szanse na calkowite wyleczenie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

szanse na calkowite wyleczenie

przez oohwowlovely 05 kwi 2013, 19:56
jakie są szanse na całkowite wyleczenie się z nerwicy natręctw. Chodzi mi głównie o natrectwa myslowe, bez wykonywania czynnosci. Gdzies czytalam ,ze po odstawieniu lekow, 90 % chorych ma nawrot. To znaczy, ze juz bede musiala brac leki do konca zycia?
sory ,ze tak katuje postami i tematami, ale mam gorszy dzien.
oohwowlovely
Offline

szanse na calkowite wyleczenie

przez kubisch 05 kwi 2013, 22:46
Może tak być, że przez wiele wiele lat . Trudno to określić, gdyż każdy człowiek jest inny. W zasadzie NN jest chorobą przewlekłą, więc i leczenie jest przewlekłe, trochę chyba tak jak z depresjami , że nawracają jak ktoś ma skłonności.
Ale dam Ci dobra radę, którą kiedyś bardzo trudno było mi zrozumieć. Traktuj leki jako swoich "przyjaciół" a nie "wrogów" chociaż chyba większość osób nie potrafi przejść do tego tak zwyczajnie i pozostaje w stanie buntu przeciwko chorobie i lekom, a choroba czyli NN to część Ciebie a nie wirus z zewnątrz. Naprawdę potem łatwiej się z tym uporać :D
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 gru 2012, 20:53
Lokalizacja
Gdańsk

szanse na calkowite wyleczenie

Avatar użytkownika
przez sadi31 06 kwi 2013, 11:40
nie ma szans na wyleczenie
BO TO NIE CHOROBA :great:
to jest nasze nadwrazliwe postrzeganie swiata, siebie
dazenie do osiagniecia nieosiagalnego
do zapanowania nad niezapanowanym
do okielznania nieokielznanego
i wreszczie do kontrolowania w pelni czegos czego w pelni kontrolowac sie nie da
do bycia pewnym na 100% rzeczy ktore pewne na 100% nigdy nie beda

do tego dochodzi wyobrzymianie i dorabianie teorii a wszytsko pieknie podszyte nasza wrazliwaoscia polaczona z brakiem pewnosci siebie - swoich mysli swoich uczuc

to taki koktajl - ktory zamiast pic - trzeba wylac za okno

:105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

szanse na calkowite wyleczenie

przez kubisch 06 kwi 2013, 12:00
sadi31 napisał(a):nie ma szans na wyleczenie
BO TO NIE CHOROBA :great:


Nie do końca się zgadzam z tym , nerwica to jednostka chorobowa a to jakaś jej odmiana oczywiście związana z czynnikiem osobowościowym i wrażliwością delikwenta :D

sadi31 napisał(a):to taki koktajl - ktory zamiast pic - trzeba wylac za okno


Super! Tego lepiej bym nie ujął :brawo:
pozdr
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 gru 2012, 20:53
Lokalizacja
Gdańsk

szanse na calkowite wyleczenie

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 kwi 2013, 12:14
To że zaburzenia nerwicowe są wyszczególnione w "Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych" nie oznacza, że nerwica jest chorobą. Analizując ww. klasyfikację możemy znaleźć takie jednostki jak np. "V02.1 Pieszy ranny w kolizji z dwu lub trzykołowym pojazdem mechanicznym (wypadek komunikacyjny)" czy "O80.0 Poród samoistny w ułożeniu podłużnym potylicowym". Pojęcie "choroby psychicznej" współcześnie nie istnieje, ma znaczenie czysto historyczne. Zostało w nomenklaturze psychiatrycznej zastąpione terminem "zaburzenie psychiczne". Ponieważ patogeneza, etiologia większości zaburzeń psychicznych opiera się na mglistych przesłankach, hipotezach albo jest niewyjaśniona to szanse na permanentną remisję są raczej wątłe przy obecnym stanie wiedzy psychiatrycznej.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

szanse na calkowite wyleczenie

przez oohwowlovely 06 kwi 2013, 12:21
Dark Passenger, dobiłeś mnie :( teraz to sie zalamalam
oohwowlovely
Offline

szanse na calkowite wyleczenie

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 kwi 2013, 12:25
Prawda jest taka, że remisja trwa dopóty przyjmujemy leki. Po odstawieniu leków w większości przypadków po jakimś czasie następuje nawrót objawów zaburzenia pierwotnego.

Mam nerwicę natręctw/ZOK, leczę się już 9 lat, a leków przerobiłem tyle, że mógłbym niejednego lekomana zawstydzić. Po odstawieniu zawsze obsesje wracają.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

szanse na calkowite wyleczenie

przez oohwowlovely 06 kwi 2013, 12:26
ale ja nie chce brac lekow do konca zycia. Jak widac nie mam wyjscia.
oohwowlovely
Offline

szanse na calkowite wyleczenie

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 kwi 2013, 12:27
Nerwicą natręctw to bardzo wyjątkowa nerwica- wydzielono dla niej oddzielną kategorię i zmieniono nazwę tego zaburzenia na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne. Naukowcy podejrzewają, że jego przyczyny mogą być czysto biologiczne.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

szanse na calkowite wyleczenie

przez oohwowlovely 06 kwi 2013, 12:31
Dark Passenger, a ty masz nerwica natręctw? Jesli tak, to widzisz poprawe twojego stanu zdrowia?
oohwowlovely
Offline

