Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 maja 2013, 21:11
Dziekisylvek za cenne info. O glutaminianie slysze juz dobre kilka lat. Ale chyba nie ma obecnie niczego dobrego na rynku co by istotne wplywalo na jego poziom w mozgu? slyszalem o ketaminie ale to chyba cuda zarezerowane dla osob z ciezka deprecha.

Plytki sen i wybudzenia sie. Niby spie a jednak jakbym czuwal. Czuje tutaj jeszcze wplyw ssri. Na nich sen mialem naprawde do bani.


Dobre combo metylo+naltrexon plus cos co by na glutaminian oddzialywalo:). Tylko nie wiem co.

-- 29 maja 2013, 20:14 --

http://en.wikipedia.org/wiki/LY2140023


Cos sie dzieje w tej kwestii. :>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez zzYxx 29 maja 2013, 22:19
lubudubu napisał(a):Dziekisylvek za cenne info. O glutaminianie slysze juz dobre kilka lat. Ale chyba nie ma obecnie niczego dobrego na rynku co by istotne wplywalo na jego poziom w mozgu? slyszalem o ketaminie ale to chyba cuda zarezerowane dla osob z ciezka deprecha.

Plytki sen i wybudzenia sie. Niby spie a jednak jakbym czuwal. Czuje tutaj jeszcze wplyw ssri. Na nich sen mialem naprawde do bani.


Dobre combo metylo+naltrexon plus cos co by na glutaminian oddzialywalo:). Tylko nie wiem co.

-- 29 maja 2013, 20:14 --

http://en.wikipedia.org/wiki/LY2140023


Cos sie dzieje w tej kwestii. :>



Jeżeli chodzi o układ glutaminergiczny, to w III fazie testów (ostatniej) jest lek o nazwie Bitopertin. Jest inhibitorem zwrotnego wychwytu glicyny. Jeżeli testy okażą się pozytywne (co się stanie prawie na pewno) to w 2014 roku mamy pierwszy lek o takim profilu działania. Więcej info: http://www.roche-trials.com/resultsByProductGet.action?productName=bitopertin
The Walking Dead.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
464
Dołączył(a)
21 cze 2012, 13:54

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 maja 2013, 22:25
To jest nadzieja;). Dla naszych schorowanych mozgow. Zawsze to cos innego....co moze zadzialac tam gdzie nic do tej pory nie dzialalo:>


In a Phase II proof-of-concept study patients on RG1678 experienced a significant improvement in the change of the Negative Symptom Factor Score from baseline within 8 weeks (from -4.86 in the placebo group to -6.65 in the treatment group, p<0.05, per-protocol population). In addition, 83% of patients on RG1678 described an improvement of negative symptoms on the CGI-I1 vs 66% on placebo (p<0.05, per-protocol population).[3]

Takie rzeczy ciesza. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez zzYxx 29 maja 2013, 22:35
Wiesz, ja jeszcze mam dużo rzeczy do wypróbowania ale zapewne się nie sprawdzą. Możliwe, że coś jest na tym świecie, co mogłoby raz dwa poprawić nasz stan, a nikomu jeszcze do głowy nie przyszło, że to "coś" może być tym kluczem do wielu schorzeń, nie tylko naszych dolegliwości. Ciągle mi mówią, że nie ma tej "magicznej pigułki", która by wszystko załatwiła. Okej, ale ja nie mam żadnych nierozwiązanych konfliktów czy Bóg wie czego jeszcze. Wszystko wokół mnie jest w normie. Poza tym, nie oczekuję od samych leków ozdrowienia - staram się coś robić, angażować umysł, jednak na razie bez skutku. Że musiało nas się to uczepić.
The Walking Dead.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
464
Dołączył(a)
21 cze 2012, 13:54

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 maja 2013, 22:43
Ja taki zmulony bylem od dziecka wiec nie wiem jakie wtedy mialbym miec konflikty. A to wszystko ciagnie sie do dzis. Anhedonia, inteligencja emocjonalna na poziomie bakterii w stawie, wiecznie nieogarniety, slaba pamiec , brak potrzeby przebywania z ludzmi. Trudnosc w okazywaniu emocjii. Ojciec jest podobny wiec mysle ze po prostru wszystko odziediczylem w genach. SSRI/Snri nie dzialaja w tej kwestii nic a nic. Jedynie likwiduja lęk i zobojetniaja na wszystko. (wyjebane mam na nich ze jest jak jest a jest zle). Temu trzeba probowac ze wszystkim a te nowiny u gory zawsze daja jakos tam nadzieje. Oczywiscie ze leki to nie wszystko , ze trzeba tez samemu cos probowac. ale powiedzcie to osobie z objawami negatywnymi schizofrenii. Jej moze nawet nie w glowie "probowanie". Chcialbym zeby byl gdzies"ten klucz" do zamka ktory po otwarciu uwolni z pęt ten umysl i pozwoli życ pelnia zycia jak inni. hee...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez sylvek 04 cze 2013, 15:59
pytanie do lubudubu

