Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez tomal 29 gru 2007, 00:07
Ja też tak mam, ze jak się naładuje pozytywnie to mam kilka dni spokoju i wystarczy jakaś zła emocja i od nowa...;/ ale pracuję nad tym:)
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez nike2013 30 gru 2007, 16:12
Macie może natręctwa myślowe na tematy seksualne osób z rodziny z którymi mieszkacie? Mi się ostatnio pojawiły takie myśli. Tragedia :( Pomimo tego, że ich nie chcę i ciągle chce żeby odeszły to one gdzieś krążą. I jeszcze potrafią się pojawiać w najmniej odpowiednich momentach, jak np podczas kontaktu z innymi kobietami czy podniecenia... :(
A ja nie rozumiem skąd pojawiły mi sie te mysli, i potem chodze i jest mi przez nie wstyd i czuje się jak zboczony świr. I boje się cały czas tych myśli, a przecież ja ich NIE CHCE!!!
Już wolałem sto razy inne myśli natrętrne, które miałem wcześniej.... a to to już wogóle masakra :(
help
Jedni powinni w nagrodę żyć po raz drugi, inni za karę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
03 lut 2007, 19:39
Lokalizacja
K-PAX

Avatar użytkownika
przez dlugi 30 gru 2007, 16:21
Kiedyś to był standard w moim zyciu szczególnie w kościele, poczucie wstydu również ,musisz zapanować nad nerwicą to Ci przejdzie.Co masz na myśli że podczas kontaktu z innymi kobietami.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez nike2013 30 gru 2007, 17:52
Moze troszke zle to ująłem. Chodzi o to, że jak myśle np o kobiecie z ktorą dzisiaj gadałem, poznałem i która mi się spodobała pod względem fizycznym to wpycha mi się do głowy natrętna myśl na temat mojej siostry ( I w rezultacie póxniej boję sie do niej odezwać, czy spojżeć).

Już jakiś czas temu udało mi się o tym zapomnieć, a tu przyszło z nowu.
Jedni powinni w nagrodę żyć po raz drugi, inni za karę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
03 lut 2007, 19:39
Lokalizacja
K-PAX

Avatar użytkownika
przez dlugi 30 gru 2007, 18:57
Masz zapewne mysli seksualne wobec twojej siostry i to cię meczy porozmawiaj z o tym z kimś bliskim.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez nike2013 30 gru 2007, 19:29
Tylko, że ja nie mam mysli jako takich, że coś sobie wobrażam tylko moja mysl dotyczy tego, że boje się że mogłbym sobie wyobrazić. To coś tak jakbym bał się, żę moge być chory na coś, na co nie jestem...
Jedni powinni w nagrodę żyć po raz drugi, inni za karę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
03 lut 2007, 19:39
Lokalizacja
K-PAX

Avatar użytkownika
przez dlugi 30 gru 2007, 20:54
Neuroticus masz racje tym bliskim niech bedzie terapeuta bo faktycznie ktoś może tego nie zrozumieć
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez 1507 03 sty 2008, 09:44
jaaa napisał(a):to do mnie bylo? ja ciagle biore cos na spanie ;) gorzej ze ta mysl jest we mnie jest czescia mnie ktorej ja nie chce miec :roll:

a tak wogole to mozna brac leki na NN do konca zycia?


czym, cię leczą?
1507
Offline

przez martha 06 sty 2008, 06:31
Jeśli chodzi o muzyke w głowie - mam to od dziecka i NIGDY nie myślałąm o tym jak o jakiejś chorobie, było to dla mnie tylko wtedy uciążliwe, gdy przyczepiła się mnie jakaś melodyjka której nie lubiłam. Mam zdolności muzyczne i zawsze to przypisywałam "muzyczności" swojego mózgu :smile: Po za tym bardzo wiele moich zdrowych znajomych ma to samo i nikt tego nie uważa za nienormalne. Czasem coś się włączy w głowie i gra,najczęściej pod wpływem jakiegoś skojarzenia, nawet nieświadomego :smile: Także myśle że nie masz się co akurat TYM martwić. A co do natręctw - mam to od 4 lat, przez jakiś czas brałam leki ale mi nie pomogły, pomogła psychoterapia i wypracowane własne sposoby, m.in powiedzenie sobie, że NIC MI NIE DA myślenie o tym, że to NIC NIE ZMIENI, (więc nie muszę o tym myśleć)a na strachy że np w nocy wstane i zabiję swoją rodzinę, myślę sobie, że przecież KAŻDY może się czegoś takiego bać i staram się (a to jest bardzo trudne) odsunąć te myśli i nie zwracać na nie uwagi, a jak wracają, patrzeć na nie tak jakby z zewnątrz,jakby mnie nie dotyczyły i wyobrazam sobie że są obok mnie, ale nie mają do mnie dostępu, po jakimś czasie jest ciekawe uczucie, jakby jakieś kłębowisko hałasu szumiało w głowie,ale nie pozwalam sobie słuchać, co tam hałasuje, (najgorzej to się wgłębiać i rozdrapywać)potem już tylko czuję że jest, ale nie pamiętam co to było,(i nie usiłuję sobie przypominać) odracam na siłę swoją uwagę,aż w końcu... zapominam - NIE MA! :D
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 sty 2008, 05:55

