Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez jetodik 15 wrz 2013, 17:27
monk.2000,
Stwierdziłem, że medytacja, jest tą jedną rzeczą, którą człowiek potrzebuje, by osiągnąć swój cel życia. Tylko jak nie to, to co innego?


to zależy jaki kto ma cel życia :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 wrz 2013, 17:33
to zależy jaki kto ma cel życia :)

Jetodik , CEL jest jeden , <<<spokój pod czapą ,,,i więcej nic.
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9695
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 wrz 2013, 17:39
No, co taka naiwna fascynacja. W końcu ochłonąłem i podchodzę z większym dystansem. :oops:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez socorro 15 wrz 2013, 18:23
CEL jest jeden , <<<spokój pod czapą ,,,

osiągalne na dłuższą metę?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez NieznanySprawca 15 wrz 2013, 18:24
Kalebx3 napisał(a):
Szczegolnie interesujaca z punktu widzenia nerwusow jest informacja, ze systematyczna medytacja pomaga odbudowac hipokamp, ktory wielu z nas ma pewnie w lekkiej ruinie


,,,a nadnercza nasze , przez ciągłą nadwyrężoną pracę wielkie jak dojrzałe s w ŚŁońcu kalafiory.

moje juz spuchly do przepukliny wielkosci pilki do kosza. czekam, az wykluja sie jak Obcy :pirate:


Jetodik , CEL jest jeden , <<<spokój pod czapą ,,,i więcej nic.

to chyba cel wszystkich religii, terapii, filozofii. ot, spokoj pod czapa.

No, co taka naiwna fascynacja. W końcu ochłonąłem i podchodzę z większym dystansem. :oops:

przyjmujac, ze celem zycia jest istnienie same w sobie, tu i teraz, to medytacja bylaby esencja tego celu :mrgreen:
ponoc gdy medytacja Ci sie nudzi, trzeba medytowac nude, kiedy czujesz dystans, medytowac dystans etc etc :mrgreen:

tylko ze, Mnichu, z tego co sie orientuje, to masz schizofrenie, ludziom o tak bujnym swiecie wewnetrzym sie ponoc nie zaleca medytacji ;) ;)
NieznanySprawca
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 wrz 2013, 18:31
NieznanySprawca, co mnie może spotkać? Wyląduję na zamkniętym? Już to przerabiałem, nie wiem co mnie może spotkać strasznego od medytowania. Gdyby jeszcze ktoś podał przyczynę, dlaczego nie warto. Czytałem książkę o zen i oni tam mają zaznaczone, że mogą się dziać różne rzeczy z psychiką wtedy, jakieś zwidy itd. Taka reaktywna psychoza może spotkać każdego zakładając odpowiednie warunki. Nie jestem jakiś trędowaty, żeby mnie zamykać do leprozorium.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez NieznanySprawca 15 wrz 2013, 18:47
Nie jestem jakiś trędowaty, żeby mnie zamykać do leprozorium.

Alez wiem, Mnichu :mrgreen: Przeciez my wszyscy jestemy tutaj *nieco*skrzywieni :mrgreen: Ciekawilo mnie tylko, jak sie zapatrujesz na ta kwestie, bo czesto spotykalem sie z informacja, ze medytacja w takiej sytuacji moze wyzwolic omamy, leki. A tu mam jedyna mozliwosc, by obalic/potwierdzic ta rewelacje. A skoro nic specjalnego sie nie dzieje, to zycze nie gryzacej w dupe kontemplacji ;) .

Zauwazyliscie to? Jak tylko czlowiek usiadzie na swojej smiesznej asanie, nagle tysiac rzeczy jest nie tak. Cos zaczyna swedziec, staw zaczyna sztywniec, tylek bolec ;)
NieznanySprawca
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 wrz 2013, 19:11
NieznanySprawca, to poćwicz medytacje "chodzoną". Przykładowo się skupiasz na czynności chodzenia, mogą to być widoki wkoło, a także chodzące po głowie myśli. Dobry trening to kolejka do lekarza, wtedy jest to wyzwanie, żeby być tu i teraz, a nie narzekać ile to pacjentów przed tobą. Inna metoda, to metoda "na pogodę", doceniasz, że mieszkamy w Europie środkowej i są pory roku, zamiast ciągle narzekać jak w obrazku z demotywatorów: raz za gorąco, raz zimno, raz za duży wiatr, itd.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez NieznanySprawca 15 wrz 2013, 19:16
monk.2000, planuje to wlaczyc do swojego zycia, Jezu, jakiej to wymaga samodyscypliny 8) Poki co 30 min dziennie siedzenia + pelne skupienie na wykonywanych czynosciach. A powiedz, starasz sie praktykowac od rana do wieczora? Mam nadzieje, ze wchodzi to w nawyk, bo narazie obserwuje tylko ciagla walke o skupienie, a nie wlasciwe skupienie :mrgreen:
NieznanySprawca
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 wrz 2013, 19:20
Trochę wchodzi. Jak się wykonuje czynność, która powoduje że umysł nie ma nic do roboty, to się włącza wewnętrzny dialog i się człowiek zamyśla. Np. jak się idzie do szkoły/pracy. Ale jak się wyćwiczysz, to myśli też się pojawiają, ale przyjemniejsze jest oglądać widoki za oknem autobusu, niż prowadzić dysputę o dupie Maryni w głowie. Z reguły jest tak, że jakbyś wysiadł z autobusu i zastanowił się o czym myślałeś to byś nie pamiętał, to się dzieje automatycznie.

