokuje w twojej psychice, np. świadomość faktu że nie będziesz musial uprawiać z nią seksu, więc penis nie będzie musial być sztywny. Podchmiel się odpowiednio dla rozłądowania napięcia 1- 2 piwka nie wiecej bo jak będziesz pijany to tesz mozesz mieć lipe z erekcja, ale tak żeby być na rauszu. Może wtedy będzie wszystko ok ;) ?


chlopie co Ty gadasz, zalozmy ze mu sie uda i co? i wtedy bedzie ogier bo mu dziwka zrobila loda? nabierze pewnosci?
znajdz sobie gosciu jakas panienke i ktora Cie polubi i nawet jak za pierwszym razem nie wyjdzie to powoli sie rozhukasz
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 gru 2010, 14:46
chlopie co Ty gadasz, zalozmy ze mu sie uda i co? i wtedy bedzie ogier bo mu dziwka zrobila loda?


nerwicaman, nie oto chodzi chlopie. Po prostu może wtedy mu bryknie i uwierzy, że ma jednak popęd, który tylko jest zagłuszony nerwicą. Wiem co mówię bo sam tak miałem.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 17 gru 2010, 14:55
dobra moze sie nie znam, ale jakos mysle ze z dziwki wiele dobrego dla wrazliwego goscia nie bedzie, a moze jeszcze trafic na jakas chamska babke, ale nie probowalem wiec nie bede tez za bardzo filozofowal
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 17 gru 2010, 22:35
shelby napisał(a):czym według kolegów/koleżanek jest burdel i czym różni się od odlotów/roksy.pl itp portali? tak się składa, że pracowałam jako prostytutka w burdelu dwa lata i ogłaszałam się na obu w/w. czym są według Was ogłoszenia na tych stronach? nie są niczym innym, jak właśnie burdelami - mieszkaniówkami, nie raz dobrze zorganizowanymi, bo klient myśli, że przychodzi do jednej panny,a siedzi ich tam najmniej 3 .. mało kiedy zdarza się, żeby panna przyjmowała sama. nie twierdzę, że jest to niemożliwie, ale jednak w mniejszości. czasem po prostu "koleżanki" akurat nie ma, co nie znaczy, że w ogóle nie urzęduje pod danym adresem. przede wszystkim koszty wynajmu mieszkania są niższe, jeśli podzielić je na kilka osób...

Tzw. burdel różni się od usług świadczonych przez dziewczyny z Roksy tym, że cena za serwis w ostatecznym rozrachunku jest znacznie wyższa niż w przypadku drugim;) Poza tym burdel nie zapewnia tej namiastki intymności co spotkania w mieszkaniach prywatnych. Istnieje też spore ryzyko wejścia w kontakt z elementem, od którego normalnie chcielibyśmy trzymać się jak najdalej (chyba że sami jesteśmy przygłupami, którzy przyjechali sobie po jakiejś imprezce "pobzykać"). Mankamentem obu wspomnianych opcji jest niewątpliwie fakt, że nie jest to czysty układ pomiędzy nami a dziewczyną. Pieniądze z reguły inkasują osoby trzecie, przekazując dziewczynie tylko część zarobionej sumy. Jeśli jednak ktoś będzie miał wystarczająco szczęścia, może trafić na kobietę, która utrzymuje się samodzielnie, co zdarza się raczej rzadko, ale jednak!:)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez shelby 17 gru 2010, 23:36
więc Alienated zdefiniuj mi pojęcie burdelu samego w sobie, bo mam wrażenie, że albo kompletnie nie czaisz klimatu i nie wiesz o czym mówisz - ba, tego to nawet jestem pewna, albo mówisz o burdelu w sensie klubu - lokalu nocnego z paniami tańczącymi na rurze - i tu też Cię rozczaruje, bo na obu portalach (roksy, odloty) jest kilka jak nie kilkadziesiąt dziewczyn, których ogłoszenie może wywierać wrażenie, że jest to właśnie mieszkaniówka, prywatne mieszkanie (też burdel dla Twojej informacji), a po wykręceniu numeru czy nawet gorzej - dostaniu namiarów i pojawieniu się na miejscu okazuje się, że jest to klub nocny gdzie ceny są faktycznie kolosalne.

jest jeszcze jedna możliwość mówisz o tzw. cichodajkach, których udział w ogłoszeniach na roksa/odloty jest równy może 5%, bo najzwyczajniej w świecie taka cichodajka najczęściej nie ma lokalu i nie ma ochoty ponosić większych kosztów związanych ze spotkaniem tudzież jego reklamą, więc wybiera serwisy gdzie nie trzeba ponosić, aż takich kosztów za reklamę. jeśli lokal nawet ma to gwarantuje Ci, że taka babka nie będzie miała większej chęci wyrzucaniu 100-300zł miesięcznie za to, żeby jej ogłoszenie wisiało w jednym z dwóch najpopularniejszych (podobno) serwisach skupiających ogłoszenia o świadczeniu usług seksualnych. no może prędzej na roksie z uwagi na mniejszą cenę.

