Za duże ambicje

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez Fiolka 26 sty 2008, 19:19
Chcesz pisać ładniej, zacznij czytać książki w dużych ilość. Jak zaczęłam czytać książki mój zasób słownictwa znacznie się powiększył, a pośrednio zyskałam trochę wiedzy o świecie. Wraz z deprechą przyszedł czas kiedy nic mi się nie chciało, również czytać, więc po jakimś czasie zauważyłam, że zapominam słowa i już nie potrafię wypowiedzieć się tak elokwentnie jak dawniej. Teraz muszę nadrabiać straty ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

przez Odoaker 26 sty 2008, 19:47
Polecam ci najbardziej filozoficzną książkę świata. Dobra na początek. To nie jest żart. Kubuś Puchatek. Napisana bardzo prostym językiem, a jednak każda historia zawiera w sobie morał. Analizując takie teksty możesz szybko poprawić stan swoich neuronów. Na kole filozoficznym zaczynaliśmy od czegoś takiego. Teraz omawiamy zakład Pascala. Trzymam kciuki. Stopniowo przechodź do coraz to ambitniejszych dzieł. Życzę powodzenia.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 sty 2008, 14:38

przez Mafju88 26 sty 2008, 20:35
dobrze ze masz duze ambicje tylko to ze nie chce Ci sie nic robic w tym kierunku aby one byly wieksze to jest Twoj klopot. A chyba warto bo sam wiesz jak to jest byc dobrze postrzeganym przez innych i samemu miec tego swiadomosc ze tak jest :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 26 sty 2008, 20:44
Odoaker napisał(a):To nie jest żart. Kubuś Puchatek. Napisana bardzo prostym językiem, a jednak każda historia zawiera w sobie morał.

Kubuś Puchatek jest książką pokazującą świat z dziecięcej perspektywy. To się czasem przydaje, ale morałów i ukrytej myśli filozoficznej bym się tam nie doszukiwała. Pod szyldem "Kubusia Puchatka" wydawane są książeczki o filozofii, taoizmie, książeczki z aforyzmami, DVD dydaktyczne i wychowawcze. To nie jest odkrycie głębszego przesłania w prostym tekście tylko dorabianie filozofii, moim zdaniem.

Aha, ja nie obrzydzam Kubusia Puchatka tylko autorytatywnie stwierdzam, że nie jest to książka filozoficzna :P

Co do wysokich wymagań wobec siebie. Cóż, osoby z depresją czy nerwicami właśnie to mają, maksymalne ambicje i zero energii do ich wykonania, przekreślanie siebie.

Co proponuję? 10 stron średniego kalibru książki dziennie, 2-3 artykuły prasowe, wiadomości (żeby wiedzieć co w świecie) i coś napisać - na forum, blogu, na serwetce może. I muzyka w tle, bo stymuluje mózg ;)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Fiolka 26 sty 2008, 21:59
Neuroticus"Mimo wszystko jednak, mam kontakt z tekstem pisanym, bo codziennie czytuję setki stron w Internecie, co teoretycznie powinno mi jakoś pomóc, a nie pomaga. " Internet przez wzgląd na swoją formę nie jest zbyt dobrym polem nauki - choć faktycznie zdarzają się wyjątki. Ja swoją wielką przygodę z książkami zaczęłam od fantastyki potem przechodziłam w coraz trudniejsze teksty z tego poletka, a nast. w zaczęłam czyt. i inne gatunki literackie. Próbuj tylko tak możesz osiągnąć sukces :) Powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

przez Eutedemis 27 sty 2008, 00:41
No cóż, skoro nie Kubuś Puchatek, to polecam „Oskar i Pani Róża”, a także „Mały Książę”. Czytałam te książki po nocach, więc chyba muszę zrobić powtórkę z rozrywki i przeczytać jeszcze raz, bo pamiętam niewiele, aczkolwiek najważniejsze pozostało gdzieś tam w pamięci:)

„Na zawsze stajesz się odpowiedzialny za to co oswoiłeś”

