WORTIOKSETYNA (Brintellix)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wortioksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
4
27%

Nie
6
40%

Zaszkodziła
5
33%

 
Liczba głosów : 15

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez miko84 01 lis 2014, 17:40
Dottie gdzie to wyczytałaś? Na wikipedii? Wikipedia to jest miejsce gdzie jest sporo prawdziwych rzeczy które mają swoje źródła w badaniach, ale jest też sporo rzeczy które można napisać bez podawania źródła wiedzy.

Jak by zgłębić każdy z leków psychiatrycznych to do wszystkich można by coś "przyczepić. Weźmy te kości i wpływ na nie leków z grupy SSRI:

"Selective serotonin reuptake inhibitors inhibit human osteoclast and osteoblast formation and function"

"Dane te pokazują, że SSRIs w różny sposób mogą hamować funkcje komórek kości przez apoptozę. To może wyjaśniać mechanizmy utraty masy kostnej z przewlekłego stosowania tych leków."

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23260229

Co do szpiku kostnego i mirtazapiny oraz mianseryny to mogą one rzadko powodować agranulocytozę, której źródła upatruje się w zahamowaniu funkcji szpiku kostnego. Ale są to bardzo rzadkie przypadki (chyba częstsze przy stosowaniu mianseryny).
miko84
Offline

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez Dottie 01 lis 2014, 18:59
miko84 - Jak znajdę ulotkę od Mirtoru, to jeszcze raz poczytam co tam jest napisane.
Jeśli chodzi o wpływ tych leków na kości, to np. w ulotce Brintellixu jest napisane: "U pacjentów przyjmujących leki tego typu obserwowano wzrost ryzyka złamań kości"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
18 sie 2014, 22:14

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez Pablo5HT1 01 lis 2014, 19:52
Dottie,
Źle zrobiłas, ze wróciłaś do Tranxene z Wenlafakyny, trzeba było odsypywać te kulki i brać małe dawki jeszcze ze 2-3 tygodnie.
A poza tym clorazepat ma bardzo długi okres półtrwania, nawet do 100 ha ( jego czynny metabolit). Oznacza to ni mniej ni więcej, że zażywając lek dwa razy w tygodniu już się uzależniasz, biorąc go co drugi dzień napewno jesteś uzależniona.
Offline
Posty
447
Dołączył(a)
28 lut 2014, 02:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez ladywind 01 lis 2014, 22:46
Pablo5HT1, tak odradzasz branie u ludzi leków benzo, tylko nie zdajesz sobie sprawy , że niektórzy bez tych leków, kiedy musza jeszcze iść do pracy, zmierzac się codziennie ze swoimi stanami psychicznymi , które to potrafia w ciagu godziny zmienic sie diametralnie, zdecydowali by się na sepuku.

Druga sprawa dlaczego te leki tak długo brałeś w takich dawkach? Ja wiem dlaczego, bo równie źle sie czułeś i nie miales innego wyjscia. Radzę się nie bawic w lekarza i nie odradzac komuś badz też nie namawiać, poprostu każdy ma inna sytuacje zyciowa i zupełnie inny próg wytrzymałości.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez Dottie 02 lis 2014, 03:05
Pablo5HT1 - Po pierwsze, niestety bardzo dobrze wiem czym jest uzależnienie i mam świadomość tego, że jestem uzależniona od benzodiazepin, więc nie musisz mi tego ciągle przypominać, bo mnie to tylko dołuje, a chyba nie chcesz mnie dobijać jeszcze bardziej...
Po drugie - Tranxene są w postaci kapsułek z białym proszkiem w środku (a nie żadnymi kulkami), który dość trudno byłoby mi odsypywać. Czasami dzielę na pół lub na ćwiartki Cloranxen, ale tak naprawdę niewiele mi to daje, bo tak małe dawki nie mają praktycznie żadnego działania terapeutycznego.
Chyba sam wiesz, że przy tak długim braniu organizm przyzwyczaił się już tak bardzo do tego leku, że nie mogę go sobie od tak rzucić, a w tym momencie detoks w szpitalu nie wchodzi w grę. Wierz mi, gdybym te kilkanaście lat temu wiedziała, że benzodiazepiny niewiele różnią się od narkotyków, to w życiu bym po nie nie sięgnęła. Myślę, że kiedyś na lęk wystarczyła by mi zwykła Hydroxyzyna, tyle że wtedy żaden lekarz mi jej nie zaproponował, tylko nastolatce na dzień dobry przepisano Nitrazepam, który dosłownie zwalał mnie z nóg, więc po nim Tranxene był dla mnie cudownym lekiem... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
18 sie 2014, 22:14

