"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 11:03
adaś przypadek, Ty w ogóle planujesz wizytę u terapeuty?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Korba 19 lis 2010, 11:03
Ale mnie śmieszy Wasze dyskutowanie o Adasiu, który sam się nie wypowiada.
Ale Wy wiecie wszystko, kim jest Adaś, co Adaś chciał, co Adaś myślał, co Adaś teraz czuję......
No po prostu macie się czym ekscytować :roll:

Kto chce chodzić na dziwki, niech chodzi, to jego osobista sprawa.
Kto jest dziwką, niech sobie będzie, to również czyjaś osobista sprawa.
Nie Waszym zadaniem jest umoralnianie kogokolwiek........

Facet już dawno przestał się wypowiadać, a Wy się nakręcacie.
Może on to czyta i Wasze mądrowanie go jeszcze bardziej dobija?
Ja bym była zażenowana i żałowałabym, że w ogóle zdobyłam się na taką szczerość.

Robicie psychoanalizę Adasiowi, a przy okazji osądzacie osoby, których nie znacie.
:roll:

[Dodane po edycji:]

O, w międzyczasie pojawił się ten, co narobił zamieszania :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 11:06
Korba, he he ale jak zamknę temat to znowu się bulwersować będą osoby którym się podoba kierunek w którym temat się "rozkręca" :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Korba 19 lis 2010, 11:14
linka, a niech se piszą.....
prędzej czy później i tak ktoś się zapędzi... mogę się o to założyć :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 19 lis 2010, 11:16
linka napisał(a):Korba, he he ale jak zamknę temat to znowu się bulwersować będą osoby którym się podoba kierunek w którym temat się "rozkręca" :lol:


takie jak panna linka ;)
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 11:16
linka, masz prawo myśleć jak chcesz, tylko klijęci Pań lekkich obyczajów, dziela się na erotomanów, którzy są uzależnieni od seksu, ze żona im nie wystarcza, i na ludzi samotnych, którzy potrzebują ciepła kobiety, i nie chodzi tylko o seks, ale też oto żeby taką kobitkę przytulić, po czuć jej zapach, pogadać. Przy swoich problemach chłopak nie ma szans na znalezienie sobie dziewczyny, więc chciał spróbować w bardziej hardkorowy sposób który mógł, ale nie wypalił, takie życie. Nie wiem jak byś sie czuła gdyby faceci Cię olewali, i odtrącali z powodu jakiegoś defektu, pewnie w przypływie samotności sama byś poszła skorzystać z usług Żigolaka. Ale trudno wymagać od Panienki która ma sie za bystrą i mądrą i ma swojego ukochanego z którym spędza każde wieczory w objęciach, że ludzie samotni uciekają się do najprzeróżniejszych sposobów aby znaleźć bliskość drugiej osoby. Ty natomiast chcesz widzieć, tylko fizyczne wyżycie się, bo nie stać Cię na empatię do drugiej osoby.
Twierdzisz ze nie musisz współczuć wszystkim obcym bo ich nie znasz, no i dzięki takim ludziom jak Ty na tym świecie jest tak hujowo, bo większość ludzi to egoiści co tylko osądzają według swoich kryteriów i mają w dupie potrzeby innych, myśląc tylko o sobie. Nie wiem, kim chcesz być w przyszłości, ale jak psychologiem, to współczuję twoim pacjentom, bo pewnie będziesz miała gdzieś ich rozterki, i jak Ci sie jakiś nie spodoba to powiesz żeby sobie poszedł do domu. Brawo.

[Dodane po edycji:]

Korba, ja nie staram sie dyskutować o adasiu tylko o powodach kożystania z usłog pań lekkich obyczajów.

[Dodane po edycji:]

linka, a czemu masz zamiar zamykać temat, jeśli twierdzisz że nie masz tu z kim rozmawiać to nie pisz w tym temacie proste, a nie zaraz zamykać temat, bo mi się nie podoba.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 11:26
harpagan83, no pewnie...masz rację...to dlatego ja mam zdrowy szczęśliwy związek od kilku lat a Ty jesteś sam.....bo dzięki mnie na świecie jest chujowo :lol: no poprawiłeś mi z rana nastrój nie ma co :lol: a i jeszcze nie bardzo wiem skąd wziąłeś tekst o psychologu i że mam nim zostać, chyba ci się coś pomyliło zdrowo. Robisz ze mnie potwora bo nie podoba mi się korzystanie z burdeli - zastanów się czego bronisz?? Nie wyjeżdżaj mi tu z biednymi poszkodowanymi i samotnymi ludźmi, to nie ten temat. Tutaj wypowiadam się tylko i wyłącznie o prostytucji.

