Prokrastynacja

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Cognac 18 sie 2014, 16:42
Przede mna sesja poprawkowa, a ja nei robię nic, bo mnie zżera strach. Mam projekty grupowe, nie robię nic, bo - jak wyżej. Zawalę ludziom rok. Przeciez oni mnie zabiją - a ja myslę - no to super, wreszcie się to wszystko skończy! To już coś gorszego niż zwykła prokrastynacja....
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Ora 19 sie 2014, 20:03
Co do rywaliacji - mnie także budują sukcesy. Porażka ostro demotywuje. Natomiast one sa efektami tej rywalizacji. A samo jej trwanie, jakby ten proces konkurowania czasami daje mi pozytywnego kopa, choć nie zawsze. Wydaje mi się, że to zalezy od tego czy czuję się mocna z danej dziedziny. A to i tak tylko na początku, bo im bliżej finiszu, tym bardziej zaczynam wątpić we własne mozliwości i efekty mnie nie zadowalają. Sinusoida napięć, mówiłam.

Widze, że walczycie ze studiami. Jak moje studia dobiegały końca żyłam nadzieją, że razem z nimi skończy się moje prokrastynactwo. Jakby podświadomie tak sobie podzieliłam życie na czas studencki - stosunkowo krótki,bo kilka lat, a następnie na czas "prawdziwego życia" i ten z kolei był bliżej nie określony, co byłoby fajne, gdyby mi się układało, lub męczące i słabe jeśli nie. Oczywiście padło na to drugie. Owszem, pierwsze chwile wolności po studiach były zajebiste i na prawdę czułam WOLNOŚĆ. Ale to szybko minęło. I nastało to prawdziwe życie, wciąż z suką prokrastynacją, i tak będzie trwało i trwało.. i trwało. No chyba, że sobie z tym poradzę w końcu.

Ale dążę do tego, że gdy prawdziwe życie okazało się nie miej popieprzone niż to studenckie, chyba pierwszy raz doszłam do wniosku - dołującego - że prokrastynacja to nic tymczasowego, nic wynikającego z otoczenia, tylko, że to część mnie, to po prostu ja i moja chora przypadłość. I to jest jednocześnie budujące - bo tylko ode mnie zależy czy się tego pozbędę - i przerażające - tym bardziej dlatego, że TYLKO ODE MNIE to zależy.
Zdanie sobie sprawy z tego o czym mówię powyżej sprawiło, że przestałam odczuwać nadzieję na polepszenie jakości życia i uświadomiłam sobie, że to polepszenie nastapi kiedy podejmę świadome kroki i działania, żeby się zmienić. Ale nie wiem jak.
Czas to jakość.
Avatar użytkownika
Ora
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 paź 2013, 10:14

Prokrastynacja

przez Ppx 21 sie 2014, 22:27
och, studia... tu nie patrzą kto jest w stanie, a kto nie. Tak łatwo zawalić i mieć jeszcze gorzej w życiu, niż się ma.
Ppx
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
11 wrz 2010, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez kotek em 28 wrz 2014, 01:56
Hej! Zadaję sobie pytanie: po co ja weszłam na to forum? Jestem tutaj nowa, mam OCD. Zainteresowało mnie pojęcie "prokrastynacja"...no i jak zaczęłam czytać, to się załamałam, bo chyba też to mam :( Zapytam moją psycholożkę...Póki co: zwolniłam się z pracy, więc, po pierwsze, mam dużo więcej czasu, niż wcześniej, a po drugie, wypadałoby poszukać sobie nowego zajęcia, ale komu by się chciało? Mam mnóstwo rzeczy do zrobienia w domu...Coś robię, ale w takim tempie, że lepiej nie mówić. A już te najmniej przyjemne czynności leżą i czekają na swój czas :bezradny:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 wrz 2014, 10:04
Ja tez na to cierpię, ale wypracowałam sobie metode stawiania siebie pod scianą :

- obecnosc innych ludzi, biorę sie za prace, bo wiem, ze jezeli tego nie zrobia ocenia mnie negatywnie /tego nie lubię/,
- wiem, ze nawet jeżeli cos źle zrobie, to i tak bedzie to ocenione lepiej niz gdybym kompletnie niczego nie zrobiła, zreszta łatwiej cos poprawic, niz zaczynać od zera,
-kiedy mam kryzys, tzn dopada mnie zwatpienie przed rozpoczeciem danej czynnosci, staram sie wyłaczyc myślenie, tylko nawet całkowicie bezrefleksyjnie zabrac sie do pracy - jak ją wykonam, jest czas na rozkminy, ale wtedy i tak staram sie odczuwac zadowolenie :arrow: prosze odwaliłas kolejne nieprzyjemne zadanie, jestes :great:
Staram sie nagradzac sama siebie w myślach ze wgl się zmobilizowałam, rezultat to już inna bajka, zreszta z reguły jest dobry.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez planB 28 wrz 2014, 10:39
Ja odwlekam all na ostatnią chwilę ...bo albo 'mam czas' ...albo jakoś tak..... np. do pracy może się z 2razy nie spóźniłem :?
Ale to też jest tak ,że ja lubię chyba większość spraw załatwiać na ostatnią chwilę... bo wtedy się to szybko robi :lol:
I Dare, readY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 11:20
Lokalizacja
DLN

