Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

Avatar użytkownika
przez aree1987 06 gru 2010, 22:05
coma napisał(a):aree1987,

Poza tym umawialiśmy się, że to nie hyperreal, więc nie sugeruj żadnych leków :roll:


Ale on tak bezczelnie prowokuje. :)
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez Wujek_Dobra_Rada 06 gru 2010, 22:06
montechristo napisał(a):
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):No oki:) Ja widze u siebie bardzo niebezpieczną tendencję. Leki działają wybitnie, czuję się świetnie. Ale ciągle mi mało :(.

Korba, P.S. Taki avatar może być? ;P



Wujek - moje zdanie znasz. ,,Kęcą" Cię leki opoidowe - jak byś trafił na palona heroinę - to na 100% lecisz...
I jak nie masz farta kończysz na kompocie

Sorry że tak prosto z mostu - ale mówie to na podstawie swoich doświadczeń


Być może. Ciesze się, że nie mam dostępu do helu...

[Dodane po edycji:]

aree1987, Kto prowokuje? Myślisz, że bym zakładał ten temat nie wiedząc co to kodeina ?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 06 gru 2010, 22:15
harpagan83, Wkońcu też jesteś czarny, jak Michael Jackson

Wujek_Dobra_Rada,
ale w przeciwieństwie do niego zapodaje okazjonalnie trawke :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

a opiaty to najgorsze gówno brown najbardziej. Bleeeeeeee.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez TAO 06 gru 2010, 23:00
Korba,

no to po to są terapeuci... aby tej traumie ulżyć, są też preparaty ziołowe, ale jak się zaczyna z grubej rury to nic dziwnego że nie działają. Oto powód dla którego nie lubię psychiatrów, bo to najpierw lekarze od pieczątki i recept a potem od umysłu.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez Wujek_Dobra_Rada 06 gru 2010, 23:15
Terapeuci to jest banda szarlatanów. Bezproduktywne dojenie kasy od ludzi z problemami. Działanie ich ''leczenia'' pewni polega na tym, że skoro wydaję 100 zł za godzinę, to musze mieć lepszy humor. W dodatku banda darmozjadów nie poczuwających się do odpowiedzialności za stan ''pacjenta'' (raczej klietna). Co niektórym wyrządzą tylko więcej szkody niż pożytku. Ale nie o tym wątek.
Lekarze wypisują lekką ręką recepty. To fakt. Zresztą pacjenci też nie są święci. Jeśli nie podoba się diagnoza i kuracja, od lekarza X, to sobie pójdzie do lekarza Y. Zawsze też można iść do lekarza Z, który już napewno dostosuje się z lekami do ''wymagań'' pacjenta.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez TAO 06 gru 2010, 23:19
Wujek_Dobra_Rada,

No kurna nie da się ukryć, prawdę prawisz... po dobrego terapeutę bywa ze świeczką...
Ale jest też tak, że jak się chce to i u najgorszego można wziąć coś dla siebie.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez _Pete_ 06 gru 2010, 23:24
Wujek jak masz problem z rekreacyjnym zażywaniem leków to znaczy, że masz źle dobrane antydepresanty. Chodzi mi o to, że póki nie będziesz się czuć naprawdę dobrze na AD, to nadal będziesz mieć duże ciśnienie na rekreacyjne branie.

Jak staniesz na nogi to problem z nadużywaniem substancji psychoaktywnych powinien się przynajmniej zminimalizować. No chyba, że czegoś nie wiem i jesteś tak w to wjebany, że bez tego kompletnie nie funkcjonujesz.
_Pete_
Offline

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

Avatar użytkownika
przez Korba 07 gru 2010, 11:02
Po pierwsze proszę się odpalantować od MJ-a. To wcale nie jest śmieszna historia.

Po drugie nikt nie zaczyna z grubej rury..... Są tacy, którzy brali leki ziołowe, gdy mieli -naście lat.... Dawno się uodpornili, latami brali psychotropy, cierpieli na ostrą bezsenność, mieli jazdy, których naprawdę nie da się ogarnąć nawet po kilku miesiącach psychoterapii. Proponuję, aby się nie wypowiadać z pozycji mądralińskiego, jak się w tym nie "siedziało". Bo moim największym marzeniem jest uwolnić się od leków. Lecz póki co nie mogę. I póki co nie jestem momentami w stanie strawić rzeczywistości i dlatego w nie uciekam.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez coma 07 gru 2010, 11:03
Korba napisał(a):Proponuję, aby się nie wypowiadać z pozycji mądralińskiego, jak się w tym nie "siedziało".


:great:
coma
Offline

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

Avatar użytkownika
przez linka 07 gru 2010, 11:09
Nie baliście się nigdy?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez kasia000 07 gru 2010, 16:05
ja ze strachu przed kolejną bezsenną noca jak byłam w maga bezsenności nakręcona jak spirala,łykałam lerivon chloprptixen i stilnox a wcześniej piwo wypiłam ,żeby zmaxymalizowac zadziałanie leków..to jest okropne-na szczęscie krótko tak robiłam
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez TAO 07 gru 2010, 18:01
Moim zdaniem to pewni ludzie maja do tego skłonności a inni nie.
Próbowałem różnych rzeczy w życiu, łącznie z dragami podawanymi nie tylko doustnie.
Nigdy mnie to nie rajcowało... wręcz przeciwnie, brak kontroli nad ciałem, ba niemożność załatwienia podstawowych potrzeb...jakaś kicha.
Z alkoholem też... pijałem kiedyś dla towarzystwa... ale błędnikowe kłopoty i późniejszy kac były nie do zniesienia. Uznałem je za niewarte, poza tym tylko dobrze zmrożona wódka mi wchodziła...
Pyfffko a i owszem, dobra winiawka... why not.
Jest jeden wyjątek... ale to też muszę mieć nastrój... chmmm lubię raz na jakiś czas poobcować z ziołem ;)

Co mi się spodobało, to jak mój syn sobie w maturalnej klasie pozwolił na lampkę rumu z ludźmi z klasy, co później oparło się o dyrektora szkoły, który zrobił im wykład że alkohol jest 70% bardziej szkodliwy niż THC. :yeah: Jak mi to synuś powtórzył to odpadłem... To jest Dyro przez duże D
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

Avatar użytkownika
przez Korba 07 gru 2010, 18:22
linka, w danym momencie nie... jak desperacko pragniesz zasnąć po kolejnej bezsennej nocy albo tak mocno chcesz uciec przed silnymi emocjami, z którymi sobie nie radzisz... nie myślisz o tym.
parę razy się wystraszyłam - ale później. lecz wyciąganie nauczek ciężko mi idzie. raz - mam skłonności do uzależnień, 2 - do ryzyka, 3 - do autoagresji, a to wszystko wynika z mojego zaburzenia - bynajmniej nie tłumaczę się nim. wiem, że trzeba nad tym pracować i robię to na psychoterapii, ale ta praca to umysłowy kamieniołom....
staram się to kontrolować. już jedną dziedzinę niebezpieczną dla zdrowia wyeliminowałam. zostało mi jeszcze kilka....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Zażywanie ''rekreacyjne'' leków...

przez coma 07 gru 2010, 18:45
linka, Nie boję się, chęć ucieczki jest tak silna, że nie zważam na konsekwencje.. Na pewno nie boję się o siebie, kiedy człowiek chce się zniszczyć nie myśli o tym czy wysiądą mu nerki, serce, czy wątroba. Nie martwi się tym, że może się nie obudzić…
coma
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do