Pozdrawiam.
Taniec jest ostatnią drogą życia. w tancu wszystkie drogi się zbiegają.
Spróbuj zapalić małą świeczkę zamiast przeklinac ciemnosc.
Każdy taniec jest odkryciem nas samych.
Bo życie to tylko część wielkiego planu, o którym nie mamy pojęcia.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 15:14

przez marmarc 27 sty 2008, 02:28
neuroticus: z pewnością nie polecam spędzania czasu przy grach komputerowych, czy ograniczania lektury wyłącznie do tekstów z sieci. Ale z drugiej strony, zadręczanie się tym, że inni są inteligentniejsi, więcej wiedzą, też nie ma sensu. Ja połowę czasu na studiach przesiedziałem w bibliotece, a moi koledzy właśnie grali w gry komputerowe, albo pili piwo, i w sumie to lepiej im w życiu się układa. No, naturalnie - oni nie mają nerwicy lękowej, a właśnie moje siedzenie w bibliotece to był chyba efekt leków przed ludźmi.
Zatem nie ma prostej recepty. Co więcej, czytałem że inteligencja to jest rzecz wrodzona, jedni mają tego więcej, inni mniej, i czytanie książek wiele tu nie zmieni.
Co z tego że ktoś potrafi się wypowiadać w sposób zawiły, operować złożonym aparatem pojęciowym, wykraczającym daleko poza zakres jakim posługują się przeciętni ludzie, jeśli merytoryczna wartość wypowiedzi będzie znikoma, albo żadna.
Książki Nietzschego to raczej trudna, bardzo specyficzna lektura - sam wiem tylko ze słyszenia. Nie zadręczaj się choć tym, że akurat z tego nic nie rozumiesz. Może zacznij od jakiegoś ogólnego wstępu do filozofii, poczytaj o samym Nietzschem.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez mariolka21 27 sty 2008, 16:56
witam!
zauważyłam ( na swoim przykładzie z resztą :roll: ), że kiedy zapominamy o swoich obowiązkach, to z czasem zapomnimy też i o marzeniach.
Tzn. trzeba być cały czas w formie i trzymać rękę na pulsie, żeby być w każdej chwili gotowym do ich spełnienia.
Musisz więc wziąć się w garść i pracować regularnie. Najlepiej znajdź sobie jakąś konkretną tematykę książek, która Cię interesuje. Nie czytaj czegoś tylko ze względu na to, że jest to "prestiżowe".
Ja w 1 klasie gm wzięłam się za "Króla Lear'a" no i nic z tego nie wyszło-po prostu nic nie zrozumiałam :-| .
Ciągnęło mnie natomiast do psychologii czy prawa. Ta tematyka też ma swój specyficzny język, którego znajomość jak się okazało, przydała mi się dopiero na studiach.
Tak więc nie czytaj niczego, czego nie rozumiesz, co tak na prawdę Cię nie interesuje, a na pewno twoje chęci nie pójdą na marne.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 sty 2008, 15:08

przez Zmęczona 27 sty 2008, 22:37
''Po prostu ja mam tak, że muszę efekty pracy widzieć natychmiast''
ja też tak mam ,odrazu chce super grac na gitarze ,ekstra spiewac i w ogole odrazu najlepiej jak całą ksiazke napisze.. :D
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 lip 2006, 20:02

Avatar użytkownika
przez julie 03 lut 2008, 20:48
Zmęczona napisał(a):''Po prostu ja mam tak, że muszę efekty pracy widzieć natychmiast''
ja też tak mam ,odrazu chce super grac na gitarze ,ekstra spiewac i w ogole odrazu najlepiej jak całą ksiazke napisze.. :D


Mnie moja niecierpliwość doprowadziła do mniejszej czy większej nerwicy i nastrojów depresyjnych-zastanawiam się na ile mogę zmienić swoją osobowość-chyba nie mogę, jedyne co pozostaje to opanowywanie siebie, ale to już prawdziwa walka ze sobą. dzień w dzień :roll:

Ale na pocieszenie rzucę cytatem wielkiego wieszcza (bodajże Mickiewicz, ale ręki uciąć nie daję)
"Trudniej dzień dobrze przeżyć niż napisać księgę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez .Tomek 03 lut 2008, 21:27
Zmiana osobowości to nie łatwe zadanie, ale zawsze można odrobinę ją zmodyfikować :mrgreen: po co od razu zmieniać :)

btw. ze mną jest tak samo jak nie widzę efektów pracy natychmiast to ..hm..wściekam się xD ale trochę udało mi się ograniczyć i teraz czekam na pierwsze efekty każdej rzeczy za którą się zabieram, a te efekty jeszcze bardziej mnie motywują :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Aligheri i 12 gości

Przeskocz do