ps. Nie nie poszłabym skorzystać z żadnych usług żadnego żigolaka - ja się szanuję. 8)

ps. A tematów nie zamykam bo mi się nie podobają...tylko do niczego nie prowadzą, i jak już pisałam, jeśli ktoś się nie zgadza z moją decyzję może pisać do admina, ja też mogę się mylić a wtedy on rozsądzi :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Korba 19 lis 2010, 11:27
harpagan83, przyznaj się. Ty specjalnie robisz te błędy :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 11:36
linka, tobie jest dobrze z sobą samą, a ja mówię o braterstwie i wspólczuciu do obcej osoby, Każdy głupi potrafi kochać i być miły dla swojej rodziny, a sztuką jest być wyrozumiałym i wrażliwym na potrzeby innych, co nie znaczy ze masz zostać Świętom co rozdaje swój majątek biednym, ale po prostu warto wykazać trochę współczucia. A o tym że chcesz zostać psychologiem z nikąd nie wyczytałem tylko to stwierdziłem, bo wczuwasz się niczym prawdziwy lekarz :mrgreen: , Ja jestem samotny bo jestem pojebany, ale przynajmniej nie jestem "hujem" dla ludzi co mają jakieś problemy, kto wie może dzięki temu że mam takie problemy, jestem wstanie współczuć innym ludziom z innymi, bądź podobnymi problemami do mnie, a nie sie wywyższać i pisać bzdety typu "trzeba się nie szanować żeby chodzić na dziwki " "trzeba się nie szanować, żeby być dziwka", "trzeba być debilem żeby zwracać to co się zjadło", itd itp, Jedno jest pewne wolał bym być sam niż być z Egoistką która widzi czubek własnego nosa, a na innych patrzy z góry, poprzez pryzmat ich wad. 8)

[Dodane po edycji:]

Korba, to nie ja zły duch ortografii mnie opętał :bezradny: ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 11:42
harpagan83, Dziękuję za psychoanalizę, ja to dobrze, ze jest taki ktoś jak ty...... nie wiedziałabym, ze jestem tylko egoistyczną kreaturą....znasz mnie lepiej niż ja sama.
Kończę offtop, bo nudne to się robi :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

przez LitrMaślanki 19 lis 2010, 12:08
adaś przypadek napisał(a):A no cóż pod moją nieobecność zrobiło się całkiem ciekawie(ja w każdym razie poszedłem lulać).To było tylko sprawdzenie siebie samego.I sprawdziłem,a efekt jest dokładnie odwrotny do zamierzonego(Panna Modliszka i Linka mogą już otwierać z radości szampana i triumfować).Teraz w każdym razie niema mam najmniejszej ochoty na szukanie jakiś żeńskich znajomości.W sumie tak na dobrą sprawę nigdy ich nie szukałem.Ktoś napisał żeby zwrócić się do jakiejś dziewczyny z forum z prośbą o rozmowę.Na pewno dobry pomysł,muszę pochwalić ale nie jestem w stanie.Dla mnie to by wyglądało jak samobiczowanie.Przekonałem się kim jestem naprawdę,oddzieliłem plewy od ziaren i jest co jest.Teraz to wszystko trzeba odpowiednio przegryźć i przetrawić żeby nie zwariować.Kontakty damsko-męskie(w zasadzie nigdy ich nie było)odkładam na dłuuuugie lata(do usranej śmierci)W końcu przede mną cudowne życie pełne miłości(Renia Rączkowska) i szczęścia... :lol:


Adaś ,nie przesadzaj ,ze do usranej śmierci .
Prosta sprawa ; Chcieć znaczy móc . A skoro masz problemy z kontaktami damsko-męskimi ; Faktycznie zacznij od oswojenia się z kobietami i poznania ich ( one maja takie same potrzeby jak my) I erotyczne i emocjonalne.
Skoro piszesz o Renacie Grabowskiej . To dla mnie znak ,ze jednak popęd i zainteresowanie jest .
Wiec w czym problem? Gloryfikujesz kobiety ? Stawiasz na piedestale? Czy sie ich boisz ? I rodzi to w Tobie myśl ,że i tak nic z tego nie będzie ?
LitrMaślanki
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 12:27
adaś przypadek, taki los przewidziała dla wszystkich ;) Wszystkich nas czeka to samo. gleba a potem dół, albo góra w zależności jak żyliśmy.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 12:30
Ok,ale w życiu nie ma nic pewnego na 100%, nie wiesz czy cie jeszcze coś miłego nie spotka.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 12:33
adaś przypadek, może porostu znajdź sobie jakieś hobby, np sport, albo jakąś inna dziedzinę, i poświęć sie jej. Nie tylko tobie się życie wali.
A ze swoimi sprawami idź do seksualoga, albo psychologa, pewnie pomoże. Nie ma sytuacji bez wyjścia, podejmij działania.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do