dziewczyny z roksy/odlotów to są w większości burdele, mieszkania zorganizowane - jeśli nie przez same dziewczyny to przez alfa, który tym wszystkim zarządza (i nie jest to równoznaczne z tym, że siedzi i pilnuje na miejscu, ale nie gwarantuje też jego absencji) i z każdego spotkania laski odpalają mu od 50-150zł, czasem do tego dochodzi opłata czynszowa, a czasem opłata za środki czystości. zależy jakie która ma stawki. a stawka za "serwis" zwykle bywa wyższa od ceny podanej w ogłoszeniu, bo dziewczyny najczęściej podają cenę za samo spotkanie (stosunek klasyczny w różnych pozycjach + miłość francuska bez lub w zabezpieczeniu, pieszczoty)... w której najczęściej nie zawiera się finał w ustach, pocałunki, anal, fisting, piss, bdsm, palcówka itp.. pomijając kilka przypadków gdzie, któraś z tych usług jednak w cenę wliczona jest, ale jak nie zadzwonisz to się nie dowiesz... zdarza się ,że ku twojemu niezadowoleniu dowiadujesz się na miejscu w trakcie..

reasumując.. muszę Cię rozczarować roksa.pl to też są burdele - miejsca gdzie panie świadczą odpłatnie usługi seksualne. ogłoszenia pojawiające się na odlotach często pojawiają się też na roksie - czasem z tymi samymi zdjęciami, czasem z innymi przedstawiającymi jednak te samą osobę, czasem pod innym nickiem , ale takich dubli można wyszukać kilkadziesiąt jak nie więcej... czasem nawet kilka różnych lasek ma robione zdjęcia w tej samej scenerii.. bardziej szczegółowy obserwator od razu pozna, że to jedna i ta sama lokalizacja.
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: "Dom uciechy..."

przez Apii 17 gru 2010, 23:51
Alienated napisał(a):Poza tym burdel nie zapewnia tej namiastki intymności co spotkania w mieszkaniach prywatnych. Istnieje też spore ryzyko wejścia w kontakt z elementem, od którego normalnie chcielibyśmy trzymać się jak najdalej (chyba że sami jesteśmy przygłupami, którzy przyjechali sobie po jakiejś imprezce "pobzykać").


A ty czym roznisz sie od przyglupa, ktory przyjechal "pobzykac" po imprezce? Tylko tym, ze ty idziesz "pobzykac" po pracy? pff
Juz pomijajac to co Ci shelby wytlumaczyla... nawet ja jako laska widze przegladajac odloty, ze wiekszosc (niemal wszystkie) ogloszenia z tego portalu to zwykle zorganizowane agenturki...
Apii
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 18 gru 2010, 15:06
No więc shelby, jeśli o moją ocenę sytuacji chodzi, istnieje dość wyraźna różnica pomiędzy pomiędzy typową agencją, które to pojęcie utożsamiam właśnie ze znaczeniem określenia "burdel", a "prywatnymi" lokalami, gdzie dziewczyny świadczą usługi o identycznym charakterze. Te ostatnie są w naszym kraju, jakby nie patrzeć, swego rodzaju nowością i nie bez przyczyny zyskują sobie coraz większą popularność. Doskonale zdaję sobie sprawę na jakich zasadach ten biznes funkcjonuje, ponieważ byłem (bądź nadal jestem) w dobrym kontakcie z osobami czy to bezpośrednio trudniącymi się prostytucją (zarówno w przeszłości jak i obecnie), czy też związanymi z tą branżą w inny sposób. -To tak odnośnie mojej rzekomej nieznajomości tematu;) Tym co mnie natomiast zastanawia, jest Twoja dość agresywna postawa mająca na celu udowodnienie mi w jak ogromnym jestem błędzie, choć nic z tego o czym wspominasz nie koliduje w zasadzie z wpisem zamieszczonym przeze mnie nieco wyżej. Owszem, możemy tutaj zacząć zagłębiać się w detale, ale po jaką cholerę uciekać się od razu do zupełnie zbędnych przepychanek. Zgadzam się odnośnie tego, że w większości przypadków sprawa wygląda dokładnie tak jak to opisałaś. Tyle tylko że na te, z reguły bardzo skuteczne, sztuczki dają się chyba nabrać wyłącznie ludzie nie bardzo zorientowani w temacie. Poza tym, od tego są właśnie telefony, ażeby sobie wcześniej wszelkie wątpliwe kwestie wyjaśnić. Jeżeli komuś nie odpowiada transakcja na określonych warunkach, nie musi w ogóle w nią wchodzić. konkurencja jest całkiem spora i bez trudu, jeśli nie tu, można dogadać się z kim innym. Trudno mi jest zgadywać w jakim jesteś wieku, ale myślę, że posiadasz pewną świadomość odnośnie tego, że oprócz opisanych przez Ciebie przypadków istnieją też kobiety, które pracują zupełnie samodzielnie, pozyskawszy wcześniej stałych i zaufanych klientów, po których wiedzą już czego mogą się spodziewać. Wiadomo, że dla pierwszej z brzegu dziewczyny zmuszonej zarabiać w taki a nie inny sposób ten konkretny wariant w ogóle nie wchodzi w grę... chyba że udało jej się "zaistnieć" w jakimś, dość specyficznym środowisku i zdobywać nowe "kontakty" na zasadzie rekomendacji...

