Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

zzYxx

Użytkownik
  • Zawartość

    609
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

3168 wyświetleń profilu
  1. Ja biorę doraźnie. Jak brałem codziennie, to przestawała działać ¯\\\_(ツ)\_/¯
  2. No tak nie do końca z tym mieszaniem z MAO. Wygląda na to, że można. Z tymże lepiej obserwować ciśnienie. Bardziej bym się bał o łączenie z selegiliną. Stymulanty działają zwiększając dopamine i noradrenaline w ten czy inny sposób. Selegilina podbija te 2 neuroprzekaźniki jeszcze bardziej i może zwiększać skutki uboczne w postaci tachykardii i nadciśnienia (noradrenalina). Ostrożnie na sobie to przetestowałem i niestety sercu już zaczęło odwalać po dość niskiej dawce https://psychotropical.com/maois-and-cns-stimulants/ (w połowie strony można przeczytać o MPH) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4805402/
  3. O, forumowy majster powrócił. Miło. Ja niestety dalej nie doszedłem dlaczego MPH nagle przestało działać jak należy. Po niecałych 2 latach kontaktu z fenidatami (z przerwami) nagle w ciągu kilku dni jego moc spadła drastycznie, co jest dla mnie bardzo niekorzystne - leczę tym apatię i brak koncentracji z nią związany. Dziwne jest to, że jakoś w tym samym czasie dostałem objawów IBS-podobnych. 4 lata od tego momentu minęły i nadal nie wiem. Wchłanianie jest ok, tarczyca jest ok... Przerwa półroczna nic nie dała - tolerancja wykluczona. Teraz sprawdzam czy to nie wina łojotokowego zapalenia skóry na twarzy - takie stany zapalne mogą podobno obniżać poziom dopaminy. Ewentualnie enzymy wątrobowe wiadomo co strzeliło. Lekarze jak zwykle robią "pikachu face" i nie mają pojęcia czemu tak się stało. Dramat.
  4. Metylofenidat silnie zwiększa dopaminę, która z grubsza jest odpowiedzialna za stany psychotyczne. Jeśli osoba nie miała nigdy epizodów psychotycznych, czyt. nie ma schizofrenii, ani nie ma wykrytej schizofrenii u osób najbliższych, to ryzyko psychozy jest niskie JEŚLI MPH nie jest w ten sposób przyjmowane w ciągu (non stop przez kilka dni) bez snu w wysokich dawkach. Były próby leczenie objawów negatywnych w schizofrenii za pomocą stymulantów - nawet amfetaminy, która jest silniejsza niż MPH. Takie próby tylko w warunkach szpitalnych! Przy niskich dawkach raczej nic by się nie stało, ale bardzo łatwo przesadzić z dawką i wpaść w psychozę. Stymulanty są znane z wywoływania psychozy u nawet osób zdrowych (choć trzeba się postarać i bardziej dotyczy to amfetaminy, choć po MPH też się zdarzało).
  5. Wysokie ryzyko objawów psychotycznych mimo brania neurolepów.
  6. Ciekawe. U mnie jest wysokie prawdopodobieństwo insulinooporności (jeszcze nie robiłem badań). Nie mogę zgubić wagi, a zawsze byłem tą osobą, która może jest wszystko i nie tyje... I zastanawiam się czy tu może leżeć przyczyna zaniku działania wenlafaksyny i metylofenidatu - w końcu jest lipa z "paliwem".
  7. Ech. MPH na mnie zaczęło bardzo źle działać... Nawet niskie dawki powodują stan napięcia i czuję jakby mi umysł sparaliżowało... Prawdopodobnie indukuje reakcje "fight, flight, freeze" i u mnie jest niestety freeze... Tylko dlaczego - nie wiem. Być może mam zaburzenia lękowe. Dramat
  8. Koniecznie zrobić sobie EKG. Jeśli możliwe - pod wpływem Medikinetu.
  9. Na mnie już nawet 20mg na raz nie działa i pół roku przerwy nic nie dało. Nawet serce tego nie odczuwa.
  10. No właśnie u mnie pojawiło się to po kilku tygodniach dopiero, wraz z nadpotliwością... Zredukowałem dawkę do 40mg, ale nic jak na razie to nie dało...
  11. Czy jest możliwe, że paro powoduję drażliwość?
  12. Ktoś wyjaśni mi dlaczego czuję się lepiej DZIEŃ PO przyjęciu 300mg pregabaliny? Zmniejsza u mnie anhedonię i apatię. Gdybym się dowiedział jaki mechanizm za tym stoi, to może ta informacja by mnie naprowadziła na leczenie długofalowe (pregabalina nie nadaję się do tego).
  13. No nie powiem, że nie jestem zaskoczony. Nie spodziewałem się tego po SSRI. Zawsze byłem zdania, że zamulają i pogłębiają apatię. Jest niemalże pewne, że prędzej czy później przestanie działać - tak po prostu działa mózg. Ale to daje znak, że raczej nie mam schizofrenii prostej i być może mam szanse na normalne życie. Leki to loteria i tak naprawdę lepiej nie sugerować się ich mechanizmem działania.
×