Natręctwa na ulicy.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa na ulicy.

przez maradona 22 cze 2014, 22:11
Witam,

Chciałbym się podzielić swoim problemem bo zastanawiam się czy tylko ja mam takie natręctwa, przyznam że na forach internetowych coś podobnego znalazłem chyba tylko raz... Wielu ludzi boi się o siebie i o bliskich że im coś zrobi. Ja mam nieco inny problem. Otóż nieustannie boję się czy komuś obcemu przypadkiem czegoś nie zrobię/zrobiłem na ulicy/chodniku. Zaczęło się od tego, że mijając ludzi i czasem wiadomo jak to w mieście na ruchliwym chodniku lekko niechcący szturchnąłem niekiedy się odwracałem by zobaczyć czy idą dalej, nie przewrócili się itd... Później te natręctwa zaczęły przybierać na sile... Otóż idąc często mam irracjonalne lęki że kogoś popchnąłem, szturchnąłem, kopnąłem. Trudno mi o tym pisać bo nie chcałbym być odebrany jako jakiś wariat... Po prostu idąc np zahaczam o dajmy na to kamień i idąc dalej pojawia mi się myśl "a może to ktoś tam leżał i go kopnąłem, jakiś chory albo pijany albo bezdomny i mu nie pomogłem a jeszcze zrobiłem krzywdę". Przez to doszlo do sytuacji że czasem widząc nawet spory cień gdzieś w trawie, krzakach, obok ławki pojawia mi się myśl, że to może ktoś leży... Wiem że to głupie, ale no takie mam natręctwa.. To samo właśnie idąc po ruchliwym chodniku idę czasem spięty by nikogo nie zawadzić i nie "nadepnąć"... To bardzo męczące bo utrudnia czasem przecież funkcjonowanie... Podobnie mam np jadąc autem, jeste kierwocą od kilku lat i lubię prowadzić auto, bardzo lubię ogólnie motoryzację... No ale jadąc miewam natręctwa, że np gdzies wjadę na studzienkę, jakąś nierówność na jezdni, czasem też wiadomo jakiś hałas z zewnątrz dotrze i już myśli że może kogoś najechałem, potrąciłem i nie zauważyłem... Długi ten post, gdybym sie rozpisał mógłby być jeszcze dłuższy ale na ten moment to tyle...
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Natręctwa na ulicy.

przez ladywind 22 cze 2014, 22:56
maradona, od jak dawna masz te natrectwa?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Natręctwa na ulicy.

przez maradona 22 cze 2014, 23:02
W zasadzie jakieś małe natręctwa (nie w takiej formie, raczej typowe jak liczenie czy sprawdzanie czy czegoś nie zapomnaiełem) to miałem jako juz powiedzmy 14 latek, wtedy nawet nie miałem pojęcia że istnieje coś takiego jak nerwica natręctw, ale to mi przeszło. Te o których piszę miałem pierwszy epizod jakieś 5 lat temu, trochę przyjmowałem leków i się wyciszyło, wróciło jakieś 2 lata temu i z czasem się nasilało.. Teraz znów przyjmuję leki, czuję się troszeczkę lepiej...
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa na ulicy.

przez ladywind 22 cze 2014, 23:05
maradona, to bierz leki jak masz zalecone i moze warto byłoby pomyslec nad psychoterapia behawioralno-poznawcza chyba ze uda Ci sie samemu powstrzymywac przed tymi myslami. Leki napewno duzo pomoga
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Natręctwa na ulicy.

przez maradona 22 cze 2014, 23:31
Biorę już około 2 miesiące i rzeczywiście czuję się lepiej, łatwiej trochę mi odpychać te myśli. Nad terapią myślałem i chyba się na nią zdecyduję.
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Natręctwa na ulicy.

przez ladywind 22 cze 2014, 23:37
maradona, jesli zdecydujesz sie na terapie, to szukaj w swoim miejscu zamieszkania terapeutów pracujacych w nurcie behawioralno-poznawczym, wszelkie inne sobie odpuść, bo niewiele pomagaja na nerwice natręctw.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Natręctwa na ulicy.