szanse na calkowite wyleczenie

przez zmienny 06 kwi 2013, 12:32
a mi na nn nie pomagaly leki, a bralem wiele, teraz nie biore i jest o wiele lepiej, pomoglem sobie psychologicznie, racjonalizujac i pracujac nad swoim stosunkiem do siebie i rzeczywistosci.
zmienny
Offline

szanse na calkowite wyleczenie

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 kwi 2013, 12:33
Zedytowałem posta wyżej- mam NN/ZOK i leczę się 9 lat. Dopóki zażywam określone leki, które dobrałem metodą prób i błędów jest ok, jak je odstawię- po jakimś czasie obsesje zawsze wracają. :/
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

szanse na calkowite wyleczenie

przez oohwowlovely 06 kwi 2013, 12:40
ja mam nn 9 miesiecy, ale w porownaniu z tym co bylo w sierpniu to niebo a ziemia. Na poczatku bylam przerazona, cala sie trzeslam, plakalam, nie wiedzialam co robic. Teraz jest juz lepiej, m.in dzieki lekom. Nie wiem, co bedzie po odstawieniu. Ale brania lekow jakos szczegolnie mi nie przeszkadza, bo nie mam skutkow ubocznych, tylko wkurza mnie to łażenie co miesiac do psychiatry.
Przykro mi, bo mam dopiero 18 lat . Mialam nadzieje, ze jak juz podje na studia, to bede miala za soba ta całą nerwice.. a widze, ze ludzie tutaj męczą się latami, jakos watpie, zeby mi wczesniej przeszlo. Co to bedzie jak bede miala dzieci? Mysli, ze moge im cos zrobic. Ja zwiariuje, jesli da sie jeszcze gorzej zwariowac
oohwowlovely
Offline

szanse na calkowite wyleczenie

Avatar użytkownika
przez sadi31 06 kwi 2013, 13:01
oohwowlovely,

ale czym??/

przeciez nerwica jest zaburzeniem a nie choroba - wiesz powiem ci ze takie wkretki czy nerwica jest choroba czy nie - to tez wkretki nerwicowe - dlaczego - dlatego ze od dawna pojecie choroba psychiczna brzmi tak bardz zlowroga i kojarzy sie nam z wariatem zamknietym w klatce w kaftanie bezpieczenstwa - prawda?

poza tym gdybysmy DOKLADNIE JOTA W JOTE trzymali sie etymologii to stwierdzilibysmy ze na swiecie NIKT nie jest w 100% zdrowy :105: pzeciez to sprowadzanie do ansurdu rzeczy drugorzednej

Dark Passenger,
czy oprocz samego brania lekow - korzystales z psychoterapii

bo lekarka mi kiedys powiedziala ze same leki owszem pomoga ale konieczna jest przepracowanie tych problemow
czyli przyczyny a nie skutku

leki ssri lub inne - lagodza lub niszcza skutki ale przyczyna ( nieuswiadomiony konflikt emocjionalny- czyli nasze ja z przeszlosci w konfrontacji z naszym ja teraz ) nie usuna - przeciez zadne nawet najlepsze leki nie sprawia ze nagle problem ktorego nawet nie jestes swiadomy - zniknie - ba - jego moze juz obecnie nie byc - gdyz byl w przeszlosci - trzeba tylko go omowic i przepracowac

ja po sobie wiem ze leki owszem piekna sprawa - pomagaja ale konieczna jest psychoterapia ba nawet pokusze sie o stwierdzenie ze psychoterapia bez lekow bedzie o wiele bardziej skuteczna niz leki bez psychoterapii

ja mam
NN
ZOK - przewaga mysli
Nlekowa
moze troszke nerwicy depresyjnej

i wiem ze leski SSRI ( paroxetyna ) pomagaja mi na 300 procent
ale wiem tez ze psychoterapia ( niestety jesczze jej nie przerabialem w pelni) pomoze na 100 %

oohwowlovely,

nawet jesli bedzie trzeba brac te leki do konca zycia - to co

to nie sa leki ktore cie zmieniaja
to sa leki ktore pomagaja tobie byc prawdziwa Ty - czyli wesola , optymistyczna bez tych bzdur
wiec jeli cos ma mnie do konca zycia utrzymywac w tym co jest piekne i jednioczesnie realne a nie sztucznie stworzone - to przeciez o to chodzi

wiadomo czlowiek nie chcialby byc uzalezniony od niczego

i tu tez nasza nerwicowa wkretka - branie lekow do konca zycia od razu kojarzy sie nam z nasza ulomnoscia i poczyciem bycia w czyms gorszym - gdyz w naszych oczach stajemy sie od czegos zalezni wiec automatycznie gorsi - a to kompletna bzdura

uzaleznienie - jako pejoratywny przejaw zycia a farmakoterapia - to nie to samo
uzaleznienie nas wyniszcza - farmakoerapia nas rozwija pomaga

pamietajcie o tym

-- 06 kwi 2013, 12:03 --

oohwowlovely,
oooo kochana
poczatki romansu z tym badziewiem sa zawsze straszne - bo dopada cie cos o czym kompletnie nie masz pojecia

ja przy pierwszym objawie mysli natretnych o tresci agresywnej sam zglosilem sie do szpitala psychiatrycznego i blagalem lekarza z izby przyjec zeby mnie natychmiast zamknal i ubral w kaftam - bo jestem jakis psychopata

no i... lekarz popatrzyl, usmiechnal sie przepisal lek , kazal isc do domu i zaczac psychoterapie

takze wiesz poczatki zawsze sa trudne ;_0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do