Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 06 sty 2011, 01:01
jestem już prawie zdecydowana, postanowiłam, że zapiszę się do psychiatry i poproszę o leki. po dzisiejszym dniu doszłam do wniosku, że NAPRAWDĘ muszę coś z tym zrobić, bo to będzie trwało do końca mojego życia...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 sty 2011, 03:22
A ja nie rozumiem jak ktokolwiek może ryzykować utratę uczuć, emocji, istoty społeczeństwa z powodu nieszczęśliwej miłości... Chyba najgorsze cierpienie jest lepsze od nie czucia niczego. Sama bałam SSRI i wiem jak to wyglądało, w tamtych czasach chyba nawet śmierć najbliższych by mnie nie wzruszyła. Rozumiem leczenie depresji, nerwicy, ale miłości? Nigdy tego nie zrozumiem, mimo że sama miałam złamane serce.
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 06 sty 2011, 12:57
ciekawe jak długo trwała Twoja nieszczęśliwa miłość? u mnie trwa to już ponad 4 lata, nie jestem w stanie zakochać się w kimś innym, pracuję z tym człowiekiem, widuję go na co dzień i nie potrafię przechodzić obok niego obojętnie po tym, co między nami było. wściekam się, dostaję jakiejś agresji i muszę się bardzo powstrzymywać, żeby nie pójść do jego gabinetu i nie robić mu scen. a kilka razy miało już to miejsce... zdaję sobie sprawę jakie to beznadziejne, ale w chwili jak jestem w pracy i go widzę, to ja mam zupełnie inny tok myślenia, przypomina mi się wszystko, jak mnie wykorzystał, jak wykorzystał moją naiwność, a teraz nawet się do mnie nie odezwie w ciągu dnia. po prostu mam wielką ochotę zniszczyć go, zniszczyć jego życie tak jak on zniszczył mnie. jakbym spotkała gdzieś jego kobietę, jestem pewna, że wszystko bym jej opowiedziała i to ze szczegółami... niech on też trochę ma kłopotów w życiu...

dlatego uważam, że leki mogłyby mi pomóc, właśnie OBOJĘTNOŚĆ bardzo by mi się przydała, bo inaczej naprawdę popełnię jakąś głupotę...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez linka 06 sty 2011, 13:07
Ja uważam, że w tym wypadku to raczej pomogłaby dobra terapia a nie leki.... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 sty 2011, 14:21
lady_destroy przepraszam Cię, chyba za ostro zareagowałam, ale dla mnie SSRI to naprawdę wielkie niebezpieczeństwo i ostateczność. Moja nieszczęśliwa miłość - przez trzy lata spotykałam go codziennie, przez kolejne parę lat żyłam z bólem w sercu i robiłam głupie rzeczy których żałuję. Uleczyła mnie dopiero terapia.
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 06 sty 2011, 19:24
nie musisz mnie przepraszać, nie uważam, że zareagowałaś ostro, ale czemu uważasz, że leki SSRI to wielkie niebezpieczeństwo i ostateczność? przyznać muszę, że akurat ja zapewne znam się najmniej, bo nigdy nie brałam leków tego typu...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 sty 2011, 20:19
To dobrze, myslałam, że Cię uraziłam, chyba jestem przewrażliwiona ostatnio. :?
Nie są niebezpieczne dla każdego, mówiłam o własnych przeżyciach. Przez prawie trzy miesiące miałam wrażenie jakby ktoś mi skradł duszę. Byłam, istniałam, ale tylko fizycznie. Zniknął niepokój i lęki, to prawda, ale zniknęła miłość, czułość, przywiązanie. Spotykałam się z ludźmi, których kocham, rodziną, przyjaciólmi, ale raczej wiedziałam, że są mi bliscy niż to czułam. Dla mnie to był koszmar. Jakbym znajdowała się za jakimś murem odgradzającym mnie od wszystkiego i wszystkich. Kiedy odstawiłam leki i wróciły uczucia, to było jakbym obudziła się z długiego, koszmarnego snu.

Żebyś mnie dobrze zrozumiała - nie jestem przeciwniczką brania leków, szczególnie przy depresji czy nerwicy, czasami jest to wręcz konieczne, ale musisz się zastanowić, czy ryzyko nie jest zbyt wielkie. Naprawdę polecam terapię. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez LonLuvois 09 sty 2011, 22:25
lady, ja myślę, że bardziej by Ci się przydał stabilizator nastroju typu lamotrygina, depakine itp.
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
20 gru 2010, 17:06

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 09 sty 2011, 22:34
kurczę, kompletnie się na tym nie znam, jakieś stabilizatory, antydepresanty, benzodiazepiny... co to są te stabilizatory i czym się różnią od antydepresantów? jakie mają skutki uboczne?
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez LonLuvois 09 sty 2011, 23:43
Są to leki przeciwpadaczkowe, stosowane w psychiatrii do stabilizacji nastroju u osób z CHAD czy BPD. Trochę mają działań niepożądanych, ale to zależy od konkretnego leku.

Benzodiazepiny se daruj ;)
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
20 gru 2010, 17:06

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez kasia12 18 sty 2011, 23:31
absolutnie nie leczą, antydepresanty mogą wręcz zabić uczucia, są bardzo szkodliwe
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
31 maja 2010, 19:09

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez LonLuvois 19 sty 2011, 17:20
absolutnie nie leczą, antydepresanty mogą wręcz zabić uczucia


Sama sobie przeczysz.
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
20 gru 2010, 17:06

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez lady_destroy 23 sty 2011, 00:10
no właśnie ja też mam takie wrażenie, że koleżanka sama sobie zaprzecza ;) skoro zabijają miłość, to jednak leczą? pomijając już fakt skutków ubocznych leków, to omówmy tę kwestię leczenia tej nieszczęśliwej miłości oraz spłycenia uczuć. ja to rozumiem tak: w przypadku, kiedy ktoś jest w normalnym szczęśliwym związku, a musi brać leki SSRI z powodu powiedzmy nerwicy i wskutek przyjmowania tych leków partner stanie się obojętny dla tej osoby to wtedy działanie SSRI jest negatywne. a jeśli dana osoba jest samotna, nieszczęśliwie zakochana, ta druga strona tych uczuć nie odwzajemnia, a wręcz zabawiła się tylko tą osobą, to w takim przypadku jak leki wpłyną na to, że "obiekt westchnień" stanie się obojętny, to działanie SSRI jest lecznicze. ja naprawdę MĘCZĘ się z tym już długi czas, widuję tę osobę na co dzień, nie panuję nad sobą, robię z siebie idiotkę, szukam pretekstów do kontaktów, a gość mnie zlewa brzydko mówiąc. a po tym, co było między nami wcześniej nie potrafię pogodzić się z "porażką" i odrzuceniem... nie umiem zakochać się w kimś innym, mam pewnego rodzaju obsesję. i wy tu twierdzicie, że ja chcę się porwać z armatą na komara???
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: Czy leki antydepresyjne leczą nieszczęśliwą miłość?

przez miki74 23 sty 2011, 02:24
lady_destroy napisał(a):doszłam do wniosku, że NAPRAWDĘ muszę coś z tym zrobić, bo to będzie trwało do końca mojego życia...

Do końca życia to raczej nie, ale z pewnością kilka lat młodości to może Ci gość zabrać. Czemu jeszcze nie byłaś u tego psychiatry?
miki74
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do