Podsumowując, fajnie, że pojawił się tu ktoś taki jak Ty, kto może wnieść do dyskusji nieco świeżości i odmiennego spojrzenia, tylko zaoszczędźmy sobie tych niezdrowych emocji;)


Apii napisał(a):A ty czym roznisz sie od przyglupa, ktory przyjechal "pobzykac" po imprezce? Tylko tym, ze ty idziesz "pobzykac" po pracy? pff

Zapewniam Cię, że różnię się. I to w sposób ZNACZĄCY... Jeżeli nie potrafisz sobie choćby wyobrazić na czym taka różnica może polegać, proponuję przewałkować jeszcze raz cały temat od początku. Jeżeli i to nie pomoże, po prostu odpuść sobie tanie prowokacje i zabieranie głosu odnośnie spraw, których nie pojmujesz...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: "Dom uciechy..."

przez Apii 18 gru 2010, 15:26
Alienated napisał(a):Zapewniam Cię, że różnię się. I to w sposób ZNACZĄCY... Jeżeli nie potrafisz sobie choćby wyobrazić na czym taka różnica może polegać, proponuję przewałkować jeszcze raz cały temat od początku. Jeżeli i to nie pomoże, po prostu odpuść sobie tanie prowokacje i zabieranie głosu odnośnie spraw, których nie pojmujesz...


Ta, ciekawa jestem czym się niby roznisz. Fiuta masz i wsadzasz go za kase, co to za filozofia? Nie ma co dorabiac ideologii. Wsadzasz za kase jak kazdy klient. No moze tylko Tobie wydaje sie, ze jestes jakis wyjatkowy, ale spogladajac na to obiektywnie jestes zwyklym, najzwyklejszym klientem jakich ma wiele prostytutka (czy to ta z burdelu czy prywatki - tu tez roznicy nie widze, dziwka to dziwka).
Apii
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez shelby 18 gru 2010, 15:58
A mnie się wydaje, że jesteś przewrażliwiony i nie umiejąc znaleźć innego argumentu sugerujesz mi, że jestem w stosunku do Ciebie agresywna. Bo tak najlepiej skwitować całą sytuacje - mówić komuś, że jest delikatnie mówiąc niemiły i urwać temat.

Mam 25 lat i jakbyś nie zwrócił uwagi (a chyba nie zwróciłeś) napisałam o cichodajkach, które posiadają mieszkania przeznaczone do takich celów, albo dają się zapraszać w proponowane przez klienta miejsce. Chyba więc nie czytasz ze zrozumieniem.

Oczywiście, że to co napisałeś koliduje z tym co napisałam ja, ponieważ napisałeś, że Roksa to nie burdele. Choćbyś nie wiem jak ładnie sobie tego nie próbował wytłumaczyć sam przed sobą, to są burdele, te panie są prostytutkami/dziwkami itp., świadczą takie, a nie inne usługi i jak słusznie nazwałeś przy odrobinie chęci tworzą jakąś namiastkę intymności na tych spotkaniach. Idąc Twoim tokiem rozumowania panie przyjmujące prywatnie to nie dziwki, no bo dziwki kojarzą się tylko z burdelami, a te z prywatnych mieszkań to pewnie mają wyższy cel egzystencji i misję do spełnienia na tym świecie..

