Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez trek 18 lis 2012, 22:15
a jaki jest najlepszy lek wg Ciebie?
trek
Offline

Natręctwa myśli...

przez emi 1402 19 lis 2012, 13:00
JA BOORE PERAZYNE i seronil i toszke mi pomagaja ale tez potrzeba czasu i stopniowo zanikaja natrectwa
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Natręctwa myśli...

przez trek 19 lis 2012, 20:02
tego nie brałem jeszcze ten perazin mnie zaciekawił, po jakim czasie na Ciebie zadziałał? ;)

A nie teraz doczytałem ze to pernazyna zwykła, to brałem kilka lat przecież.
trek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez emi 1402 20 lis 2012, 12:58
na mnie perazyna zadziała po jakims miesiacu ale niejest tak ze wszystko mi przeszlo to tak jakby objawy zanikaly,wygasaly
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 20 lis 2012, 16:51
Nie wiem, czy to natręctwo, ale mnie od pewnego czasu "dręczą" myśli: "Źle to zrobiłam, zrobiłam z siebie idiotkę, nie dam sobie rady w życiu, jestem beznadziejna". I to nie jest ogólny stan mojej psychiki - czuję się dobrze i jestem w miarę zadowolona. Po prostu czasem mam takie "napady" myślowe. Najczęściej w nocy. :?
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2084
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 20 lis 2012, 18:11
New-Tenuis napisał(a):Po prostu czasem mam takie "napady" myślowe. Najczęściej w nocy. :?
Mnie też te natrętne myśli najbardziej nękają w nocy. Gdy patrzę na zegar, a tam dopiero 2 to wydaje mi się jakbym miała nie dotrwać tych kilku godzin do rana... :roll:
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rzabba 22 lis 2012, 12:44
Od paru miesięcy staram się żyć bez leków. Myślałam, że OCD mi odpuściło bo rytuały zniknęły ale chyba myliłam się.
Od kilku tygodni dręczą mnie myśli. Nieustające i nienaturalne poczucie winy oraz oczekiwanie na jakiś "kataklizm". Dosłownie czekam żeby np.szef mnie ochrzanił za jakiś mega poważny błąd, ktoś mi zrobił awanturę itp. Myśląc o sobie widzę tylko negatywy i jestem przekonana, że ludzie maja mnie dość.
Nie wiem co się ze mną dzieje. Jestem zestresowana jak mysz w klatce ze stadem kotów. Ostatnio nawet oddychanie stało się trudniejsze.

Już nigdy nie będę normalna? Znowu będę musiał wrócić do leków?
“...Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
15 lip 2010, 11:04

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 22 lis 2012, 12:55
Rzabba, lekami ocd nie wyleczysz, one tylko minimalizuja objawy...terapia skutecznie leczy ocd
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez aqusia0904 22 lis 2012, 16:46
hej powiedzcie mi kto ma psychoterapie indywidualna czy jest skutecznaaa
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 lis 2012, 21:16

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 22 lis 2012, 16:48
aqusia0904, ja chodze od 1,5 roku na psychodynamiczna i pomaga mi.
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 23 lis 2012, 16:09
A ja wciąż nie jestem wstanie podjąc decyzji o pójściu do psychiatry, choc w głębi duszy tego pragnę chcę to komuś opowiedziec to myślę sobie że skoro jest coraz lepiej to nie mam z czym iśc. A jest tak wydaje mi się że już jest w miarę dobrze, balansuję na krawędzi jest dobrze ale te mysli gdzieś tam za mną ciągle się wleką, i tak jak coś znowu zobaczę na filmie albo coś ktoś powie, akurat dotyczy to mojej ostatniej natrętnej myśli to wszystko wraca ale na chwile i znowu jest spokój, nie wiem co robic.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez sniezka 23 lis 2012, 16:28
zmęczona1, nie martw sie.Ten mechanizm dziala u mnie tez podobnie.Tylko,ze te tematy co masz obecnie u mnie wkoncu sie wyciszyly na dobre.Mysle,ze jestem w stanie nad tym zapanowac.Teraz mam taki lek,ze boje sie,ze nie potrafie sie zrelaksowac,zasnac i sie wykoncze.Oczywiscie boje sie,ze sie boje:))) Nigdy nie mowilam psychiatrze o tym rowniez.Ten lek jest tak mocny,ze ciezko te zle mysli przegonic.Zreszta z tego co pisza to nn nie da sie wyleczyc lekami.Trzeba samemu pracowac nad soba.Dasz rade.To sa leki,a nie Twoje mysli.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 paź 2012, 19:54

Natręctwa myśli...

przez trek 23 lis 2012, 16:52
czemu psychiatrom nie mowicie takich rzeczy co was trapią, lepiej mowic.
trek
Offline

Natręctwa myśli...

przez sniezka 23 lis 2012, 17:01
trek, ja bylam tutaj w przychodni to mi terapie proponowali.Wiedza o OCD ,ale zle sie czuje przed tymi lekarzami.Czuje,ze traktuja mnie jak jakas skrajnosc,dziwadlo.Niewiem.Bede w Polsce w lutym to wtedy powiem wszystko co mi lezy na sercu.Gdybym byla pod opieka psychiatry to bym byla szczesliwa.Naprawde.Tutaj tego brakuje ,a Polska Klinika ?
Kazda wizyta kosztuje krocie:( Ja chyba i tak neuroleptylow brac nie moge.Kiedys prawie zemdlalam po pernazynie.Mam chyba wrazliwy organizm.Nawet mam tolerancje wysoka.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 paź 2012, 19:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do