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez Kimek 02 lis 2014, 08:07
Moi drodzy to forum według mnie powinno służyć temu, aby ludzie wymieniali doświadczenia nt. leków tj. jakie mają skutki uboczne, jakie korzyści daje dany lek itp.
Według mnie doradzanie komuś typu "weź sobie odsyp, dosyp, bierz to z tym i tamtym" może naprawdę wpłynąć źle na niektórych.Szanowni forumowicze, przy cąłym szacunku, ale nie jesteśmy lekarzami, mimo, że czasami jak czytam niektóre posty to wiedza nt. składu leku itp jest ogromna.Tyle, że to tylko teoria.Nikt z nas nie może wziąść odpowiedzialności za drugą osobę.Lekarz w poradni wypisując receptę, wpisując przebieg leczenia w kartę podpisuje się pod tym wszystkim.

Naprawdę uwierzcie, że "grzebanie w lekach" może czasami jedynie zaszkodzić. Są przypadki, że jest np. weekend i człowiek zmniejszy sobie dawkę bo czuje, że jest bardzo duża, ale akurat po tym jedno czy dwudniowym zmniejszeniu nic się nie powinno stać.Zwłąszcza jeśli na drugi dzień udamy się do lekarza.I to wcale nie musi być lekarz psychiatra.Mi dawkę z 225 na 150 wenlafaksyny obniżyła lekarz rodzinna.Kobieta z wieloletnim stażem specjalista chorób wewnętrznych, ale posiada wiedzę na temat leków i ich działania nie małą i w razie oczekiwania na termin wizyty u psychiatry, można do takiego lekarza pierwszego kontaktu pójść.W razie czego są rónież przychodnie całodobowe jeśli jest jakaś nagła sytuacja.W ostateczności jest pogotowie ratunkowe, które bez żadnej łaski musi nam udzielić pomocy w nagłych wypadkach. Może trochn lek 6ę się tu zbyt dużo rozpisałem nt. schematu działania pacjenta , ale wiem, że niektózy nie zdają sobie sprawy czasami do czego mają prawo.

Wracając do Tranxene.Ja miałem dawkkę 5mg. Brałem ten lek w sierpniu przez tydzień i później go odstawiłem.Ładnie korygował sen , wyciszął na noc jednak przy moich odrealnieniach, dodatkowo mnie zamulał po przebudzeniu.I to dawka 5 mg , która wcale nie jest duża.Przez nieomal 3 miesiące radze sobie bez benzo, a naprawde miałem fatalne momenty.Benzo to lek, któy powinno się brac w ostateczności, alebo już naprawdę w bardzo silnm ataku lęku, paniki itd.

Byłem kiedyś na kapitlnym wykładzie nt. leków pewnego doktora psychiatry i uzmysłowił nam czym są benzodiazepiny. Od tamtej pory jestem wobec tej grupy leków szczególnie ostrożny.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
19 lip 2014, 09:03

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 02 lis 2014, 11:39
depresyjny098, pewnie sie da jakos, ja tylko napisalem ze tak pisalo na wikipedii, ze chorego na schizofrenie otacza pustka a chorego na depresje to wiadomo smutek.
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez alukard75 02 lis 2014, 20:58
ktoto chce? :papa:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
22 mar 2014, 19:50

