Ciągłe skupianie się na ''myśleniu''

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ciągłe skupianie się na ''myśleniu''

Avatar użytkownika
przez monk.2000 18 wrz 2013, 22:09
angelinaa, myśli nie można kontrolować, tak samo jak nie można kontrolować bicia serca. Jak sobie uświadomisz tą samodzielność twoich myśli, to będzie je łatwo wyciszyć. Dobra metoda, to próbować nie myśleć przez jakiś czas. Efekt będzie taki, że za pewno nawet zapomnisz że miałaś nie myśleć, tak cię pochłonie to. Więc moja metoda, to nie wierzyć w każdą myśl i nabrać dystansu.

Ja miałem natrętne myśli na temat sensu życia itd. Niby nic złego, ale po jakimś czasie goniłem tylko własny ogon, zamiast coś wymyślić.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Ciągłe skupianie się na ''myśleniu''

przez maciekpoznan 18 wrz 2013, 22:27
Dokładnie, mam to samo.
Ciągle analizuję, myślę o chorobie o przyszłości o wszystkim i wszystko w czarnych barwach widze.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ciągłe skupianie się na ''myśleniu''

Avatar użytkownika
przez arate 06 paź 2013, 20:14
Moja terapeutka mówi, że to taśma z myślami.... U mnie np ciągle pojawiają się myśli, złe, katastroficzne, nie przyjemne, lękowe. Do każdej sytuacji stwarzam sobie różne historie. Strasznie męczące myśli, okropna przypadłość, krzyczeć się chce, żeby wyparowały z głowy. Ciężko... zapewne jedno z najcięższych przypadłości do opanowania w tej chorobie.... Bo żeby dotknąć te zasrane klamki dwa razy i przejść przez prób cztery razy...muszę o tym najpierw pomyśleć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
16 sty 2013, 01:00
Lokalizacja
Olsztyn/Dublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ciągłe skupianie się na ''myśleniu''

Avatar użytkownika
przez Abstrakcyjna91 15 paź 2013, 22:36
Te myśli są czasem tak absurdalne, tak niedorzeczne, przykre, że siedzę nie raz jak mysz w koncie i trzymam się za głowę. Ten ból jest nie do zniesienia. Tak, jakbym miała jakiegoś guza albo robaka. Jakby mi ktoś wiercił dziury w mózgu. W dodatku na ulicach mam wrażenie, że ludzie chcą mi krzywdę zrobić, że patrzą na mnie i śmieją się i że wiedzą o tych moich myślach. Myśli są naprawdę mało konstruktywne. Ostatnio wyobrażałam sobie, jak wbijam sobie nóż w brzuch.
I żyję sobie na oddziale, wędrując od ściany do ściany, od okna do okna, mijając chore dusze, które chodzą po innej, wyznaczonej prostej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 paź 2013, 11:26
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do