Brałeś już naltrekson? Jak tak to napisz jak się po nim czujesz. Ciekawy jestem czy moze mieć jakikolwiek wpływ na anhedonie.

pozdro i trzymaj sie
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
14 mar 2013, 18:28

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 04 cze 2013, 16:13
Jeszcze nie ale jak zaczne brac dam znac.elo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez Golden_Queer 29 sie 2013, 00:54
To forum zaczyna przypominać forum dla narkomanów ^^

A czy żałuję, że brałem leki...? Nie, bo to było ciekawe doświadczenie, ale w tym momencie, kiedy próbuję je odstawić (a jest to m.in. stary klasyczny neuroleptyk w małej dawce) mam poczucie, że chyba robi mi się dyskineza późna i to mnie przeraża. Oczywiście nikt nie ma pojęcia, co się wydarzy po odstawieniu, jakie objawy się pojawią, jakie uczucia, jakie zaburzenia, a miałem ich tyle, że naprawdę nie mam pojęcia, co będzie i moja lekarka też nie ma pojęcia. Dlatego radzę Wam z dobrego serca: nie liczcie na to gówno, liczcie na siebie, zmieniajcie siebie (i swoje życie) sami, a nie przy pomocy leków.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez anna.anakaia 29 sie 2013, 01:14
Nie żałuję, że biorę regularnie leki i przestrzegam zaleceń odnośnie dawek.
Kiedyś kombinowałam, robiłam sobie wakacje lekowe i nie wyszło mi to na dobre.
anna.anakaia
Offline

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez Gojira 29 sie 2013, 06:28
Nie żałuje, ze się leczę, dołuje mnie jedynie to, ze nieskutecznie. Zal mi lat na eserajach, kiedy moje libido było ujemne, a zainteresowania i pasje gdzieś znikły.Teraz już nigdy się nie dam wpakować w SSRI.
Lexapro 20 mg
Ketrel 300 mg
Lamitrin 100 mg
Lyrica 150 mg
Suplementy: L-ornityna, Resweratrol

leki-nietypowe-dzialanie-prosze-o-pomoc-t44802.html
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
12 maja 2013, 22:07

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Chada 03 maja 2014, 12:13
Ja żałuję bo ich nie znoszę nawet bardziej niż samego siebie.Ratowałem się wszystkim czym mogłem, sportem,dziurawcem,ziołami,alkoholem czym się dało.Pewnie gdybym nie zaczął brać bym tu z wami nie pisał.Co nie zmienia faktu że one i tak mnie nie wyleczą do końca mimo że biorę i tak czuję chorobą raz mniej raz bardziej.Czasem jakby wcale nie działały.Leki były dla mnie wielkim szokiem :cry: Wcześniej nawet przy złamaniach,grypie,po operacji nie chciałem brać dużo przeciwbólowych.Nie chciałem się faszerować.Aż przyszedł czas że ponad 4 lata się faszeruję największą chemią co ryją mi banie i cały organizm...Marzy mi się życie bez nich.Czasem żałuję ale chyba nie miałem wyjścia...Wegetacji c.d

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez ala1983 03 maja 2014, 12:30
Chada napisał(a):Ratowałem się wszystkim czym mogłem, sportem,dziurawcem,ziołami,alkoholem czym się dało.

A psychoterapią próbowałeś się ratować?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez devnull 04 maja 2014, 17:58
Ja niby żałuję, ale bez nich dawno bym nie żył albo skończył w więzieniu.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez Dark Knight 04 maja 2014, 19:22
Ja żałuje że przez tyle lat żaden lek się nie sprawdził i jak w końcu znajdzie się jakiś lek który działa to szkoda mi tylko tych lat próbowania każdego leku na daremno
Offline
Posty
835
Dołączył(a)
02 paź 2012, 17:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do