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 05 lis 2014, 13:08
za pozwoleniem wtrącę swoje 3 grosze do dyskusji: przed SSRI miałem nerwicę i napady lęków, natomiast po leczeniu SSRI nerwica się zmniejszyła, ale w pakiecie dostałem...depresję.
Współczesna psychiatria to mówiąc kolokwialnie pudrowanie syfa, leczenie po omacku. To bardziej kult magii, szamaństwo i praktyki paramedyczne, z których za kilkadziesiąt lat ludzie będą pękać ze śmiechu, popuszczając przy tym spore dawki moczu...
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez depresyjny098 05 lis 2014, 13:27
Oczywiście. Dlaczego nie są robione rutynowo żadne badania obrazowe mózgu, skoro jest taka cienka granica między objawami negatywnymi schizofrenii, a depresji.? Myślę, że lekarze stwierdzają, że za dany stan np. depresyjny może odpowiadac małe stężenie seretoniny, więc w tym przypadku mogą byc skuteczne srii. Więc w tym jednym zdaniu mamy dwie niewiadome.
Offline
Posty
212
Dołączył(a)
31 sie 2014, 20:08

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez miko84 05 lis 2014, 19:41
Nie są robione bo by NFZ splajtował. Depresja to dziś prawdziwa epidemia.
miko84
Offline

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez Pablo5HT1 05 lis 2014, 22:42
Tańczący z lękami,
Ja kiedyś nie miałem wcale lęków, jedynie nerwice z zaburzeniami koncentracji, może klimaty lekkiego ADHD ale nie byłem nigdy przesadnie nerwowy. Lęków nabawiłem się przy leczeniu fluoksetyną- do dziś twierdze że lek ma niezły potencjał lękorodny. Wtedy psychiatra-konował nakazywał mi brać go dalej bo to tylko głupia "adaptacja" leku. Brałęm na siłę, lęki zostały, później się zaczęło branie benzo i uzależnienie od nich. Nikomu nie polecam mojej drogi z lękiem. Minęły lata a ja od tego wszystkiego takze dostałem deprechy, którą tak mi lekarze leczą, ze nie ma poprawy.
Jeśli juz się wogóle używa SSRI to na lęki prawdopodobnie dawki muszą byc o wiele wyższe niż zapisuje się ambulatoryjnie, tyle tylko, ze przy takim dozowaniu skutki uboczne są aż nazbyt nieciekawe.
Offline
Posty
447
Dołączył(a)
28 lut 2014, 02:56

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez depresyjny098 05 lis 2014, 23:03
miko84 ale mógłby taki lekarz zaproponowac. Przecież 600 zł to nie jest aż tak dużo. Jeżeli miało by to coś wnieśc, to myślę że nie jedna osoba by taki rezonanas magnetyczny zrobiła ( bo chyba tyle właśnie kosztuje). Myślę, że to bardziej wynika z przekonania lekarzy o własnej wszechwiedzy. Po co coś robic, przecież jestem mądrym lekarzem i wszystko wiem na podstawie wywiadu. Również czasami sobie myślę, że lekarze to mają w dupie tych pacjentów.
Offline
Posty
212
Dołączył(a)
31 sie 2014, 20:08

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez mio85 06 lis 2014, 00:32
Dlatego chcac robic sobie badania bron boze do psychiatry - nigdy cie nie skieruje bo ty przychodzac do niego sam stawiasz sobie diagnoze, tzn. lekarz potwierdzi ci, ze jestes chory psychicznie i juz nie ma co tu badac. Chyba nie bylo takiej sytuacji na swiecie, zeby psychiatra pobowal komus udowodnic, ze nie musi sie u niego leczyc bo jest calkowicie zdrowy psychicznie i szukal innych przyczyn zlego samopoczucia. Wiec z jednej strony zgadzam sie, ze psychiatrzy sa pseudolekarzami, ale do cholery widzac to nie zdawajmy sie na nich calkowicie - liczenie na badania od psychiatry jest naiwnoscia, przynajmniej w tym kraju i na te czasy. Ja najpierw zglosilem sie do rodzinnego, powiedzialem, ze zle sie czuje jestem oslabiony (ukrywajac informacje o lękach i myślach samobójczych), a ze inne objawy depresji sa bardzo podobne np. do cukrzycy, czy zaburzen tarczycy, lekarz stwierdzil ze najlepiej polozyc sie na oddzial i zrobic wszystkie badania - od rezonansu glowy, przez usg nerek, wątroby, ekg, eeg i analize krwi. W zyciu nie zdecydowalbym sie na leczenie psychiatryczne nie majac pewnosci, ze nie jest to jakas "normalna" choroba.
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 25 gości

Przeskocz do