przez TylkoJa1 06 sty 2008, 15:00
Mój problem polega na tym że za dużo myślę :(. Nie mam tutaj jakiś konkretnych myśli jak np. myśli o ostrych narzędziach. Ale prawie cały czas o czymś myśle naweT jak rozmawiam z kimś. Nie moge np zasiąść przed telewizjom i się skupić na oglądaniu :(.
Czy to klasyfikuje się jako obajaw nerwicy natręctw ?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

Avatar użytkownika
przez jaaa 06 sty 2008, 15:05
tak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez martha 06 sty 2008, 19:25
nike2013 napisał(a):Tylko, że ja nie mam mysli jako takich, że coś sobie wobrażam tylko moja mysl dotyczy tego, że boje się że mogłbym sobie wyobrazić. To coś tak jakbym bał się, żę moge być chory na coś, na co nie jestem...


ZAPEWNIAM CIĘ że nie jesteś ani świrem ani zboczeńcem, a to, że tak się męczysz z tymi myślami, boisz się ich, świadczy o tym, że jest WRĘCZ PRZECIWNIE!
Z własnego doświadczenia powiem Ci, że umysł ludzki jest tak skonstruowany, ze z zadziwiającą wprost dokładnością potrafi wytworzyć sobie to, czego człowiek się najbardziej boi. Nawet do tego stopnia, że jak np. boisz się, że coś tam nienormalnego będzie wywoływało u Ciebie podniecenie, to Twoj przewrażliwiony system nerwowy szybciutko na widok tego czegoś wytworzy Ci imitację podniecenia, która przyprawi Cie o strach blady, a im bardziej będziesz się tym przejmować, tym ona będzie bardziej sugestywna.(z autopsji :smile: ) I to nie dotyczy tylko podniecenia, tak samo jest z myślami i wszystkimi innymi schizami. Głowa do góry, jesteś normalny, a myśli olej, bo to nie Ty tylko nerwica!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 sty 2008, 05:55

Dziwne mysli

przez Naruto89 07 sty 2008, 17:43
Mam problem czesto mam jakies dziwne mysli typu ze zastanawiam sie czy dobrze zrobilem w danej sytuacji i czy koledzy przez to nie beda sie ze mnie smiac , powtarzam sobie po kilkanascie razy dziennie ze wszystko bedzie wporzadku moze jest ktos kto mi pomoze z tego wyjsc
na wszelkie pytania postaram sie odpowiedziec jak najlepiej umiem
Czy ja jestem opetany>??
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 paź 2007, 17:55

Re: Dziwne mysli

przez ane23 07 sty 2008, 19:25
Naruto89 napisał(a):Mam problem czesto mam jakies dziwne mysli typu ze zastanawiam sie czy dobrze zrobilem w danej sytuacji i czy koledzy przez to nie beda sie ze mnie smiac , powtarzam sobie po kilkanascie razy dziennie ze wszystko bedzie wporzadku moze jest ktos kto mi pomoze z tego wyjsc
na wszelkie pytania postaram sie odpowiedziec jak najlepiej umiem


dopóki sie nad tym zastanawiasz - czy dobrze zrobiłeś - dopóty sie tego nie pozbędziesz. Założe się że masz jakieś kompleksy, niską samoocenę, spróbuj uwierzyć w siebie i przestać się denerwować i analizować, pomyśl że jesteś świetnym facetem, przecież masz znajomych, kolegów, koleżanki, gdyby Cię nie lubili to nie zadawaliby się z Tobą. A czy nawet gdybyś nawet powiedział coś głupiego, to nie masz do tego prawa? każdemu zdarza się czasem popełnić jakąś gafę i to nic takiego. Czy nawet jak ktoś sie zaśmieje to coś znaczy? Postaraj się tego nie rozstrząsać, po prostu zaufaj sobie, uwierz w siebie, bo jak zaczniesz sobie wmawiać że coś jest z Tobą nie tak, to tylko pogłębisz swój stan i tym trudniej będzie Ci się z tego wyplątać.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do