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez kotek em 28 wrz 2014, 22:21
Ze spóźnianiem się do pracy, to jest fakt, ja prawie zawsze byłam po czasie, w najlepszym przypadku punkt 8. Ile nerwów mnie to kosztowało...i obiecywanie sobie w drodze do pracy:jutro wstanę wcześniej, żeby zdążyć, wystarczy 5 minut i nie będę spóźniona :blabla: . I następnego poranka te same postanowienia. Zrobiłam sobie dzisiaj szczegółową listę czynności, które jutro chcę wykonać(nie chcę, ale muszę-piszę "chcę", ponieważ moja psycholożka twierdzi, że lepiej jest mówić "chcę", niż "muszę").Pochwalę się jutro, albo poużalam, jak mi poszło.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez planB 28 wrz 2014, 22:29
dokładnie te nerwy na siebie ....ewentualnie na korki ,pogodę .....i w głowie 'znów ,kóźwa znów/

...no mi polecano 'spisywać' sprawy na kartce itd. no ale to z 3razy zrobiłem /
..a co do muszenia to nikt nic nie musi w sumie;
I Dare, readY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 11:20
Lokalizacja
DLN

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Mowgli 09 paź 2014, 13:54
Hej, my się jeszcze nie znamy. Mam 26 lat. Od ok. 6 lat zaleczam depresje farmakologicznie, z dobrym skutkiem. Niestety, nie działa to na moją nowość, fobię społeczną. Z kompilacji tychże przypadłości + czynniki przyrody doszła jeszcze prokrastynacja, która marnuje mi życie i każe czuć mi się zupełnie nic nie wartą osobą.
Dziś dopiero zaczęłam czytać o niej na poważnie i odnieśc ją do siebie. Jest tak akuratna, że az boli. Chciało mi się wyć jak zranione zwierze czytając wasze wpisy z bólu i bezsilności.
Ale udało mi się coś ulepić, jednakowoż. I od kilku godzin działa, ja działam. Powtarzam sobię jak mantrę.

Zrobię to. Będę robić rzeczy, bo to jest fajne. To jest przyjemne, gdy coś się zrobi. Lubię to. Lubię, że udało mi się to zrobić.
Będzie to miłe uczucie. Polubię siebie trochę bardziej. Minie uczucie marnowanego życia. Zmniejszy się stres. Stanę się tym, kim chcę być.
feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 paź 2014, 13:46

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez planB 09 paź 2014, 16:33
Hej)
...no ja mówię sobie - zrób to teraz ,jak zrobisz to co powinieneś to poczujesz się lepiej XD ....ja siebie muszę sam zaskakiwać w sensie iż jak przychodzi myśl - zrób to czy tamto to nie daję jej chwili by się nakręciła na 'zaraz 'nie teraz tylko impulsywnie ruszam ku wykonaniu zadania xd
I Dare, readY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 11:20
Lokalizacja
DLN

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Mowgli 09 paź 2014, 16:35
Tak, tak, ja też, staram się o tym nie myśleć, nawet dałam sobie w twarz raz, tak porządnie, coby zle fluidy odpędzić ;)
feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 paź 2014, 13:46

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez planB 09 paź 2014, 17:03
omg) no i co ciekawe jak się już coś zrobi to się okazuje ,że tak strasznie tragicznie nie było ....no ale cotam....
Ja mam przykład z przed 3dni ....miałem kilka miesięcy na kontakt z adwokatem w sprawie sprawy którą miałem te kilka dni temu ....i tak do niego z dnia na dzień dzwoniłem dzwoniłem..... aż zadzwoniłem w ost. dzień XD ...a ile mnie to spięć wewnętrznych kosztowało ..masakra ...no i znów tak strasznie nie było :D

...w ogóle u mnie to 'rodzinna ' przypadłość tzn. sista też to u siebie zauważyła no i ojciec odwlekał pewne sprawy patologicznie wręcz.
I Dare, readY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 11:20
Lokalizacja
DLN

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Mowgli 09 paź 2014, 18:02
Rodzinna! Niech to szlag, faktycznie... Moja mama ma podobnie, robi setkę pierdół na raz, odwlekając to co najważniejsze, aż są z tego problemy. Ileż razy jak byłam młodsza wkurzałam się na to...

Właśnie nie jest tragicznie, jest cudownie!
Jak już się człowiekowi uda.

-- 14 paź 2014, 14:16 --

Macie jakieś wsparcie? Jest ktoś, kto docenia to co udało wam się zrobić?
feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 paź 2014, 13:46

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez lucy1979 17 lis 2014, 18:46
planB napisał(a):Ja odwlekam all na ostatnią chwilę ...bo albo 'mam czas' ...albo jakoś tak..... np. do pracy może się z 2razy nie spóźniłem :?
Ale to też jest tak ,że ja lubię chyba większość spraw załatwiać na ostatnią chwilę... bo wtedy się to szybko robi :lol:


A ja wszystko robię z dużym zapasem czasu. Trolololoooo podziwiajcie mnie :D
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do