przez maradona 22 cze 2014, 23:42
Lekarz mówił mi o tej behawioralno-poznawczej oraz o psychodynamicznej. Mówił jednak że zaczynać lepiej od tej behawioralno-poznawczej. A czy ona rzecz jasna przy chęci i zaangażowaniu samego zainteresowanego jest skuteczna? Pomaga?
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Natręctwa na ulicy.

przez ladywind 22 cze 2014, 23:47
maradona, Pomaga.Nawet mówi sie ze najlepsze efekty w ustąpieniu nerwicy natrectw daje połaczenie leków przeciwobsesyjnych tj. SSRI i własnie terapii behawioralno-poznawczej,bo leki daja 56% skutecznosc reszta terapia, takze Twój lekarz dobrze Ci radził. Tylko ta druga sobie odpusc.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Natręctwa na ulicy.

Avatar użytkownika
przez lovely 22 cze 2014, 23:53
no u mnie np. to 100 % terapia poz-beh bo leki to tak średnio działały. A psychodynamiczną to błagam odpuść sobie, bo to najgorsza terapia na jaką osoba z ocd może pójść... analizowanie żeby pozbyć się analizowania... no proszę...:P
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Natręctwa na ulicy.

przez maradona 23 cze 2014, 00:16
No mi leki akurat pomagają, dzięki za rozjaśnienie tematu, właśnie z tego co się orientowałem to sporo osób pozytywnie się wypowiadało o tej beh-poz, a o tej psychodynamicznej nie wyczytałem zbytnich konkretów, z których bym wywnioskował ze mi mogą pomóc. W ogóle to dzięki za zainteresowanie, macie większą z pewnoscia wiedze o tym niż ja. Przez dość długi czas łudziłem się że to minie samo no ale podjąłem walkę, czytam sporo o tym zaburzeniu
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Natręctwa na ulicy.

przez szrama 23 cze 2014, 00:55
maradona napisał(a):Po prostu idąc np zahaczam o dajmy na to kamień i idąc dalej pojawia mi się myśl "a może to ktoś tam leżał i go kopnąłem, jakiś chory albo pijany albo bezdomny i mu nie pomogłem a jeszcze zrobiłem krzywdę". Przez to doszlo do sytuacji że czasem widząc nawet spory cień gdzieś w trawie, krzakach, obok ławki pojawia mi się myśl, że to może ktoś leży

Cześć. Mam to samo. Znaczy się w moim przypadku mowa o innych sytuacjach, ale zupełnie na takiej samej zasadzie. Czasem jest to tak upierdliwe, że nie jestem w stanie dłużej tego wytrzymać. Ja do lekarza wybieram się dopiero za kilkanaście dni. Masakra.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Natręctwa na ulicy.

przez maradona 23 cze 2014, 12:45
Cześć, a możesz przybliżyć jakoś swoją sytuację? Tzn jesli możesz, bo jak Cię to denerwuje to nie:) No właśnie mnie tez męczyło. Idąc do lekarza trochę nie wiedziałem jak wytłumaczyć o co mi chodzi, więc po prostu powiedziałem łopatologicznie :P powiedział że to natręctwa, przepisał leki no i one pomagają, tylko jakiś czas musi upłynac zanim chyba zaczna dzialac bo z poczatku tego nie odczuwałem, dopiero bo niedługim czasie. Teraz jeszcze myślę nad tą terapią.
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Natręctwa na ulicy.

przez ladywind 23 cze 2014, 12:47
lovely napisał(a):no u mnie np. to 100 % terapia poz-beh bo leki to tak średnio działały. A psychodynamiczną to błagam odpuść sobie, bo to najgorsza terapia na jaką osoba z ocd może pójść... analizowanie żeby pozbyć się analizowania... no proszę...:P


:brawo: :brawo:

-- 23 cze 2014, 11:48 --

maradona, w ocd leki zwykle, choc wiadomo ze są wyjątki zaczynaja działać po upływie 2,3 miesięcy.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do