Jakiś rok mi zajęło prób, żeby w momencie zauważenia myśli, nie kłócić się ze sobą: "znowu myślisz, miałeś medytować". A to ostatnia głupota, bo ta uwaga sama w sobie jest już myślą.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez NieznanySprawca 15 wrz 2013, 19:27
Jakiś rok mi zajęło prób, żeby w momencie zauważenia myśli, nie kłócić się ze sobą: "znowu myślisz, miałeś medytować". A to ostatnia głupota, bo ta uwaga sama w sobie jest już myślą.


hahaha, no to kupa zabawy przede mna :pirate:
NieznanySprawca
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 wrz 2013, 19:46
NieznanySprawca, jak się ma dużo negatywnych myśli to jest większa motywacja pewnie. Jakby się przyjrzeć to wiele myśli polega na wyobrażaniu sobie możliwych wydarzeń, rozpamiętywaniu tego co było. Pokłóciłeś się z kimś i przez całą drogę myślisz, jaką ciętą ripostę mogłeś użyć, albo przeprowadzasz wywiad sam ze sobą. W sumie to można się czegoś o sobie dowiedzieć obserwując te myśli. Ja doszedłem do wniosku, że mam duża potrzebę, żeby zaistnieć uzewnętrzniając własne przemyślenia, przeżycia. A że nikt poza psychologiem tego nie będzie słuchał, to nadrabiałem rozmowami w głowie. Wiele kwestii to były takie bzdety, co by było gdyby. Gdybym miał milion dolarów co bym kupił, albo co bym powiedział u Kuby Wojewódzkiego, gdybym był sławny i dostał zaproszenie do programu (np. po emisji programu takie myśli się pojawiały).
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez buka 25 wrz 2013, 03:57
Kurde,też myślałem co bym powiedział do Wojewódzkiego jakbym był sławny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 wrz 2013, 04:10
Szkoda, że wątek słabo się rozwija. Dla jednych medytacja jest synonimem życia, dla innych jakąś orientalną praktyką. Od dłuższego czasu uważałem, że prawdziwa religijność to taka, która zaczyna się w człowieku. Czyli jeśli ktoś kroczy jakąś duchową ścieżką, dlatego że rodzice chcieli, żeby został księdzem, a ktoś inny przez długą część życia poszukuje jakiejś głębi to są to dwa odległe przypadki. Jeden bierze wszystko jak mu podyktują, drugi natomiast rozważa każdą możliwość, bardziej niż to jaką taryfę telefoniczną wybierze, ma to dla niego kluczowe znaczenie.

Tak samo podchodzę do medytacji. Mógłbym czytać o buddyzmie, ale by to nie było to samo, bo wiele otoczki wokół medytacji jest typowo codziennej. Po prostu z tej niezwykłej metody urządzono czy to sposób na spędzanie czasu, czy metodę na ubłaganie bóstw. Dlatego korzystam tylko ze sprawdzonych przeze mnie źródeł. Ostatnio są to E.Tolle (ze względu między innymi na jego życiorys, mogę się utożsamić z nim), Allan Watts (mało materiałów jest w pl, ale te co są pokazują wgląd w różne sprawy tego człowieka i elastyczność jego umysłu, jest religioznawcą). Do tego mniejsze materiały pochodzące z tradycji, tyle że z o wiele większym filtrem. Książki o buddyzmie, notki religioznawcze. Ciekawym źródłem są też informacje czysto naukowe, a także filozoficzne. Czym jest świadomość, próby nawiązania dialogu wschód-zachód.

A czemu akurat teraz o tym piszę, pomijając bukę, który podbił temat? Pierwszym znaczącym krokiem było dla mnie oddzielenie się od strumienia myśli, potrafiłem po jakimś czasie nie myśleć na zawołanie. Teraz nadszedł czas na krok drugi, gdzie zmienił się upływ czasu i cały czas jest chwila teraźniejsza. Na prawdę dziwne, czas jakby nie płynął, jest wiele elementów niezmiennych. Ale nadal jestem nieszczęśliwy. Ostatnim krokiem za pewne byłoby na nowo poczuć szczęście w sobie. A przez chwilę miałem tego smak dzisiaj, czym własnie pragnę się pochwalić. :great:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do