A na te sztuczki to się niejednokrotnie dają nabrać wyjadacze .. Z czasem tylko potrafią zapanować nad ciśnieniem w spodniach, podziękować i wyjść zanim wdepną w gó… po którym zostanie tylko niesmak do samego siebie. Telefony istotnie służą do wyjaśniania wątpliwości, ale nie raz nie dwa stają się wabikiem doskonałym na klienta i facet często sam się potem zastanawia po co właściwie w dane miejsce pojechał, a i często właśnie dlaczego skorzystał. Z tymi telefonami to tak jak z papierem – przyjmie wszystko.

I szczerze też jak Apii nie rozumiem czym różnisz się od przygłupa, który przyjechał "pobzykać" po imprezce? To nie ma na celu obrażenia Cię - ale nie różnisz się niczym. Nie ważne czy jesteś w stanie nieważkości czy nie, czy jedziesz prosto z domu, z bukietem kwiatów i bombonierką pod pachą , czy przyszedłeś tam sobie porozmawiać o dupie maryni czy na tematy egzystencjalne, czy potraktujesz panią machinalnie i jak szmatę czy będziesz jej prawił jeden komplement za drugim, aż od tej słodkości ta dostanie mdłości itd.. Korzystasz jak wszyscy inni z płatnych usług seksualnych. Nie czuj się lepszy od kolesia, który korzysta z usług typowych agencji towarzyskich, bo nie jesteś i nigdy nie będziesz. Ja pracowałam i w klubie i w prywatnym mieszkaniu i jako cichodajka bez lokalu i choćby pomiędzy miastami było 100-200km odległości to na różnych etapach swojej dziwkarskiej kariery spotykałam często tych samych ludzi. Dorabiasz ogólnie jakąś niepotrzebną ideologię do zwykłego dawania dupy za kasę. Jak Ci z tym lepiej żyć to proszę bardzo, ale nie wmawiaj innym głupot. W tym biznesie jak wszędzie są po prostu ludzie, jeden gorszy drugi lepszy, jeden milszy inny wkurwiający do granic itd..

peace!
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: "Dom uciechy..."

przez paradoksy 18 gru 2010, 16:02
Apii szczególnie i pozostali - trochę stonujcie.
paradoksy
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 18 gru 2010, 23:01
Zastanawia mnie dlaczego z niektórymi osobami po prostu nie sposób dojść do porozumienia :?. shelby, zarzucasz mi problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu, choć sama również wydajesz się wprost ignorować treść moich wpisów. Nie sugeruj mi rzeczy, których nie napisałem, ponieważ dolewasz tylko niepotrzebnie oliwy do ognia, a wierz mi, jestem jedną z ostatnich osób, które chcą zrobić z tego miejsca bajzel, w którym ludzie bez chwili zastanowienia obrzucają się błotem. W porządku! Przepracowałaś w tym "zawodzie" swoje i z pewnością nie pozostało to bez wpływu na Twoją psychikę, osobowość, czy jak tam sobie chcesz to inaczej nazywać. Nie oznacza to jednak wcale, że jesteś przez to jedyną w pełni uprawnioną osobą do wyrażania opinii w tym wątku. Twoje doświadczenia mogą być akurat kompletnie różne od doświadczeń kogoś innego, kto również w ten szczególny sposób pozyskuje (pozyskiwał) środki do życia. Jak wspominałem, mnie także ten temat nie jest do końca obcy, i jak każdy inny mam prawo wyrazić własne zdanie. To że akurat może ono nie pokrywać się z Twoimi odczuciami, nie daje Ci prawa do traktowania mnie z góry...

Co się tyczy motywacji, nie wiem czy którakolwiek z was zadała sobie w ogóle trud, aby wystarczająco zapoznać się z przebiegiem dyskusji. Jest to tylko jeden obok przynajmniej jeszcze dwóch podobnych wątków, z których ŻADEN nie został założony, ażeby ot tak, popisać sobie o "pier...eniu za pieniądze dla zabawy". To jest forum o tematyce głównie psychologicznej i każdy z autorów bardzo wyraźnie zasygnalizował wcześniej istnienie konkretnego problemu, który w ten sposób miałby ewentualnie szansę przynajmniej zminimalizować. Jeżeli różnica nie jest dla was wystarczająco czytelna, to może po prostu znalazłyście się w zupełnie niewłaściwym dla siebie miejscu :(.
Apii napisał(a):Ta, ciekawa jestem czym się niby roznisz. Fiuta masz i wsadzasz go za kase, co to za filozofia? Nie ma co dorabiac ideologii. Wsadzasz za kase jak kazdy klient.

Co się tyczy pieniędzy natomiast, wyobraź sobie Apii, że nie posiadam ich aż tyle, ażeby szastać nimi na lewo i prawo bez opamiętania. Tak więc Twoja sugestia okazuje się jedynie chybionym strzałem na oślep powodowanym chęcią dogryzienia mi za wszelką cenę :D.
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do